-
Feniks
Mi się to zdarzało zarówno z bliskimi jak i zupełnie obcymi osobami. Niestety nie umiem tego wywołać, zawsze jak się trafia to spontanicznie i dość rzadko w porównaniu z filmowymi postaciami -raptem jeden przebłysk na kilka dni. Kiedyś miałam farta bo załączyło mi się to akurat jak się ukrywałam przed jakimś psychopatą i dzięki temu wiedziałam gdzie jest w danej chwili oraz gdzie jest i co zamierza moja koleżanka która również przed nim spieprzała a nie miała jak zadzwonić bo typ stał przy niej. W filmach często przedstawiają czyjeś myśli jako słyszany głos. Z moich doświadczeń wynika, że to nie jest głos tylko kopia zawartości czyjegoś umysłu z danej chwili. Czyli po prostu myśli, dość często nawet nie zawierają słów, tylko są jakimiś bezsłownymi przekonaniami, "zdawaniem sobie sprawy z czegoś", odnotowaniem jakiegoś faktu, wszak człowiek jak odnotowuje to czy tamto to nie zawsze to ubiera w słowa w myślach. Zauważyłam jeszcze jedną różnicę między filmami a realem -na filmach ludzie odbierają myśli z własnej perspektywy, nadawcę postrzegając jako osobę trzecią. Ja często mam tak, że postrzegam to z cudzej perspektywy, a nadawcę postrzegam jako siebie, bo on sam tak siebie postrzega a ja otrzymuję kopię. Przez to mogę się czasem nie zorientować, że daną rzecz myśli ktoś inny a nie ja -jedyne po czym mogę się zorientować to taki charakterystyczny przeskok i wrażenie, że nie uczestniczę w tym myśleniu jak we własnym tylko, że ono się po prostu odtwarza. Ale i tak bywa, że orientuję się dopiero po fakcie. Np. ostatnio załączyła mi się ta faza akurat jak moja koleżanka pomyślała, że czas wstać i się odlać, więc w moim umyśle w ramach kopii też pojawiło się przekonanie, że czas wstać i się odlać :D mimo, że wcale nie miałam takiej fizjologicznej potrzeby. Za późno się zorientowałam, że to jej mózg tak myśli a nie mój i w efekcie wstałyśmy równocześnie stwierdzając, że czas się odlać :D Dopiero wtedy się skapnęłam, że to jej się chce a nie mi i że przekonanie o tej potrzebie było jej a nie moje -hahaha... No nie mogę! Miałyśmy niezłą polewkę z tych okoliczności, to tak porypane, że nazwałam później tą fazę "teleporypatią" :P Potem menda chciała mnie wkurzyć i myślała o sraniu xd
A tak w ramach ciekawostki: spekuluje się nad tym czy nie jest tak, że ludzie w różny sposób odbierają te same bodźce np. kolory. Moim zdaniem to może być prawda. Kiedyś siedziałam we łbie jakiegoś artysty i on zupełnie inaczej odbierał perspektywę niż ja, kolory jego widziane jego oczami były bardziej wyraziste i estetyczne, zauważał też dużo więcej szczegółów niż ja. Ja bym np. w życiu nie zauważyła, że np. na jakiejś zasłonie są jakieś tam wzorki -a dzięki doświadczeniu ich z jego perspektywy pamiętam je szczegółowo do dziś, choć jako ja nie widzę w nich nic szczególnego.
Fajna jest też opcja z zaszczepianiem komuś własnych myśli, ale to mi się zdarza dużo rzadziej. Czasami jak się załączy ta faza to można tym świadomie pokierować, choć jak dotąd niestety nie byłam specjalnie etyczna w tych poczynaniach :( Jestem jednak głupsza niż myślałam :/ -
D.j Rutko
mnie ostatnio zdarzyło sie ze wsiadłem do autobusu w którym jechała osoba do której cos czuje i nie wiedziałem ze ona jedzie tym autobusem, a najlepsze w tym ze 10 sek wczesniej odjechał autobus który mi pasował do domu, a wsiadłem do czegos co mi totalnie nie pasowało i spotkałem ja. Po prostu cos mi nie dało jechac do domu -
miroslaw bieronski
jestem telepata od okolo 8lat.probowalem to leczyc bez zadnych skutkow.nie mam z kim tego zalegalizowac.rodzina odwrocila sie ode mnie z tego powodu.niklt oficjalnie nie chce mi tego potwierdzic.
Podobne Tematy
|
|
Parapsychologia - zjawy, duchy, wiara, mistycyzm ,cuda, spirytyzm, miejsca straszne, wrózenie, sny,...
Miejsca grona (3)
-
Nawiedzony dom Przy ulicy Tulipanowej na Aninie Tulipanowa, Warszawa
-
Nawiedzony dom na ulicy Wrzosowej w Sulejówku Wrzosowa, Sulejówek
-
Nawiedzone przejście dla pieszych w tunelu przy rondzie zesłańców syberyjskich Aleja Prymasa Tysiąclecia, Warszawa
- Dodaj miejsce

