-
Anonim
>Ema.N.N. napisała:
>widać ze sie znasz na teologii jak kura na awangardzie...
>Kościół już jakiś czas temu uznał samobójców za
>niepoczytalnych umysłowo w chwili popełnienia samobójstwa
>więc nie popełnili tego świadomie.
No sorry ale bredzisz. Katechizm kościoła-cytuję:
"Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie."
Samobójstwo jest nadal uważane za grzech, przestaje być grzechem śmiertelnym gdy samobójstwo jest wynikiem silnego stresu czy depresji. Nigdy nie słyszałem by wszystkich samobójców Kościół wrzucił do jednego wora. Jeżeli ktoś zostawia po sobie listy to popełnia samobójstwo świadomie.
>W związku z tym osoba
>chora nie może ponosić winy za samobójstwo. Dlatego mają
>prawo do normalnego pogrzebu itd. poza tym na sądzie
>szczegółowym (tym pośmiertnym; sąd ostateczny to sąd
>który nastąpi w chwili końca świata) to Bóg zadecyduje
>co z nim zrobi. Ale ten, kto nie czynił zła czyli nie
>popełniał grzechów ciężkich i śmiertelnych nie
>zostanie potępiony. Z czyścca też nie trafia się do
>piekła, ale wiecznie w czyśccu siedzieć też nie można.
Kościół zakłada, że sami nie daliśmy sobie życie więc sami go odebrać nie możemy. Casus Jana Pawła II który chciał za wszelką cenę dożyć swych dni. Nie będę potępiał Enkego ponieważ nie znam konkretnie tego przypadku jedyne co się jednak rzuca w oczy to tchórzostwo tego człowieka. Rzucając się pod pociąg naraził prowadzącego pociąg na wstrząs moralny i traumatyczne przeżycia. Skoro był w stanie napisać list, mógł też na spokojnie nie epatować swoją śmiercią tylko zażyć coś albo zrobić "swoje" w pokoju. Często jedynym marzeniem rodziców którzy tracą swoje dzieci w wypadku na drodze jest marzenie by syn bądź córka byli w jednym kawałku, by scena nie przypominała ulicznej hekatomby. Brak mojego kolegi zabił się na motorze i generalnie najgorsze co było dla tych ludzi to stan w jakim go zastano. Tym samym można to ludziom oszczędzić a łatwo sobie wyobrazić co robi rozpędzony pociąg z człowiekiem...Szkoda też, że córka nie miała jak żyć a on mógł i tego o czym marzył dla niej sam się pozbawił. No cóż...
>Samobójcy jeżeli prowadzili życie zgodne z 10-ma
>przykazaniami i zgodne moralnie trafiają do czyścca,
>skąd trafić można tylko i wyłącznie do nieba poprzez
>modlitwę.
>Zapoznaj się z Katechizmem i kodeksami kościelnymi a potem
>wtedy mów.
....
>Dodam, że u Enke było to na bank na tle psychicznym..
>mimo wszystko, szkoda człowieka i tak czy inaczej nic już
>tego nie wróci, miejmy tylko nadzieję, że jeśli istnieje
>coś po śmierci, to że będzie on szczęśliwy...
Jak to "miejmy, jeśli"? -
ktoś-kiedyś-gdzieś
>Zawisz napisał
>No sorry ale bredzisz. Katechizm kościoła-cytuję:
>"Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego
>zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w
>sobie wiadomy sposób może dać im możliwość zbawiennego
>żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali
>sobie życie."
>Samobójstwo jest nadal uważane za grzech, przestaje być
>grzechem śmiertelnym gdy samobójstwo jest wynikiem silnego
>stresu czy depresji. Nigdy nie słyszałem by wszystkich
>samobójców Kościół wrzucił do jednego wora. Jeżeli
>ktoś zostawia po sobie listy to popełnia samobójstwo
>świadomie.
Ś.P. Enke miał głęboką depresję (od ponad 2 lat) wg. Teresy Enke, jego żony. Nawet jeśli zostawia list, to robi to na półświadomie.
KOŚCIÓŁ KATOLICKI NIE MODLI SIĘ ZA DUSZE W PIELKE CZYLI DUSZE POTĘPIONE, ponieważ nie ma dla nich już żadnego ratunku.
Czyli jeżeli modli się za samobójców, to są oni w czyśccu. Tylko za pośrednictwem modlitwy duże trafiają z czyścca do nieba.
>Kościół zakłada, że sami nie daliśmy sobie życie
>więc sami go odebrać nie możemy. Casus Jana Pawła II
>który chciał za wszelką cenę dożyć swych dni. Nie
>będę potępiał Enkego ponieważ nie znam konkretnie tego
>przypadku jedyne co się jednak rzuca w oczy to tchórzostwo
>tego człowieka. Rzucając się pod pociąg naraził
>prowadzącego pociąg na wstrząs moralny i traumatyczne
>przeżycia. Skoro był w stanie napisać list, mógł też
>na spokojnie nie epatować swoją śmiercią tylko zażyć
>coś albo zrobić "swoje" w pokoju. Często jedynym
>marzeniem rodziców którzy tracą swoje dzieci w wypadku na
>drodze jest marzenie by syn bądź córka byli w jednym
>kawałku, by scena nie przypominała ulicznej hekatomby.
>Brak mojego kolegi zabił się na motorze i generalnie
>najgorsze co było dla tych ludzi to stan w jakim go
>zastano. Tym samym można to ludziom oszczędzić a łatwo
>sobie wyobrazić co robi rozpędzony pociąg z
>człowiekiem...Szkoda też, że córka nie miała jak żyć
>a on mógł i tego o czym marzył dla niej sam się
>pozbawił. No cóż...
Nie raz, nie dwa widziałam ludzi poszatkowanych przez pociąg. No cóż, jest to mega tragiczny widok. W sumie, lepiej dostać całe ciało niż w worku ale dla tych, co nie widzą ciała zmarłego, zostaje postać w pamięci. dla wzrokowców ostatnim wspomnieniem osoby zmarłej jest jak ona leży w trumnie...
Nie mieszaj tu Papieża. Ponieważ jest to osoba o wierze niemożliwej do postawienia pod jakąkolwiek wątpliwość.On swoje całe życie zawierzył Bogu, zdał się na jego wolę, zaufał mu powierzając swoje życie. Człowiek wielkiej wiary... nie ma tu porównania ze zwykłym szarym śmiertelnikiem, w dodatku któremu po wielu staraniach i 'cudzie' donoszenia ciąży urodziło się dziecko, które jednak zmarło...
>>Dodam, że u Enke było to na bank na tle psychicznym..
>>mimo wszystko, szkoda człowieka i tak czy inaczej nic
>już
>>tego nie wróci, miejmy tylko nadzieję, że jeśli
>istnieje
>>coś po śmierci, to że będzie on szczęśliwy...
>Jak to "miejmy, jeśli"?
Dusze w czyśccu pokutują za swoje grzechy więc powiedzmy, cierpią za nie lub mają szanse je naprawić. Dopiero są szczęśliwe w Królestwie Niebieskim.
W celu zweryfikowania moich informacji zasięgnij se porady u dziekana bądź wykładowcy seminaryjnego. Do biskupa już nie odsyłam... Aha, i nie pierdolę 3 po 3, bo ostatnio mieliśmy wykład w tych "klimatach" oraz mam bogate "zaplecze" kontaktów z księżami różnej rangi (znajomych rodziny się nie wybiera tak jak rodziny)
Dobra, koniec teologizmów. Stała się tragedia i się nie odstanie.
Niemcy nie zagrają meczu z Chile. -
Anonim
>Ema.N.N. napisała:
>KOŚCIÓŁ KATOLICKI NIE MODLI SIĘ ZA DUSZE W PIELKE CZYLI
>DUSZE POTĘPIONE, ponieważ nie ma dla nich już żadnego
>ratunku.
>Czyli jeżeli modli się za samobójców, to są oni w
>czyśccu. Tylko za pośrednictwem modlitwy duże trafiają z
>czyścca do nieba.
Kolejne brednie. Modlitwa to sprawa metafizyczna nie ma żelaznych ram "czy zadziała". Są okoliczności w których samobójca ma szansę dostać się do nieba - kiedy nie popełni śmiertelnego grzechu. Napisałaś bzdurę, bo Kościół nie uznał samobójców za "niepoczytalnych" jak to pisałaś wyżej. Uznaje pewne okoliczności - tyle.
>Nie raz, nie dwa widziałam ludzi poszatkowanych przez
>pociąg. No cóż, jest to mega tragiczny widok. W sumie,
>lepiej dostać całe ciało niż w worku ale dla tych, co
>nie widzą ciała zmarłego, zostaje postać w pamięci. dla
>wzrokowców ostatnim wspomnieniem osoby zmarłej jest jak
>ona leży w trumnie...
Jak leży a nie się ślizga to pewna różnica. Nie wiem czy się żalisz czy chwalisz z tymi widokami ale walenie pod pociąg to tchórzostwo, nawet jak ktoś szykuje się na samobójstwo. Kiedyś to przynajmniej facet siadał przy stoliku w dobrze skrojonym garniturze i strzelał sobie w usta z rewolweru. Od szyi w dół trzymał fason. A tak Enkego szukali na kilometrze torów kolejowych.
>Nie mieszaj tu Papieża. Ponieważ jest to osoba o wierze
>niemożliwej do postawienia pod jakąkolwiek
>wątpliwość.On swoje całe życie zawierzył Bogu, zdał
>się na jego wolę, zaufał mu powierzając swoje życie.
>Człowiek wielkiej wiary... nie ma tu porównania ze
>zwykłym szarym śmiertelnikiem, w dodatku któremu po wielu
>staraniach i 'cudzie' donoszenia ciąży urodziło się
>dziecko, które jednak zmarło...
Ale Papież nie był Bogiem. Właśnie po to dawał świadectwo by pośród ludzi coś to znaczyło. Nie wiem jakiej wiary był Enke, postąpił źle. Nawet bardzo źle. Zwłaszcza, że pełnił w społeczeństwa zaszczytną rolę idola.
>Dusze w czyśccu pokutują za swoje grzechy więc powiedzmy,
>cierpią za nie lub mają szanse je naprawić. Dopiero są
>szczęśliwe w Królestwie Niebieskim.
>W celu zweryfikowania moich informacji zasięgnij se porady
>u dziekana bądź wykładowcy seminaryjnego. Do biskupa już
>nie odsyłam... Aha, i nie pierdolę 3 po 3, bo ostatnio
>mieliśmy wykład w tych "klimatach" oraz mam bogate
>"zaplecze" kontaktów z księżami różnej rangi (znajomych
>rodziny się nie wybiera tak jak rodziny)
Wybacz ale to brzmi jak "mojsza" prawda. Tak się akurat składa, że jestem katolikiem, tomistą, zdawałem na teologię - dostałem się (wybrałem akurat historię) i ciut poczytałem w swoim życiu, może to nadal skromny zasób knig ale zawsze coś. Jeżeli Enke popełnił samobójstwo świadomie to dopuścił się grzechu śmiertelnego...a to wytłumaczyłem jak wyżej. Jego przypadku nie znam więc osądzał nie będę. Szkoda mi jego rodziny i otoczenia - najbardziej. Zadał tym ludziom niezły ból.
>Dobra, koniec teologizmów. Stała się tragedia i się nie
>odstanie.
>Niemcy nie zagrają meczu z Chile.
Co jest skrajną głupotą i histeryczną reakcją. -
\M/JASkIER\M/
Pierdolicie hipolicie!
Co sie dzieje z Bayernem? takie pytanie na powrót do normalnej dyskusji....
-
-
Mati
>\M/JASkIER\M/ napisał
>Pierdolicie hipolicie!
>
>Co sie dzieje z Bayernem? takie pytanie na powrót do
>normalnej dyskusji....
>
>
nic.. taka normalna odpowiedz -
Dominik
Zawisz napisał:
>>Niemcy nie zagrają meczu z Chile.
>Co jest skrajną głupotą i histeryczną reakcją.
Wracając do tego tematu:
Ciekawa twoje podejście do tego. Otóż dajmy przykład z życia:
Załóżmy że zmarł tobie ktoś bliski ( nie koniecznie tobie, ale może i mnie, każdemu z nas). Jeśli odczuwasz/odczuwałeś szacunek do tej osoby to byś te imprezy, spotkania odwołał. To samo zrobił Jogi.
Czuł do niego szacunek mimo tego, że łączyły ich tylko sprawy zawodowe. Według mnie taka postawa jaką uczynił selekcjoner Niemiec jest po prostu pełna szacunku do zmarłego
-
>Dominik napisał
>Zawisz napisał:
>>>Niemcy nie zagrają meczu z Chile.
>>Co jest skrajną głupotą i histeryczną reakcją.
>Wracając do tego tematu:
>Ciekawa twoje podejście do tego. Otóż dajmy przykład z
>życia:
>Załóżmy że zmarł tobie ktoś bliski ( nie koniecznie
>tobie, ale może i mnie, każdemu z nas). Jeśli
>odczuwasz/odczuwałeś szacunek do tej osoby to byś te
>imprezy, spotkania odwołał. To samo zrobił Jogi.
>Czuł do niego szacunek mimo tego, że łączyły ich tylko
>sprawy zawodowe. Według mnie taka postawa jaką uczynił
>selekcjoner Niemiec jest po prostu pełna szacunku do
>zmarłego
>
A ja myślę, że nie można popadać w skrajności, można zagrać dla niego ten mecz. Odwoływanie go jest aktem histerii tylko i wyłącznie. Domyślam sie, że zmarły bramkarz ucieszyłby się z kolejnego rozegranego meczu Niemiec jeśli piłka nożna była bardzo ważna w jego życiu. -
Dominik
Wiesz, jak dla mnie to gdybym był piłkarzem i zdarzyłby mi się tak owy wypadek to nie zagrałbym, to jest za ciężkie przeżycie gdy jesteś "związany" z tą osobą nie tylko w pracy. Uważam, że bramkarz na pewno ucieszyłby się, że oni grają. Lepiej by jednak było gdyby on grał razem z nimi. Po prostu Enke ukrywał, że ma depresję i z tego powodu to się wydarzyło. Co się stało to się nie odstanie. Piszcie czsami, temat ten można rozpatrywać godzinami, a chciałbym poznac "tajemnice" tej śmierci również za pośrednictwem waszym. Pozdrawiam...:):P -
Point Me At The Sky
-
-> Adaś <-
Oj tak. Cieszę się, że przeszedł do HSV. Ja oglądałem mecz Bayeru z Wolfsburgiem: ciekawy, kilka zwodów i dziurek po oby stronach, niezłe interwencje bramkarzy, szybkie kontrataki - i najważniejsze: trzy bramki. -
Zło. Inaczej Michał.
http://www.igol.pl/article,19734.ht...
Hertha łoi mistrza Niemiec... Ten Gekas to faktycznie jest świetny napastnik! -
Bene ander
W sobotę Schalke - Bayern. Stawiam na Schalke, Magathowi się należy. Co myślicie? -
Johnny
Bayern - Manchester ŚWIETNY MECZ OGLĄDAŁEM !!! 2:1 dla bayernu...; ] jak myslicie kto wygra dzisiejszy mecz bayern monachium z schalke 04 ?? ja obstawiam wynik 3:1 dla bayernu albo remis 1:1 -
ktoś-kiedyś-gdzieś
A mi serce stanelo w pierwszych 45 minutach! o ja..... xD
Ale nie no .... Bayern! :D :D
Chociaż po meczu czułam sie jak ta murawa, takie mialam uczucia. Ale w końcu,.... w drugiej połowie Bayern pokazał że grać potrafi i fajne to było jak z połowy manu nie wypuszczalo; d
FC Bayern. Brak słów. Powodzenia xD -
marcin bąk
Chcesz aby zapukał do ciebie listonosz i
przyniósł ci nowego laptopa albo może nowe
PSP ?? .. zbieraj punkty i wymieniaj je na
nagrody !! to naprawdę działa.!!
codziennie do wygrania mnóstwo
interesujących nagród nie wymieniłem
wszystkich.. oprócz laptopa i PSP możesz
wygrać nowe play station 3, XBOX 360, nokia
N95 8GB, aparat cyfrowy Canon 450D, iPhone
3GS... i wiele wiele innych wspaniałych
nagród.. wystarczy że wejdziesz na stronę
http://www.takeagift.pl/polecam:184...
i się zarejestrujesz...
to na prawdę działa ... uwierz mi.. ja
ostatnio wygrałem w ciągu tygodnia NOKIĘ
N97 !! to na prawdę się opłaca..! a dlatego
polecam tą stronę ponieważ im więcej nas na
tej stronie będzie tym jeszcze bardziej
wyczesane nagrody będzie można wygrać !!!
.. Wchodzicie, rejestrujcie się i
zdobywajcie swoje wymaarzone nagrody.. ja
już niektóre zdobyłem..; ))
http://www.takeagift.pl/polecam:184...
...........................
Podobne Tematy
|
|
Piłka nożna i wszystko co z nią związane. ------------------------- ZANIM NAPISZESZ ZAPOZNAJ...
Miejsca grona (2)
-
WKR Rudno, Rudno
-
Stamford Bridge Stamford Bridge, Fulham
- Dodaj miejsce

