NIE LUBIĘ MEGO SĄSIADA [2108]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Moja sąsiadka zamknęła mi drzwi do klatki przed nosem:P I jeszcze mi pomachała przez szybę mówiąc: stój tam, stój:P głupie to, ale strasznie mnie wkurzyła wredna babka:P
  • Anonim

    zrób taką impezkę najlepiej do godzin rannch i kilka razy pod rząd ja tk zrobilem ijuż mnie nie wkurza
  • Anonim

    :) do mnie wylewano wszystkie żale po osiemnastce brata, bo jego się boją:P dupe im keidys pokaze, zobaczą :P
  • Anonim

    ja na szczęście nie mam już tego problemu bo mom swojom chatkem ale i tak zadko robię teraz impry bo mi się sprzątać nie chce a poza tym mam taki ulubiony schemat knajpa bro blues i bilard no i do tego znajomi bo kiepski to plan pić do lustra a tak można sobie pogadać pozdrawiam i życzę szybkiej eksmisji sąsiadów na kresy wschodnie lu jeszcze dalej:) skota
  • Anonim

    dziekuje:P
  • joanna *

    Tym, że zamykają mi drzwi przed nosem, obgadują, wymyślają jakieś plotki i przychodzą do mojej matki na skargę, że jestem niewychowana i takie tam :)

    W dodatku państwo J. mieszkają na parterze, skąd mają świetny punkt obserwacyjny okolicznych bloków :>

    Akurat mają szczęście, że mam poczucie humoru - i kiedy stara J. wygląda wieczorem przez okno [mieli fajnie powyginane żaluzje od tego; >] to poprostu staję naprzeciw niej i do niej macham :) A ta się gapi. :) A ja macham :)

    Kiedy szukając klucza słyszę, że ktoś podnosi słuchawkę od domofonu i nasłuchuję, co robię - wtedy naciskam przycisk przy ich numerze mieszkania - nie ma takiego "piiip" - znaczy się, słuchawka podniesiona; > Wówczas osóbka z drugiej strony wysłucha moich komentarzy na temat swojego stanu zdrowia psychicznego :P Oczywiście nie konkretyzuję adresata mych wywodów :p

    Kiedy przechodzę pod ich drzwiami i słyszę, że ich córki [bo J. zrodzili piątkę, w tym trzy dziewczęta b. miłe :>] kłócą się i przepychają "kto sobie popatrzy przez wizjer" - to idę i się śmieję. Jeśli usłyszę, że tak czy tak po drugiej stronie drzwi ktoś jest i PATRZ - lecą epitety - ale przecież w "przestrzeń"; )

    ahh o J. możnaby całą skiążkę napisać :))))
  • Anonim

    nom :P to napisz:)
  • Grono.Net

    a ja tam uwielbiam moich sąsiadów! dzieki nim mam przewielką dawkę radości; ) te donosy na policję o fabrykę narkotyków [4 kadzidełka zapalone jednocześnie rozniosły zapach po klatce; )], "awanturka" o imprezę z poprzedniej nocy [kwadrans po wejściu do domu po tygodniowej nieobecności; )]...
    albo panisąsiadkaznaprzeciwka z hydrauliczną szyją - puka do drzwi, stoi na wycieraczce a głowę ma na dobre 5m w środku...
    sąsiedzi - bez was nudny byłby ten świat; )
  • Anonim

    :P w sumie to fakt:) co to by bylo, zeby chlopak mojej sąsiadki nie wyrzucał książek jej ojca w środku nocy przez okno:D wogole faza jest:P ale oprocz tej sąsiadki, pana w okularach i Szifa, to wszystkich innych w dupie mam:P
  • Grono.Net

    ale masz fajnie... jak w mjakmiłość - bo wychodzi na ti, że ten ojciec kocha tą sąsiadkę, co zbiera te książki dla tego chłopaka pod oknem... reszty nie miej w dupie, zrób im jakąś odmianę od telewizorka... z muzyki świetna jest taka kapelka o nazwie ministry - kolumienka do ściany, cd ustawiasz na "repeat" i już sąsiedzi robią "ajlawju" zamiast się czepiać... śpiewy mnichów tybetańskich też są całkiem całkien; )
  • kozak

    witam

    tez mam niezlych sasiadow...
    mieszkam w domku jednorodzinnym z ogrodkiem, zaznaczam, nie na wsi tylko w Wawie, zeby nie bylo wytlumaczenia a la 'wiejska mentalnosc'; ). blisko mnie mieszkaja ludzie, ktorzy wbijali sie do ogrodu i zrywali wszystkie kwiatki, ktore sadzila tam moja ciotka, a do mojej sasiadki-kumpeli [ktora akurat lubie, choc to sasiadka;)] , kiedy mysleli, ze sie ich nie widzi, przychodzili, uwaga, cala rodzina z reklamowkami i kradli jej owoce z drzew.

    u innych sasiadow maz udusil ciezarna zone i schowal zwloki w tapczanie, po czym uciekl

    jeszcze inni sasiedzi zbudowali sobie wielki slup, na ktorym powiesili wiatrak [szczyt prowizorki zreszta], zeby miec wlasna energie. wszyscy dookola drzeli ze strachu kiedy tylko byl silny wiatr lub burza, bo iskrzylo jak cholera i w ogole bylo straszne

    jednak zdecydowanie pierwsze miejsce nalezy sie tym od owocow...

    pozdrawiam / O.
  • Gizmosława Von Dziaberłok

    taa :D na korytarzu wiercenie słychać, a moja sąsiadka wyszła z miotłą zaczeła walić nią o poręcz schodów "ja wam dam wy łobuzy! coś mi psujecie! wiercicie! macie przestać!" ja w tym czasie czekałam na winde powstrzymując sie ze śmiechu, a ona tak walneła miotłą, że ją złamała xD podniosła ułamaną część miotły i wydarła sie w niebiosa: "i widzicie gnoje?! miotłe mi złamaliście!" nie miałam serca jej powiedzieć, żeby nie obwiniała sąsiadów z góry, bo to mój tata szafke montował....; P
  • Anonim

    hej:)
    ...ja tez mam genialnych sasiadow a raczej sasiadke:) mieszkam w domku jednorodzinnym, na podmiejskim osiedlu. -jej rezydencja:) oddalona jest od mojej zaledwie, albo az o jeden domek. -pani s. ta odleglosc wzupelnosci wystarczy aby okladnie obserwowac co sie dzieje w moim krolestie. w zyciu nie widzialam bardziej wscibskiej osoby, ona ze swoich obserwacji zna nawet moj nr buta o! wie o ktorej, do kogo i kto przyjezdza, zna wszystkich na ulicy numery rejestracyjne samochodow<po co jej to>,a jej ulubionym zajeciem jest trzepanie dywanow<wiem powinnam byc bardziej wyrozumiala przeciez ludzie maja rozne zainteresowana,hobby ale trzepac dywany tylko w niedziele i swieta 0 6 rano?!(i to co tydzien:)>
  • joanna *

    Ja bym jej radziła, żeby zlitowała się nad tymi biednymi dywanami - skoro musi trzepać co tydzień to niech przynajmniej moje...

    ale uwaga... nigdy nie wiesz jak wielu dodatkowych szczegółów dowie się o tobie

    "- mm, plama z keczupu sprzed trzech dni...
    - ślady piasku... rozmiar buta 47... czyli był u niej ten wysoki blondyn! Ślad pokrywa plamkę błota pochodzacego z sąsiedniej ulicy... Najpewniej koleżanka Aneta! Ostatnio była u niej tydzień temu, czyli blondyn był w tym tygodniu... biorąc pod uwagę, że odkurzają w każdą środę w godzinach przedpołudniowych, a o 15 we środy wraca Illness, blondyn mógł być tylko w godzinach 16.41-20.15 [bo potem wróciłam obserwować okolicę z okien kuchennych i najpewniej bym go zauważyła] w dniach 16-18 lutego roku bieżącego. Taaak! To bardzo podejrzane!
    - Biała sierść kota. Ale oni nie mają kota. Skąd u nich kot? NO SKĄD???"

    I takie tam
  • Anonim

    Dooobra jestes....to z doswiadczenia? :D :D
  • joanna *

    Nie :P

    Natomiast świeża historia: sąsiedzi J. mieszkają na parterze, przed blokiem jest parking, jak parkuje ktoś na "naszej" części to reflektory dają im po oknach. Wyskoczyłam z samochodu, zza firanki wyskoczył ryj starej J.
    Nie była zachwycona widokiem gestu kozakiewicza i zabrała swoje szpetne lico przed wyśmianiem :)

  • Anonim

    heh Joanne Marie, sierść kota to zapewne ode mnie:P
  • joanna *

    ale ty nie masz kociego futerka; > CHYBA; >

    [wiem wiem :P]
  • Anonim

    :D

    a wiadomo:)
  • Anonim

    hmm... mnie moi sądziedzi wkurzają tym, że (mieszkam w bliźniaku...) kupili sobie 3 porcelanowe krasnale do ogrodu... i mają też tam muchomorki z misek:P
    A najlepsze jest to... jak o godzinie 6:00... włączają bardzo, bardzo, bardzo głośno Radio Maryje.. i Telewizję Tadeusz Rydzyk Wam... i mnie budzą.... Albo jak słuchają niemieckiego umpa-umpa....
    Jeszcze powiem, że jest to rodzina składająca się z ośmiorga dzieci (z czego 6 już uciekło z tego domu... reszta...[najmłodsi synowie po 30lat:P] mieszkają dalej z rodzicami.... a mamusia i tatuś? Augustyn i Maria.. około 70 lat.... wrr.. i głośno rozmawiają... muszę ich zagłuszać głośną muzyką:P
| |

Grono dla wszystkich, którzy czują się osaczeni przez swoich wścibskich sąsiadów i dla tych, k...



Fotki

Miejsca grona (0)