Nie lubię Paulo Coelho [1319]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    wiem, że powyższy temat się przewija w ten czy inny sposób na inny wątkach, ale kogo jeszcze nie lubicie? może jednoczy nas nie tylko głęboka niechęć do koelo?
  • Anonim

    już chyba sto razy jak nie więcej ten temat był robiony.
    wiadomo, że chodzi o grocholę, janusza leona wiśniewskiego, whartona, masłowską (nie wszyscy), jej koleżankę drotkiewicz i parę innych talentów.
    ja dorzucam jeszcze martę dzido (przeczytajcie sobie 'małża', nawet w empiku w wolnej chwili, polecam) i michasię witkowską.
  • Varda

    Ja nie lubię książek niezwykłych,empatycznych dzieciach, które potrafią odpowiadać na skomplikowane pytania filozoficzne. Wbrew pozorom takich książek jest multum. Chociażby "Halo, Pan Bóg? Tu Anna!" -tak głupiej książki nie czytałam dawno. Dziecko ma robić za wielkiego mędrca:

    "Sądzę, że w pewnej mierze wszystkie dzieci mają w sobie coś zaczarowanego: są jak tajemnicze żywe soczewki, obdarzone zdolnością ogniskowania światłą w najciemniejszych nawet i najbardziej ponurych miejscach."

    "Gramy wszyscy ten sam akord, ale o tym nie wiemy. Ty swój nazywasz C-dur, a ja te same nuty nazywam septymą a-moll. Ja nazywam siebie chrześcijaninem, a ty? Coś mi się zdaje, że pan Bóg musi mieć świetny słuch, zna wszystkie nazwy akordów. I może nie przejmuje się zanadto, jaką nazwę ty sam przyjąłeś, bylebyś grał."
    /źródło : wikipedia/

    Wychodzi coś koeljowatego. A jeszcze bardziej mnie wkurza, fakt,że włożono te słowa w usta dziecka- nienaturalne to,aż boli. Są trzy części "Anny" i podobno wszystkie o tym samym. Przeczytałam jedną i miałam dosyć. Zakończenie łatwe do przewidzenia, całość ckliwa i mdła.

  • zaczarowana dorożkarka

    tekst o akordach nawet fajny, ale w ustach dziecka rzeczywiście musiał brzmieć dziwacznie..
  • Anonim

    tekst o soczewkach posprzątał po Coelho.
  • Czy te oczy mogą kłamać ?

    >Varda napisała:
    >Ja nie lubię książek niezwykłych,empatycznych dzieciach,
    >które potrafią odpowiadać na skomplikowane pytania
    >filozoficzne. Wbrew pozorom takich książek jest multum.
    >Chociażby "Halo, Pan Bóg? Tu Anna!" -tak głupiej
    >książki nie czytałam dawno. Dziecko ma robić za
    >wielkiego mędrca:
    >
    >"Sądzę, że w pewnej mierze wszystkie dzieci mają w sobie
    >coś zaczarowanego: są jak tajemnicze żywe soczewki,
    >obdarzone zdolnością ogniskowania światłą w
    >najciemniejszych nawet i najbardziej ponurych miejscach."
    >
    >"Gramy wszyscy ten sam akord, ale o tym nie wiemy. Ty swój
    >nazywasz C-dur, a ja te same nuty nazywam septymą a-moll.
    >Ja nazywam siebie chrześcijaninem, a ty? Coś mi się
    >zdaje, że pan Bóg musi mieć świetny słuch, zna
    >wszystkie nazwy akordów. I może nie przejmuje się
    >zanadto, jaką nazwę ty sam przyjąłeś, bylebyś grał."
    >/źródło : wikipedia/
    >
    >Wychodzi coś koeljowatego. A jeszcze bardziej mnie wkurza,
    >fakt,że włożono te słowa w usta dziecka- nienaturalne
    >to,aż boli. Są trzy części "Anny" i podobno wszystkie o
    >tym samym. Przeczytałam jedną i miałam dosyć.
    >Zakończenie łatwe do przewidzenia, całość ckliwa i
    >mdła.
    >
    >
    Wiem że to książka z zupełnie innej półki ale pozwolę sobie zapytać : a co koleżanka myśli o "Małym Księciu " ?
  • Varda

    jest na ten temat osobny topic,gdzie się wypowiadałam :

    http://grono.net/forum/topic/422884...

    Dodam jeszcze,że położenie dziecka w tych dwóch utworach jest różne. Mały Książę przychodzi z zewnątrz, patrzy na Ziemię i na ludzkie zachowania trochę z innej perspektywy niż Anna.
    Oprócz tego wydaje mi się,że Fynn ściągnął niektóre motywy z "Małego Księcia".
  • matylda

    a ja nie lubię Stephena Kinga i Houellebecqa :>
  • Klaru

    Nie lubię gostka od "Oskara i pani róży'. 'Kwiatów Koranu', czy 'Małych zbrodni małżeńskich', Ericha Emmanuela Schmidta, czy jak mu tam. I Saint Exupery'ego za bodziec do zrzygania się o tytule "mały książę',brr
  • aga

    oskar i pani roza to normalnie fenomen, moim zdaniem przebija 'na dobre i na zle' oraz wszystkie avatary emo na gronie, nie ma to jak dzieci umierajace na raka i panie pielegniarki bokserki i aahh te madrosci!
  • Anonim

    Ja nie lubie schimdta, masłowskiej, francuzika od cząstek elementarnych, z nowoczesnej literatury w ogóle nie wiele czytam.
    NIe powiedziałbym, że Coelho jest wiele gorszy od niektórych pozycji. Wydaje mi się jedynie najbardziej niebezpieczny, dlatego uważam za swój obowiązek (jako człowieka) zwracać na to uwagę.
    A z literatury w ogóle to jestem wielkim przeciwnikiem strumienia świadomości, choć dużo czytałem i szanuję (szczególnie Prousta i Virginię), to uważam, że to właśnie to o co nie chodzi w pisaniu.
    o.
  • MaRuda

    ja nigdy m. musierowicz ścierpieć nie mogłam, a nauczycielka w podstawówce regularnie nas nią katowała.
  • i znów księżniczka anna

    powtórzę po poprzednikach, ale cóż. Janusz Leon, E.E Schmitt, Wharton i Exupery-wszyscy z tego samego wora, co nasz najukochańszy Królikko
  • Anonim

    zgadzam sie calkowicie.
    a od siebie dorzuce jeszcze pania terakowska. mialam nieprzyjemnosc czytac dwie z jej ksiazek; jedna dawno temu, druga ostatnio. ktos chcial zrobic z tego spektakl w naszym teatrze, na szczescie po zapoznaniu sie z dzielem 'ktos' zostal przeglosowany.

    brrr!
  • Gosia Skrzypaczka

    o tak pani Terakowska. tak się wszyscy zachwycali, szkoda, że jej książki przynoszą mi tylko irytację, irytację i jeszcze raz irytację.
  • Varda

    Ba, Terakowska przy Coelho to mały pikuś :P Przeczytałam "Córkę Czarownic" i moge jej zarzucić tylko tyle,że zakończenie jest troche na siłę, jakby nasza autorka chciała pokazać " teraz was zaskoczę". Jakaś wielka literatura to nie jest, wydaje się być jednak nieszkodliwa.
  • Ravana

    a ja nie lubie masłowskiej i, bijcie mnie jak chcecie, Tolkiena i Sapkowskiego.
  • Varda

    >Ravana napisała:
    >a ja nie lubie masłowskiej i, bijcie mnie jak chcecie,
    >Tolkiena i Sapkowskiego.

    A właśnie, mnie też nie bijcie, ale Tokarczuk zupełnie nie przypadła mi do gustu. Wiem,że wielu ludzi ją ceni, ale duża dawka niezwykłości w "Annie In..." skutecznie mnie odstraszyła. Chyba, że znacie jakąś inną książkę, która pozwoli mi się do niej przekonać.
  • Lobo

    Stachura, Szymborska, Miłosz, Herbert- odpowiednio płytkie, banalne, denne i nachalnie moralizatorskie. Nie do przejścia. Nie miałabym na nich takiej reakcji alergicznej, gdyby nie rzesza zachwycających sie i stawiających to-to na piedestale.
  • jazz .

    jeśli o poezję chodzi to świrszczyńska przebija wszystko . w życiu nie czytałam gorszych wierszy, w jej utworach nic nie ma .

    nie lubię fantasy . przez tolkiena nie mogłam przebrnąć, a próbowałam 'hobbita' .
    nie porywa i nie wzrusza .
| |

Gromadźcie się wszyscy Wy, w których Alchemik wywołuje torsje! Wymiotujmy razem do rzeki Piedry!



Fotki

Miejsca grona (0)