Paulo Coelho [6548]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • listonosz

    pałlo cołelo:D

    gówno zawsze wypływa...zdarza się
  • weronika.

    >Gajowy de Saint-Clair napisał
    >wybacz. to nie tak miało byc... przepraszam najmocniej.
    >sadze ze wiesz o co mi chodziło. to jest dosc intymna
    >kwestia kto jak i kiedy dorasta, rozwija sie. twierdzenie ze
    >coelho tylko w gimnazium a potem to juz jest smutne
    >umniejsza ludzi którzy może maja mniejsze wymagania niz ty
    >a w obronie których ja staram sie wystepowac.
    >
    >tez mi sie wydaje ze nie masz złych inetenji. a raczej mam
    >nadzieje bo stram sie wierzyc w ludzi.

    Twierdzenie, że Coelho jest dobry dla gimnazjalistów trochę razi. Za duże uogólnienie. Te stereotypy. :p
    Moja mama (która poza tym też uwielbia tanie romanse, a już King jest dla niej zbyt poważnym pisarzem - przepraszam mamo) czytała "Weronikę...", co przede mną próbowała skrzętnie ukryć.
    Ja, wiecznie ciekawa, przeczytałam w internecie co nie co o Coelho. Same wychwalanie, jaki on to genialny, sens życia ukazuje, och i ach. No to przeczytałam "Weronikę...". Nie zrażając się potem jeszcze kilka innych. I kurcze, naprawdę mnie zasmuciło to, że coś takiego jest wychwalane na TAKĄ skalę.
    Sama lubię poczytać czasem coś prostego, dla rozrywki, odpoczynku.
    Ale żeby doszukiwać się jakiś wielkich, niesamowicie zachwycających, mądrych prawd o życiu, tam gdzie ich nie ma... Zeby w Coelho widzieć filozofa... To jest jakaś pomyłka.
  • esperanza.

    >heske napisał
    >Nie podoba mi się u Coelha zbyt mocne piętnowanie Boga i
    >wiary w niego. Czytając wiele lat temu 'Alchemika'
    >pomyślałem, że jest znakomity i idąc w tym duchu
    >przeczytałem kilka innych książek, wniosek mój jest
    >jeden, im świeższa książka tym bardziej religijna(opisy
    >w książce "Czarownica z Portobello" sięgają wręcz do
    >miary mistycznego uniesienia i nie mają nic wspólnego z
    >refleksją nad samą moralnością, oderwaną od wszelkich
    >perspektyw religijno-duchowych.) Ciekawie mi się to
    >czytało, ale ostatnia książka, która wywarła na mnie
    >pewne wrażenie to "Byc jak płynąca rzeka".
    >"Czarownica..." była już zbyt przegięta i boję się, że
    >wszystko co po niej będzie następowac będzie równie lub
    >jeszcze bardziej przesiąknięte religią.


    Bo religia to zuo i boisz się, że jak przeczytasz, to (nie daj Boże; ] ) uwierzysz...?
  • Anonim

    >heske napisał
    >Nie podoba mi się u Coelha zbyt mocne piętnowanie Boga i
    >wiary w niego. Czytając wiele lat temu 'Alchemika'
    >pomyślałem, że jest znakomity i idąc w tym duchu
    >przeczytałem kilka innych książek, wniosek mój jest
    >jeden, im świeższa książka tym bardziej religijna(opisy
    >w książce "Czarownica z Portobello" sięgają wręcz do
    >miary mistycznego uniesienia i nie mają nic wspólnego z
    >refleksją nad samą moralnością, oderwaną od wszelkich
    >perspektyw religijno-duchowych.) Ciekawie mi się to
    >czytało, ale ostatnia książka, która wywarła na mnie
    >pewne wrażenie to "Byc jak płynąca rzeka".
    >"Czarownica..." była już zbyt przegięta i boję się, że
    >wszystko co po niej będzie następowac będzie równie lub
    >jeszcze bardziej przesiąknięte religią.


    choć jestem miłośniczką książek Coelho, to "Czarownica z Portobello" wywarła na mnie bardzo podobne wrażenie. wg mnie, jak narazie ( spośród książek, które przeczytałam), "czarownica.." jest chyba najsłabsza , a to z powodu mocno zawężonego uniwersalizmu, spowodowanego właśnie wszechobecnym wątkiem religijnym. szczerze mówiąc nie lubię, gdy autor narzuca pewne duchowe kwestie, które w każdym z nas przedstawiają się inaczej.


    pe es
    "Być jak płynąca rzeka" to świetna książka!:))
  • Martka Cudowna

    a mnie "CZarownica" zaskoczyła... fakt, faktem jest zwykła, prosta, zwyczajna itp...ale forma napisania jest dośc interesująca a zakończenia zaskakujące.... dla mnie najsłabsze jest "11 minut"... nie dobrnęłam nawet do połowy...
  • A.

    jak dla mnie 11 minut świetne.
    W moim odczuciu najsłabszy jest podręcznik wojownika światła.
  • [BŁĄD]

    Uważam Coelho za marnego pisarza. Nie jest to jednak najważniejsze, bo gust literacki jest kwestią złożoną. Można mieć i kiepski, trudno. Jak się już jakiś ma, można żywić nadzieję, że z czasem się poprawi.
    Ważniejsze, bo książki Króliczka dotyczą przecież "Duchowości", jest to, jakim jest człowiekiem. Nie chcę rzucać inwektyw. Jednak radząc ludziom, jak żyć, warto mieć w tym temacie jakieś doświadczenie.
    Coelho napisał Alchemika, którego przesłanie jest następujące: To, czego chcesz już masz i ciesz się tym. Inaczej tylko się zmęczysz. Wszystkie jego następne książki w zasadzie powtarzają tę tezę. Trzeba doceniać to, co się ma itd. W gruncie rzeczy, jest to pisarstwo, które każe człowiekowi zamknąć się w sobie i cieszyć. Nic dziwnego, że Coelho sprzedał tyle egzemplarzy swoich książek. Przecież jego przesłanie jest idealne dla klasy średniej, która nie może się już wyżej wspiąć. Ludzie należący do tej klasy nie są na samym szczycie, ale wszystkie potrzeby mają zapewnione. Przeważnie ich życie jest wygodne. W takiej sytuacji można sobie usiąść i powiedzieć "mam wszystko, zajmę się duchem".
    Konserwatywne pisarstwo, któremu zależy na tym, by każdy pozostał tam, gdzie jest.
    Paulo Coelho mieszka na górze, której zbocze pokryte jest lepiankami i chatkami z blachy falistej. Nigdy jednak nie zadał sobie trudu, by choć raz rzucić okiem na te favele. A nawet jeśli spojrzał, w żadnym wywiadzie, ani książce nie zająknął się o tym słowem. (To wszystko fakty, możecie sprawdzić.)
    Widocznie Mistrz uważa, że ludzie ci "odnaleźli to, czego szukali w miejscu, z którego wyruszyli."
    Oto prawdziwy humanizm!
  • Anonim

    czy te słowa nie są aby zbyt pochopne? racja, celnie wypowiedziane, ale tylko w przypadku, gdy ludzie przenoszą racje coelho z książki, na swoje życie. ja ( i pewnie większość czytelników) mam do tego zdrowy dystans i osobiście najbardziej cenię jego twórczość za to, że kiedy przeczytam kilka stron "być jak płynąca rzeka" , natychmiast się uspokajam. porównuję to do jogi. jestem osobą mocno stąpającą po ziemi i lektury traktuję jako relaks, a nie jako dekalog. pozdrawiam:)
  • [BŁĄD]

    > czy te słowa nie są aby zbyt pochopne? racja, celnie wypowiedziane, ale tylko w przypadku, gdy ludzie przenoszą racje coelho z książki, na swoje życie. ja ( i pewnie większość czytelników) mam do tego zdrowy dystans i osobiście najbardziej cenię jego twórczość za to, że kiedy przeczytam kilka stron "być jak płynąca rzeka" , natychmiast się uspokajam. porównuję to do jogi. jestem osobą mocno stąpającą po ziemi i lektury traktuję jako relaks, a nie jako dekalog. pozdrawiam:)

    Nie, nie są. I nie, nie tylko w takim wypadku. Mocno upraszczając, tego, co napisałem powyżej nie znosi uspokajająca moc PC. To, że ktoś się wycisza przy Mein Kampf nic nie wnosi. Nawet jeśli ktoś wie, że mysz polna może się łączyć z myszą domową, a białe koty z czarnymi.
    Zresztą twoje słowa świadczą o słuszności mojej opinii. Coelho cię wycisza. Wystarczy, żeby spojrzał w dół i miałby do przemyślenia problem biedy, głodu, chorób i krzycząco niesprawiedliwej redystrybucji dochodu. A tymczasem pisze książki, które usypiają i służą, jak joga, przedstawicielom klasy średniej do odstresowania się po dniu, w którym zarabiali na swoje potrzeby drugiego rzędu.
  • esperanza.

    >Aduś. napisała:
    >no, to widzisz, masz wybór i taki sam wybór ma każdy,bo
    >chyba w wolnym kraju żyjemy, chociaż patrząc na to co
    >się w tym burdelu dzieje zaczynam wątpić... i wiesz co,
    >śmieszne jest to, że ktoś dzieli książki na takie,
    >które w ogóle wstyd mieć na półce i które są modne
    >zawsze i trzeba je mieć, nawet jakby sie nic z nich nie
    >rozumiało... żenada sorry :| a już jak ktoś mówi "wstyd
    >to mieć na półce" i nie wie o czym mówi bo dla samej
    >zasady nie czytał jak autorka artykułu to dopiero jest
    >dziecinada
    >
    >A swój świat każdy może sobie opierać na czym chce i
    >nie mów ludziom,że tak nie można, zastanów się-poza
    >tym, po Twoim profilu wywnioskowałam,że duże znaczenie
    >ma dla Ciebie tolerancja-wykaż się nią...; ]

    Przepraszam, że się Wam wstrzelę w rozmowę, ale odkryłam tę wiadomość właśnie w tej chwili i nie daje mi ona spokoju. Postaram się krótko odpowiedzieć i już mnie nie ma.
    Otuż weszłaś przez przypadek na całkiem ciekawy temat, mianowicie nasz kraj. Mówisz, że to burdel.. zapewne chodzi Ci więc o naszą politykę czyli w istocie rzeczy o tych, którzy ją tworzą, więc rządzących. Dzieje się źle dlatego, że nie są to ludzie ani dobrze znający się na rzeczy, ani elokwentni, ani kreatywni.. sporo zresztą jest tych ań, z czego wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę. Ale! prawda jest taka, że w dużej mierze to my odpowiedzialni jesteśmy za nasz naród. Ponieważ ustrój naszego państwa jest demokratyczny, każdy ma prawo wyboru. Wyszczególniając wybiera nie kto inny jak... my! Do czego dążę? Nie zawsze, jak widać, są to dobre wybory, mimo że każdy ma do nich prawo.; ] Pare głosów przewagi na rzecz jednego idioty, że tak się brzydko wyrażę, i cała Polska idzie z dymem. Zaraz powiem, jaki to ma związek z Coelho i jego fanami, przed tym jednak jedna sprawa...
    Mówisz, że oglądałaś mój profil i zauważyłaś, że duże znaczenie ma dla mnie tolerancja. Jest to niezaprzeczalny fakt, ale to dość powieszchowne stwierdzenie. Tolerancja nie polega w moim mniemaniu na tym, żeby akceptować wszystko, co jest, tylko na NIEAKCEPTACJI tego, co jest złe.
    I teraz - akceptując takiego Coelho, który robi budyń z mózgu, akceptuję ludzi z tym oto budyniem jako wyborców a także kandydatów na potencjalnych rządzących i ot, przykłady się mnożą w coraz to nowych ustawach i projektach. Dlatego mamy taki "burdel". Tak więc nie zaakceptuję człowieka, który przyczynia się do obniżenia inteligencji moich rodaków.

    Ok, ulżyło mi, staralam się jak najkrócej.
  • Anonim

    > > czy te słowa nie są aby zbyt pochopne? racja, celnie wypowiedziane, ale tylko w przypadku, gdy ludzie przenoszą racje coelho z książki, na swoje życie. ja ( i pewnie większość czytelników) mam do tego zdrowy dystans i osobiście najbardziej cenię jego twórczość za to, że kiedy przeczytam kilka stron "być jak płynąca rzeka" , natychmiast się uspokajam. porównuję to do jogi. jestem osobą mocno stąpającą po ziemi i lektury traktuję jako relaks, a nie jako dekalog. pozdrawiam:) Nie, nie są. I nie, nie tylko w takim wypadku. Mocno upraszczając, tego, co napisałem powyżej nie znosi uspokajająca moc PC. To, że ktoś się wycisza przy Mein Kampf nic nie wnosi. Nawet jeśli ktoś wie, że mysz polna może się łączyć z myszą domową, a białe koty z czarnymi. Zresztą twoje słowa świadczą o słuszności mojej opinii. Coelho cię wycisza. Wystarczy, żeby spojrzał w dół i miałby do przemyślenia problem biedy, głodu, chorób i krzycząco niesprawiedliwej redystrybucji dochodu. A tymczasem pisze książki, które usypiają i służą, jak joga, przedstawicielom klasy średniej do odstresowania się po dniu, w którym zarabiali na swoje potrzeby drugiego rzędu.

    wszystko możesz rozpatrywać w różnych aspektach; czy cały czas musimy płakać na losem ludzi, którzy cierpią? ok, rozumiem, że pewnie dla ciebie twórczość coelho to tzw. "chłopska filozofia", ale nie rozumiem, czemu się tak uczepiłeś tej klasy średniej. mnie strasznie mierzi takie szufladkowanie, chociażby ze względu na to , że każdy człowiek w książce szuka czegoś innego i nie można z góry założyć, że akurat grupą docelową jest klasa średnia.
  • [BŁĄD]

    CZY CAŁY CZAS MUSIMY PŁAKAĆ NAD LOSEM LUDZI, KTÓRZY CIERPIĄ?! Tak, tak tak tak!
    Ewangelia to podstawa.

    Nie zakładam z góry, przyglądam się dowodom.

    Jeszcze raz:
    CZY CAŁY CZAS MUSIMY PŁAKAĆ NAD LOSEM LUDZI KTÓRZY CIERPIĄ?
    Jak w ogóle można zadać takie pytanie.
  • Charles

    oj oj... przypominam uczestnikom tej dyskusji ze jest cos takiego jak szacunek do blizniego. pan błąd popełnił błąd i szubko go tu nie zobaczymy.

    pozdrawiam.
  • esperanza.

    a jaki błąd popełnił Pan Błąd? Bo szukam, szukam i doszukać się nie mogę...
  • Charles

    post został usuniety gdyż zawierał określenia powszechnie uznawane za wulgarne i obraźliwe.
    chetnych to obrzucania się tzw. wulgaryzmami zapraszamy do gron typu: "chamie wal w mordę"
  • esperanza.

    W porządku, zwracam honor. Dzięki za wyjasnienie.; ]
  • Anonim

    http://ksiazki.wp.pl/gid,1616,tytul...

    nie wyrażam zdania nt. powyższego artykułu, dzielę się jedynie tym co przykuło moją uwagę, zostawiam do samodzielnej analizy; ]
| |

"Moje serce obawia się cierpień, powiedz mu ,że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż ...



Fotki

Miejsca grona (0)