Heineken Open'er Festival 2012 [8033]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • mysz

    Mam pytanie adresowane do tych, którzy na Heinekenie byli już przynajmniej 2 razy. Ciekawi mnie jak w tym roku, w porównaniu do poprzednich lat, wypadł festiwal - organizacja, catering, rozplanowanie line-upu. No i przede wszystkim - ludzi więcej czy mniej niż w poprzednich latach? :)
  • Anonim

    Organizacja zdaje sie troszke gorsza, giga korki, wielkie kolejki do bramek, slyszalam nawet o braku biletow jednodniowych i braku opasek. Wlasciwie to niewiele sie zmienilo, taki sam rozklad na lotnisku, plus kilka nowych miejsc (np world stage). Nic tam nie jadlam wiec nie moge wyrazic opinii, piwo tak samo rozgazowane jak w ostatnich 3 latach :). Ludzi chyba najwiecej na drugim dniu, potem juz (co dziwne) duzo osob z karnetem wracalo do domow - nie wiem czy to wina line-upu czy przymus powrotu do pracy. Idiotyzm z koncertem Sex Pistols w namiocie, przepychanki, wielkie pogo obok mnie nawet byla bojka. Poza tym super jak zawsze.
  • ! k u c h c i k !

    za dużo zespołow nakładalo sie na siebie...
    ale ogolnie przezajebiscie bylo:)
  • Mihoo

    1. Brak mydła i wody przy toaletach od ok.21:00
    2. Rozumiem, że Heineken jest sponsorem ale spijanie Heńka nonstop przez 3 dni obrzydza mi ten browar na kolejne 12 miesięcy. Proponuję rozszerzenie asoprtymentu na inne alkohole
    3. Heineken powinien trwać minimum 5 dni :-]
  • Anonim

    Organizacja- na najwyższym poziomie.
    catering- OK. niestety bardzo drogo, ale duży wybór i dużo punktów.
    rozplanowanie line-upu- słabiutko. Za dużo się na siebie nakładało.

    ludzi duuużo więcej, za dużo zdecydowanie
  • Monna Pomona

    ludzi tłum, i to w dodatku takich, jakich na poprzednich festiwalach nie uświadczyłam. mniej kulturalnych nieco.

    za dużo scen, przez co za dużo koncertów się na siebie nakładało.

    kolejki do wymiany karnetów na opaski były straszne, w poprzednich latach się tyle nie stało.

    no ale i tak było nieźle :]
  • Kuba

    było ok. jednak więcej wad niż zalet w porównaniu z ubiegłym rokiem jeżeli chodzi o organizację (toalety, prysznice, cathering, zapchane/za małe pole namiotowe). najbardziej cieszę się z interpolu, no i z pogody która dopisała (:
  • KAMIL

    Powinni pomyśleć o tym, żeby przez te 3 dni w nocy częściej kursowała SKM-ka. Nie co pół godziny, lecz co 15. O ile z transportem z dworca na festiwal było ok, to Ci, którzy mieszkali np. w Sopocie, wracając kolejką przeżywali piekło (zwłaszcza w sobotę, ale tego dnia najgorsze były mega korki w stronę festiwalu). Od tego chodzenia mam zmasakrowane stopy i chodzę z wielkim bólem.
  • Kitty

    Było dobrze..ale faktycznie idiotyzm z tym koncertem Sex Pistols. w namiocie,moja kolezanke prawie stratowano.The Chemical Brothers - rewelacja !
  • Dominika

    jak dla mnie to bylo za malo miejsc gdzie mozna bylo kupic cos do picia typu woda itp.za to do piwa bylo bardzo duzo przez co przerwe pomiedzy koncertami zajmowalo mi stanie w kolejce po wode niz siedzenie i odpoczywanie przed kolejnym.

  • Minusy:
    -w tym roku chyba postanowiono na zbicie jak największej ilości kasy, 2 dzień to była masakra po prostu, za dużo ludzi! Wcale nie podobało mi się, że tratowano mnie wręcz na koncertach i często ludzie zupełnie się tym nie przejmowali, tylko napierali do przodu. Jak masz koleś 180 wzrostu i ważysz koło stówy to weź trochę wyluzuj i nie popychaj innych, najwyżej spóźnisz się na koncert 5 minut.
    -znów lodowata woda pod prysznicami.
    -nakładające się na siebie koncerty.

    Plusy:
    -cała reszta :] atmosfera, ludzie, MUZYKA!
  • Ines

    SkM to najgorzej jechlo mi sie w sobote o 3 rano,a pozniej juz ok. Kolejka sobotnia do autobusow-szok,ale jakos sie udalo.Dziwne,ze auta jechaly ul.Zielona jak mial byc zakaz <sobota>. SMs- wogle dobrze,ze chociaz jezdzilo co 30min,a nie jak Warszawie metro w tyg. do 24,a weekend jeszcze zadziej. <Lepsza SMka niz metro kursujace jak inny transport.> Opaski nawet szybko sie wymienilo przed dworcem, z bonami w miare tez.
    Zarcie to troche drogie bylo. najbardziej wkurzylo mnie nie brak mydla czy wody tylko, ze orzdawana woda za darmo na dworcu i zakupiony browar przy polu namiotowym w puszce. Dlaczego nie mozna bylo tego wniesc na teren scen. Piwo z kija to niby pragnienie gasilo-zero prominili mialo. ToiTOi w miare ok,ale fakt smrod 2 dnia zpola byl niezly, kolezanka mowila,ze wogle cieplej wody nie bylo w kabinach. Kabity tonely w wodzie. mogli te rowy jakos lekko przysypac. Sex Pistols lepiej jakby gralo na swiatowej scenie w namiocie byla sauna. moglo byc wiece jkoszule Heinekena o rozmiarze L w czarnym kolorze.

    Wogle to juz mi tego brakuje.
    P.S. Michałka-Młodego z Sopoty?
  • Anonim

    i kurde wszędzie te pety, ja pierdzielę, też jestem palaczem, ale zapalanie peta w kolejce do autobusu o 3 w nocy w sobotę, w dzikim tłumie to jest już jakby lekka przesada.
  • ˙·٠•● Marcin ●•·

    W TYM ROKU BYŁO IDEALNIE! (poza brakiem RATM, Beirutu i MIA)
    PLUSY:
    - CHEMICZNI!, MASSIVE, VADIM i JARAH BRAVO, GENTLEMAN, THE RACOUNTERS + inni genialnie!
    - POGODA IDEALNA (może pierwszego dnia zimny wietrzyk przeszkadzał trochę, ale nie bądźmy "francuskimi pieskami")
    - Pole namiotowe RLZ :)
    - 0 kolejek do prysznica + ciepła woda (nauczony doświadczeniem z poprzednich lat od razu po koncertach chodziłem)
    - króciutki czas oczekiwania na autobusy
    - fajni ludzie (pozdrawiam moją ekipę oraz ekipę gronową)
    - AXE (secik na dróżce pani DJ + miłe panie; ) )

    MINUSY: brak umywalek, centralne głośniki na Massive....reszty mankamentów ze względu iż byłem na polu nie dostrzegłem.

  • Słonina

    Jedzenie za drogie o jeden bon. Makaron za 12zł był świetny, no ale litości! Koszt produkcji to jakaś złotówka...

    Jeden moment w line-upie był kiepski, kiedy to jednocześnie chciało się być na Fischerpoonerze, Vadimie i Roisin. Poza tym udało się wpadać na wszystkie koncerty.

    Trochę za mała world stage, ale myślę, że organizatorzy nie spodziewali się, jak popularny jest Gentleman.

    A co do piwa - przecież to nie był Heineken! Heineken ma w sobie goryczkę, a tutaj browar był prawie że słodki.


    Ogólnie przecudownie było :)
  • ˙·٠•● Marcin ●•·

    zapomniałem dodać:
    - brak restrykcyjnej kontroli- wnosiliśmy co chcieliśmy na pole a na teren aparacik 8.0Mpiksela też bez problemów w ręku wnosiłem :)
  • Sometimes sun Sometimes rain

    Pogoda idealna, ale te umywalki by sie przydaly he i lepsiejsze oswietnienie na drozce te wertepy wrrrrrr,drogie zarcie i koszulki festivalowe :(, busiki bombowo-szybkie,:) za rok zjawić sie trzeba :)
  • Anonim

    jak dla mnie tragedia z organizacja, nie dopieli wszytskiego na ostatni guzik, wszedzie kolejki a zalapanie sie na autobus na dworzec graniczylo z cudem, zamiast postawic barieki tak jak pod dworcem to wzieli jakas tasme, efekt taki ze wszyscy sie pchali z czego osoby z przodu zostaly wypychane na ulice, po 40 minutach zgniatania mnie dalem spokoj i ruszylem na piechote
  • Panienka Pinked

    nowe atrakcje/stoiska/"punkty" - na plus (Dobra karma , wiecej gastronomi i zrownicowanie jej, kino i iwenty male i mniejsze)

    pole namiotowe równiez - moze ja poprostu malo wymagajaca jestem; )

    drozyzna na terenie HOF - no wiadomo- przeginają

    to ze w poniedzialek rano bus smigał tylko do 8 a do12 przeciez mielismy sie wynosic z pola - troche zaskakujace no ale te 2 zł budzetu mi nie zachwiały; )

    ludzie ... rewelka ( w 90% sytuacji ... czasem bylo troche widac ze miewamy problemy w kultura imprez masowych i np. wmiare cywilizowanym przemieszczaniem sie przez tłum -no ale uznajmy to za margines procentowy calego ogołu openerowców )

    moze i skrzywienie jakies moje ale ogromnym plusem jak dla mnie bylo napatrzenie sie na bajeszcznie wysmakowana w wielu przypadkach ... mode openerową
    to jednak juz pod zasługi organizatorów podciągnąc nijak nie mozna :)
  • hikikomori

    głupim pomysłem było zlikwidowanie tych przenośnych umywalek
| |

Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia Babie Doły! Dotychczas występowali, m.in. : Coldplay, ...



Fotki