Heineken Open'er Festival 2012 [8033]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • >Pierre Ponce napisał
    >mogła zagrać Glastonbury, to tym bardziej Openera może;]

    Też tak myślę. Jak dla mnie zdecydowanie ciekawszy wydaje mi się jej występ niż Tingtingsy czy znów Placebo.
  • .

    e tam gorsza kopia amy :P
  • Anonim

    kocham duffy<3 :)
  • Justyna Zborowska

    Jako jej ogrmna fanka.. jestem tym koncertem totalnie rozczarowana... to była żenada jak dla mnie.
  • Tyttö Sryttö

    dlaczego zenada?
    tez uwielbiam Duffy i uważam,że dala bardzo fajny koncert.
    co z nim bylo nie tak? czy czegos nie zauwazylam?
  • Joanna

    Koncert był świetny, jeden z lepszych z całym szacunkiem, nie wiem czego się czerpiacie, a odn. Pani Amy- pierdolona miała może talent ale jak skończyła? Nie mam szacunku do takich zachłyśniętych sławą nic na dłuższą metę nie wartych zaćpanych gwiazdek... Po prostu żal...
  • Teoretycznie optymistka.

    Ja się na Duffy ogromnie zawiodłam. To był jeden z koncertów, na które czekałam z niecierpliwością. Wytrwale stałam w tym ścisku i słuchało mi się jej z przyjemnością, bo głos rzeczywiście ma niesamowity. Ale bądźmy szczerzy. Po pierwsze nie było żadnego kontaktu z publicznością. Odniosłam wrażenie, że Duffy nie zostawiła w swoim występie chociażby malutkiego kawałka na jakiś spontaniczny gest czy słowo. Wszystko było dopracowane do tego stopnia, że wręcz sztuczne. No i na dodatek... nie wyszła na bis. Tak się nie robi.
    Muzyka - genialna. Cała reszta pozostawia wiele do życzenia.

    A co do Amy Winehouse... Niestety spaprała sobie życie, to prawda, ale jestem pewna, że gdyby w końcu udało jej się zaćpać na amen, to nagle wszystkim by się przypomniało, że naprawdę miała talent. Tak jest zawsze. Niestety.
  • Kinga

    Ja też się rozczarowałam. Muzycznie wszystko było poprawnie, właściwie tak jakbym słuchała płyty. Brakowało mi kontaktu z publicznością. Na początku "Witajcie" a potem ani śpiewania z nami, ani "bye" ani "kiss my ass". Po prostu sobie poszła.
    Na szczęście Moby mi wynagrodził ten brak kontaktu. "Dziękuję, dziękuję, dziękuję".
  • Anonim

    Zero kontaktu z publicznością i to mnie najbardziej zabolało. Strasznie czekałam na ten koncert przeciskałam się jak tylko mogłam, a ona tylko się przywitała, odbębniła swoje i poszła. Bardzo się rozczarowałam, ale na szczęście było dużo innych porywających występów.
    No i Moby z tym swoim 'thank you' mnie rozwalił ^^
  • Justyna Zborowska

    Popieram to co napisałście plus to, że skrzeczała w większości piosenek a do tego przerobiła kilka tak, że słuchać ich nie mogłam...ogólnie jestem mega mega rozczarowana tym koncertem, a jak pare osób powyżej czekałam na niego z niecierpliwością.. no i właśnie Moby wynagrodził mi wszystko, choć jego fanką nie jestem.
  • Coffeeholic.

    >Kaśku. napisała:>

    >No i Moby z tym swoim 'thank you' mnie rozwalił ^^

    hello. :P
    dziękuja, dziękuja, dziekuja.
    i 4 razy thank you.

    człowiek przekosmiczny.! :)

  • Camel, the

    Skrzeczała nie ze swojej winy, tylko głośników. Smutno mi było, że było ciężko słuchać nagłośnienia i że jest jakby niedoceniona. A przecież wokalistka Gossip i Moby wymieniali Duffy wśród artystów Openerowych (dokładnie nie pamiętam, ale Ditto powiedziała coś w rodzaju "i Moby tu będzie i Duffy?")
  • Misz

    Mi tam sam koncert się podobał, a o taki głos niejedna występująca na Openerze kobita mogłaby się modlić po nocach. Ale przyznaję, fakt, kontakt z publicznością zerowy, ani cześć, ani pocałujcie mnie w dupę, odśpiewała to co jej, zero bisów i do domu. Także pod tym względem wolę słodkiego prosiaczka z The Gossip...
| |

Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia Babie Doły! Dotychczas występowali, m.in. : Coldplay, ...



Fotki