-
Anonim
-
Anonim
znam i lubie zwlaszcza album Electro Glide In Blue
zwlaszcza te ambientowo-drum'n'bassowe kawalki
pozdro -
kapitan-sova
-
Grono.Net
a ja bym bardzo chciał kawałek my heart goes boom czy jakos tak. bardzo mi sie podoba a nie moge znalezc... da ktos na mejla? -
-
Anonim
-
Grono.Net
-
Alfa Alma
Ja zauważyłam Apollo 440 dopiero po 2 płycie, czyli "Electroglide in blue", ale kumpela posiada pierwszą i kiedyś mi pożyczyła. Trochę zniewieściały wokal, ale miodzio :-D -
kurten
Dla mnie apollo to jedna plyta. Electro Glide In Blue. jedyny album na ktorym stworzyli cos co mozna nazwac sztuka. reszta plytek to dla mnie niezobowiazujaca muzyka rozrywkowa. Czasem dziwie sie ze ten zespol bylo stac na nagranie czegos takie jak "electro...". kawalki takie jak vanishing point czy white man's throat naprawde poruszaja(te pokroju krupy czy carrera rapida to bym wywalil z tej plyty chociaz jak bylem szczylem to mi sie podobaly). "electro..." wpadlo w moje lapska jak jeszcze bylem w podstawowce i w sumie w jakis tam sposob mnie wyedukowalo(bo czego na tej plycie nie ma od ambientu przez d'n'b po quasi jazz), mam ogromny sentyment do tego albumu i wiele pieknych wspomnien z nim zwiazanych. huhu ale sie rozmarzylem. -
Zappa
-
saint
Apollo 440 to byl kiedys moj ulubiony zespol mialem 14 lat stereo kasprzaka i kasete bo kompakty byly w wtedy drogie, zaden z moich znajomych nie rozumial jak mozna bylo sluchac takiego czegos, ale mnie sie podobalo i a do płyty Elekto wracam zawsze z sentymentem. Co do zarzutu ze wydali tylko jedna plyte to moge sie no nie ma co ukrywac. Ale mozna tez powiedzie jedna ale za to Jaaaaaaakakaaaaaa!!!!!!!!!!!!! !!!
pozdrawiam -
Zappa
-
Anonim
a ja twierdzę, że pierwsza płyta apollo 440 jest jedną z niewielu płyt, które bez namysłu wzięłabym ze sobą na bezludną wyspę ; )
poza tym mordowałam ją w kółko na zimowisku w podstawówce ehehe
i ten zniewieściały wokal jest wręcz w sam raz w liquid cool czy film me, finish me off.
a don't fear the reaper w wersji tanecznej nie prowokuje wymiotów!
a jeśli chodzi o electro glide in blue to też wypas, ale już kompletnie nie ta sama muza; ) -
Grono.Net
-
Anonim
>Santiś napisał
>Apollo 440 to byl kiedys moj ulubiony zespol mialem 14 lat
>stereo kasprzaka i kasete bo kompakty byly w wtedy drogie,
>zaden z moich znajomych nie rozumial jak mozna bylo sluchac
>takiego czegos, ale mnie sie podobalo i a do płyty Elekto
>wracam zawsze z sentymentem. Co do zarzutu ze wydali tylko
>jedna plyte to moge sie no nie ma co ukrywac. Ale mozna tez
>powiedzie jedna ale za to Jaaaaaaakakaaaaaa!!!!!!!!!!!!! !!!
>pozdra
Normalnie rencami i nogami się podpisuję! Nawet te 14 lat się mniej więcej zgadza... A kojarzy może ktoś ich cover Oxygen? Była kiedyś taka płytka Odssey through Oxygene i tam był ten kawałem - miażdżąca perka, rozwalała imprezy. Niestety teraz nigdzie nie mogę tego znaleźć :/ Pomoże ktoś? -
Anonim
-
Czarny
-
Anonim

