-
nowa lepsza oliwia
No-Man Together We're Stranger
Roger Waters Amused to Death
Pink Floyd The Final Cut
co typujecie? -
Arseniq
Dla mnie ever bedzie
Joy Division - Closer
jeszcze ze staroci
Bauhaus - Burning from the Inside
z nowszych Ashes Cropus Billa Laswella
moze jeszcze Coil - Music to Play in the Dark
i boska Diamanda (ale to w dalszej) -
tola t.
-
aaricia
Miles Davis ... KInd of blue... trzeci utwor... jest najbardziej smutny a jednoczesnie pocieszajacy. co tu duzo mowic, genialny. -
-
-=dżony_tomala=-
-
Anonim
nie lubiwe smutnych płyt za bardzo...
portishead...ale słyszałem smutniejsze tylko tytółów nie pamiętam...
Oliwia skoncz z tymi 'smutnymi' tematami bo zaczynam się o ciebie martwić; ) -
cocoshka
-
Basebox
hmmm smutne piosenki...
clawfinger - i guess i'll never know....
melancholijny noon z bleak output
troche coldplay tez jest smutny (szczegolnie na tej pierwszej plycie)
no a ostatnio to slucham smutnych amatorskich produkcji naszych polakow... w tym wykonawczyni co zwie sie liya... -
nowa lepsza oliwia
-
haloon
'surripere' autechrów (przynajmniej te pierwsze 5 minut zanim zaczyna sie kocioł - robi wrazenie ), a z calkiem innej beczki -> William Orbit "Barber's Adagio for a string" :> jakos tak na mnie to działa..... [] -
haloon
-
ianca
Arseniq - Closerem dolowalam si ekiedys skutecznie pol roku by po pewnym czasie dojsc do wniosku ze przestalo to na mnie w ten sposob dzialac.. moze inne plyty JD..
Curtis mial niesamowita umiejetnosc spiewania prostych rzeczy w przejmujacy sposob.. innym wokalistom nie udalo by sie w ten sposob zaspiewac "transmission" ze naprawde banalnie prosty tekst nabiera znaczenia ..
poza tym, cjak codzi o smutne piosenki - to
mega dołująca jest "Time" Pink Floyd. i"Cut Here" The Cure, "Last exit for the lost" Fields of Nephilim, no i - oczywiscie! - Janis Joplin, np. "Work me lord" "Kozmic blues" ,
Bush "In a lonely place" ...Therapy "Hell belly" i inne.. sporo tego jest .. -
nowa lepsza oliwia
PŁYTA najsmutniejsza miała byc; oPPP nie tam jakies pojedyńcze piosenki -
anabella
-
Anonim
plyta...hm...ta przy ktorej wyplakalam zapas swoich lez na cale zycie...tytulu nie zdradze. -
Ufo aka Juggalo
to fajnie :)
zna3 problem z puakaniem masz juz rozwiazany; )
ja nie mam takiej, zeby byua smutna, nawet dark ambienty mnie nie smuca, zna3 zawieszaja jak wszystkie ambienty, ew.melancholia, ale nie smuca...tak wiec nie mam (a moze jestem zbyt optymistycznie nastawionym czUowiekiem, zeby rusaUo w niedobrom strone? :)) -
Anonim
-
Anonim
-
Grono.Net
-
Arseniq
Droga Oliwio - wlasnie pierwsza plyta Bauhaus nie wydaje mi sie taka smutna, moze oprocz utworku "Nerves" - gdzie Angole chyba poznali polski idiom 'grac na nerwach'. Za to "Burning from the Inside" jest strasznie dolujaca - z tym Who killed Mr Moonlight albo She's In Parties albo Hope - moze muzycznie nie do konca ale jakos takim strasznym smutkiem to napawa. To takie moje osobiste odczucie.

