- 1
- 2
-
Bartek
Wątek może się gdzieś przewinął, ale chyba jeszcze nie było tematu. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych polskich bendów. Potrafią bezkompromisowo przyłoić, bez wiochy i rozwijają się w dobrym kierunku. Kto uważa inaczej niech idzie sobie pogadać o techno albo na hydepark pogadać o sraniu i waleniu konia :) -
Kimu
-
Anonim
He! Kapela z mojego miasta... nie przepadam. Nie wiem czy jeszcze gra tam Adrian K. jak jeszcze jakies 3-4 lata temu.. ziomek chodził z siostrą w LO do klasy i trzeba powiedziec ze był niezle kopnięty miedzy uszami. -
Kimu
-
-
Grono.Net
slyszalem jak narazie jeden kawalek - zajebisty:]
szukam juz w sieciach sklepow (dc, slsk) gdzie by ta plytke wyporzyczyc:) -
Grono.Net
-
Kimu
siekiera w plecach,noż w brodzie oraz promujący singiel kawał gówna:P -
Grono.Net
-
Kimu
-
Grono.Net
-
Kimu
-
Bartek
http://www.faustagain.com jakby co -
Grono.Net
-
Kimu
-
Anonim
za metal.pl - mocno pocięty przeze mnie wywiad z Pyszorą:
Faust Again? To te młode chłopaki z Grudziądza? A jakże! Ostatnio odwiedzili studio, a nowy materiał jest całkiem niebagatelny. Skrótowo rzekłbym - napierdalaka i wydupiaka! A dalej to już niech sami powiedzą... (...)
Większość czytelników nie słyszała pewnie o zespole Faust Again. Napisz kilka słów o nim. Jak powstał, kto w nim jest i co w ogóle reprezentujecie? Wydaliście już jakiś materiał?
Zespół powstał około 3 lata temu. Od samego początku graliśmy w składzie Olek (gitara), Wojtek (gitra), Adrian (bass) i Marcin (wokal), a rok temu dołączył do nas Marek (perkusja). Początki, jak zawsze, były bardzo trudne. Przez długi okres czasu zmuszeni byliśmy do grania bez basisty [oj, Adrianek... pseudo: plecak-apteka :p - przyp. ja], nie przeszkodziło nam to jednak w tworzeniu materiału i sporadycznym koncertowaniu. Złożyliśmy całkiem sporą ilość kawałków, nie przetrwały one jednak próby czasu, jako że nasz styl wciąż ewoluował i odrzucaliśmy po drodze utwory, które przestawały być reprezentatywne dla naszej twórczości. Kiedy doszliśmy do wniosku, że dalsza progresja wymaga od nas zarejestrowania materiału, wzięliśmy sprawy w swoje ręce i rozpoczęliśmy pracę z komputerem, której uwieńczeniem było czterokawałkowe demo nagrane w 2001 r. Trochę rozeszło się tej płytki po świecie, ale ponieważ nie byliśmy zadowoleni z jej brzmienia, szybko zaprzestaliśmy dystrybucji. Przyszłość zespołu wiążemy raczej z nową płytą, którą nagraliśmy pod koniec listopada zeszłego roku. Jej tytuł brzmi "Seizing Our Souls".
(...)
Z tego co się orientuję, jest wśród was kilku wegetarianów [wegetarian!]. Jakie to ma dla was znaczenie i jak w związku z tym zapatrujecie się na takie rzeczy jak np. palenie zwierząt na koncertach?
Tylko Adrian i ja jesteśmy weganami, ale nie trzeba być żadnym obrońcą praw zwierząt, aby wiedzieć, że tego typu zachowania są po prostu nie na miejscu . Najczęściej tak właśnie postępują idioci, którym zależy na wzbudzeniu wokół siebie szumu i zainteresowania, nawet w tak tani i prymitywny sposób. Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że nasz zespół odcina się od tego typu bestialskich praktyk, a tym którzy je wykonują życzymy, aby kiedyś postąpiono z nimi dokładnie tak samo.
Jak myślicie, dlaczego na scenie metalowej takie rzeczy jak wegetarianizm czy w ogóle prawa zwierząt są tak zaniedbywane? Czy myślicie, że może nastąpić jakaś znacząca poprawa?
Tak jak wspomniałem wcześniej, scena metalowa wydaje się nie mieć jakichś konkretnych fundamentów ideologicznych (tu używam niestety uogólnienia, które z oczywistych względów nie odnosi się do całości). Najczęściej pojawiającym się w tekstach motywem jest atak na instytucje Kościoła i chrześcijan. Niektórzy uważają nawet, że nie powinno się łączyć żadnego przekazu słownego z muzyką. Jest to następstwem nihilistycznej postawy większości wykonawców i odbiorców ich muzyki. Nie mam zamiaru osądzać takiej sytuacji, każdy ma prawo do własnych poglądów. To, że ktoś nie je mięsa, o niczym konkretnym jeszcze nie świadczy. Oczywiście z mojego punktu widzenia lepiej byłoby, gdyby wegetarianizm i poszanowanie praw zwierząt było powszechne w jak najszerszych kręgach. Nie wiem, czy sytuacja o której wspomniałeś może się zmienić, zauważyłem jednak, że są na scenie metalowej ludzie zainteresowani sprawami wegetarianizmu. Kilku znam nawet osobiście.
[zawsze miałem wrażenie, że w Grudziądzu jest dziwnie dużo takich wegeta-zapaleńców... a to Front Wyzwolenia Zwierząt ktoś założy... a to paru kolesi zrobi sobie z tego kapelową ideologię...]
(...)
Dzięki za wywiad, pozdrawiam!
[reasumując... mi oni wydają się śmieszni] -
Bartek
-
Grono.Net
mi sie smieszni nie wydaja
smieszni by bylo gdyby umalowali ryje na czarno-bialo a na nogach i rekach mieli by pieszczochy z polmetrowymi cwiekami:D -
Bartek
No właśnie!
Albo jakby mieli wąsy i tlenione włosy z równo przyciętymi grzywami i bujnym dywanem na karku. -
Anonim
-
Bartek
- 1
- 2

