-
martyna
o tak. Wszedzie ich teraz pełno. Wczoraj słyszałam ich na Esce Rock. Tego za wiele? Dla mnie tak. -
użytkownik skasowany
hah mi sie wydawało za wiele od kiedy zaczeli ich w tv puszczać; ] ale cóż poradzic.. juz nigdy nie bedzie 'a co to p!atd?' albo 'a to jest disco polo ?'
ehh trudno, na kazdy zespol przychodzi taki czas :D:D -
_m___¨.
Może i za znani.
Może i będą masowi.
Może będzie sranie w banie.
Ale może przez to nie będzie problemu w Polsce ze znalezieniem ich płyt, singli, może będzie koncert.
Chociaż wątpię.
Ja na razie nie widziałam ich w tv, nie słyszałam w radiu, rozkoszuję się tylko ich muzyką we własnych odtwarzaczach i jest mi z tym dobrze. Jeżeli ktoregoś dnia i ja znajdę się w samym środku boomu na panicznych schowam się pod stołem i będę czekała aż to minie, będę czekała na czasy, kiedy tu, na ich Gronie będzie znowu 30 osób. -
Gą
Denerwuje mnie to całe zamieszanie wokół nich. Za dużo ich wszędzie. Wolałabym żeby pozostali takim średnio znanym zespołem. Raczej wątpię, żeby w Polsce odbył się ich koncert, nawet jeśli będą bardzo tutaj znani. Dużo jest takich gwiazd, które do nas nie przyjechały. Chociaż chciałabym. -
-
and/or martyna
to jest fajne jak się słucha czegoś czego nie słucha nikt inny i też zawsze traktuje moje płyty jak skarby, które decyduje się pokazać jedynie wybrańcom (:D), ale juz tyle razy się przekonałam, że po takim bumie,kiedy narobi się mnóstwo fanów, nagle zakończy się promocja albumu, część ludzi się odwali,a ja wciąz bede słuchała ukochanych na wieczność płyt. damy rade -
Sari.
Ja bym propnowała po prostu poczekać kiedy ten Boom na Panicznych się skończy. Wtedy znów będzie good i będzie można się w spokoju delektować piosenkami P!ATD : )
A w między czasie dobrze jest poszukać jakichś nowych brzmień, małych, alternatywnych kapel, jaką byli Paniczni.. : )
Mam nadzieje że ten Boom szybko się skończy... -
martyna
Ja osobiście nie wierze w takie boom. Sława to sława, obojętnie czy po czy w trakcie boom. -
Anonim
>kiss me,I'm stylish napisała:
>to jest fajne jak się słucha czegoś czego nie
>słucha nikt inny...
z tym sie zgadzam. jakos fajnie było kiedy mówiłam, ze, np. słucham teraz P!ATD a wszyscy pytali co to jest i wogóle xD -
użytkownik skasowany
dokładnie.. a teraz każdy mi mówi że widział ten zespół co słucham a to w tv, a to w gazecie :/
albo denerwuje mnie jak mówię od ilu słucham p!atd a wszyscy 'ehee jasne, pewnie usłyszała w antyradiu i sie jara' -_-''
uhh, ja myśle że ten 'boom' będzie trwał u nas dość długo, bo właśnie teraz wchodzi taka moda na taką muzykę, czy styl; / niestety..... -
and/or martyna
oh ta cala moda jest taka kiepska, bo teraz wszyscy sie noszą jak jacyś undergroundowcy, a mi ten styl łączy się tylko z określoną muzyką, o ktorej większość nie ma po prostu pojecia (chociaż to ma swoje dobre strony).
ja na szczęście nie natrafiłam na nich w zadnej gazecie i mam nadzieje, że już nie trafie (kiedyś o the strokes(<3 ) napisali w metrze, myślałam, że mnie zniesie i nie chce tego przezyć po raz kolejny :D -
użytkownik skasowany
o p!atd pisali chyba w wyborczej czy coś; /
hah ta moda.. teraz w polsce zaczyna sie 'emowanie' haha
załamać się można.. a pomyśleć że kiedys to była wątła grupka ludzi na ktorych patrzylo sie z zafascynowaniem/obrzydzeniem :D
nie zdziwie sie jak nidlugo w bravo będą opisywać gdzie kupić ciuchy jakie nosi brandon a dizewczyny będą pisac 'bravo, ratuj !~zakochałam sie w wokaliscie zespolu panic! at the disco i snie o nim poo nocach, co mam zrobić ?'
lol -
and/or martyna
-
użytkownik skasowany
-
Johnny
>paskowany świat napisała:
>>kiss me,I'm stylish napisała:
>>to jest fajne jak się słucha czegoś czego
>nie
>>słucha nikt inny...
>
hehe. a jak juz inni sluchaja to nie mozna uchodzic za tak wyjatkowego, fajnego, ciekawego i wogole. a to pewnie dla niektorych masakra.
owszem ja tez nie ciesze sie za bardzo z tego ze staja sie popularni, bo wtedy sie bardziej skomercjalizuja (nie koniecznie z ich winy i zamierzenia). ale kurde nie bede sie ciał z tego powodu, że jakies gorace malolaty biegaja po miescie z koszulkami p!atd i sie jaraja tym jaki to brendon nie jest zajebisty w smsach na 4funie.
mnie najbardziej interesuje to co mi w uszach lata. nie odczuwam wielkiej potrzeby lasnowania sie tym czego slucham itd. lansujcie sie soba, a nie tym czego sluchacie.
nim zostane zjechany wyjasniam, ze jest to tylko moje zdanie i nie mialo ono na celu nikogo urazic. -
and/or martyna
spoko spoko ja się przynajmiej urazona nie czuje,bo ja naprawde czuje się fajniejsza jak naleze do jakiejś mniejszości.
fajnie tez jest jak zespół staje się popularny, bo o to w sumie chodzi w tym bizniesie, ale i tak zawsze się będe wkurzala na gorące malolaty, bo ja zbyt osobiście podchodze do tego czego slucham (taki charakter:) -
użytkownik skasowany
haha ja dokładnie jak przedmówczyni. za bardzo 'przywiązuje się' do muzyki.
po prostu teraz mówiąc że sie słucha p!atd stajesz sie 'częścią mody' a nie sobą, dlatego ja nikomu nie mówię czego słucham; ]
a smsow na 4fun to ja jeszcze nie widzialam XD haha czy to wygląda już jak to co się działo z tokio hotel ??; p -
_m___¨.
Pff.
Ja 4fun nie mam, więc nie jestem w kręgu mody na panicznych.
I chwałą za to.
Ale może będzie tak samo jak z Yellowcard.
Klipy leciały w tv i co?
I dupa.
Nie ma srania się nimi. -
użytkownik skasowany
w tv leciało yellowcard ? oh oh ja nie myślałam, że to takie.. znane; p
ale to zupełnie odbiegając od tematu -
_m___¨.
Leciało. Kiedyś. Kiedy ja jeszcze ich nie znałam. Oglądając Ocean Avenue [już po zainteresowaniu się ta kapelą] skojarzyłam od pierwszej sceny, ze juz to gdzieś widziałam. -
Johnny
>kiss me,I'm stylish napisała:
>spoko spoko ja się przynajmiej urazona nie czuje,bo ja
>naprawde czuje się fajniejsza jak naleze do
>jakiejś mniejszości.
no wydaje mi się, że chyba każdy kto nie jest pustakiem nie chce byc przecietny i taki jak cala reszta spoleczenstwa. ale najwazniejsze zeby samemu czuc sie innym (troche dziwnie to brzmi, ale na ten moment nie wiem jak to lepiej ująć), a nie za wszelka cene starac sie pokazac szarakom ze jest sie innym i w domysle lepszym od nich.
co do biznesu to wlasnie troche denerwujace jest to, ze muzyka to taki ogromny biznes, i ze wiekszosc ludzi kierujacych tym biznesem w zasadzie kieruje sie tylko i wylacznie kasa w swoich poczynaniach.

