-
Anonim
kolega mi to pożyczył, stwierdzilam, że jakiś kompletny idiota stara się pisać z punktu widzenia młodej dziewczyny i chyba nigdy nie widział młodej dziewczyny nawet z daleka. Ta książka mnie nieźle wqrwiła, nawet wtedy nie zwróciłam uwagi na to, kto to własciwie napisał -
jestem zawodowym trollem wow <3
o, cześć b., co za spotkanie; ).
a to, że weronika postanawia umrzeć? no cóż, po mojemu jasne --> jej wola, niech zdycha. -
anкa_
Dokładnie die bitch, faster - the better... Let the mother fucker burn!!! -
jestem zawodowym trollem wow <3
anka ch. --> muszę powiedzieć, że cię lubię :).
(chociaż - 'cause i'm a grammar nazi - powinno być: die bitch, the faster - the better... let the motherfucker burn!!! :)) -
-
NarodzinyVenus
-
anкa_
Jak ja postanowię umrzeć to też napiszę książkę... Żeby była bardziej autentyczna zrobię to już po akcie samobójczym :) -
jestem zawodowym trollem wow <3
anka ch., czytałaś "made in taiwan, copyright in mexico" topora? bo to by było bardzo w stylu :) -
anкa_
-
jestem zawodowym trollem wow <3
roland topor, 1938-1997, surrealista; "made in taiwan, copyright in mexico" to "opowiadania o nieboszczykach ingerujących w sprawy żywych."
np.
"Pewien typ, zatrudniony w trupiarni, bywa pijany od wieczora do rana. Należy jednak do Ligi Antyalkoholowej i coraz bełkotliwiej wygłasza płomienne mowy na temat szkodliwości picia, aż nad ranem, pod koniec pracy, całkiem traci głos. Zwolniony pod pretekstem niezdatności do zawodu, oskarża zakład medycyny sądowej o molestowanie go alkoholem. Twierdzi, że to zmarli zmuszają go do wychylania ich zdrowia, stawiając kolekę za kolejką i nie przejmując się jego wstrętem do alkoholu.
Umiera jednak przed procesem i trafia do kostnicy, gdzie podobno cały zapas formaliny poszedł w trakcie wydanego z tej okazji przyjątka."
I tak, nieszczęsna Weronika, z kawałkami odpadającego, gnijącego mięcha pochylająca się nad kartką byłaby bardzo w tym stylu właśnie :). -
anкa_
-
Anonim
jak już na jakimś forum ostatnio pisałam, weronika to najlepsza książka coelho, tak na jeden plus. -
Anonim
w jego tworczosci nie ma najlepszych kasiazek- wszystkie sa chujowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! -
Anonim
jest mniej chujowa niż inne i jest w niej jeden ładny motyw, nie-coelhowski, ale on sam potem burzy to, mówiąc, że to niemożliwe.
a potem jest tak samo chujowo jak wszędzie indziej. -
anкa_
To ile Wy tych "chujowych" książek czytaliście? I po co, skoro każda chujową była... Dla jasności - zgadzam się z Wami (tylko, że ja tego autora odstawiłam, po lekturze jednej - pierwszej i ostatniej, jego książki).
pZdr -
kormoran
i właśnie o to chodzi...chyba żeby stwierdzić, że coś "chujowe" należy mieć pewność, że tak jest (przeczytać kilka książek w tym przypadku)...czyż nie??? -
anкa_
No wiesz, ale zamiast czytać kilka książek beznadziejnych autorów (których jest mnóstwo), chyba lepiej czytać książki autorów, którzy nam pasują. Nie lubię Coleha, Alchemik to tragedia, po co mam czytać więcej jego książek? Przecież to masochizm... -
kormoran
a skąd wiesz, że książka ci pasuje, skoro jej nie czytałaś...też nie lubie coelha (z drugiej strony wcale nie uważam, że trzeba przeczytać wszystko, żeby sie wypowiadać rzecz jasna), ale często chyba ma każdy tak, że czyta coś, co nie do końca mu się spdobało...odstawia autora i tyle:) -
Anonim
niedziwne, że postanawia umrzeć skoro pisze o niej coelho
przeczytałam weronikę a po kilku kartkach alchemika podjęłam decyzję:) -
ewa tejlor krass
chujowa jak barszcz jak mawia mój znajomy
pointa jest oczywista po 2 stronach a przemyślenie, że tzreba żyć tak jakby każdy dzień miał być twoim ostatnim też nie jest szczególnie odkrywcze ani filozoficzne
a jak już koniecznie ktoś chce na ten temat coś się dowiedzieć to polecam kal ho naa ho, film z bokim shahrukhiem khanem; D taki żarcik oftopikowy -
Anonim
" trzeba żyć tak jakby każdy dzień miał być twoim ostatnim"
- To właśnie jest ta cholerna współczesna mentalność, niezdrowa żądza przeżycia siebie w jak najkrótszy i najintensywniejszy sposób, jak muszka owocówka jakaś, której życie to jeden dzień, w którym wszystko co "ważne" stać się musi, a potem "cisza i ciemność", jak mawiają głupcy, więc SPIESZMY SIĘ.
Nie unosi się już nad nami ta wiara w wieczność ducha, która nie kazałaby ludziom spieszyć się w gorączkowy sposób, prawda?

