-
>Vairee napisała:
>@ raziel: dzięki za szczegółowy komentarz. widzisz, ja
>się po prostu zastanawiam, co można by zrobić, żeby
>ninsane było jednak chętniej odwiedzane.
Nie ma sprawy. Kwestia reklamy to oddzielna działka, natomiast pod uwagę należy wziąć tendencję spadku frekwencji na wszystkich imprezach DI od 1,5 roku. To nie stało się z dnia na dzień i ten temat był wałkowany n-razy na gronie Gotyk/DI.
>sam nieraz
>narzekałeś na słabą frekwencję. byłam na pierwszych
>edycjach i pamiętam, że ludzi było znacznie więcej -
Słonko, wybacz, ale pierwsze edycje to były 2,5 roku temu i ten czas już nie powróci. Sytuacja była na tyle dramatyczna, że duża część imprez powymierała do dnia dzisiejszego, a część jest obecna tylko na zlotach dj-skich, więc sam fakt, że ninsane istnieje jako samodzielna impreza, jest już sporym sukcesem. Oczywiście nigdy nie ma tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej - pewnie stąd moje narzekania na frekwencję, które jednak zawsze kończą się na tym, że siadamy z Sullivanem i obmyślamy nową strategię działania. Zmieniamy się cały czas i to też jest wpisane w historię i przyszłość imprezy.
>przecież nie proponuję
>Dody ani innych Stachurskych!
Gdybyś pomyślała o tym bardziej globalnie, to właśnie na to by wyszło. Panna X by podeszłaby do nas i zażądała Dody, bo przecież dla pana Y puściliśmy, powiedzmy, Wodeckiego. Dlatego trzymamy się wyznaczonych przez gatunki muzyczne ram. Podobna sytuacja (gdy pozwoliliśmy na nieograniczoną swobodę) miała miejsce w początkowym stadium wishlisty kiedy jeszcze nie było ograniczeń co do ilości granych kawałków. Skutek był taki, że nieznana szerszemu gronu dziewczynka zamówiła kilkanaście kawałków, po czym na dzień przed imprezą stwierdziła, że... idzie na imprezę, ale do innego klubu.
>Apoptygmy puszczasz nową Apoptygmę (skoro coś od nich
>BYĆ MUSI...), nie spodziewaj się pospolitego ruszenia na
>parkiet.
Kocham APB, specjalnie pojechałem do Berlina, żeby ich zobaczyć na żywo, więc na prawdę nie lubię kiedy dzieli się ten band na lepszą i gorszą część twórczości. Powodem dla którego typowo elektronicznych dźwięków nie leci dużo są ramy muzyczne imprezy. Synthpop - tak, ale przede wszystkim synth rock. Dlatego późniejsze dokonania bardziej pasują muzycznie do koncepcji ninsane.
>gdybyś zamiast tego puścił jakiegoś Rammsteina
>czy A Perfect Circle, niejedno ciało by się wyginało.
Od tego jest Alternator, zapraszamy w soboty. Można jeszcze się wbić do Kilena we wtorki. Nie będziesz rozczarowana.
>na Filter akurat tańczyłam, więc proszę ze mnie zejść.
>;) (inna sprawa, że np. takie Best Things wydaje mi się
>bardziej skoczno-parkietowe).
Zawsze możesz gościnnie zagrać u nas jeśli uważasz, że dobór kawałków był nietrafiony, zapraszamy.
>usłyszałabym coś innego niż Back to School (które było
>zarówno miesiąc temu, jak i wczoraj).
Usłyszałabyś, gdybyś przyszła posłuchać jak gra Kadawer - a puścił on Deftones ze 4 razy, więc logicznym jest, że taka porcja China i kolegów starczy na wieczór.
>naprawdę nikt nie widzi powiązania? może właśnie 4ty,
>5ty czy 10ty gatunek przyciągnąłby więcej ludzi.
Nie jesteśmy, z całym szacunkiem dla tej imprezy, Vampiriadą.
>nie są, i nie będą, liczną grupą zdolną zapełnić
>klub i jego pustawy parkiet.
Polecamy imprezy mainstreamowe - tam parkiet jest pełen.
>a jednak problem jest.
Problem jest zawsze, bo praca nad imprezą jest naszym chlebem powszednim. Natomiast skuteczna reklama jest kosztowna, a wtedy cena biletu musiałaby znacząco wzrosnąć, na co ani Sullivan, ani ja nie chcemy się zgodzić.
>nie chcę, by ktokolwiek myślał, że się czepiam.
>wszystko, co napisałam, jest w dobrej wierze. bo ZAWSZE
>można coś ulepszyć.
Zgadzam się w pełni, jednakże pewne rozwiązania zawsze będą kwestią nakładów finansowych. -
Vairee
po pierwsze, bardzo lubię określenie "Słonko", ale akurat nie zaliczasz się do osób, które mogą się tak do mnie zwracać. no offence.
po drugie, Alternator brzmi zachęcająco i zapewne się wybiorę.
po trzecie, kompletnie nie trafia do mnie argument "chodź i pokaż, że potrafisz lepiej". DJką nie jestem, ale nie odbiera mi to możliwości wyrażenia własnego zdania o ninsane'owej playliście. człowiek naprawdę nie musi być ekspertem w danej dziedzinie, by móc się na jej temat krytycznie wypowiadać.
po czwarte, chyba oczywiste jest, że piszę o tym, co sama widziałam i słyszałam. nie byłam na całej imprezie, bo nie mam obowiązku siedzieć od 20:00 do zwyczajowego "ostatniego klienta". (niektórzy muszą wstać poniedziałkowym bladym świtem, bo pracują, c'nie.)
po piąte i ostatnie, może rzeczywiście zrobiłam się zbyt mainstreamowa jak na ninsane'owe standardy. skoro tak usilnie zachęcasz mnie do innych imprez/ zniechęcasz do ninsane, powinnam chyba wyciągnąć wnioski.
miłego wieczoru.
P.S. a o nakłady finansowe nie trzeba by się pewnie martwić, gdyby przychodziło więcej ludzi. ale coś za coś.
-
>Vairee napisała:
>po pierwsze, bardzo lubię określenie "Słonko", ale akurat
>nie zaliczasz się do osób, które mogą się tak do mnie
>zwracać. no offence.
OK, zapiszę sobie w kajeciku.
>po drugie, Alternator brzmi zachęcająco i zapewne się
>wybiorę.
Słusznie.
>ekspertem w danej dziedzinie, by móc się na jej temat
>krytycznie wypowiadać.
To było zwyczajnie zaproszenie, ale jeżeli chcesz je odrzucić, to oczywiście to uszanujemy.
>nie byłam na całej imprezie, bo
>nie mam obowiązku siedzieć od 20:00 do zwyczajowego
>"ostatniego klienta".
Następnym razem wyślemy osobiste zaproszenie z podanym harmonogramem kiedy gramy Deftones, przepraszamy.
?koro tak
>usilnie zachęcasz mnie do innych imprez/ zniechęcasz do
>ninsane, powinnam chyba wyciągnąć wnioski.
Zdecydowanie tak. HZ/Alternator/Kilen in the Neo - to są trzy wystarczające powody, żeby nie robić imprezy idącej w te same klimaty.
>P.S. a o nakłady finansowe nie trzeba by się pewnie
>martwić, gdyby przychodziło więcej ludzi. ale coś za
>coś.
Musiałoby wtedy przychodzić co 2 tygodnie jakieś 200 osób, żeby zrealizować nasze śmiałe posuniącia marketingowe, ale jak dobrze wiesz taka liczba jest nie do osiągnięcia przez żadną z imprez DI. Dlatego stawiamy sobie realne cele.
Przykro nam, że nie spełniamy Twoich wymagań i nie dysponujemy kwotami rzędu kilkuset PLN na promocję. -
Anonim
-
-
PioTTr
>Defka. napisała:
>chyba Ci się, dziewczynko, imprezy pomyliły.
>Jackson na ninsane?! Masakra.
>
Defcia, 10/10
i cytując tytuł drugiej płyty Front 242 - "No Comment".
I jeszcze jedno - na Ninsane przychodze dlatego, że jestem _pewien_ że nie ma ryzyka usłyszeć tam niczego z repertuaru zaplutego radia "złote przeboje". I niech tak zostanie... -
kredka
Eh kolejna niezadowolona osoba , to się zaczyna robic powoli nudne. Nie podoba się to zmień lokal i imprezę i po sprawie. -
Vairee
boski komentarz. rozumiem, że skoro jestem "kolejną" niezadowoloną osobą, to w dalszym ciągu znaczy, że z imprezą wszystko OK i nie ma się czym przejmować... skąd, u licha, to niezadowolenie, i dlaczego przybywa malkontentów? ot, ciekawostka.
@ PioTTr: a skąd u Pana taka znajomość repertuaru "zaplutych" radiostacji, hę? ciekawam, swoją drogą, ile z tych kilkunastu zespołów, które wymieniłam wyżej (poza tymi najbardziej kłującymi w oczy, rzecz jasna) przeciętny słuchacz Złotych Przebojów ma okazję usłyszeć...
@ raziel, tam wyżej: mówiąc o nakładach finansowych nie miałam na myśli zasobów Waszego portfela do wykorzystania na promocję (pisałam juz wcześniej, że akurat z tym jest zacnie). chodziło mi o to, że gdyby przychodziło więcej ludzi (bo byłby szerszy i może, o zgrozo, bardziej mainstreamowy repertuar), wpływy z imprezy byłyby większe. tyle. -
PioTTr
Wiesz, po pierwsze nie mów mi per Pan, bo czuję się wtedy jeszcze starzej niż jestem, a po drugie nie czuj się osobiście zaatakowana moją wypowiedzią.
Wiesz, są miejsca gdzie [autocenzura, przymiotnik] radia złote przeboje nie można wyłączyć, na przykład gdy słucha go kierowca w autobusie, kierowca taksówki lub kierownik w pracy.
I nie piję do kilkunastu zespołów wymienionych przez Ciebie, tylko do [autocenzura, przymiotnik] trolla Jacksona, co do którego, odkąd był się wreszcie szczęśliwie rozpadł jako pierwszy solista w historii muzyki popularnej, to boję się wręcz otworzyć lodówkę, żeby mi gdzieś nagle nie wyskoczył....
Niebywale cenne jest to, że masz uwagi, że chciałabyś coś zmienić, żeby się lepiej bawić, ale proszę, staraj się to pisać tak, żeby nikt nie powiedział, że trollujesz i prowokujesz konflikty. Pozdrawiam Cię. -
>Vairee napisała:
>boski komentarz. rozumiem, że skoro jestem "kolejną"
>niezadowoloną osobą, to w dalszym ciągu znaczy, że z
>imprezą wszystko OK i nie ma się czym przejmować...
Wiesz, na ostatnie 2 edycje w MC przychodziło na tyle mało ludzi, że zaczęliśmy myśleć nad alternatywą i szukać lokalu, który spełniałby wymagania naszych gości, bo co do zmieniania imprezy przerobiliśmy już wszystkie możliwości... Jeżeli na ostatnią edycję w MC przyszło 20 osób, a na pierwszą w Neo - prawie 60, to to jest progres i traktujemy to jako dobrą wróżbę. Czasy, w których na kierunkowe cykliczne imprezy DI przychodziło sto i więcej osób minęły bezpowrotnie, a my bylibyśmy bardziej niż zadowoleni, gdyby od początku października frekwencja wynosiła u nas 60-70 osób. Natomiast porównywanie wyjęte z kontekstu nie ma zupełnie sensu.
>@ raziel, tam wyżej: mówiąc o nakładach finansowych nie
>miałam na myśli zasobów Waszego portfela do wykorzystania
>na promocję (pisałam juz wcześniej, że akurat z tym jest
>zacnie).
Ja bym powiedział, że mimo naszych starań promocja nadal mogłaby wyglądać lepiej. Pomimo tego, że jako jedyna impreza w Neo mamy swoją własną stronę internetową, grono i zawsze robimy papierowe promo, to nie przekłada się to znacząco na frekwencję. Może to kwestia tego, że nie mamy stałego terminu, ale nawet gdybyśmy się uparli i dostali konkretny dzień, to byłoby to pewnie w połowie tygodnia, więc mało komu by to pasowało. Dochodzi jeszcze to, że impreza musiałaby się odbywać tydzień w tydzień, a to zmuszałoby do dodatkowej agresywnej reklamy na którą zwycajnie nie mamy środków. Tak więc sytuacja obecna nie zmieni się aż do września włącznie.
>chodziło mi o to, że gdyby przychodziło więcej
>ludzi (bo byłby szerszy i może, o zgrozo, bardziej
>mainstreamowy repertuar), wpływy z imprezy byłyby
>większe. tyle.
Impreza dla każdego i jednoczesnie dla nikogo to nie jest to o czym myśleliśmy kiedy w marcu '07 zasiadaliśmy za konsoletą i obawiam się, że absolutnie nic w tej materii się nie zmieniło do dziś. Poza tym imprezy niekierunkowe też przeżywają kryzys, więc to nie jest takie pewne, że pójście w kierunku komercji automatycznie przyniosłoby zyski. Moim zdaniem najpewniej spowodowałoby utratę zaufania do nas naszych dotychczasowych gości i pogrzebanie czegoś, co jest nam bliskie od prawie 30 miesięcy istnienia ninsane. -
Vairee
>PioTTr napisał
>Wiesz, po pierwsze nie mów mi per Pan, bo czuję się wtedy
>jeszcze starzej niż jestem, a po drugie nie czuj się
>osobiście zaatakowana moją wypowiedzią.
nie czuję. a "Pan" wziął się stąd, że głupio mi od razu pisać per Ty. ale skoro to nie problem, w porządku.
>Wiesz, są miejsca gdzie [autocenzura, przymiotnik] radia
>złote przeboje nie można wyłączyć, na przykład gdy
>słucha go kierowca w autobusie, kierowca taksówki lub
>kierownik w pracy.
cóż, są chyba gorsze stacje niż "Złote Przeboje"; ) zresztą np. w autobusie można mieć własne źródło muzy.
>I nie piję do kilkunastu zespołów wymienionych przez
>Ciebie, tylko do [autocenzura, przymiotnik] trolla Jacksona,
>co do którego, odkąd był się wreszcie szczęśliwie
>rozpadł jako pierwszy solista w historii muzyki popularnej,
>to boję się wręcz otworzyć lodówkę, żeby mi gdzieś
>nagle nie wyskoczył....
no jeśli to nie jest trollowanie/ prowokowanie/ cokolwiek żałosna wypowiedź, to już naprawdę nie wiem, jakie słowa można tak określić. no ale jeżdżenie po MJ jest teraz SOOOOOOO COOOOOL...
>staraj
>się to pisać tak, żeby nikt nie powiedział, że
>trollujesz i prowokujesz konflikty.
wybacz, ale to jest niemożliwe, i dobrze o tym wiesz.
> Pozdrawiam Cię.
również. dobrej nocy życzę, i słodkich snów o świecie bez pokiereszowanych solistów atakujących z lodówki.
-
PioTTr
>Vairee napisała:
>cóż, są chyba gorsze stacje niż "Złote Przeboje"; )
Tak, np Tok FM. Ale rozmawiamy o muzyce :-)
>no jeśli to nie jest trollowanie/ prowokowanie/ cokolwiek
>żałosna wypowiedź, to już naprawdę nie wiem, jakie
>słowa można tak określić. no ale jeżdżenie po MJ jest
>teraz SOOOOOOO COOOOOL...
Nie. Nie o to chodzi. Trochę się nabijam, ale czy nie widzisz, że mamy w tej chwili niemal taką samą psychozę i nagły wybuch miłości społeczeństwa, jak po śmierci JPII, i stąd moja cokolwiek żałosna wypowiedź, do tego że się facetowi umarło to nie ma się z czego śmiać, zabawne jest to, jak reaguje na to społeczeństwo.
>>staraj
>>się to pisać tak, żeby nikt nie powiedział, że
>>trollujesz i prowokujesz konflikty.
>
>wybacz, ale to jest niemożliwe, i dobrze o tym wiesz.
Jest możliwe, jezeli tylko się unika określeń wartościujących ogólnie, a podkreśli , że się wypowiada swoje poglądy. Doskonale wiem że to wcale nie jest łatwe, ale czasami się udaje.
>również. dobrej nocy życzę, i słodkich snów o świecie
>bez pokiereszowanych solistów atakujących z lodówki.
Ty weż, śniło mi się że mnie goni dwóch drechów (kanary?) spod przystanku tramwajowego przy SGH na Pola Mokotowskie :-) To już nie wiem jaki sen byłby gorszy :-)
No i wyprodukowałem offtopic, Raz, tnij jeśli uważasz za stosowne.
-
>PioTTr napisał
>No i wyprodukowałem offtopic, Raz, tnij jeśli uważasz za
>stosowne.
Cięciom mówimy stanowcze NIE!; D
-
Anonim
SVN'owi został zwrócony "moderator" więc bójcie się :P
W sumie - nieeee PioTTrze :P -
Vairee
dobra, ludziska, parę słów na koniec.
@ Raziel: dzięki za komentarze i wyjaśnienia.
@ PioTTr: masz za swoje; P psychoza po MJ owszem, gorsza od szarańczy, dlatego nie widzę powodu, by brać w niej udział i pisać komentarze zahaczające o obie skrajności. a czy taka sama jak po JPII? chyba nie. ja po papieżu nie płakałam; )
ogólnie rzecz biorąc zaczęłam cały ten temat, bo myślałam, że ktoś może ma podobne odczucia co do profilu imprezy. wczoraj przejrzałam sobie jeszcze tutejsze archiwum dyskusji nt. poprzednich edycji i regularnie pojawiały się komentarze typu "dzięki za Metallicę/ Iron Maiden/ Fasolki", opatrzone zazwyczaj dopiskiem "miła niespodzianka!" i Razielowym komentarzem o promowaniu różnorodności - a więc tego typu wtręty z innej muzycznej bajki niekoniecznie muszą odstraszać ludzi, ba! mogą być chwilą oddechu. nie znam zbyt wielu osób, którym zawsze i wszędzie odpowiada muzyczny eintopf z 2-3 składnikami.
dla mnie ninsane ostatnimi czasy zrobiło się po prostu zbyt monotonne. najwyraźniej muszę sobie znaleźć imprezę, która lepiej zaspokoi moje uszy.
anyway, wielkie dzięki dla chłopaków za to, co robicie. z ninsane mam związane - bądź co bądź - same miłe wspomnienia. na pewno jeszcze do Was zajrzę.
buziaki, mysie pysie etc.
P.S. ja i tak wiem, że wszyscy jesteście kryptofanami Majkela, więc z moonwalkowym pozdrowieniem: http://www.youtube.com/watch?v=7T1E...
-
>Vairee napisała:
>pojawiały się komentarze typu "dzięki za Metallicę/
>Iron Maiden/ Fasolki",
Wtedy był wishlist, teraz go nie ma - stąd ta różnica.
>dla mnie ninsane ostatnimi czasy zrobiło się po prostu
>zbyt monotonne. najwyraźniej muszę sobie znaleźć
>imprezę, która lepiej zaspokoi moje uszy.
To jest sensowne rozwiązanie - Sullivan i ja często wpadamy do Neo na imprezy z cięższym graniem; jest czego posłuchać, a dublować muzycznie tych imprez nie zamierzamy.
> z
>ninsane mam związane - bądź co bądź - same miłe
>wspomnienia. na pewno jeszcze do Was zajrzę.
Zaraz założę ankietę na gronie w sprawie częstotliwości grania z mojej last.fm-owej playlisty, jeżeli będzie większość głosów na zwiększenie ambitnego grania i jakaś sensowna frekwencja (powiedzmy, połowa grona), to będziemy grać mniej znaną muzę częściej.
-
- Przeglądaj grona w kategorii Rozrywka
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Oficjalne grono imprezy ninsane.
Miejsca grona (2)
-
Klub NEO Dominika Merliniego, Warszawa
-
Metal Cave Jana Olbrachta, Warszawa
- Dodaj miejsce

