-
Kate
Zostań prostytutką- zwiedzisz świat, będziesz bogata, spotkasz miłość swojego życia.
To najzwięźlejsze przesłanie owej książki.
Rzeczywistość tak nierzeczywista, że nie wiadomo- śmiać się, czy płakać...
jakiś plus?- świetna okładka! -
jazz .
czytałam niedawno, bo przegrałam zakład .
banalność mnie przeraziła najbardziej, treść pełna jakiejś gloryfikacji prostytucji, jakiejś czystości w tym zawodzie . . .
nie jestem katoliczką, ale daleko mi od takiego patrzenia na ten zawód .
zakończenie rozpierdoliło na łopatki, bo wcześniej żadnej książki królika nie doczytałam do końca .
okładka przepiękna, zawsze to powtarzam . i teraz rozumiem sens powiedzenia o ocenianiu książki po okładce . . . -
Mein liebster Feind
Ralf HART - nagrubszy szew i najwiekszy rzyg
Co do okładki się zgadzam, ale już ta z wydania świata książki jest obleśna i nie pozostawiająca złudzeń co do treści -
Anonim
po przeczytaniu siedziałam piętnaście minut gapiąc się w ścianę, bo płycizna tej ''książki'' była porażająca. -
-
Mad Lena
Hej, zeby nie bylo tak cukierkowo;) bo troche bez sensu dyskutowac w stylu: nienawidze 11 minut, tak tak to pochwala dzwikarstwa i inne na tego typu schlebiajace sobie samym wypowiedzi postanowilam napisac cos w opozycji.
Choc nie trzeba byc krytkiem aby stwierdzic, ze warsztat Paulo Coelho jest, nie oszukujmy sie, zaden...to zaleta tych ksiazek jest niekonwencjonalne podjescie do poruszanego tematu i duza wrazliwosc pisarza. Dlatego w jego ksiazkach osoba, ktora postepuje zle (para sie prostytucja) nie jest z grunut zla, po prostu poszukuje. Nie wszystko tam jest czarne i biale a do tego szczegolnie w polskiej kulturze jestesmy nie przyzwyczajeni.Wydaje mi sie, ze niektore osoby odczytuja jego opowiastki zbyt doslownie, albo nie maja w sobie tego specyficznego rodzaju prostolijnosci przez co wydaja sie one przerysowane i nierzeczywiste. -
Szturmówka
Najbardziej mnie żenują opisy jej orgazmów.
Jakie ku**a góry?! Co on tam pisze? Kobietą nie jest i takie głupoty pisze, a wszyscy się tym zachwycają; / -
anyone
-
Mein liebster Feind
och wrażliwość jest i doskonałe wyczucie rynku. cynizm, moim zdanie. coś jak religijność Rubika.
co do prostytucji - nietrudno jest obronić prostytutkę, jej, byla masa filmów na ten temat, by wymienić chociażby Pretty Woman.
a to pochylenie się nad najstarszym zawodem świata u P.C. wcale nie jest najgorsze.
najgorsze są te słodko wypierdziane zdania i jakże żałosne silenie się na przypowieść. -
Anonim
tak, okładka faktycznie jest dobra. Ale jakby nie patrzeć, to była jego najgorsza książka, jaką przeczytałam. Jej pamiętniki były tak nudne, że myślałam, że nie wyrobię. W sumie to było to do zniesienia tylko na samym początku, kiedy jeszcze była w Brazylii, a końcówka jest moim zdaniem zupełnie nie w stylu Coelho. Nie mam słów na opisanie tego, co myslę o tej książce. -
Tańcząca Z Wilkami
Tak, oraz dogłębne opisy pierwszej masturbacji Marii.
"11 minut" ze wszystkimi frazesami i górnolotnymi wypocinami, którymi za wszelką cenę chciał udowodnić swoją wrażliwość i umiejętność obserwacji, są jedną z najgorszych książek jakie czytałam w swoim życiu.
Zdarza się. -
٠Beztrosko٠
to są właśnie kobiety osiądźcie sobie przy kawie czekoladzie i ponarzekajcie miedzy sobą..
moim zdaniem do każdej książki jak do wszystkiego w życiu trzeba mieć odpowiednie podejście nie oceniajcie pisarza po jednej z jego książek...
to gorsze niż ocenianie książki po okładce.....
-
anyone
A kto tu mowi o ocenianiu po JEDNEJ książce?
Poza tym, jeśli ktoś coś napisał, wysłał gdzieś, wydał, to jak najbardziej bierze odpowiedzialność za to, co popełnił. I śmiało można na nim wieszać nie tylko psy, ale również kaczki, kozy, antylopy i makaki. -
Mysza
>anyone napisała:
>I śmiało można na nim wieszać nie tylko
>psy, ale również kaczki, kozy, antylopy i makaki.
W tym przypadku dorzuciłbym jeszcze, ze względu na masę, płetwala błękitnego. Niestety jest on gatunkiem zagrożonym. Poza tym potrafi pływać, co czyni go mało użytecznym w wodzie.
Ogólnie to wszystko nie na temat, ale może jednak uhonorować jakoś zacnego autora przezacnych kocopołów? Pomnik żywy. Znaczy podstawkę mu dorobić. Betonową taką. I do oceanu! Będą płetwale miały uciechę. -
٠Beztrosko٠
byle kto nie napisz książki która sprzeda się w tak dużym nakładzie....
poza tym zanim książka wyszła na rynek (na szczescie) nie oceniali jej tacy ludzie jak na tym gronie....
poczytajcie sobie może psa który jeździł koleją... czy coś w tym stylu
dorośnijcie do pewnych tematów, osiągnijcie w życiu tak wiele jak Paulo Coelho dopiero później wypowiadajcie sie na ten temat.. -
Tańcząca Z Wilkami
Tak. "Zmierzch" i "Eragon" też osiągnęły duży nakład. To, że książka osiąga duży nakład nie może w żaden sposób mówić o je poziomie. Psa który jeździł koleją czytałam, a i owszem, "Chłopców z Placu Broni" też, i śmiem twierdzić, że oni wnieśli do mojego życia coś więcej niż książki Pałlo z całą swoją sztuczną religijnością i moralizatorstwem.
Niech sobie istnieją fani radosnej twórczości Paulo Coelho, nic mi do tego. Ale niech fanom nic będzie do antyfanów, bo oni też mają prawo do istnienia i zabierania głosy w tej sprawie.
Peace. -
Maku
-
Tańcząca Z Wilkami
>clinic45 napisał
>-śmiem twierdzić, że oni wnieśli do mojego życia coś
>więcej niż książki
>ile ty żyjesz na tym świecie ze jakiś fragment wniósł
>coś do Twojego życia.....
>jednym słowem jesteście kurwa niedojebane i brakuje wam
>huja i tyle mam do powiedzenia na ten temat......
Wystarczająco dużo, żeby uznać książki Paulo Coelho za pełne patosu, nierealne opowieści o życiu.
Mój wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Gdybym miała w metryce nie 1992 tylko 1982 uznałbyś mnie za godnego partnera do dyskusji? Jeżeli tak, to gratuluję Ci zdolności oceniania ludzi według daty urodzenia a nie ich rzeczywistego poziomu intelektualnego.
Drobna uwaga. "Zacząłem" nie "zaczołem"
Kwestia mojego dojebania, jeżeli można to tak nazwać. Skąd możesz wiedzieć, czy (i w ogóle) jestem dziewicą? Znasz moje życie seksualne aż tak dobrze? Skoro jesteś taki dojrzały, to dlaczego zawracasz sobie głowę dyskusją z durnymi małolatami?
Super. Też chcę być taka fajna i w ramach rewanżu powyklinam ludzi piszących w gronie "Paulo Coelho". -
Maku
nie można z nim rozmawiać, jeszcze zaprosi nas, biedne siedemnastki, na jakąś orgię w celu rozdziewiczenia. -
Angel of Death
Niedaleko jabłko od jabłoni pada.
Reasumując - Coelho napisał wspaniałą książkę, tylko my (wyklęci członkowie grupy antyfanów tego Pana) nie potrafimy tego docenić, bo nie widzieliśmy penisa lub nie przeżyliśmy inicjacji seksualnej. Cóż - jeżeli to ma być kryterium, to nie wiem co będzie z "Ogniem i mieczem" - przecież niewielu z nas brało udział w wojnie... -
Tańcząca Z Wilkami
Heretyki, sucze syny z nas no. Ale jeszcze możemy się nawrócić na właściwą drogę prawej wiary...

