-
melubrium
Zabijcie mnie, a ja wciaz szaleje za the Doors. Doorsi, man. Oldschool, wiem, wiem, ale gdzie takich drugich szukac? Slucham roznej muzy, roznistej, ale to co robili Ci panowie powala mnie na kolana. Ci, co wiedza o czym mowie - do przodu wystap. Ci, co nie wiedza - niech sie rozeznaja najpierw. -
melubrium
O masz! Przez te drugie tez mozemy, ale moze najpierw jednak "perception": LET'S BREAK THROUGH THE DOORS OF PERCEPTION! O, tak powinno byc. Te literowki mnie kiedys zgubia...; ) -
olga
Doorsi.. o tak tak tak! jak najbardziej..
mrrr... psychodela..
mój Przyjaciel stwierdził, że słuchając ich płyt, za każdym razem odkrywa się coś nowego..
i to chyba prawda..
dodatkowym plusem jest to, że teksty/ poezję Morrisona można interpretować jak tylko się chce..
to zupełnie co innego niż większość muzyki, jaką możemy usłyszeć w dzisiejszych czasach..
miodzio! -
melubrium
No prosze, juz myslalam, ze nikt sie nie odwazy..; -) Psychodela w najlepszym wydaniu, i w dodatku bardzo zmyslowe... Mysle, ze Morrisona mozna roznie interpretowac, ale nie dowolnie, bo o ile zna sie jego zrodla inspiracji i rozumie chociaz troche co go najbardziej pociagalo w zyciu i jaka byl osoba, to raczej sie wie o co chodzi. Wydaje mi sie, ze ludzie, ktorzy uwazaja Doorsow za takie zabawne rock'n'rollowe granie, malo wiedza o ich tworczosci tak naprawde. No i raczej nie widzieli co oni wyczyniali na koncertach...! -
-
Cafe Absinthe
Dla mnie to najlepsza grupa wszechczasow, zadna muza nie dzialala na mnie tak dlugo, o nikim nie chcialam wiedziec tak duzo jak o chlopakach z Doors.. Niekonczaca sie inspiracja, muzyka na kazdy nastroj.. A najwieksze marzenie to moc isc kiedys na ich koncert, ale wylacznie z Jamesem Douglasem Morrisonem na czele.. Szkoda, ze to juz niemozliwe. Wkurzaja mnie te wszystkie reaktywacje. Uwazam, ze reszta zespolu miala ogromny wklad w to co Doorsi zostawili po sobie, ale to jednak Jim byl dla mnie najwazniejszy i nie sadze, aby ktokolwiek mogl zmierzyc sie z jego legenda. Czy to nie jest niesamowite, ze ponad 30 lat po jego smierci dzieciaki wciaz naszywaja sobie plakietki na plecakach z jego wizerunkiem, ze wciaz tego sluchaja? Nie wazne, czy to rozumieja, ta muzyka jest wiecznie zywa! -
melubrium
To milo, zes uzyla jego literackiej wersji nazwiska - ucieszylby sie.; -) Reaktywacje - racja, to juz nie to samo, ale uwazam, ze chlopaki powinnin dalej grac, jesli maja wciaz cos do powiedzenia. A mysle, ze maja. Jim byl wielki, ale wiedzial dobrze, ze bez reszty skladu nic by nie zdzialal, a oni nic bez niego. Najwieksza sila Doorsow lezala w ich swiadomych wyborach, odwadze i spojeniu. Jim nigdy nie czul sie jak idol i nie chcial byc tak postrzegany. Zauwaz, ze mowil: ja i Doorsi, albo My. Nie byl typem frontmana. Chcial byc postrzegany glownie jako poeta i mysle, ze to widac w tym co robil i jak sie zachowywal, mimo ze niektorzy przypinali mu etykietke gwiazdora rocka. -
melubrium
To milo, zes uzyla jego literackiej wersji nazwiska - ucieszylby sie.; -) Reaktywacje - racja, to juz nie to samo, ale uwazam, ze chlopaki powinnin dalej grac, jesli maja wciaz cos do powiedzenia. A mysle, ze maja. Jim byl wielki, ale wiedzial dobrze, ze bez reszty skladu nic by nie zdzialal, a oni nic bez niego. Najwieksza sila Doorsow lezala w ich swiadomych wyborach, odwadze i spojeniu. Jim nigdy nie czul sie jak idol i nie chcial byc tak postrzegany. Zauwaz, ze mowil: ja i Doorsi, albo My. Nie byl typem frontmana. Chcial byc postrzegany glownie jako poeta i mysle, ze to widac w tym co robil i jak sie zachowywal, mimo ze niektorzy przypinali mu etykietke gwiazdora rocka. -
melubrium
Qrde, zaczyna mnie irytowac ten system. Najpierw mi nie chcial wyslac odpowiedzi, a potem widnieja dwie takie same. Oh, well.. mniejsza z tym. To jak dziewczyny? Myslicie, ze sie ktos do nas jeszcze dolaczy? Ja bym chetnie teraz uslyszala opinie/wrazenia mezczyzn w tej sprawie. Osobiscie znalam w zyciu jednego kolesia, ktory byl namietnym amatorem Doorsow. To znaczy, czy namietnym to nie wiem, ale amatorem napewno.; -] -
asia
Mężczyzną może nie jestem wielu moich kolegów poprostu szaleje za Doorsami. w ogóle obecnie jest bardzo wielu ludzi którzy zaczynają wracać do starej muzyki i sie w niej "rozsmakowywać", szkoda tylko że są tacy którzy sięgają po ich płyty nie dlatego że interesuje ich muzyka i teksty ale dlatego że to a) modne b) usłyszeli że "zginął od przerćpania" i stwierdzają zę napewno dlatego musi być "cool" :/
ale jak by nie było oni byli naprawdę genialni!!
Lubicie jeszcze jakieś inne stare zespoły? -
melubrium
Led Zeppelin! Pearl Jam, choc qrde, nie sa oni takcy znowu starzy, ale niektorzy tak sadza. A, i King Crimson. -
Cafe Absinthe
Marillion, Pink Floyd.. Pearl Jam tez. Mam wrazenie, ze kiedys muzyka miala jakis wazny przekaz, ktorego teraz brakuje.. Ostatnio nawet wygrzebalam stara kasete KSU i sie przy niej rozczulam:) -
Anonim
-
melubrium
A wiec, jak juz tu jestes, Tomie M., to moze podziel sie z nami swoimi refleksjami i wrazeniami na temat Doorsow, hm? Nie mowie, ze tylko nimi sie mamy tu zajmowac, skadze znowu, ale, jak juz pisalam, ciekawi mnie opinia facetow w tym wzgledzie. Faceci! Mezczyzni! Anyone? Czy drzemie w was choc krztyna drapieznej wrazliwosci? -
melubrium
Masz racje, z tym przekazem, Agnieha. Troche wynika to , mysle, z charakteru czasow w ktorych zyjemy.. Poszlo to w wszystko w kierunku obojetnosci, konsumpcji, utylitaryzmu, albo wogole nieokreslonosci. Poza tym, nie bardzo jest sie przeciw czemu buntowac, to znaczy tak pozornie, i w porownaniu z wczesniejszymi czasami. Teraz tych jawnych problemow jest znacznie mniej, albo przyslaniaja nam je nasze wlasne problemy dnia codziennego. Latwo w takim czasie zatracic sie w poczuciu, ze jest dobrze i nie ma sensu mowic o jakis glebszych wartosciach, poruszac pewnych tematow, ktore wydawac sie moga smieszne, infantylne, wybujale. Nasza czujnosc jest uspiona, ale mysle, ze co uwazniejsi zauwazyli juz jakie sie kryja za tym niebezpieczenstwa i probuja sie otworzyc na glebsze poznanie i rozwoj. W dalszym ciagu sa zespoly, ktore to rozumieja i swoja tworczoscia staraja sie otwierac oczy.. I trzecie oko tez..; -) Zespol Tool - znacie, sluchacie? Jesli tak, pewnie wiecie o czym mowie... -
asia
Tak Led Zeppelin to jest to. Ja lubię też Pink Floyd!
Pozornie może faktycznie nie ma przeciw czemu się się buntować, ale pojawia się coraz więcej kwestji w których należy zacząć się buntować i to jak najszybciej, ale cóż jeżeli cały świat (prawie) odgrywa jeden wielki wyścig szczurów czemu miąłby się przeciwko niemu buntować? Byle tylko lepiej i więcej od innych. Obecnie jestem na takim etapie w życiu kiedy bardzo to odczuwam..:/
Zresztą jest tyle innych rzeczy ale kto buntowałby się rzeczami nienamacalnymi? Taa..ten wspaniały tworzony na amerykańską modłę świat
Ale przyznaje że niektórzy (nie tylko jeśli chodzi o muzykę) "staraja sie otwierac oczy" np coraz to nowe akcje, wydarzenia sztuki itp, ale to i tak zamknięte grono
-
melubrium
Mysle, ze nie ty jedna tak czujesz.. Ja tez od jakiegos czasu mam takie przemyslenia. Ale trzeba cos z tym robic. Dostrzegac to juz duzo, ale w koncu to my jestesmy mlodzi i to my mamy zycie przed soba i jedyna nadzieja w tym, ze tym swoim zyciem madrze pokierujemy, zamiast powielac chore schematy. Kto sie przylacza do takiego postanowienia? Szarosci i sztucznosci mowimy nie!
Nie-e. I juz.; -) -
melubrium
-
Cafe Absinthe
Ja, ja, sie przylaczam!
I wiem, ze wielu ludzi mysli podobnie. Nie jest zle:) -
melubrium
Fajnie.; -]
Ja bym gdzies pojechala, "w pizduuu" najlepiej! Jedzie kots tez w pizduu? Lapac chwile i tanczyc z przeznaczeniem? I gdzies gdzie jest fajna trawa do siedzenia. Lubie fajna trawe, ale ciezko ja dostac...; -) -
melubrium
Fajnie.; -]
Ja bym gdzies pojechala, "w pizduuu" najlepiej! Jedzie ktos tez w pizduu? Lapac chwile i tanczyc z przeznaczeniem? I gdzies gdzie jest fajna trawa do siedzenia. Lubie fajna trawe, ale ciezko ja dostac...; -)

