- 1
- 2
-
s t e f .
spojrzeć na to trochę inaczej? przecież nie każda książka musi wnosić coś do naszego życia. nie każda książka ma nam utorować tok myślenia i ułatwić życie.
jedni piszą bo lubią, inni robią to dla kasy, a jeszcze inni żeby pomóc czytelnikom. niektórzy utwierdzają się w przekonaniu że Paulo Coelho koniecznie chce nam przekazać w swoich utworach jakieś rady. niekoniecznie tak jest. to są historie. książki.
osobiście uważam, że są o niebo lepsze od innych bestsellerówsrelów które są wydawane żeby zbić fortunę na głupiej młodzieży, która czyta tylko to co jest modne.
wystarczy trochę się zastanowić. czy to co piszę Coelho, zwyczajne banały z życia codziennego jest rzeczywiście takie kiepskie. czy każdy człowiek który przeczytał jego książkę i skrytykował, umiałby sam ująć te banały w taki sposób. można zadać wiele pytań które podważałyby niektóre twierdzenia antyfanów.
niektórzy za sztukę uważają abstrakcję, a niektórzy mówią że to parę plam. gusta są różne. -
anyone
o, to ciekawe. jeśli można postawić wiele pytań, to się nie krępuj.
potraktowanie książek Coelho jako czytadeł rozrywkowych niczego nie zmienia - są złe. słabo, pretensjonalnie napisane, fabuła nie trzyma się kupy, brak im uroku i jakiegokolwiek polotu.
czy uważam, że są w czymkolwiek lepsze od bestsellerów?
nie. robią nie mniejszą wodę z mózgu niż pamiętniki księżniczek czy innych wampirów.
czy umiem "ładniej" ujmować banały życia codziennego?
tak.
-
s t e f .
ja tu nikogo nie chcę przekonywać do swoich racji, bo mądry człowiek umie bronić swoich poglądów na tyle mocno że żadna druga istota go nie przekona. pomyślałam że może warto się zastanowić i podyskutować. nie jestem żadną katechetką tudzież zagorzałym katolikiem, który przyszedł narzucać swoje racje.
a co do braku uroku i polotu to chyba są względne. zresztą każda opinia jest względna. i gdybyśmy tu chcieli się rozwodzić jakie w rzeczywisości są jego książki doszłoby zapewne do kłótni.
jeżeli umiesz ładniej ujmować banały życia codziennego to mam nadzieję za parę lat znaleźć na półkach w sklepach Twoje książki. -
anyone
>s t e f . napisała:
>jeżeli umiesz ładniej ujmować banały życia codziennego
>to mam nadzieję za parę lat znaleźć na półkach w
>sklepach Twoje książki.
A dzięki, dzięki, niewykluczone, że znajdziesz.
I ja też kłócić się nie mam zamiaru - Coelho mnie bardziej bawi niż wzbudza na tyle negatywne emocje, żebym miała bić się o niego. Zainteresowałaś mnie tylko tymi pytaniami, które podważają twierdzenia antyfanów :)
-
-
s t e f .
jak zechce mi się je wszystkie(?) spisać to nieomieszkam je tu umieścić. umieść dla mnie dedykację w książce. haha. -
jazz .
Przy kontakcie przywiesiłam sobie 'jestem Wojownikiem Światła' i teraz jakoś rzadziej zapominam oszczędzać energię jak wychodzę z domu :-) -
s t e f .
-
Maku
>s t e f . wrote:
>ja tu nikogo nie chcę przekonywać do swoich racji, bo
>mądry człowiek umie bronić swoich poglądów na tyle
>mocno że żadna druga istota go nie przekona.
Błąd. Mądry człowiek umie zastanawiać się nad zdaniem innych a nie twardo i bezmyślnie obstawać przy swojej jedynej słusznej racji.
Bo, jak mówi przysłowie, tylko krowa nie zmienia zdania. -
s t e f .
otóż. błąąąd. jeżeli zakładamy że człowiek jest mądry, ma własne zdanie, to będzie go bronił i nie da się przekonać do innej racji. nawet jeżeli się do niej przekona to będzie jego wybór. czyli wracamy do punktu wyjścia. to on dokonał wyboru. czyli nikt go nie przekonał. -
Aga
czy tylko ja wyczuwam w tych zdaniach jakąś pokrętną logikę?
jakby każdy "mądry" człowiek nie dał się przekonać do zmiany zdania to pewnie nadal byśmy myśleli, że ziemia jest płaska -
s t e f .
tu się mylisz. nie tylko jeden człowiek jest mądry. a co za tym idzie mogą być różne teorie. a żeby teoria była prawdziwa musi dać się ją obalić. -
Aga
teoria jest teorią, albo się ją obala albo potwierdza to chyba logiczne?
więc skoro da się ją obalić to jakby traci na wiarygodności -
s t e f .
psychologia. już nie pamiętam który psychiatra powiedział, że dobra teoria to taka teoria którą da się obalić.
bo jeżeli potwierdzimy teorię to staje się faktem.
jeżeli dążymy do obalenia teorii i udaje nam się to, to teoria przestaje istnieć.
jeżeli nic z nią nie robimy to teria jest teorią! -
Aga
-
s t e f .
a i owszem. zdarza mi się. przecież swoim postem tylko potwierdziłam co napisałaś, prawda, czy nie? -
Aga
no i właśnie się zastanawiam czemu to miało służyć
zwłaszcza, że wykrzyknik na końcu sugerował, że chciałaś mi coś dobitnie uświadomić -
s t e f .
-
Aga
>s t e f . napisała:
>bo jeżeli potwierdzimy teorię to staje się faktem.
>jeżeli dążymy do obalenia teorii i udaje nam się to, to
>teoria przestaje istnieć.
>jeżeli nic z nią nie robimy to teria jest teorią!
i jak to co napisałaś tu ma się do zdania:
"a żeby teoria była prawdziwa musi dać się ją obalić. "
przecież jak coś się obala to automatycznie przestaje być prawdziwe
-
s t e f .
uwielbiam to!
mamy sobie teorię i mamy człowieka który ją wymyślił, mamy również człowieka który chce obalić lub potwierdzić więc drąży temat danej teorii
teoria istnieje między punktem początku (wymyślenie) a punktem końca (obalenie tudzież potwierdzenie)
stan teorii w/w punktu trzeciego jest przejściowy. -
Aga
- 1
- 2

