- 1
- 2
-
Dziękujemy wszystkim za przybycie :>
Zapraszamy do komentowania siedemnastej edycji ninsane. -
Anonim
Fajna impreza, niestety troche w kameralnym gronie, wzruszyly mnie stare hity, których uswiadczyć można było całkiem sporo:) -
Sylwia_S vel Mała Mi
Wspaniała impreza. Bardzo dziękuję za dużą dawkę synthpopu :) Żałuję, że ok. 23.00 musiałam się zbierać, ale takie są wady niedzielnych imprez.
Pozdrawiam Łukasza, którego przewiozłam na bagażniku roweru z Neo na Metro Wilanowska. Chyba to właśnie moje krótkie spodenki i kabaretki uchroniły nas od wylegitymowanie przez policję, gdy przed ich nosem przemknęliśmy na czerwonym świetle :) -
Anonim
Cóż mogę rzec ((:
Genialnie, jak zwykle. Nóżki znowu bolą i kaca niemałego też mam :P
Wszystko mówi samo przez się ((:
Dziękuję, jak zawsze, bardzo za TBM, APB, Zeromancera, MM i za Deftones :D
We love You guys :** -
-
(s)AIИT
Popieram przedmówców. Było bardzo sympatycznie...cieszę się, że udało mi się zwlec z łóżka i przyczłapać do Neo, bo dawka NIN była wręcz zabójcza (tak trzymać!!!!!) :DDD. Dziś została ze mnie miazga; ) - dzięki :*. Pozdrowienia dla wytrwałych, którzy zostali do końca; p...smutno mi troszkę, że nie będzie mnie na sierpniowej edycji, ale mam nadzieję, że odbiję sobie to we wrześniu :)
aaa...i dzięki za Type O'Negative :DDD -
>Sylwia_S napisała:
>Chyba to właśnie moje
>krótkie spodenki i kabaretki uchroniły nas od
>wylegitymowanie przez policję, gdy przed ich nosem
>przemknęliśmy na czerwonym świetle :)
Było założyć maseczki - wtedy na pewno by nie podeszli; D -
-
Sylwia_S vel Mała Mi
>Było założyć maseczki - wtedy na pewno by nie podeszli
>;D
Boję się, że przez te maseczki jednak by podeszli, niestety. Myślałam o założeniu. Byłoby dla nich za duże natężenie niespodziewanych zjawisk jak na 1 służbę :P
-
akinorew
Dla mnie też jak najbardziej na plus :) muzycznie świetnie, dawno się tak nie wytańczyłam...grono może kameralne...ale własne :D -
>(s)AINT napisała:
>Neo, bo dawka NIN była wręcz zabójcza (tak trzymać!!!!!)
>:DDD.
Staramy się trzymać poziom; )
Dzieki za pozytywną reakcję i sorry za LAM - miałem dużo zamówienień, więc gdzieś mi uciekli :/
-
>akinorew napisała:
>Dla mnie też jak najbardziej na plus :) muzycznie
>świetnie, dawno się tak nie wytańczyłam...grono może
>kameralne...ale własne :D
To dopiero pierwsze edycje w nowym klubie, ale my z Sullivanem już zdążyliśmy się rozgościć i bywamy często w tygodniu na karaoke czy Alternatorze. Miło było zobaczyć twarze z MC, następnym razem wyciągnijcie swoich znajomych :> -
PioTTr
Dziękuję za dawkę świetnej muzyki i żałuję, że nie mogłem zostać dłużej. -
Vairee
dzięki za fajny wieczór, sympatycznie było i w ogóle... ALE. pozwolę sobie na małą refleksję post factum. patrząc na powyższe komentarze zapewne będę w mniejszości, ale trudno.
myślę, że naszej ulubionej imprezie przydałoby się odświeżenie playlisty. z całym szacunkiem dla DJskiej ekipy, miałam wrażenie, że wczoraj zabrzmiały dokładnie te same kawałki, co miesiąc temu - jakby odpalić ten sam folder z dysku z etykietą "ninsane". doskonale rozumiem, że człowiek najlepiej bawi się przy znanych i lubianych hitach, ale sądząc po playliście (i requestach) zasób tych hitów jawi się jako BAARDZO skromny. wiadomo, że trudno uniknąć powtórek w przypadku muzyki NIN, ale czy NAPRAWDĘ na KAŻDEJ edycji musi być Apoptygma i "si-si-si-si-siajn on" czy Stalowy Piotruś i Dziewczyna Jego Dziewczyny Jego Chłopaka Jego Chomika? czy Orgy, Deftones, Manson nagrali tylko 1-2 dobre kawałki?
myślę, że ludzie nie uciekliby w panice z parkietu, gdyby raz na ruski rok pojawiło się jakieś Prodigy, Depeche Mode, Stabbing Westward, Celdweller, David Bowie, Placebo, Faithless etc. ja rozumiem, impreza tematyczna, synthindustrialgothicmassacre, mhm. ale czy naprawdę musimy być tacy trumhroczni i zamykać się w takiej niszy? nie wiem, jak Wy, ale ja równie dobrze bawiłabym się przy Massive Attack, Jamiroquai, jakiejś Madonnie czy Jacksonie, którego się ostatecznie nie doczekałam. geez, tyle jest imprezowych killerów, które zawsze się sprawdzają - choćby i "Killer", George'a Michaela zresztą. cholera, nawet "Smells Like Teen Spirit". albo Does It Offend You, Yeah? (np. ten kawałek, http://www.youtube.com/watch?v=I8mE... , który mnie osobiście kładzie na łopatki).
aha, i proszę tego nie traktować jako osobisty przytyk do Raziela czy kogokolwiek innego za konsoletą. podejrzewam, że lwia część playlisty to requesty publiki, i głównie nad tym ubolewam.
przydałyby się zmiany. inaczej na ninsane niedługo będzie można zarobić sporą kasę, zakładając się przy stoliku o to, że następnym kawałkiem będzie "Clone Your Lover".
dziękuję za uwagę. -
Anonim
chyba Ci się, dziewczynko, imprezy pomyliły.
Jackson na ninsane?! Masakra.
-
(s)AIИT
>Defka. napisała:
>chyba Ci się, dziewczynko, imprezy pomyliły.
>Jackson na ninsane?! Masakra.
mnie bardziej zaniepokoiła propozycja puszczania Madonny na ninsane (może jeszcze jakaś edycja specjalna z okazji jej koncertu w Polsce?) xD
a tak na serio apropo wypowiedzi Vairee...istnieje w środowisku pewna impreza, o której każdy słyszał i na której nie raz już puszczano "hiciory" Michaela Jacksona, czy Nirvany...proponuję udać się tam. Ninsane ma swój charakter i byłabym rozczarowana, gdyby zmieniło się w kolejną vampiriadę, na której można usłyszeć WSZYSTKO. Faktycznie, są pewne utwory, które powtarzają się na większości edycji ninsane, ale mnie to nie przeszkadza - świetnie się przy nich bawię. Poza tym między tymi popularnymi kawałkami, jak "Closer", czy "Clone your lover" chłopaki puszczają sporo mniej znanych utworów, więc uważam, że proporcje między hitami, a nowościami są jak najbardziej wyważone.
-
Anonim
Saint, wyjęłaś mi to z ust.
Ninsane to jest jedna z naprawdę niewielu imprez, która broni swojego charakteru.
Nie próbujmy nawet czegoś zmieniać, no, chyba, że na lepsze, ale z tym to już ciężko :DDD -
>Vairee napisała:
>mniejszości, ale trudno.
Analizujemy każdy komentarz i słuchamy każdego głosu, także krytycznego.
>zabrzmiały dokładnie
>te same kawałki, co miesiąc temu
Mogę wysłać Ci playlistę i zapewniam Ciebie, że różni się ona od tej zeszłomiesięcznej - teraz było zdecydowanie więcej rocka indu, a wtedy - więcej mocniejszego uderzenia spod znaku Korna, Deftones czy Static-X.
To wszystko zależy od tego kto się bawi na parkiecie - wtedy było więcej ludzi z Alternatora, a wczoraj - maniaków rocka indu.
>hitów jawi się jako BAARDZO skromny.
Z natury rzeczy nie ma zespołu, który by wypuszczał same hity, więc nie za bardzo rozumiem, o co Ci chodzi.
>w przypadku muzyki NIN, ale czy
>NAPRAWDĘ na KAŻDEJ edycji musi być Apoptygma
APB być musi. Zagrałem kawałek z nowego albumu (Apollo) i miałem pusty parkiet. Gdybyś wyszłą wtedy na pakiet, na pewno poleciałoby coś jeszcze ze świeżyzny. Ale kiedy siedzisz sobie i sączysz piwo, zamiast smigać na parkiecie, to ja naprawdę nie mam możliwości wejścia do Twojego umysłu i stwierdzenia czy Ci się podoba numer czy nie. A tego najwyraźniej się domagasz.
>czy Orgy,
>Deftones, Manson nagrali tylko 1-2 dobre kawałki?
Mansona poleciało więcej niż 2 kawałki. Ale gdybyśmy grali TYLKO Orgy, Deftones i Mansona, to dominowałyby komentarze "Czy nie ma innych zespołów na świecie?!".
>pojawiło się jakieś Prodigy, Depeche
>Mode, Stabbing Westward, Celdweller, David Bowie, Placebo,
>Faithless etc.
Pojawił się Filter i było kiepsko, pojawiło się Gravity Kills i tylko Kadawer ze swoją znajomą byli na parkiecie. A gdzie wtedy byłaś Ty?
>Massive Attack, Jamiroquai, jakiejś Madonnie czy Jacksonie,
>którego się ostatecznie nie doczekałam.
Bo nic takiego nigdy nie leciało na ninsane. Industrial rock, synth rock/synthpop, industrial dance - to są bardzo jasne granice naszego muzycznego zainteresowania, które znajdziesz na każdej ulotce, plakacie i WWW.
>które zawsze się sprawdzają [...]
Nie wątpię, ale to nie jest nasza działka. -
>aha, i proszę tego nie traktować jako osobisty przytyk do
>Raziela czy kogokolwiek innego za konsoletą. podejrzewam,
>że lwia część playlisty to requesty publiki, i głównie
>nad tym ubolewam.
Prawda jest taka, że gdyby impreza była adresowana do jednej grupy, to byłaby w miarę jasna sytuacja - ale problem leży w tym, że żadne środowisko nie jest tak liczne. Na ninsane przychodzą zarówno miłośnicy rocka indu, jak i synthu, ludzie z Alternatora czy fani rocka gotyckiego. Gdyby każda z tych grup liczyła po 200 osób, to zapewne ninsane mogłoby być imprezą z samym rockiem indu. Ale niestety środowisko składa się z małych grupek, w których każdy chce usłyszeć coś innego. Dlatego właśnie leci TBM dla Def z ekipą, Deftones czy Korn dla fanów mocniejszego uderzenia, synth dla Sylwii, itd. Wiem, że te osoby wylecą na parkiet ze swoimi znajomymi i będą się dobrze bawić. Warto też zauważyć, że wszystkie grane kapele mieszczą się w przyjetych przez nas ramach muzycznych. Dlatego jakkolwiek nie chciałbym sprawić Ci przyjemnosci grając Jacksona, nie mogę tego zrobić ze względu na to, że takich rzeczy nie gramy i dla większości ludzi obecnych na imprezie byłby to powód do zostania przy stolikach, lub, co gorsza, opuszczeniu imprezy w przekonaniu, że przesadziliśmy. Szanujmy też innych uczestników imprezy.
>przydałyby się zmiany. inaczej na ninsane niedługo
>będzie można zarobić sporą kasę, zakładając się przy
>stoliku o to, że następnym kawałkiem będzie "Clone Your
>Lover".
... którego i tak prawdopodobnie nie usłyszą na żadnej innej imprezie.
>dziękuję za uwagę.
Żeby nie być gołosłownym w kwestii grania co mniej znanych kawałków, zawsze taszczę ze sobą playlistę z last.fm na której zapisuję sobie konkretne inspiracje muzyczne ostatniego czasu: http://www.last.fm/user/sir_raziel/...
Z tej listy zwykle gram jakieś 5-10% wszystkich kawałków, na tej edycji udało mi się to w przypadku Mesha, Gravity Kills, mniej znanego Project Pitchfork, Tiamatu, Revolting Cocks czy Deadstar Assembly. Zaznaczę, że w przypadku ostatnich 3 kapel na parkiecie były 2 osoby, a w wypadku Mesha tylko Agrax. Myślę, że granie 5-10% z tej listy to właściwa proporcja przy byciu posądzonym o brak kreatywności, ale jestem otwarty na ew. głosowanie co ma polecieć na następnym ninsane z tej stale aktualizowanej listy. -
Anonim
-
Vairee
@ Defka: lepszej ilustracji moich słów nie mogłam sobie wymarzyć. dzięki :* (a drugi buziak za odjęcie kilku lat w metryce).
@ (s)AINT: owszem, ninsane ma swój charakter. ma też, z tego co wiem, problemy z frekwencją.
@ raziel: dzięki za szczegółowy komentarz. widzisz, ja się po prostu zastanawiam, co można by zrobić, żeby ninsane było jednak chętniej odwiedzane. sam nieraz narzekałeś na słabą frekwencję. byłam na pierwszych edycjach i pamiętam, że ludzi było znacznie więcej - najwyraźniej taki typ imprezy był pewnym novum na warszawskiej scenie. skoro teraz przychodzi mniej ludzi, to znaczy, że coś jest nie tak. może nie tylko ja uważam, że po prostu robi się nudno.
co do hitów, naprawdę nie upieram się przy tym nieszczęsnym Jacksonie czy Madonnie (choć zapewniam, tańczenie do ich muzyki nie szkodzi zdrowiu). nawet jeśli przyjmiemy, że pop to zło, nie godzi się, szarganie świętości etc., to przecież nie znaczy, że nie można znaleźć jakiegoś kompromisu. przecież nie proponuję Dody ani innych Stachurskych!
nie napisałam też, żeby puszczać mniej znane kawałki. to chyba jeszcze gorszy pomysł. jeśli zamiast starej Apoptygmy puszczasz nową Apoptygmę (skoro coś od nich BYĆ MUSI...), nie spodziewaj się pospolitego ruszenia na parkiet. nie od dziś wiadomo, że "hiciory" to lepsza opcja. gdybyś zamiast tego puścił jakiegoś Rammsteina czy A Perfect Circle, niejedno ciało by się wyginało.
na Filter akurat tańczyłam, więc proszę ze mnie zejść.; ) (inna sprawa, że np. takie Best Things wydaje mi się bardziej skoczno-parkietowe).
nie chcę TYLKO Deftones, Orgy czy Mansona. nic takiego nie napisałam. ale np. w przypadku 1szego bandu chętnie usłyszałabym coś innego niż Back to School (które było zarówno miesiąc temu, jak i wczoraj).
dziwi mnie bardzo, że nikt nie wyciągnął wniosków z ankiety, która ongiś pojawiła się na Twoim profilu. ("Na Ninsane najbardziej brakuje mi..., link: http://grono.net/votes/results/4481... 56% ludków stwierdziło, że brakuje ludzi. bo przychodzi garstka osób, bo nie ma znajomych, etc. natomiast wymowne 0% głosów było przy odpowiedzi "bardziej wszechstronnej muzyki, nie lubię zamykać się w 2-3 gatunkach!"
naprawdę nikt nie widzi powiązania? może właśnie 4ty, 5ty czy 10ty gatunek przyciągnąłby więcej ludzi. chyba, że rzeczywiście macie TYLKO znajomych, którzy tłuką bez opamiętania te 2-3 gatunki. co jak co, ortodoksyjni fani industrial rocka, synth rocka/synthpopu czy industrial dance nie są, i nie będą, liczną grupą zdolną zapełnić klub i jego pustawy parkiet. może jednak trzeba by wyciągnąć bladą łapkę do posiadaczy nieco bardziej "rozciągniętych" uszu.
naprawdę nie chciałabym, by jedna z nielicznych ciekawych warszawskich imprez umarła śmiercią naturalną. zmiana klubu była na pewno dobrym posunięciem (jeszcze lepsza byłaby zmiana dnia- ale domyślam się, że to akurat nie zależy od Was). raczej nie można narzekać na to, co robicie w kwestii promocji. a jednak problem jest.
nie chcę, by ktokolwiek myślał, że się czepiam. wszystko, co napisałam, jest w dobrej wierze. bo ZAWSZE można coś ulepszyć.
bozia z wami.
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Rozrywka
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Oficjalne grono imprezy ninsane.
Miejsca grona (2)
-
Klub NEO Dominika Merliniego, Warszawa
-
Metal Cave Jana Olbrachta, Warszawa
- Dodaj miejsce

