-
Anonim
o!wycinek:
W Krasnymstawie dzieci znalazły na cmentarzu podrzucony przez kogoś granat moździerzowy. A ponieważ był dla nich za ciężki do niesienia, ciągnęły go za sobą na sznurku. Chciały go zaciągnąć do mieszkania jednego z nich, na czwarte piętro w bloku. Zanim zainterweniowali sąsiedzi, dociągnęły go na drugie piętro. Trochę większe dzieci zrobiły rodzinie Stanisława Myśliwego ze wsi Stefkowa koła Leska powtórkę z II wojny światowej. – Spaliśmy na dobre, a tu nagle jak nie łupnie. Huk był straszny – wspomina. W ścianę werandy wbity był fragment pocisku, którym miejscowa młodzież uczciła koniec wakacji, piekąc go w ognisku.
Absurdalne pomysły nie omijają nawet dorosłych. Dwa miesiące temu 30-latek, który wpadł odwiedzić dziewczynę, pochwalił się jej nowym nabytkiem: granatem, z którego chciał zrobić popielniczkę. Kilka minut później w mieszkaniu przy ulicy Siedleckiej w Chełmie nie było już szyb. Amator gaszenia papierosów w granatach dostał kilkoma odłamkami, ale przeżył. Jego partnerka do końca życia będzie miała szramę pod okiem.
-
Anonim
>War Inside My Head napisał
>o!wycinek:
>W Krasnymstawie dzieci znalazły na cmentarzu podrzucony
>przez kogoś granat moździerzowy. A ponieważ był dla nich
>za ciężki do niesienia, ciągnęły go za sobą na
>sznurku. Chciały go zaciągnąć do mieszkania jednego z
>nich, na czwarte piętro w bloku. Zanim zainterweniowali
>sąsiedzi, dociągnęły go na drugie piętro. Trochę
>większe dzieci zrobiły rodzinie Stanisława Myśliwego ze
>wsi Stefkowa koła Leska powtórkę z II wojny
>światowej. – Spaliśmy na dobre, a tu nagle jak nie
>łupnie. Huk był straszny – wspomina. W ścianę werandy
>wbity był fragment pocisku, którym miejscowa młodzież
>uczciła koniec wakacji, piekąc go w ognisku.
>
>Absurdalne pomysły nie omijają nawet dorosłych. Dwa
>miesiące temu 30-latek, który wpadł odwiedzić
>dziewczynę, pochwalił się jej nowym nabytkiem: granatem,
>z którego chciał zrobić popielniczkę. Kilka minut
>później w mieszkaniu przy ulicy Siedleckiej w Chełmie nie
>było już szyb. Amator gaszenia papierosów w granatach
>dostał kilkoma odłamkami, ale przeżył. Jego partnerka do
>końca życia będzie miała szramę pod okiem.
>
pomyslowosc polakow -
xxxxx
z przeglądem prasy nie mam na szczescie problemów bo pracuję w empiku :P -
Anonim
-
-
Anonim
Fidżi pokonało Tuvalu 16:0 w meczu eliminacyjnym strefy Oceanii do piłkarskich mistrzostw świata w 2010 roku. Sześć bramek, w tym pięć w drugiej połowie, strzelił Osea Vakatalesau. Hat-trickami popisali się Roy Krishna i Pita Rabo.
W innym spotkaniu pierwszej kolejki w grupie A Nowa Kaledonia wygrała z Tahiti 1:0. Pauzowały Wyspy Cooka.
W gr. B piłkarze Wysp Solomona zwyciężyli team Amerykańskich Samoa 12:1, a Vanuatu ograło Samoa 4:0. Pauzowała reprezentacja Tonga.
Turniej na Samoa trwać będzie do 7 września i stanowi w strefie Oceanii pierwszą rundę eliminacji MŚ-2010. Toczące się tam mecze odbywają się w ramach Igrzysk Południowego Pacyfiku.