-
200% Normy
Zastanawialiscie sie kiedys jak bardzo upierdliwe jest obcowanie z korporacyjna rzeczywistoscia?
-
:.Winston.:
-
Anonim
a można jaśniej bo szzeże mówiąc nie mam zielonego pojecia o co może ci chodzić; ]
..?
...i co masz na myśli przez "korporacyjną rzeczywistość" - bo IMO to dość abstrakcyjne pojęcie - ? -
200% Normy
heh no dobra przepraszam za ten glupi podstep z nieprecyzyjnym pytaniem
skoro nie wiadomo o co chodzi to znaczy ze problem nie istnieje i nie zyjemy w korporacyjnej rzeczywistosci :>
-
-
Jacek Sańko
Stary nie strzelaj focha tylko mów konkretnie o co Ci chodzi. Bedzie można sie wtedy do tego ustosunkować.
Pozdrawiam -
inka
ja w niej siedze od 4 lat 5 dni w tygodniu
mozna sie nei sprzedac w koropracji, mysle, ze mnie sie udaje byc soba -
Anonim
upierdliwe. ale mozna byc soba, nawet jesli sie dla korporacji pracuje. ja mam nadzieje (jak juz bede duza i dojrzala) prowadzic wlasny interes, ale zobaczymy jak to bedzie.
mnie denerwuje moj numer ewidencyjny. czuje sie z tym jak produkt z supermarketu. niech ktos mnie zwroci bo mam dosc.
fajne sa bilbordy "marka ma znaczenie".; d to chyba jakas prowokacja; d zreszta o tym, ze marka ma znaczenie przekonali sie wszyscy czytajacy gazete i ogladajacy uwage na tvnie (np constar. tak, marka ma znaczenie. nie ufaj anonimom) -
pszczOleńka
http://www.ciezkiedni.blox.pl czyli mały r. w wielkiej korporacji -
anime
pracuje w korpo juz sporo czasu i takze mam powoli dosyc.
w sumie udaje mi sie jedynie nie chodzic na spotkania integracyje dzialowe i inne.
nie wkreca mnie idea jednej wielkiej "paczki przyjaciol", "wielkiej rodziny"...
aczkolwiek w pewnym stopniu mozna zachowac siebie, chociaz czasem jest to trudne..