- 1
- 2
-
Anonim
Hej moi drodzy kompozytoarzy zapraszam do podzielenia się spostrzeżeniami odnośnie tego co kochacie w komponowaniu a co w nim jest dla was największą zmorą -
Anonim
Zaczynam:
Tworząc nowy utwór bierze mnie nieraz kurwica jak myśle że napisałem coś extra a potem słuchając radia czy płyt okazuje się że motywy w moim utworku są łudząco podobne do tamtych z radia a niekiedy tych piosenek w radiu nigdy nie slyszałem Kiedyś jak coś takiego miało miejsce rezygnowałem z mojego pomysłu ale dochodzę do wniosku że nie warto Co wy sądzicie?? -
Ksch
zdarza się czasem; ) Najśmieszniej było, jak kilka osób mi powiedziało, że moje etiudy mają w sobie coś ze Skriabina. Było to zanim poznałem jego twórczość o_O
Trzeba po prostu bardzo uważać...; ) -
Fantazija
Powiem Ci że mi też czasami tak sie zdarza ale i często przez to rezygnuję .... i zaczynam układać coś innego
-
-
Anonim
Ja ostatnio skomponowałem coś koło 9 symfonii, no i tak postanowiłem, że byłoby fajnie coś w nich tak pogrzebać - no i tak:
w drugiej wprowadziłem scherzo zamiast menueta, trzecią zrobiłem 5-cio częściową, w szostej nadałem jakieś ludowe nazwy. Tak na prawdę jednak dumny jestem z dwoch ciekawostek - w dziewiątej symfonii wprowadziłem w finale chor, a piątą zbudowałem w oparciu o cztery dźwięki, z ktorych trzy są takie same... Tak się jednak chwilę zastanowłem, wziąłem z mojej rewelacyjnej płytoteki kilka płyt z cyklu Muzyka Mistrzow, no i trafiłem na jakąś taką, gdzie były dwie z moich symfonii... Ponieważ nie lubię prawnikow i prawa wogole, więc stwierdziłem, że nie warto ich posądzać o plagiat (tych Mistrzow), wiec komponuje sobie na nowo...
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę tworczej weny!!! -
borum
-
Anonim
-
borum
-
Ksch
Ostatnio wymyśliłem pewien temat. Na początku zdawało mi się, że gdzieś go zasłyszałem, bo powstał w mojej głowie w dokładnej instrumentacji. Po jakimś czasie stwierdziłem, że jest to pomieszanie Scherza z V Symfonii Mahlera, "Arii z Kurantem" ze "Strasznego Dworu" Moniuszki i paru innych melodii, jednak praktycznie tego nie słychać; P Temat wprowadziłem w I i IV części mojego Koncertu; ) -
Anonim
wiecie ktoś powiedział że w muzyce niczego nowego wymyśleć się nie da i sądze że 3ba grać swoje mimo że jest podobne bo przez to tracimy mnóstwo pomysłów -
MTK
Ja kiedyś wymyśliłem fajny motyw .. napisałem sobie wariacje na jego temat ... a pare tygodni później wpadła mi w ręce płyta z jakimiś tam kompozycjami mistrzó ... wtedy też zorientowałem się ze to był temat chopina :/
Tak jak już ktoś napisał wyżej trzeba uważać bo w muzyce nie da się
zbyt wiele wymyśleć ^^ Enjoy -
Anonim
A ja tak naprawde to nie slucham praktycznie niczego... A komponuje srednio jeden 2-3 minutowy dosc rozwinięty temat jazzowy na tydzień.
I czytając wasze posty to jestem 100% pewien ze jest to nieświadomy plagiat (swoją drogą chyba w ktoryms ze skandynawskich krajow takie pojęcie prawnicze istnieje).
Z tym że moje motywy trafiają na warsztat całego zespołu i jestem pewien ze nawet jesli to plagiat to w zupelnie innym aranżu nawet znane melodie mogą zostać nierozpoznane.
Więc rada dla wszystkich, nie rezygnujcie. To co wymyslilscie jest wasze, a jesli ktos wam zarzuca plagiat to ich problem. Mi jak ktos powiedzial ze to co wymyslilem to numer Herbiego HAnckocka to byl dla mnie tylko komplement :)
POzd. -
Anonim
Jeśli chodzi o ten nieświadomy plagiat to zgadzam się całkowicie, sama to u siebie zaobserwowałam i na początku bardzo mnie to zniechęciło. Dopiero potem dotarło do mnie, że jestem dzieckiem postmodernizmu i nic na to nie poradzę ^^ -
kivi
nie przejmujcie sie. przeciez nikt wam nie moze zarzucic ze "sciagneliscie" temat, czy fragment od innych. przeciez to nic zlego. wazne zeby w waszym utworze bylo "cos" od was. cos, co plynie z waszego serca.:) nie zawsze licza sie tylko nuty:) -
Kar_Ol
Przypadkowe plagiaty mi się raczej nie zdarzają (chyba, ze nic o tym nie wiem:)), ale ja mam inną przypadłość: za co bym się nie wzięła, zawsze i tak wychodzi mi muzyka jakby wyjęta żywcem z filmu. I cieszę się z tego, bo fimówka jest tym, co kocham najbardziej, ale niestety nie potrafię napisać nic innego... a w komponowaniu najbardziej kocham to niesamowite uczucie, kiedy skończysz utwór i przez jakieś 2 minuty wydaje ci się jeszcze, ze może nawet jest dobry...? potem odsłuchuję sobie go jeszcze raz i juz kończ się euforia... znacie to? :) -
f!eld
Znamy :]
Najlepiej jest coś napisać, nie przesłuchać, odłożyć do szuflady i odczekać parę dni :] -
Pozory mylą.
I zapomnieć gdzie to było?:P A ja myślę, że najlepiej wziąć trzy głębokie oddechy i wtedy przesłuchać:) -
Anonim
Zastanówcie się poważnie nad fakturą utworu, a problem nieświadomego plagiatu natychmiast zniknie.
Owszem, nie jest już chyba możliwe wynalezienie takiej techniki komponowania, jakiej nikt jeszcze nie próbował, ale zawsze można dorzucić coś od siebie... -
KubaLegiaWarszawa
Muzyka daje wiele mozliwosci. Pomimo, ze powstalo juz tyle utworow z roznych rodzajow muzyki, to jednak jeszcze duzo wiecej dzwiekow jest niewymyslonych. Kazdy mysli inaczej, choc czasem powstaja wlasnie nieumyslne plagiaty, bo czesto dwa pobliskie dzwieki wspolgraja ze soba i pozniej wielu ludziom jest latwiej isc dalej w tej samej tonacji.
A piszecie moze teksty do muzyki ? -
Anonim
a już myślałam, że jestem sama na świecie z takim problemem nieświadomego plagiatu...
to co piszecie, chyba rzeczywiście dodaje skrzydeł i podsuwa myśl, by się nie poddawać, bo w tym wszystkim dodać coś od siebie :)
ja 'piszę', ale to bardziej wygląda jak zapis nie uporządkowanych myśli, niż coś na kształt tekstu piosenki. ale staram się; )
- 1
- 2

