Ruch Światło - Życie - oficjalna grupa na Gronie [2890]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • natalie .

    ` jakie macie o niej zdanie?
    ` czy podpisalibyście ją ?
    ` co, jesli sie ja zlamie ?

    wszystko, czego dotyczy KWC ^^ (:

    pzdrr.
  • KaroleK

    Każdy ma Swoje zdanie na temat Krucjaty. Krucjata jest rodzaje Wyzwania Sprawdzenia Samegp siebie jak chcesz się sprawdzić to właśnie jest coś dla CIebie lecz to nie jest prosta droga
  • M...

    Nie nazwałabym KWC sprawdzeniem siebie, bo to nie o to tu chodzi.. Jest ona napewno wyzwaniem dla człowieka, szczególnie dla takiego który ma wyraźny problem.
    Ja osobiście nigdy nie podpisałam Krucjaty mimo iż bardzo się nad tym zastanawiałam. Według mnie wszystko jest dla ludzi pod warunkiem, że dobrze się z tego korzysta, a Krucjata trochę ogranicza wolność człowieka. Chociaż właściwie podpisuje się ją z własnej, nieprzymuszonej woli i jest to świadomy wybór człowieka.
  • natalie .

    a co jesli sie ja zlamie ?
  • M...

    To już kwestia sumienia każdego człowieka.
  • (bardzoŚpiąca)Królewna Śnieżka:D

    >M... napisała:

    >Krucjata trochę ogranicza wolność człowieka.

    Myslę, że Krucjata właśnie chroni człowieka przed zniewoleniem; )

    >Chociaż właściwie podpisuje się ją z własnej, nieprzymuszonej
    >woli i jest to świadomy wybór człowieka.

    no właśnie;)
  • natalie .

    ej niektorzy uwazaja ze jak ktos nie poje to bez sensu jest podpisywac KWC... ze jak sie pije to sie powinno podpisac a nie tak po prostu... ale wazniejsza jest chyba intencja, nie ?; / nie rozumiem takich ludzi..
  • (bardzoŚpiąca)Królewna Śnieżka:D

    >zochulka; D napisała:
    >ej niektorzy uwazaja ze jak ktos nie poje to bez sensu jest
    >podpisywac KWC... ze jak sie pije to sie powinno podpisac a
    >nie tak po prostu... ale wazniejsza jest chyba intencja, nie
    >?; / nie rozumiem takich ludzi..

    masz rację, w Krucjacie najważniejsze jest to wyrzeczenie...

    "Abstynencja w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka ma przede wszystkim wartość nadprzyrodzoną jako akt ekspiacji, wynagrodzenia za grzechy pijaństwa. Chodzi w niej o dobrowolne wyrzeczenie się rzeczy - samej w sobie jeszcze nie złej i zakazanej - z motywu miłości Boga i bliźniego. Abstynencja tak pojęta posiada w katolickiej nauce o cnocie takie samo uzasadnienie, jak wstrzymanie się od używania mięsa, a jest ona też godnym towarzyszem bezżenności, dobrowolnego ubóstwa i dobrowolnego posłuszeństwa dla Chrystusa. "-->a tak sądzi ks. Blachnick i:D

    jeśli nie weźmiemy pod uwagę aspektu właśnie - wyrzeczenia, nie zrozumiemy istoty KWC. dlatego dla niektórych ludzi wstępowanie do Krucjaty nie ma sensu...
  • natalie .

    (: (: !


    ale najgorsze ze powiedzial tak pewien ksiadz; /..
  • (bardzoŚpiąca)Królewna Śnieżka:D

    >zochulka; D napisała:

    >ale najgorsze ze powiedzial tak pewien ksiadz; /..

    szkoda mi go :P
  • natalie .

    hah :P a mi zal ^^/ negatywny xd/

    mam pytanko. podpisywalas KWC? bo duzo o niej wiesz.
  • (bardzoŚpiąca)Królewna Śnieżka:D

    podpisywałam kilkakrotnie deklaracje na 1 rok..i w najbliższym czasie zamierzam podpisac na caaaałe życie!:)
    a dużo wiem o KWC, ponieważ moi rodzice są w Krucjacie i ogólnie są bardzo związani z RŚŻ :)
  • natalie .

    aha spoko (:

    ja podpisalam na rok ale nie podpisze na cale zycie chyba bo sie boje . troche za duza odpowiedzialnosc chyba jak dla mnie..
  • (bardzoŚpiąca)Królewna Śnieżka:D

    myślę, że wszystko może przyjść z czasem..możliwe, że za parę lat poczujesz, że mogłabyś podpisać deklarację na całe zycie;)
    ale rzeczywiście lepiej chyba nie podpisywać, jeśli człowiek nie czuje, że jest w stanie dotrzymać przyrzeczenia;)
  • natalie .

    a jak sie zlamie ta na cale zycie to co ??
  • ag

    po pierwsze nie na całe życie, a członkowska, to zasadnicza różnica. z bycia członkiem można zrezygnować, a z deklaracji na całe życie nie, taką deklaracją jest np małżeństwo - chociaż dla większości członków Ruchu jest to deklaracja na całe życie, ale wiąże się to z drogą jaką oni wybrali.

    co jeśli się złamie? to już zależy od sumienia człowieczego, tak jak gdzieś to już padło. ale.. jeśli ktoś decyduje się na taki krok, to jest pewien pewnych rzeczy i wie, czego robić nie będzie - w tym wypadku nie będzie pić alkoholu.

    co do intencji, jedna jest najważniejsza - zjednoczenie z Panem. tutaj wchodzi nam dialog 'Czy miłujesz mnie więcej?' jeśli miłujesz, to odpowiedź jest prosta, co powinno się w tym wypadku zrobić. a jeśli miałoby to być kierowane tym, że inni mają a ty nie, czy też muszę to zrobić - to traci sens. ta abstynencja jest DOBROWOLNYM darem samego siebie i musisz tego CHCIEĆ, nie dla innych tylko dla Pana.
  • natalie .

    >ag napisała:
    >po pierwsze nie na całe życie, a członkowska, to
    >zasadnicza różnica. z bycia członkiem można
    >zrezygnować, a z deklaracji na całe życie nie, taką
    >deklaracją jest np małżeństwo - chociaż dla
    >większości członków Ruchu jest to deklaracja na całe
    >życie, ale wiąże się to z drogą jaką oni wybrali.
    >
    >co jeśli się złamie? to już zależy od sumienia
    >człowieczego, tak jak gdzieś to już padło. ale.. jeśli
    >ktoś decyduje się na taki krok, to jest pewien pewnych
    >rzeczy i wie, czego robić nie będzie - w tym wypadku nie
    >będzie pić alkoholu.
    >
    >co do intencji, jedna jest najważniejsza - zjednoczenie z
    >Panem. tutaj wchodzi nam dialog 'Czy miłujesz mnie
    >więcej?' jeśli miłujesz, to odpowiedź jest prosta, co
    >powinno się w tym wypadku zrobić. a jeśli miałoby to
    >być kierowane tym, że inni mają a ty nie, czy też muszę
    >to zrobić - to traci sens. ta abstynencja jest DOBROWOLNYM
    >darem samego siebie i musisz tego CHCIEĆ, nie dla innych
    >tylko dla Pana.





    dzieki za wyczerpujaca odpowiedz (; .
  • Magda Lecz.

    Ja szczerze polecam KWC w każdym wydaniu. Jedni ją "czują" drudzy "nie czują", ale - jak rzekła moja znajoma - pewnie jest, że w to dzieło jest w 100% dobre i przynosi tylko dobre owoce. Zatem można zaryzykować; )

    A istotą KWC jest nie tylko wyrzeczenie, ale "komplet" trzech uczynków chrześcijańskich: modlitwa, post, jałmużna (rozumiana, przede wszystkim, jako świadectwo). I KWC można "złamać" w tych trzech płaszczyznach. Mozna zaniedbać całkowicie modlitwę w intencji osób zniewolonych. Można się napić na imprezie. Można wstydzić się przyznać do swojego postanowienia i zwalić abstynencję na jakąś chorobę.

    No i teraz pokażcie mi kogokolwiek, kto nigdy nie złamał Krucjaty :)
    W razie upadku konieczna jest odpowiedź na pytanie: Czy nadal chce trwać? Jeśli tak, to wyznaj winę na spowiedzi (jeśli była to rzeczywiście wina o charakterze grzechu); przyznaj się wspólnocie i trwaj dalej z większą mocą.

    Pozdrawiam gorąco!
    Nie ma się co bać członkowskiej. Jeśli jest wola trwania, to nie da się "wylecieć".
  • o.

    potwierdzam:) Luli laj Magdo Lecz XD przepraszam za taką prywatę na gronie publicznym;]
  • Soldier of Christ ΦΩΣ-ΖΩH

    Z góry przepraszam za błędy ort, ale nie jestem typem Humanisty:P

    Ja podziele się swoim doświadczeniem...
    Krucjate złamałem wiec moge coś powiedzieć...- miałem wtedy niezlego doła,a to dlatego że podchodziłem do tego zbyt powarznie-jeśli można tak to nazwać(nazwałbym to raczej nie rozumieniem tego wielkiego dzieła)... co mam na mysli wtedy myślałem ze to jest na równi z grzechem śmiertelnym-ciężkim... a to było przed moim bierzmowaniem... i przez to o mało do tego Pieknego sakramentu nie przestąpiłem...
    i tego samego roku jechałem na reko... ze zdaniem ze nie podpisze... Lecz podpisałem podczas godziny odpowiedzialności... usłyszałem słowa "zaufaj" wyrwałem wtedy kartke odpowiedzialnemu wręcz z ręki bo bałem się że nie zdarze złozyć(kandydat) i to był piekny czas rozwoju mojej duszy i mnie samego... może nie widziałem owoców wśród rodziny czy bliskich ale modliłem się w intencji by mój post Bóg wykorzystał jak najlepiej... więc za kogoś o kim nie wiem...

    Po roku nie podpisałem i pamietam to jak dziś 8 czerwca 6 dni po 18 urodzinach na OMSA podpisałem KWC członkowską - i był strach i nadal jest rodzice ciągle mówią że na moje wesele przyjadą z własnym zaopatrzeniem... nio cóz ich wola... wiedzą jakie mam o tym zdanie...
    i po podpisaniu członkowskiej raz się napiłem ale już bez większych ekscesów gdyż nie podchodziłem do KWC jak jakiś grzech śmiertelny tylko jak Mój indywidualny dar dla Boga i drugiego człowieka stajacego obok... i wiedziałem ze Chrystus Mnie kocha z czy bez KWC... i od tamtej pory mineło ponad 1,5 roku i nie miałem % w buzi:D ale dlatego że pragne odpowiadać na słowo Chrystusa Czy miłujesz mnie?? i czy potrafisz z miłości poświęcić coś ze Swojej WOLNOŚCI by pomóc Wyjść innemu człowiekowi który potrzebuje Mojej pomocy udzielonej twoimi rękami..._to jest własnie Wolność posiadanić siebie by dawać Siebie a wzór tego mamy własnie w bożej miłości ukazanej na Krzyżu gdzie Chrystus poświeca SWOJE Życie(Wolne) by Ciebie NAS Uwolnić

    Btw. Pracuje teraz na Szpitalnym oddziale ratunkowym gdzie dość często przywoża ludzi którzy są bezdomni-w upojeniu alkoholowym i ludzi którzy tracą wątroby bo wpadli wciag... i teraz Po tych 3 latach w KWC Członkowskim widze to poświecenie jakie dałem Bogu... gdyż podchodze do tego CZŁOWIEKA jak do stworzenia Bożego i który pobłądził, choć na mnie bluzga i mi zło rzyczy... oraz mi grozi... a nie jak do "Śmiecia", który choć dostał od Boga rozum to nie potrafił go wykorzystać.

    Dlatego jeszcze raz powiem to co JA uważam. Człowiek może czuć że krucjata go zniewala ale tylko dlatego gdy zapomina to ile Chrystus zrobił dla niego... a strach może być bo to jest naturalne i upadki również gdyż rzecza ludzką jest upadać lecz diabelska trwać w upadku...
    A KWC jest Darem wręcz łaską zrozumienia Bożej Ofiary dla człowieka... bezinteresownej ofiary z miłości do swojego stworzenia... i To właśnie to że z miłości do Boga moge stać się jego Aniołem niosącym jego dary dla drugiego człowieka sprawia to że chce trwać ...

    Przepraszam za ilość ale mam nadzieje że komuś z was pomoże to podjać decyzję.

    Ps. To są moje indywidualne odczucia związane z KWC wiec warto jest też sie podepszeć zdaniem Ks Franciszka na ten temat

    Z Wialkanocnymi Pozdrowieniami
    Rafał Bielecki z MBR Bródno w Warszawie...
  • 1
  • 2