-
nooooooo i?
merde, chyba najwazniejszy mecz sie zbliza, a gdzie My - 'Marsylczycy'?:p
nie spimy:) troche moze dziwnie, bo liga dopiero co wystartowala, jeszcze wakacje.. ale troche porazajace jest milczenie na (i w...) naszym gronie.
bruuuuuit ! -
ogladam przez net. OM bardzo spokojnie, nawet przy szturmach PSG. mam nadzieje, ze z tego urodzi sie taki wynik jak rok temu (3-1 dla nas w paryzu). poki co 1-1..
-
Serafin
Możesz napisać coś więcej o grze OM bo ja niestety nie mogę oglądać meczu :\ -
generalnie caly mecz OM dziwnie spokojnie.
1 polowa raczej dla psg, chociaz my tez mielismy naprawde wysokiej jakosci akcje.
2 polowa psg troche opadlo z sil (?) i wiary w zwyciestwo (dziwnie, bo klasyk ligi, a oni chyba tego nie czuli, z kolei calomeczowy 'spokoj' OM przeszedl w coraz konkretniejsze ataki. wydawalo sie, ze OM wykorzysta mizerię PSG...ale nie. my tez w pewnym momencie stanelismy przestalismy biegac i w sumie porywajacym widowiskiem to nie bylo. tak jakby obydwie ekipy nie chcialy sobie krzywdy zrobic. hmmm jak na eeeeeeeekstraklasyk ligue1 troche dziwny mecz:)
obydwa gole 'nasze', no bo Luyindula -wiadomo.. -
-
-
Kuba
au grand bonheur du Velodrome!!
gdyby nie Mandanda mogłobybyć niedobrze.
nie wiem czemu Pauleta nie grał od początku, ale to lepiej dla nas :)
generalnie mecz na plus, także ze strony kibicowskiej.