NIE PALĘ! Papierosy są do dupy! [40190]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • ania

    witam postanowiłam założyć wątek dla tych którzy mają bądź nie mają problemów z uzależnieniami. który według was nałóg jest najgorszy i dlaczego. spójrzcie na to z różnych pkt widzenia nie tylko ze względu na wpływ na zdrowie ale również na otoczenie w którym przebywacie, na szanse na przyszłość z uzależnieniami. Może czasami należy po coś "sięgnąć" by się przekonać czy było warto? A może dręczą was inne rodzaje uzależnień? Piszcie piszcie czekam na posty. pozdrawiam
  • metempsycho

    'To dylemat typu: czy gorzej być chorym psychicznie, czy fizycznie? Albo: czy gorzej chorować na żółtaczkę, czy na zapalenie płuc? Odpowiedź brzmi najlepiej być zdrowym'.
  • Anonim

    Ja ze swojej strony, jak i zapewne wielu moich rówieśników najczęściej możemy spotkać się z nałogiem palenia.
    Za najgorszy uważam: narkotyki, ponieważ wyjscie jest bardzo trudne i nie obejdzie się bez niczyjej pomocy tak jak w przypadku papierosów. No i większe ryzyko.
  • ania

    >taka.inna. napisała:
    >'To dylemat typu: czy gorzej być chorym psychicznie, czy
    >fizycznie? Albo: czy gorzej chorować na żółtaczkę, czy
    >na zapalenie płuc? Odpowiedź brzmi najlepiej być
    >zdrowym'.

    tworząc ten wątek miałam na myśli nie tylko co jest gorsze i wyrażenie opinii to lub to. Twierdzisz że najlepiej nie mieć do czynienia z żadnym z wymienionych rzeczy
    oki
    ale co powiesz w takim razie na różne imprezy- dyskoteki w których to jest na porządku dziennym?
    Może warto się trochę wgłębić w temat i zastanowić jak wiele rzeczy pośród nas jest złych, a może tylko pozornie złych?
    Z czego warto zrezygnować a co warto spróbować?
    czy nigdy w swoim życiu nie miałeś takiej sytuacji?
    Moim zdaniem taki temacik jest dobry na wymianę "doświadczeń", być może czegoś się nauczymy?
  • Kamil

    Przede wszystkim alkohol i papierosy to także narkotyki.
    Odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie zależy od tego, o którym narkotyku mówimy, a także od konkretnej, zażywającej go osoby. Znam osoby, które bez problemu odstawiły amfetaminę po roku, czy dwóch zażywania i znam osoby, które bez papierosa robią awantury.


  • ania

    a co myślisz o narkotykach na dyskotekach? powinny być czy nie?
    bo wg mnie można się dobrze bawić i bez używek.
  • metempsycho

    >ania napisała:
    >>taka.inna. napisała:
    >>'To dylemat typu: czy gorzej być chorym psychicznie, czy
    >>fizycznie? Albo: czy gorzej chorować na żółtaczkę,
    >czy
    >>na zapalenie płuc? Odpowiedź brzmi najlepiej być
    >>zdrowym'.
    >
    >tworząc ten wątek miałam na myśli nie tylko co jest
    >gorsze i wyrażenie opinii to lub to. Twierdzisz że
    >najlepiej nie mieć do czynienia z żadnym z wymienionych
    >rzeczy
    >oki
    >ale co powiesz w takim razie na różne imprezy- dyskoteki w
    >których to jest na porządku dziennym?
    >Może warto się trochę wgłębić w temat i zastanowić
    >jak wiele rzeczy pośród nas jest złych, a może tylko
    >pozornie złych?
    >Z czego warto zrezygnować a co warto spróbować?
    >czy nigdy w swoim życiu nie miałeś takiej sytuacji?
    >Moim zdaniem taki temacik jest dobry na wymianę
    >"doświadczeń", być może czegoś się nauczymy?

    ale taki właśnie temat jest i taka moja odp na zadane pytanie.
    i wybacz, nie chadzam na dyskoteki. no cholera taka niemodna jestem- straszne.
    i nic nie zmienia jeśli uznam, że narkotyki są złe bo tych ćpających to gówno obchodzi. i nie pisze to tak abstrakcyjnie bo widziałam już takie wypowiedzi. poza tym jak dziewczyny świecą cyckami na takich 'imprezach' i zachowuja się jakby ich z ulicy ściągnęli to niech się potem dziwią jakie są skutki. oczywiście bywają jak wszędzie wyjątki.

    a ćpają piją palą Ci, którzy chcą- nikt im nie rozkazuje więc jeśli tacy mądrzy niech nawet przeginają i zdychają. nie przemówię im przecież do rozsądku. z reszta kim ja jestem żeby pouczać.
  • metempsycho

    >ania napisała:
    >a co myślisz o narkotykach na dyskotekach? powinny być czy
    >nie?
    >bo wg mnie można się dobrze bawić i bez używek.

    śmieszna jesteś. przecież to oczywiste, że nie powinno.
  • metempsycho

    "który według was nałóg jest najgorszy i dlaczego"- wybitnie głupie pytanie. nie ma gorszych i lepszych nałogów jeśli chodzi o narkotyki. wszystkie są tak samo złe i nie powinny mieć miejsca. stwierdzenie że coś jest lepsze to swojego rodzaju zezwolenie na używanie tego i poniekąd pochwała. 'tak dziecko, jeśli masz brac to, to lepiej weź już to' kiedy odp powinna brzmieć: 'nie, nie wolno Ci brać niczego'

    "Może czasami należy po coś "sięgnąć" by się przekonać czy było warto?"-jak już ktoś wcześniej sie wypowiedział: skocz z mostu i zobacz czy warto. również jest ryzyko utraty życia. czemu takiego pytania nie zadałaś? brzmi równie głupio jak Twoje, nieprawdaż?

  • CanDy_shop

    ja nie ćpam i nie mam zamiaru bo to jest jedna z wytycznych na mojej liscie najgorszych rzeczy jakie moge zrobic w zyciu, palic tez nie mam zamiaru i uchliwac sie ja swinia rowniez, bo nie na tym polega zabawa, alkohol tak, ale trzeba umieć sie pilnowac :)
  • Anonim

    >taka.inna. napisała:
    >a ćpają piją palą Ci, którzy chcą- nikt im nie
    >rozkazuje więc jeśli tacy mądrzy niech nawet przeginają
    >i zdychają. nie przemówię im przecież do rozsądku. z
    >reszta kim ja jestem żeby pouczać.

    Niestety to nie jest takie proste. Na początku nikt im nie karze. Później karze im nałóg - robią to z przymusu. Trochę nieludzkie jest kazanie im zdychać. Często są to nawet fajni ludzi, którzy wpadli. Twoim zdaniem trzeba ich spisać na straty?
  • metempsycho

    sami są sobie winni. zaczynając byli świadomi skutków.
  • Snusmumriken.

    Każdy nałóg psuje człowieka. Nie ma roznicy.
  • ania

    oki sorry jeśli kogoś uraziłam, nie taki był mój zamiar :)
    stworzyłam ten temacik by móc się wypowiedzieć bez przeszkód na te mimo wszystko trudne tematy dotyczące uzależnień mniej bądź bardziej szkodliwych dla zdrowia i otoczenia.
    taka.inna.- tak łatwo jest ci mówić że to ich wina itp. czy jeśli dla przykładu zwykła dziewczyna pójdzie na jakąś dyskotekę kupi sobie drinka, ktoś jej czegoś dosypie za jej plecami, to też będzie tylko i wyłącznie jej wina? Bo prawdopodobnie nie powinna nic pić, jeść albo najlepiej wogóle nie chodzić na dyskoteki.
    To że ktoś przed egzaminem wziął narkotyki by lepiej zapamiętać materiał nie wolno! uznać za pozytywne ale żeby zaraz skazywać go na straty?
    Nie palę, nie piję, nie biorę- w dzisiejszym świecie mało kto może tak o sobie powiedzieć, co jest po prostu straszne, ale moim zdaniem takim ludziom trzeba pomagać a nie wyrzucać ze swojego otoczenia jakby byli gorsi
  • Anonim

    używki są bardzo szkodliwe, wszyscy to wiedzą,
    według mnie lepiej zapalić jointa od czasu do czasu niż uzależnić się od fajek, alkohol w rozsądnych ilościach nie szkodzi
  • metempsycho

    >ania napisała:

    >taka.inna.- tak łatwo jest ci mówić że to ich wina itp.
    >czy jeśli dla przykładu zwykła dziewczyna pójdzie na
    >jakąś dyskotekę kupi sobie drinka, ktoś jej czegoś
    >dosypie za jej plecami, to też będzie tylko i wyłącznie
    >jej wina? Bo prawdopodobnie nie powinna nic pić, jeść
    >albo najlepiej wogóle nie chodzić na dyskoteki.

    mogłaby się zwyczajnie pilnować i tyle. i przede wszystkim iść tam z kimś zaufanym który 'będzie miał na nią oko'. jeśli postępuje tak nieodpowiedzialnie i często też hmm niegodnie kobiety to sama jest sobie winna. oczywiście są wyjątki, żeby nie było, że uogólniam.

    >To że ktoś przed egzaminem wziął narkotyki by lepiej
    >zapamiętać materiał nie wolno! uznać za pozytywne ale
    >żeby zaraz skazywać go na straty?

    czy od tego jednego razu się uzależnił? wystarczy mieć troche rozsądku i znać granice. jak wszędzie w resztą.

    >Nie palę, nie piję, nie biorę- w dzisiejszym świecie
    >mało kto może tak o sobie powiedzieć, co jest po prostu
    >straszne, ale moim zdaniem takim ludziom trzeba pomagać a
    >nie wyrzucać ze swojego otoczenia jakby byli gorsi

    otóż ja z czystym sumieniem mogę tak o sobie powiedzieć. i nie skazuję ich na straty- to jednak ludzie, którzy mimo owych nałogów stoją na równi z innymi ludźmi bo nie wolno nam oceniać niczyjej 'lepszości' czy 'gorszości' więc co za tym idzie trzeba im pomóc. zaznaczam tylko, że sami są sobie winni bo nikt im tego na siłę nie wtykał i byli świadomi zagrożeń z tego płynących. nie róbmy z nich takich wielce poszkodowanych.
    są oczywiście ludzie, którzy biorą bo znaleźli się w kiepskiej sytuacji i znikąd nie otrzymali pomocy ale to inna bajka bo póki co mówimy o tych dyskotekach, różowych panienkach i innych pochodnych.
  • Ever blazin' bwoy

    po 1:
    nie da sie ot tak powiedziec co jest lepsze a co gorsze.zalezy to od organizmu i priorytetow czlowieka.jezeli np. jestes plywakiem to kiepskie pluca bardziej ci przeszkadzaja niz spaczona psychika czy marskosc watroby.

    po 2:
    kazda z tych uzywek dzieli sie na podgatunki.tak wiec alkohol o min. piwo,wodka czy winka.wodka i winka sa nie zdrowe ale za to piwo dziala dobroczynnie na nerki(lekarka powiedziala ze gdybym byl pelnoletni to by mi zapisala browar na piasek w nerce).
    narkotyki to ufo,amfa czy ganja.ufo i amfa uzalezniaja i latwo je przedawkowac natomiast marihuana nie uzaleznia(a w kazdym razie bardzo slabo) i bardzo ciezko ja przedawkowac(nikt jeszcze nie umarl z przedawkowania).pozatym jest mniej szkodliwa od legalnych uzywek(raport WHO o marihuanie.jesli nie wiezycie to sami sprawdzcie)a nawet ma dzialanie dobroczynne(dzialanie przeciwdepresyjne,antystresowe ).
    papierosow nie palilem,nie pale,i nie bede palic wiec ciezko mi sie na ich temat wypowiadac.
  • wojtas :P

    haha!! rozbawiłeś mnie!! co ty możesz o tym wiedzieć??

    wymieniłeś zaledwie jedną setna alkoholi, tak samo jak narkotyków... Marihuana podobno uzależnia, to raz... Dwa, że według mnie jest bardziej szkodliwa od legalnych używek, ponieważ THC zalepia zwoje mózgowe i jest substancją nie do usunięcia z nich... A powiedzmy taka wódzia: jak się nastukasz to zwrócisz (albo choćby kac kupę rano zrobisz :P) i wyrzucisz szkodliwą substancję z organizmu... Trzy, że skąd ty do kurwy nędzy wiesz, że nikt nie umarł z przedawkowania?? A co do "działania dobroczynnego" to widać, że nie miałeś z MJ do czynienia, bo nie na każdego ma działanie przeciwdepresyjne, niektórzy dostają po niej zamuły i deprechy - zależy od reakcji... Poza tym o takiej amfie też można powiedzieć, że ma działanie dobroczynne bo przeciwdepresyjne - ale to nie jest argument na jej korzyść!! a co do fajów, to nie możesz mieć nawet pojęcia czy będziesz palić, wszystko się może zmienić... Ja jednak zdecydowanie wolę fajki i alkoholi od cięższych używek...

    a teraz wracaj już do swojej piaskownicy i nie wypowiadaj się w tematach o których nie masz pojęcia... pogadamy za 5 lat...
  • ania

    i możemy sie wielu rzeczy dowiedzieć?
    a jak sądzicie dlaczego ludzie biorą? tym razem mam na myśli nie dyskoteki tylko zwyczajne sytuacje np. rodzinne?
  • Anonim

    >taka.inna. napisała:
    >sami są sobie winni. zaczynając byli świadomi skutków.

    Zależy właśnie w jakim wieku zaczęli i dlaczego. Nie zgodzę się, że taki np. dwunasto-trzynastolatek(latka) jest czegokolwiek świadomy, no może poza swoimi potrzebami fizjologicznymi.

    >taka.inna. napisała:
    > i innych pochodnych.

    Błagam, są wakacje, nie mówmy o pochodnych :P

    >Jebak podleśny napisał
    >jezeli
    >np. jestes plywakiem to kiepskie pluca bardziej ci
    >przeszkadzaja niz spaczona psychika czy marskosc watroby.

    Faktycznie, np. takiemu pływakowi hydrofobia w niczym by nie przeszkadzała :D

    >wodka i winka sa nie zdrowe

    Czerwone wino jest akurat dobre na krążenie drogie dziecko.

    >wojtas :P napisał
    >A powiedzmy taka
    >wódzia: jak się nastukasz to zwrócisz (albo choćby kac
    >kupę rano zrobisz :P) i wyrzucisz szkodliwą substancję z
    >organizmu...

    Nie jestem zwolennikiem żadnych substancji, ale trzeba być obiektywnym. Jeśli pijesz okazjonalnie to źle nie jest. Natomiast od wódki dużo łatwiej jest się uzależnić niż od trawki, czy innego tego typu gówna. I nie jest tak, że zwrócisz wszystko i jesteś czysty. Ileś komórek nerwowych zawsze zostaje zabitych, wątroba wykorzystana, to się już nie zregeneruje nigdy. Wódkę też łatwiej przedawkować niż trawkę. Chyba codziennie umiera ktoś z przepicia, a z samego przejarania - nikt jeszcze nie słyszał o takim przypadku.
| |

Grono dla osób niepalących. Palacze nie są tu mile widziani jeśli mają zamiar zachęcać w jaki...



Fotki

Miejsca grona (0)