MOTOCYKLE [10952]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Tomek

    Witam

    od dawna nurtuje mnie taki problem.

    Mozna kupic kask za 500 zl, mozna i taki za 2000 zeta. Pytanie, czy roznica w cenie jest podytkowana bezpieczenstwem kasku czy tylko dodatkami ? Jasne ze placi sie za blende, wentylacje, pinlocka czy wyciszenie. Ale czy jest roznica w bezpieczenstwie jesli bede mial kask za pare stow czy pare tys ? I to i to ma normy. Bede potrzebowal drugi kask, pytanie jaki kupic ? Oczywista sprawa ze zalezy mi na bezpieczenstwie tej drugiej osoby.

    Tak samo z kombi. Aktualnie mam skorzanego tshula za 1100 zl. Wg. mnie spisuje sie bardzo dobrze, wygodny, przewiewny. Pewnie zmienilbym zdanie jakby pojezdzil w alpinstarze czy dainese. Martwia mnie dosc slabe ochraniacze. I pojawia sie kolejne pytanie. Czy kupic kombi za 3 tys ( chyba w tej cenie znajde cos porzadnego ? ) czy moze dokupic porzadne ochraniacze i zamienic z tymi co mam teraz ? Dainese bedzie lepiej dopasowane i w razie wypadku ochraniacze nie przesuna sie ale czy warto zamienic na lepszy model ? Patrzac pod wzgledem bezpieczenstwa, kupowac cos za okolo 3 tys?
  • Jurgen

    Bezpieczeństwo kasków w dużej mierze zależy od skorupy. Skorupa wykonana jest z kompozytów. Kompozyty charakteryzują się tym że na ich właściwość oprócz składu, duży wpływ ma technologia wykonania(czyli doświadczenie wykonawcy i odpowiednie warunki pracy). Myślec ze po części za to się płaci.

    Normy ustalają jakieś tam minimum bezpieczeństwa które musi gwarantować kask. Od firm robiących kaski zależy, czy ich kask będzie znacznie bezpieczniejszy, niż zaleca norma, ale przez to np. cięższy czy tez będzie odwrotnie. Ciężko stwierdzić czy droższy kask z norma jest bezpieczniejszy niż tańszy z normą.
    Wydaje mi się ze jedyny nie niszczący sposób to poczytanie na temat składu skorupy itp.

    Na pewno sporo płaci się tez za napis na kasku.

  • KoChAm MoJą KaRoLiNkę :*:*:*:*

    chodzi tez o to ze drogie kaski mają atesty bezpieczeństwa które są bardzo drogie po prostu są wielokrotnie testowane na różne sposoby, tańsze kaski też są jakościowo dobre lecz nie mają właśnie takich przeprowadzanych testów itd... Tańszy nie znaczy gorszy tylko firma tańsza oszczędza a testowaniu kasków . oczywiście co za tym idzie gdy są robione testy to likwidują niezgodności i poprawiają owe kaski.tak jest ze wszystkimi rzeczami motocyklowymi
  • oscar

    A Nitro zdobylo komplet gwiazdek w SHARPie pomimo iz jest tanie... Wiec nie zawsze jest regula ze wraz ze wzrostem ceny rosnie bezpieczenstwo. :P
  • BIelas

    Kask dopuszczony do ruchu w europie w tym też w Polsce musi spełniać normę ECE 22 05. Z reguły spełniają. Testy odbywają sie nie tylko w czasie wprowadzania kasku na rynek ale też są wyrywkowe w trakcie produkcji. Wiec większość kasków spełnia minimalne wymagania danej normy, którą musi spełniać.

    W drogich kaskach płaci się za nazwę i jakość wykonania oraz za materiały i czasem za dodatki. Jakieś blendy, wyciszenia i tym podobne. Czasem sie zdarza tak że renomowana firma skorupy zamawia w tym samej chińskiej fabryce co jakiś tańszy produkt.
    Najważniejsza jest skorupa i to co pod nią siedzi czy styropian czy jakaś pianka. Często jest tak Kask musi spełnić normę wytrzymałości skorupy- w europie są miększe a USA są twardsze. No i tłumienie uderzenia w wyściółce.
  • Wiktor VFR

    >BIelas napisał

    Czasem sie zdarza tak że
    >renomowana firma skorupy zamawia w tym samej chińskiej

    nie sądze, renomowane firmy same produkują skorupy a nie zamawiają
  • Tomek

    ok. W takim razie takie pytanie, kask za 300 zloty spelnia minmalna norme, dajmy na to mozna walnac w nigo mlotkiem z sila 500 kg ( teoretyzuje ). Pytanie, czy kask za 2000 tez spelniajacy norme wytzyma uderzenie mlotkiem o sile 500 kg czy 1000 kg ? A moze to i tak nie ma znaczenia bo w wypadku nie wytrzyma kark i kregoslup, bez wzgledu na to, jak mocna jest skorupa ?

    a jak w przypadku kombi ? I tu i tu skora bydleca. Co myslicie?
  • BIelas

    >Tomek wrote:
    >ok. W takim razie takie pytanie, kask za 300 zloty spelnia
    >minmalna norme, dajmy na to mozna walnac w nigo mlotkiem z
    >sila 500 kg ( teoretyzuje ). Pytanie, czy kask za 2000 tez
    >spelniajacy norme wytzyma uderzenie mlotkiem o sile 500 kg
    >czy 1000 kg ? A moze to i tak nie ma znaczenia bo w wypadku
    >nie wytrzyma kark i kregoslup, bez wzgledu na to, jak mocna
    >jest skorupa ?
    >
    >a jak w przypadku kombi ? I tu i tu skora bydleca. Co
    >myslicie?

    Minimalne wymagania dla kasków w europie są takie same dla wszystkich. W teorii droższy kask powinien spełniać te normy z zapasem.
    Podejrzewam że uderzenie w kask z siłą 500 kg urwało by głowę albo przynajmniej kręgi szyjne by popękały.


    W przypadku kombi to już inna sprawa. Pytanie czy na tor czy na szosę?
    Ważna jest jakość skór oraz sposób ich łączenia, grubość no i oczywiście ochraniacze. Dopasowanie kombi zapobiega ich przesuwaniu się.
  • Snow ♥ moto

    Dobre kaski przechodzą serię testów wewnętrznych- bardziej rygorystycznych i mądrzej pomyślanych niż związane z normami ECE.
    http://www.smf.org/articles/mpn.htm...
  • Jurgen

    >BIelas napisał
    >
    > W teorii droższy kask powinien spełniać te
    >normy z zapasem.


    Trzeba liczyć się z tym, ze firmy optymalizują(pod względem wagi, wentylacji itp.) swoje kaski, wiec to ze kask jest droższy nie znaczy ze spełnia norme z zapasem.
  • Marcin Kowal(sky)

    >Tomek napisał
    >ok. W takim razie takie pytanie, kask za 300 zloty spelnia
    >minmalna norme, dajmy na to mozna walnac w nigo mlotkiem z
    >sila 500 kg ( teoretyzuje ). Pytanie, czy kask za 2000 tez
    >spelniajacy norme wytzyma uderzenie mlotkiem o sile 500 kg
    >czy 1000 kg ? A moze to i tak nie ma znaczenia bo w wypadku
    >nie wytrzyma kark i kregoslup, bez wzgledu na to, jak mocna
    >jest skorupa ?
    >
    >a jak w przypadku kombi ? I tu i tu skora bydleca. Co
    >myslicie?

    Te "droższe" są już ze skóry kangura (przeważnie), skóra ta jest podobno (nie testowałem :) ) dużo bardziej wytrzymała, niż bydlęca.
  • bartkiller

    W temacie o kaskach wrzuciłem link do ciekawego artykułu w tym temacie z wynikami różnych eksperymentów - nie mogę nie mogę niestety go znaleźć - wątek wygląda jakby zniknęły wszystkie wpisy między 2005 a 2009 :|

    W każdym razie jednym z wniosków z artykułu było stwierdzenie, że znakomita większość kasków, które mają atest przechodzą dużo trudniejsze testy wytrzymałościowe niż narzucane przez normy. Z tego by wynikało, że ceny powyżej pewnego pułapu wynikają już tylko z udogodnień (antifog, szczelność, wytłumienie, wywietrzniki i inne) oraz z logo producenta.
  • ~pirania

    przywiazanie do dobrze marketingowo lansowanych marek jest naturalne :) nie ma to jak lansik pod kolumNOM jak sie ma alpajnstarsa; )) prawda, że jesli chce sie miec z atestem to trzeba niezle za niego zabulić.

    co do kombiaka to w tamtym sezonie parę osob zrobiło na sobie testy TSHULa, niby kolo tysiaka ale wszystkim dupe ochroniło. jakos nie było większej różnicy..
  • Filip757

    >Tomek napisał
    >ok. W takim razie takie pytanie, kask za 300 zloty spelnia
    >minmalna norme, dajmy na to mozna walnac w nigo mlotkiem z
    >sila 500 kg ( teoretyzuje ). Pytanie, czy kask za 2000 tez
    >spelniajacy norme wytzyma uderzenie mlotkiem o sile 500 kg
    >czy 1000 kg ? A moze to i tak nie ma znaczenia bo w wypadku
    >nie wytrzyma kark i kregoslup, bez wzgledu na to, jak mocna
    >jest skorupa ?
    >
    >a jak w przypadku kombi ? I tu i tu skora bydleca. Co
    >myslicie?

    1. Siłę podajemy w niutonach (N).
    2. Kaski dobrej klasy mają ulec zniszczeniu podczas uderzenia i to jest ich przewaga nad badziewiem (energia uderzenia musi gdzieś zostać pochłonięta). Więc jeśli ktoś mówi, że miał dzwona i kask jest jak nówka tzn. ,że miał dużo szczęścia albo za słabo przywalił.
    3. I tak podczas wypadku liczy się w 90% szczęście ... i mamy na to wiele smutnych przykładów.

    BTW, kto gdzie i za ile produkuje to wiedzą tylko producenci... a my płacimy i tak głównie za markę i bajery.
  • BIelas

    >Filip757 wrote:
    >>Tomek napisał
    >>ok. W takim razie takie pytanie, kask za 300 zloty spelnia
    >>minmalna norme, dajmy na to mozna walnac w nigo mlotkiem z
    >>sila 500 kg ( teoretyzuje ). Pytanie, czy kask za 2000 tez
    >>spelniajacy norme wytzyma uderzenie mlotkiem o sile 500 kg
    >>czy 1000 kg ? A moze to i tak nie ma znaczenia bo w
    >wypadku
    >>nie wytrzyma kark i kregoslup, bez wzgledu na to, jak
    >mocna
    >>jest skorupa ?
    >>
    >>a jak w przypadku kombi ? I tu i tu skora bydleca. Co
    >>myslicie?
    >
    >1. Siłę podajemy w niutonach (N).
    >2. Kaski dobrej klasy mają ulec zniszczeniu podczas
    >uderzenia i to jest ich przewaga nad badziewiem (energia
    >uderzenia musi gdzieś zostać pochłonięta). Więc jeśli
    >ktoś mówi, że miał dzwona i kask jest jak nówka tzn.
    >,że miał dużo szczęścia albo za słabo przywalił.
    >3. I tak podczas wypadku liczy się w 90% szczęście ... i
    >mamy na to wiele smutnych przykładów.
    >
    >BTW, kto gdzie i za ile produkuje to wiedzą tylko
    >producenci... a my płacimy i tak głównie za markę i
    >bajery.

    Dokładnie kolega ma rację
  • Tomek

    czyli lepiej wydac na kask minium 500-700 niz 300 ? takie wnioski ? bede kupowal kask dla pasazerki a wydac 1,5 tys i kupic cos mega wygodnego ( pinlock, wentylacja ) to niechetnie. Jesli moge kupic cos za 600 i za 1,5 tys o takim samym poziomie bezpieczenstwa to wybiore cos tanszego a zinwestuje w kobinezon. Dobrze mysle ?



    A co z kombi ? czym sie rozni taki Beriki za 3200 zeta
    http://www.allegro.pl/item940439630...
    albo alpinestara za 2500 zl
    http://www.allegro.pl/item941809685...

    od Tshula za 1000 zl ?
    http://www.allegro.pl/item925901111...

    POMIJAM wygode, dyskutujemy o bezpieczenstwie. I tu i tu skora, nie mowmy o skorze z kangura, nie osiagalna dla mnie cenowo. Jedynie co mnie boli w tshulu to te plastikowe ochraniacze. Zamienilbym je na porzadne i byloby ok. Kombi na trase, na miasto. Chce pojezdzic po Polsce. Nie faworyzuje tshula, tylko w tym jezdzilem, pytam o opinie innych. Wg. mnie jesli cos sie stanie to nie bedzie wiekszej roznicy czy takie kombi czy takie, biorac pod uwage ta sama jakosc ochraniaczy. Jak wy to widzicie ?
  • BIelas

    Skóra czy nie skóra, o to jest pytanie??
    Może być tekstylny w zasadzie mocniejszy sie może okazać ale skóra zawsze jest fajniejsza. Jakoś do mnie bardziej skóra przemawia. Protektory można zmienić zawsze na jakieś inne lepsze lub gorsze to w zasadzie kwestia zasobności portfela.
    A może pomyśleć o spodniach i kurtałce osobnych.

    Te kombinezonki co pokazałeś różnią sie ceną i kolorami i logo producenta głównie i nieco fasonem. Można sie kłócić co lepsze ale przede wszystkim ma być wygodnie a później w miare bezpiecznie.
  • Tomek

    Aktualnie mam dwuczesciowego tshula. I mysle, czy kupic do niego porzadne ochraniacze na barki, lokcie czy pomyslec o kombi za 3-4 tys. Jak dla mnie tylko skora, wole sie pomeczyc w lato a czuje sie bezpieczniej. Szczerze mowiac nie zmnienialbym go bo jak mam wylozyc 3 tys tylko za wygode to nie warto. Jak dam 3 tys i bede bezpiecznijeszy to zrozumiem.

    Pytanie czy tshul + dobre ochraniacze czy sprzedac tshula i kupic cos za 3-4 tysiace, czy bedzie znaczna roznice w bezpieczenstwie.


    Kupilem buzera dainese za 1400 zl i szczerze nie widze wielkiej roznicy od buzerow za 500 zl. Stad moje pytania, czy warto placic za firme, logo, kolor czy moze kupic cos mniej znanego a ta kase inaczej spozytkowac.
  • BIelas

    Jak już było pisane wyżej. Każde jakieś coś co ma zapewniać bezpieczeństwo musi spełniać normę wiec często poziom bezpieczeństwa jest taki sam w ubrankach za 1000zł i za 500zł. Kwestią jest głównie marka za którą sie płaci i powiedzmy jakoś wykonania. Czasem jest też tak że owe coś spełnia potrzebne normy wytrzymałościowe ze sporym zapasem.
  • Anonim

    co do kombinezonow to te markowe od niemarkowych roznia sie nieco jakoscia. skora to skora, testowane ze arlen ness (2800,-) chroni dupsko podobnie jak czeski biker(1000,-), z tym ze i owy biker i padana(ok 1400,-) i ret bike i hein gericke w dosc krotkim czase zaczely sie miejscami sypac na szfach. w kombiaczach z gornej polki szwy sa podwojne i czesto dotakowo skora jest klejona. uznaje to raczej za kosmetyke, bo jak pisalem poziom ochrony jest podobny a te drobne sprucia nie wplywaja negatywnie na bezpieczenstwo.
| |

Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...



Fotki

Miejsca grona (0)