-
myszka-chan
Widze że dużo tu tematów związanych z musicalami (szczególnie dużo jest o Tańcu Wampirów), a jednak o tym musicalu nie było napisane ani słowa.
Les Miserables to jeden z najpopularniejszych musicali na świecie: grany ponad 20 lat na Londyńskim West Endzie, a ostatnio przywrócony na Broadway'owskie afisze.
W tym spektaklu grało dużo wspaniałych aktorów m.in: Colm Wilkinson, Patti LuPone, Terrance Mann, Michael Ball i Lea Salonga.
W Polsce musical miał swoją premierę w 1989 roku w TM im. Baduszkowej w Gdyni i był reżyserowany prze Jerzego Gruzę. W 2000 roku zdjęto go z afisza, a Cameron Macintosh podobno powiedział że jeśli jeszcze kiedykolwiek miałby dać licencję polakom na wystawienie "Nędzników" to tylko jeśli zdecyduje się na to Warszawa
:(.
Czy jest tutaj ktoś na tym gronie kto lubi ten musical podobnie jak ja? -
Nevermore
-
Martuśka:)
-
myszka-chan
-
-
La Esmeralda
Uwielbiam ten musical, byłam na nim w Gdyni i tamtejsze wykonanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. A trzech płyt z wersją oryginalną czasem słucham przez tydzień lub dłużej bez przerwy, aż moja współlokatorka się wścieka żebym juz zmieniła muzykę :D
Moja ulubiona postać to oczywiście Eponine za jej smutną i nieodwzajemnioną miłość i ciężkie życie. Jej główna piosenka "On my own" ściska za serce, a piosenka, kiedy umiera w ramionach Mariusa wyciska łzy ze mnie... podobnie zresztą jak moment śmierci Jeana Valjeana... piękny musical... strasznie chciałabym go jeszcze kiedyś obejrzeć na żywo. -
myszka-chan
>.:*Esmesia*: . napisała:
>Uwielbiam ten musical, byłam na nim w Gdyni i tamtejsze
>wykonanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. A
>trzech płyt z wersją oryginalną czasem
>słucham przez tydzień lub dłużej bez
>przerwy, aż moja współlokatorka się
>wścieka żebym juz zmieniła muzykę :D
>
>Moja ulubiona postać to oczywiście Eponine za jej
>smutną i nieodwzajemnioną miłość i
>ciężkie życie. Jej główna piosenka
>"On my own" ściska za serce, a piosenka, kiedy umiera w
>ramionach Mariusa wyciska łzy ze mnie... podobnie
>zresztą jak moment śmierci Jeana Valjeana...
>piękny musical... strasznie chciałabym go jeszcze
>kiedyś obejrzeć na żywo.
Oż ty szczęściaro....jak ja ci zazdroszczę...
Moimi ulubionymi postaciami są:
1. Jean Valjean
2. Javert ^^
3. Gavroche
4. Fantine
5. Enjorlas
6. Marius
7. Eponine
8. Mała Cosette (ta z wersji japońskiej wyjątkowo słodko śpiewa ^^)
8.
-
Anonim
ja miałam jedynie okazję usłyszeć kilka utworów z angielskiej wersji, i musze przyznać, ze sa piękne. szczególnie lubię "do you hear the people sing" -
Ja uwielbiam "Master of the House" :-)
A w wykonaniu Izy Bujniewicz i Kuby Szydłowskiego to już wogóle miodzio :-D -
fia
w do you hear the people sing dość pocieszająca jest ta polska wstawka. :D -
Nevermore
>marvellous (?) napisał
>w do you hear the people sing dość
>pocieszająca jest ta polska wstawka. :D
ale to tylko w 10th ann. concert:P -
fia
-
myszka-chan
"Wytęrz słuch to śpiewa lud, co nie chce żyć w niewoli znów..."
No Krzysztof Stasierewicz i Jerzy Jeszke to jedyne polskie akcenty w całym rocznicowym koncercie...mamy z czego być dumni, choć Jerzy Jeszke śpiewa po niemiecku :P -
Nevermore
>Królowa Zuzanna Łagodna napisała:
>No Krzysztof Stasierewicz
Krzysztof STASIEROWSKI (!) -
myszka-chan
-
I wanna cookie^^
ja kocham les miserables;)
no zresztą kto tego nie kocha..
jakże ubolewam, ze nie grają już w gdyni..
i że byłam na tym tylko raz kiedy jeszcze grali;(;(;( -
...
tez ubolewalam ze nikt nie poruszyl tematu nedznikow. w takim razie niech choc warszawa sie za to wezmie, skoro gdynia juz nie moze. strasznie bym to chciala zobaczyc na zywo. wesolych swiat! -
I wanna cookie^^
nom ja do wawy chętnie pojechałabym na Nędzników moich kochanych:D
i nadal płacze ze w gdyni tm upada coraz bardziej i nie tylko za LesMis tęsknię..;(
-
myszka-chan
>I wanna cookie^^ napisała:
>nom ja do wawy chętnie pojechałabym na
>Nędzników moich kochanych:D
>i nadal płacze ze w gdyni tm upada coraz bardziej i nie
>tylko za LesMis tęsknię..;(
>
No niestety przyznam ci rację...
TM Baduszkowej schodzi na dno...gdyby nie Chicago i Dracula to by już całkiem upadł. Dziwię się że właściciel teatru, wystawia tandety zamiast wspaniałych klasyków.
Połowa artystów stamtąd już uciekła, by grać w Waw-ie.
Byłoby fajnie gdyby znowu grali i Nędzników i Jesus Christ Superstar i Hair...wtedy na pewno przyciągnęli by mnóstwo widzów z całej Polski (a przy okazji przyniosłoby to trochę kasy, bo przecierz na jej brak się narzeka).
Swoją drogą byłoby równie fajnie gdyby ROMA wzięła się za wystawienie Nędzników; Kępczyńskiemu udało się z Grease, Miss Saigon, Kotami i Tańcem Wampirów...na pewno udałoby mu się równierz z Les Miserables.
-
I wanna cookie^^
Susie zgadzam się w 100% no nawet w 200 a dorzuce jeszcze niech wróci Sen Nocy letniej;(;(;(
oho no ale lata świetności mamy już za sobą i ostatnio stwierdziłam, zę czesciej jestem w romie niż w baduszkowej to się załamałam;(
pomódlmy się do bozi to nam wystawią Nędzników:) -
Nevermore
>Queen Susan ^^ napisała:
>Byłoby fajnie gdyby znowu grali i Nędzników i
>Jesus Christ Superstar i Hair...wtedy na pewno
>przyciągnęli by mnóstwo widzów z
>całej Polski (a przy okazji przyniosłoby to
>trochę kasy, bo przecierz na jej brak się
>narzeka).
oj, obawiam sie, ze nie wygladaloby to tak rozowo... Gdynia: 250 000 mieszkancow, Warszawa: 1 700 000 mieszkancow - liczby mowia same za siebie. fani musicali, ktorzy jezdza po calym kraju, to rzadkosc (nawet ci, ktorzy chcieliby jezdzic, nie zawsze maja ku temu mozliwosci)... wiekszosc widzow to jednak przypadkowe osoby, ktore ida do danego teatru, bo akurat jest blisko, bo spektakl jest rozreklamowany itd. upadek gdynskiego "Les Miserables" jest tego potwierdzeniem. prawdziwi wielbiciele byli zachwyceni i do dzis sie wspomina tamta premiere. skoro tak sie wszyscy zachwycaja, to dlaczego spektakl zbankrutowal? ano, Gdynia: 250 000 mieszkancow, Warszawa: 1 700 000 mieszkancow...
