-
Anonim
... taki dzien po niedzieli. ciezki, bo oznacza powrot do pracy z 2 dniowej sielanki. niektorzy juz w niedziele zapadaja na syndrom stresu przedponiedzalkowatego.
jak sobie radzic ze stresem zwiazanym z poniedzialkiem oraz jak sobie radzic z samym poniedzialkiem.
osobiscie radze duzo spac w pracy w poniedzialek, jesc lody, duzo siedziec na gronie, przedluzyc przerwe na lancz nawet do 2h... -
Anonim
>Pavel Voz napisał
>... taki dzien po niedzieli. ciezki, bo oznacza powrot do
>pracy z 2 dniowej sielanki. niektorzy juz w niedziele
>zapadaja na syndrom stresu przedponiedzalkowatego.
>
>jak sobie radzic ze stresem zwiazanym z poniedzialkiem oraz
>jak sobie radzic z samym poniedzialkiem.
>
>osobiscie radze duzo spac w pracy w poniedzialek, jesc lody,
>duzo siedziec na gronie, przedluzyc przerwe na lancz nawet
>do 2h...
ja mam syndrom stresu przedponiedzialkowego...trzeba go zapic, a w poniedzialek w pracy jak sie nie ma mozliwosci spac to trzeba gdzies pojechac pod pretekstem spotkania albo jakiejs prezentacji albo po prostu na sciemniona pilna wizyte u lekarza i wtedy sie odbudowac napojami izotonicznymi, posiedziec 2-3 godz na kebabie albo u wietnamczyka na kurczaku chrupiacym po tajsku.. -
Kasza w sprayu
haha... to mi przypomina opowieść kumpla który jako PH na podkarpaciu spotykał się z innymi PH około południa w barze koło stacji benzynowej w jakiej tam miejścowości, przesiadywali tam po 2-4 godziny "ściągając" wyniki z hurtowni. Także jak ktoś zjechał od strony baru to spotykał park maszyn różnych marek FMCG (ociapane naklejkami), "piknikowanie" skończyło się w chwili gdy wracający ze Słowacji KAM wpadł coś zjeść :) ... łby poleciały :/ -
playgirl
>Pavel Voz napisał
>niektorzy juz w niedziele
>zapadaja na syndrom stresu przedponiedzalkowatego.
taaaaa tak zwana zatruta niedziela... znam to
-
-
I Z I
-
ewelinak
dla mnie wlasnie gorsza jest niedziela"dzien cwela", heh na sama mysl ze jutro poniedzialek az sie odechciewa zyc, w poniedzialek mysle ze jutro juz wtorek i jakos dalej poleci, heheh -
~RyBk@ WaWa~
macie na myśli ten koszmarny dzień kiedy o 6-7 rano budzik od 20 minut napier.... wam nad głową, przeciągacie drzemkę do maximum, walczycie z ciężką jak diabli kołdrą, a w efekcie krzyczycie :" o kurwa zaspałem/am !!" i wybiegacie z domu mocno spóźnieni do pracy lub szkoły???
taaaaak ja też nie lubię poniedziałków!!
-
Anonim
i jebac kurwe poniedzialek ! :D
w sumie to pracuje w weekendy ale czasem zdarza sie pracowac w tygodniu , i wtedy na rano jak pracuje to masakra :| -
THX 1138
mnie dziś trafiło szczególnie mocno. już po pracy jadąc na trening czułem, że będzi lipa nie trening. oczy się zamykają, nawet ziewac się nie chce. nawet po treningu na piwo nie poszedłem z kumplami.
poniedziałek to zdecydowanie najcięższy dzień w tygodniu.
morze herbaty, dużo jedzienia, pod wieczór jakaś czekolada bo inaczej ciężko sie wyrobić. a w pracy do wc koniecznie ciekawa książka. -
N!eMiLy
Osobiscie to zdjal bym tego kto wymyslil poniedzialek...;/dlaczego tydzien nie moze zaczynac sie od wtorku:P