-
Tomek
Hej
mam dylemat. Planowalem kupic cbr`ke na zblizajacy sie sezon. Ale wacham sie ze wzgledu na chec zaliczenia kilku dlugich tras. Napewno bede jezdzil po Polsce, moze uda sie wyskoczyc gdzies na zachod. Jak slyszalem, jazda na cbrze moze byc meczaca w dlugich trasach, jakie sa wasze opinie ? No i pasazer ma mniejszy komfort, problem z bagazami.
Mysle nad moto hmm... szosowo turystycznym ? Moze cos jak sv-ka? Nie ma to byc moto stricte turystyczne, wieczorami chetnie polatam po miescie. Szczerze mowiac nie bardzo mam jakies pomysly. Doradzcie cos. Budzet w granicach 12 tys.
pzdr -
Notturno SV
to ja odrazu napisze ze sv do turystyki we dwoje dobre nie bedzie pasarzer ma naprawde ciezki los, pozatym pochylona pozycja, solo i bez nadmiaru bagarzu oki, ale we dwoje nie polecam -
KLimek #99
-
Wojtek ...
Zależy o jaką ceberkę ci chodzi jeżeli np. o f4 to jeszcze idzie na niej coś pozwiedzać nie jest to typowy supersport a zakładając 10-12tyś to o taki motocykl ci pewnie chodzi. Choć wszystko zależy od człowieka ja np. z marszu w tamtym roku zrobiłem jednego dnia 700km no ale nie powiem dosyć ciężko jest zrobić taka trasę tym bardziej że nie goniłem na wariata, najbardziej dostaje się nadgarstkom, kręgosłup też odpowie po pierwszych 300km, tyłek też drętwieje, skurcze w nogach też się zdarzają:) no mi jakoś się udało zwiedzić pół polski na bladym ale do najmilszych wypadów bym tego nie zaliczył:) co do pasażera wiozłem kiedyś kolesia z tyłu ponad 250km miał 190cm wzrostu, w lusterkach widziałem jego kolana a po zejściu z moto nie mógł za bardzo chodzić z powodu podkurczonych nóg że o tylnym siedzeniu nie wspomnę chyba tylko zwykła deska była by mniej komfortowa. Z tego co ja ci mogę powiedzieć bo przetestowałem na własnej skórze to gsx750f śmigałem nim 3lata i w zasadzie bez żadnej awarii się obyło, są tanie w kupnie, części są szeroko dostępne nowe, zamienniki jak i używane na allegro. Silnik nie do skatowania, zapewnia dobrą dynamikę jego wadą a przynajmniej w moim modelu to paliwożerność. Po za tym za kierownicą jest spoko, większa część ciała opiera się na tyłku kierowcy a nie na nadgarstka, zawieszenie też daje radę w szybszym przemykaniu po winklach jedynie masa troszkę przeszkadza ale za to moto jest stabilne i nie buja nim. Osłona przed wiatrem mogło by być lepiej ale do 120 można spokojnie pomykać. Na pewno też bardzo dobrym moto jest vfr ale o opis musisz się zgłosić do kolegów śmigałem na niej ale zbyt mało aby powiedzieć coś konkretniejszego. -
-
Anonim
Ja do dalekich tras polecam GTR-a. Bardzo wygodnie się jedzie; jako pasażer też testowałem. No na miasto średnio się nadaje, ale po zdjęciu kufrów może i z tego coś będzie. Ponad 100 KM po odblokowaniu gaźników daje sobie radę. Silnik bardzo elastyczny, ciągnie od samego dołu. Osłona przed wiatrem i deszczem bardzo dobra, z otwarta szybką kasku można odwijać praktycznie do oporu. Taka najprzyjemniejsza prędkość podróżna wychodzi w okolicach 150-160 i spalanie we dwie osoby wychodzi do 7 l. Zawieszenie pneumatyczne, można sobie regulować pompką rowerową. Oryginalne kufry boczne (chyba 33 l) mieszczą po jednym kasku, a centralny to jak już się trafi przy zakupie; mi się udało 42 l, dwa kaski do niego wchodzą. Mój już jest trochę stary, ale cieszę się bezawaryjną jazdą od kwietnia 2009 (ponad 6 tys. km). Nie jest to może za popularny motocykl w Polsce, ale części mechaniczno-elektyczne pasują od innych motocykli kawasaki. Pozdrawiam. -
Hubert636
-
W końcu mogę coś napisać z własnego doświadczenie :D
Ja w zeszłym roku miałem Fazera z 99r. podejrzewam że te nowsze nie będą gorsze. Moja najdłuższa trasa za jednym razem to 964 km, chyba już nigdy tego nie pobiję; p Miałem tankbaga i 2 sakwy. Ja mam skoliozę (skrzywienie kręgosłupa) za szybko urosłem, więc ja jestem bardziej podatny na jakieś bóle pleców niż zdrowy człowiek. I najlepsze jest to że nic mnie nie bolało, nie łapały skurcze itp. Było serio super bosko. Myślę że już nigdy nie uda mi się zrobić takiej trasy z taką satysfakcją. A plecy zaczęły mnie boleć jakieś 50 km przed Warszawą już wracając. Ale to dlatego że przy jakiś 140 wpadłem w takie poprzeczne nierówności drogi. Jakieś 5 km później gdy te nierówności się skończyły plecy przestały boleć i już było ok. Więc polecam szczerze. Ale to była trasa w pojedynkę. Inną trasę około 850 km zrobiłem z kolegą gdzie on jechał ze mną tylko w jedną stronę więc około 450-500 km gdyż w jedną stronę jechaliśmy do dwóch miejsc i było dłużej. Nic go nie bolało, nic nie strzykało. Raczej we 2 wchodzą w grę tylko kufry plastikowe, sakwy raczej blokują miejsce na nagi dla pasażera; p
Co do CBR, w tym roku zmieniłem na RR, zrobiłem nią jak dotąd najdłuższą trasę 300 km i nic mnie nie bolało itp. Ale co to jest 300 km, nic; p W garażu gdzie ja ją stawiałem stała też F4i i jak na nią wsiadłem to różnica jest kolosalna. Ma bardziej turystyczną pozycję niż RR i jest na niej strasznie wygodnie. Nie jeździłem na niej tylko siedziałem :D W lato to nadrobię, ale myślę że jest to idealny sprzęt do tras i do polatania po mieście z kolegami. Pozd
PS: Wiem że jedno zdanie jest napisane 2x ale co tam; p -
Wojtek ...
Dokładnie pomiędzy RR a F4 jest kolosalna różnica w pozycji, dlatego jak napisałem wcześniej nad f4 zastanawiał bym się do dalszych wypadów bo nie ma tragedii chyba że na prawdę jesteś wygodny no to wtedy właśnie trzeba szukać coś w stylu gsxf, vfr, bandit, hornet, fazer.... -
Endi.
Ja też ze swojej strony mogę polecić fazera ... akurat też mam doświadczenia raczej ze starszym (bo mam tego '00). Na nowym pojezdzilem z godzinę, na jazdach testowych w salonie Yamahy. Wydaje mi się, ze to dobra propozycja, na Twoje wymagania.
Pozdawiam. -
see4
Z własnego doświadczenia mogę polecić Fazera - sam latam na 600, w pojedynkę z bagażem śmiało można w trasę jechać, jeżeli chodzi o jazdę z pasażerem to nie jest juz taki dynamiczny i czasem brakuje troszkę mocy żeby płynnie wykonać manewr. Pozycja wygodna, na trasie Ww-a Gdańsk bez przystanków nie odczułem większego zmęczenia - a jechałem z pasażerem. A i wieczorami po mieście można pośmigać. Pozdr.
-
Gabu
Mysle, ze w zaleznosci od proporcji trasa-miasto:
VFR - Fazer - F4i
Mnie na F4i boli prawy nadgarstek, ale nie wiem czy to od moto :|||; ) -
.::'Konrad'::.
-
JOGLE
Varadero 1000 np nie jeździłem ale motocykl chyba będzie w sam raz i bardziej uniwersalny. -
Mfalme
>KLimek #99 napisał
>V-strom? W koncu silnik od SV...
Ale do ostrzejszego "polatania" zostaje tylko 1000 - i silnik wspólny z dużym SV. Niemniej jednak w tej cenie niestety ani mały ani duży V-Strom nie wchodzą w grę :(
W tych granicach cenowych, to myślę, że raczej nie znajdziesz turystycznej maszyny z prawdziwego zdarzenia. Chyba że naprawdę stare. Pozostaje chyba tylko Bandit i Fazer, ze wskazaniem na tego pierwszego, bo ponoć do turystyki jest lepszy. Ja nie wiem, mówię, co słyszałem.
A te wszystkie CBRki jakie by nie były, włącznie z XX, to nie są motocykle turystyczne. Ja bym się nie odważył w takiej pozycji jak na tych motocyklach przejeździć więcej jak godziny. Ale ja akurat jestem nastawiony na wygodę. Nie mówię, że się nie da - jest wielu takich, co tak jeżdżą, ale to oznacza, że nigdy nie mieli styczności z takimi motocyklami jak V-Strom, Varadero, Tiger czy turystyczne Beemki :) -
>▒V-Told▒ napisał
>>KLimek #99 napisał
>>V-strom? W koncu silnik od SV...
>
>Ale do ostrzejszego "polatania" zostaje tylko 1000 - i
>silnik wspólny z dużym SV. Niemniej jednak w tej cenie
>niestety ani mały ani duży V-Strom nie wchodzą w grę :(
>
>W tych granicach cenowych, to myślę, że raczej nie
>znajdziesz turystycznej maszyny z prawdziwego zdarzenia.
>Chyba że naprawdę stare. Pozostaje chyba tylko Bandit i
>Fazer, ze wskazaniem na tego pierwszego, bo ponoć do
>turystyki jest lepszy. Ja nie wiem, mówię, co
>słyszałem.
>
>A te wszystkie CBRki jakie by nie były, włącznie z XX, to
>nie są motocykle turystyczne. Ja bym się nie odważył w
>takiej pozycji jak na tych motocyklach przejeździć więcej
>jak godziny. Ale ja akurat jestem nastawiony na wygodę. Nie
>mówię, że się nie da - jest wielu takich, co tak
>jeżdżą, ale to oznacza, że nigdy nie mieli styczności z
>takimi motocyklami jak V-Strom, Varadero, Tiger czy
>turystyczne Beemki :)
Raczej nie że nie mieli tylko wolą sporty lub te usportowione bo coś tam. Wygoda jest na ostatnim miejscu. Ja jak mówiłem przesiadłem się z Fazera na RR i doskonale czuję różnicę w wygodzie ale to jest dla mnie mało istotne. Fazer zrobił na mnie tak dobre wrażenie że chcę za rok, może za 2 kupić Fazera 1000 z tych najnowszych, oczywiście z używek; p
Myślę że warto dorwać jakiegoś kolegę z F4 aby dał się kajtnąć jakiś lepszy kawałek i zaryzykować jak się spodoba. Pzdr. -
JOGLE
-
>JOGLE napisał
> http://www.youtube.com/watch?v=iITo...
Ja to widziałem już dawno temu, i też brałem to pod uwagę gdy zdecydowałem się na RR. Jak ten koleś dał radę tyle to czemu ja nie dam rady podjechać nad morze czy w góry; p -
DeVeDe
szczerze to nie ma za duzego wyboru... fazer... sv-ka... chyba ze cos ciezszego to vfr-ka :) -
mazi !
>▒V-Told▒ napisał
>>KLimek #99 napisał
>>V-strom? W koncu silnik od SV...
>
>Ale do ostrzejszego "polatania" zostaje tylko 1000 - i
>silnik wspólny z dużym SV. Niemniej jednak w tej cenie
>niestety ani mały ani duży V-Strom nie wchodzą w grę :(
W tej cenie mozna dorwac R1100GS, tylko ten typ raczej nie podpasuje autorowi tematu :D
-
Gabu
>▒V-Told▒ napisał
>A te wszystkie CBRki jakie by nie były, włącznie z XX, to
>nie są motocykle turystyczne. Ja bym się nie odważył w
>takiej pozycji jak na tych motocyklach przejeździć więcej
>jak godziny.
Siedziales chociaz na np. F4i ?
Wsiadlem na nia z XJoty i mimo ze to wersja "sport" [cudzyslow bo do SPORT to jeszcze daleko] to spokojnie mozna duuuuzo dluzej niz godzine siedziec.
- Przeglądaj grona w kategorii Motoryzacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...

