-
Zuluseq - let the sun shine !
Jest normalny ! czyli zgodny z normą. Norme ustaliła natura - homoseksualiści rodzą się homoseksualistami i do końca życia nimi pozostaną. Jest ich 5-10% !!! Dla uświadomienia sobie tej liczby policzcie ilu homoseksualistów mieszka w Waszym bloku, na osiedlu ...
"normalny" nie oznacza "w większości" - jest ich ~10% i to jest normalne. Gdyby nagle zabrakło homoseksulalistów było by to niezgodne z naturą. Próbowano kiedyś pozbyć się homoseksualistów przez masową eksterminacje - w następnym pokoleniu znowu było ich tyle samo. Natura broni się sama. W ten sposób natura reguluje tempo rozmnażania gatunku. Człowiek ingeruje w nature - dlatego mamy teraz EKSPLOZJE DEMOGRAFICZNĄ - w ciągu ostatnich 25 lat podwoiła się liczebność ludzi na ziemi - ostatnio takie tempo wzrostu było 3.5 mln lat temu.
Zanim napiszecie, że to nieprawda, albo że plote bzdury - zajżyjcie do jakiej kolwiek publikacji naukowej - najlepiej żeby wydawnictwo nie było katolickie.
Pozdrawiam
-
Anonim
-
Noł Fersztending
-
Anonim
-
-
Anonim
Na początek zaznaczam, nie mam nic przeciwko homoseksualistom, mam kilku znajomych homoseksualistów, nie lubię Młodzieży Wszechpolskiej itp oszołomów. Ale tak nie można...
"Jest normalny ! czyli zgodny z normą. Norme ustaliła natura - homoseksualiści rodzą się homoseksualistami i do końca życia nimi pozostaną. Jest ich 5-10% !!! Dla uświadomienia sobie tej liczby policzcie"
Skąd wziąłeś te 5-10%? Może chodziło o ludzi którzy w ciągu swojego życia mieli epizody gdy pociągała ich płeć przeciwna? Bo z tego co mi wiadomo to liczba podana przez Ciebie jest około dziesięciokrotnie zawyżona. Inna sprawa, normy mają to do siebie że ustala je człowiek, kropka, natura nie wymyśliła żadnych norm, jest co najwyżej w określonym stopniu "omylna", ale to inna bajka. Podobnym zdaniem można uzasadniać że zespół Downa, cukrzyca pierwszego typu, albo hemofilia są normą, pojawiają się przecież ze stałą częstością. Nie twierdzę że homoseksualizm jest chorobą ale Twój argument jest po prostu słaby.
"W ten sposób natura reguluje tempo rozmnażania gatunku. Człowiek ingeruje w nature - dlatego mamy teraz EKSPLOZJE DEMOGRAFICZNĄ - w ciągu ostatnich 25 lat podwoiła się liczebność ludzi na ziemi - ostatnio takie tempo wzrostu było 3.5 mln lat temu."
Ciekawa teza z tą regulacją przyrostu naturalnego, możesz powiedzieć w jakim fachowym, niekatolickim periodyku została postawiona?;) Gatunki mają to do siebie że rozmnażają się na tyle, na ile pozwala im środowisko, a mechanizmy regulacyjne mają to do siebie że są "oszczędne energetycznie", inaczej mówiąc. "Produkcja" gejów pochłaniałaby zbyt dużo zasobów społeczność(urodzenie, wychowanie, wykarmienie osobników tylko po to żeby się NIE rozmnażali), na taki nonsens natura raczej sobie nie pozwala. Zresztą, skoro mówisz że liczba osobników jest stała(również w obliczu tej bomby demograficznej o której piszesz), to co to za mechanizm regulacyjny? Zupełnie jak regulator głośności który można nastawić tylko na jedną wartość, nonsens. Bombę demograficzną mamy ponieważ praktycznie całkowicie wyeliminowaliśmy niebezpieczeństwa grożace nam ze strony naturalnych drapieżników, umiemy leczyć wiele chorób które kiedyś dziesiątkowały ludzi, ludzie żyją dłużej więc mogą lepiej wyżywić większą ilość dzieci, mamy do naszej dyspozycji tereny na których bezpiecznie mieszkamy, uprawiamy i to pozwala nam się mnożyć na potęgę. Możesz nieco jaśniej z tym 3,5 miliona lat temu? Wtedy jeszcze Ziemia nie słyszała o homo sapiens i podobnych mu istotach, nie mówiąc o rocznikach statystycznych które ów "przyrost" by dokumentowały; )
Tak, uważam że w dużej mierze "pleciesz bzdury", co jednak nie przeszkadza mi w obronie praw homoseksualistów, uważam że zasługują na to jako istoty ludzkie, takie same jak wszyscy "hetero", ale na litość boską róbmy to rzetelnie. To że wydawnictwo nie jest katolickie nie oznacza od razu że jest rzetelne i w wielu kwestiach jest również dokładnie na odwrót, czyli nie wszystko co katolickie można spuścić do kibla. Troszkę dystansu, logiki i rzetelnych danych z RZETELNYCH źródeł(bez religii jako głównego kryterium) przyda się zawsze. Inna sprawa, że badań i prac na ten temat, które zostały przeprowadzone w miarę obiektywnie, bez jakiegokolwiek nastawienia i ideologii (w jedną i drugą stronę) jest po prostu cholernie mało, a kto twierdzi inaczej, bardzo prawdopodobnie próbuje forsować swoją ideologię pod płaszczykiem operowania danymi naukowymi, a to mnie drażni w równym stopniu u homofobów jak i "zwolenników" homoseksualizmu. -
Anonim
"Skąd wziąłeś te 5-10%? Może chodziło o ludzi którzy w ciągu swojego życia mieli epizody gdy pociągała ich płeć przeciwna?"
Przepraszam, błąd, nie przeciwna, tylko "własna" miało być. -
Anonim
a ja sie zgadzam z Zuluseq'em...
poza tym nie znam zadnej sensownej publikacji katolicjiej w tym temacie... -
Anonim
A możesz przeciwko temu co powiedziałem przytoczyć jakiś argument poza "nie znam..."? -
Anonim
-
Anonim
Oczywiście że nie musisz, pytałem tylko czy masz coś ciekawego do powiedzenia żeby mnie np przekonać, z chęcią słucham argumentów wszystkich stron i na ich podstawie buduję swój światopogląd. Nie na podstawie mojego widzimisię bądź bliżej nieokreślonych pobudek w stylu "poprawność polityczna" itp. -
Anonim
wiesz ale ja ani przez ulamek sekundy nie zamierzalam cie do niczego przekonywac w ogole nie chcialam z toba dyskutowac, powiedzialam tylko z kim sie zgadzam... -
Anonim
Od tego trzeba było zacząć:-)
Już się przeraziłem że masz jakiegoś asa w rękawie, huh.
Na marginesie, "nie chcę z tobą dyskutować na ten temat" słychać dość często ze strony wysportowanych młodzieńców należących do pewnej formacji związanej z prawą stroną sceny politycznej. Mam nadzieję że to nie jakiś lewacki odpowiednik wyżej wspomnianej organizacji, ani tym bardziej nie podejrzewam że nie masz na ten temat nic do powiedzenia. Zostaje mi tylko jedna opcja - nie lubisz mnie :(
Jeszcze tylko jedno pytanie, mam nadzieję że jednak dopuszczalne tu jest dyskutowanie i zabieranie głosu w dyskusji i tym samym nie wyskoczyłem jak Filip z konopii :D -
Anonim
A tak już całkiem na poważnie, to powiem wam dlaczego uważam udowadnianie "najnormalniejszej normalności" gejów i lesbijek za niedźwiedzią przysługę w ich stronę.
Większości społeczeństwa takie gadki brzmią mniej więcej jak gadanie "ten murzyn jest taki sam jak my bo ma białą skórę - pod spodem"
Ani to nie przekona nikogo, a tylko ośmieszy wypowiadającego. Geje są inni, inaczej się zachowują, ludzie nie tolerują inności, nie tolerują homoseksualizmu, poza nielicznymi wyjątkami nie tolerowali go w historii i nie sądzę żeby dało się kogokolwiek przekonać do tego że jednak geje są NORMALNI. Nikt nikogo nie przekona że murzyn jest biały, ale można nauczyć ludzi że orientacja seksualna nie jest ważna w ocenie drugiego człowieka, podobnie jak kolor skóry.
Nie można zaczynać dyskusji od wrzucania ludziom w kategorie "normalności"(w końcu to kwestia w dużym stopniu autodefiniowalna) czegoś, czego nigdy za normalne nie uznają. To po prostu gruby błąd, który musi spowodować radykalną odpowiedź i dlatego środowiska gejowskie po części winne są za powstającą na nich nagonkę. -
Anonim
dla mnie geje i lesbijki sa normalni (jeden gej jest jedym moich najlepszych przyjaciol) i nadal zgadzam sie z opinie Zuluseq a nie twoim referatem... poza tym wyluzuj... -
Anonim
-
Anonim
wydaje mi sie ze zuluseq ma w duzej mierze rację choc jak mówi czesław nie motywuje swej wypowiedzi. natomiast czesław wydaje mi sie bardziej wiarygodny poniewaz nie zawala mnie konkretami lecz tłumaczy wiele.
2 cool 4 u (wrzuć na luz człowiek przeciez wypowiada sie na forum a ty "szczekasz" jak by ci coś zarzucał) :/ -
Anonim
Moim zdaniem ton był adekwatny do tego co zaprezentował twórca wątku: czyli plecenie w dużej mierze andronów bez pokrycia i zasłanianie się jakimiś mglistymi źródłami naukowymi których "powaga" opiera się w dużej mierze na tym, że nie są "katolickie".
Poza tym, boys 'r' toys, napominanie mnie z powodu "szczekania" przez Twoją osobę nie wydaje mi się specjalnie na miejscu, tym bardziej że moje wypowiedzi może nie do końca ugrzecznione(przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony), ale były głosem w dyskusji, nie pozbawionym argumentów. I jakoś do tej pory poza "wyluzuj" i "szczekasz" nie przeczytałem nic, co by się do tych argumentów odnosiło, więc nie wiem kto powinien wyluzować i skupić się na meritum...
Acha, gdybyś nie pamiętał, "naszczekałeś" na twórcę grona DDA, całkowicie bezinteresownie i nie szczędząc wulgaryzmów. Ładnie to tak? -
Anonim
rolą wyjaśnień: nie szczekaj kierowane było tylko i wyłacznie do uzytkownika o nicku 2 cool 4 u. więc czesław bez urazy a zreszta staram sie ciebie popierac w swojej poprzedniej wypowiedzi. przepraszam ale nadal twierdze iz dda to nie kwestia na grono. z szacunkiem. -
Anonim
Ups, z tym szczekaniem to rzeczywiście nie doczytałem, przepraszam za nieporozumienie. Nie zamierzam się z Tobą spierać czy DDA to temat "na grono" czy nie, zresztą, nie wiem co Tobą powodowało żeby tak wtedy pojechać, bo chyba zapomniałeś o jakichś rzeczowych argumentach a poprzestałeś na mentorskim tonie. Tak czy siak, nawet gdybyś miał pełną rację to i tak nie upowaznia Cię to do takich wypowiedzi. Ale luz, robi się offtopic, jak chcesz to możemy się przenieść z tym na priv. -
Anonim

