Politechnika Warszawska [12280]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Wierch Ambassador

    Jeśli już bylo, a ja nie znalazłem - wybaczcie...

    A więc moje typy:
    "Czym się ta liczba różni od zwykłej liczby Reynoldsa? Tym, że tylko idiota by ją stosował!"

    "O czym to jest: że tam pan Tadeusz przyjeżdża, pociaga za sznurek i nie wiem, co jeszcze robi" [streszczenie I księgi "Pana Tadeusza"]

    "Nasz organizm, niestety, jest silny, ale, no, niestety - jest słaby"

    "Jak się postarać, to mozna nawet spieprzyć zwykły filtr jednowarstwowy."

    "Trzeba napisać odpowiedzi, trafiając oczywiście w pytania"

    Czekam na wasze...
  • maruuuda

    z organów :
    "...bezrobotna para elekrtonów chętnie połoczy się z wolnym prtonem..."
  • TJD

    z obwodów:
    "a ściągajcie ile wlezie! mi to wszystko jedno! i tak będzie 20 różnych wyników i wszystkie złe"
  • Boguc

    z fizyki:
    "Hitler był idiotą"

    z informatyki:
    "teraz o funkcji reglin P"-prowadzący laboratorium
    "a do czego ona służy"-student
    "a żebym ja wiedział"-prowadzący laboratorium

    z chemii:
    "woda jest cieczą"
  • Anonim

    ze statystyki:
    niestety nie doslowne brzmienie, ale sens zachowany...
    "mezczyzna jest po to, zeby zaplodnic kobiete i zginac na polu walki, a kobieta do szorowania podlog"
  • Saimon

    luuuudzie...to ja mam tyle tych tekstów, że by Grono padło; )
    no przesadziłem...ale kilka wrzucę. :P
    Póki co, z naszego Forum MELowego :)

    niektóre sątrudne do zrozumienia dla osób, które nie miały stycznośći z tym wkładowcą albo przedmiotem...ale zaryzykuję; P

    "I tu prosze panstwa mozemy zastosowac nasza wspaniala metode transformacji... Mam nadzieje ze panstwo sie juz przekonali ze ta metoda jeste wspaniala..." Kwaś...

    "Ja prosze panstwa mialem kolege... nie wiem czy ja panstwu juz mowilem ze mialem kolege???" Dr hab. inż R. Mar...

    "Panstwo teraz przerysuja rysunek a ja wyglosze pogadanke..." Dr hab. inż R. Mar

    "Prosze panstwa... jesli wam nie odpowiada to co robi prowadzacy cwiczenia... to mozecie przyjsc z tym do mnie jako do prowadzacego wyklad... jesli nie podoba wam sie to co ja robie... to mozecie isc na skarge do Kierownika Zakladu Mechaniki... ktorym notabene jestem ja... Bedziecie panstwo skladac skargi do mnie na mnie..." Dr hab. inż R. Mar...


    Wszyscy patrza na tablice na wykladzie z Analizy u Olszewskiego (zwanego dalej PAJAKIEM)... a on napierdala jakis przyklad... kazdy patrzy jak stare babcie w obraz Matki Boski Gromniczny... po jakims czasie JEB!!! wyszlo mu "1"... tak spojrzal... odwrocil sie i mowi do nas... "Prosze panstwa... ja panstwa przepraszam za ten TRYWIALNY przyklad..."


    No prosze panstwa... Jak bedzie wygladal pionowy rzut tej prostej P no niech ktos przyjdzie do tablicy i narysuje... ja mam slaba pamiec... nawet jak zle to ktos zrobi to nie bede pamietal..." Dr inż. E. Kwaś


    Ojj.. Panie... Panie... Oj Panie... Panie... Wez to pan i idz pan to popraw..." dr Mierzej.

    [ten to jest typ; P]


    " Panie ile bedzie tworzacych jak przetniemy walec powieszchnia alfa ........ [student] nieskonczonosc ....... Panie idz pan na koniec kolejki i sie doucz ...... po 3 nieudanych probach odpowiedzi student domaga sie prawdlowej odp. no i cwiczeniowiec takowej udziela ..... POLOWA NIESKONCZONOSCI PANIE!


    Na kolosie z Algebry Pająk porozsadzł nas w jakiś dziwny sposob. Nagle zauważył gościa, który sie do polecenia nie zastosował i wyjechał do niego z taki tekstem: "pan sie przesiądzie, bo psuje mi pan symetrię...."



    dr inż M. - no proszę pana co to jest za kreska ?

    student - to pewnie bedzie płaszczyzna.

    dr inż M. - panie , co pan , idź pan z tąd i się doucz, to jest prosta

    student (wystraszony) po 10 minutach podchodzi - no to będzie chyba prosta (mówi z niedowieżaniem)

    dr inż M. - panie co pan , idź pan stąd takie głupoty panie pan wygaduje już lepiej niech pan się wogóle nie odzywa, to jest płaszczyzna!!

    student- uginaja mu sie nogi, ręce opadają i się pyta - ale pan powiedział, że to jest prosta!

    dr inż M. - panie niech pan nic mi tu nie gada, niech pan nie zwraca uwagi na to co kto mówił pan sam ma to wiedzieć.



    Dawać więcej?...
  • Korbolus

    a u mnie było
    studenci: to ja my mamy sie mauczyś tych calek?
    Baltazar: otwieracie na końcu zbiór zadań i robicie
    s: ale tam są całki potrójne!
    B: no jak się tych nauczycie to i pojedyńcze też będziecie umieli...no wiecie, jak wy się sami nie nauczycie to ja was nie nauczę...
  • Joanna

    a propos posłów:
    "ludzie o nienachalnej inteligencji"
  • Joanna

    "kobieta inżynier jest jak świnka morska..
    ani świnka... ani morska..."
  • Wierch Ambassador

    Też mam kupę tekstów, ale będę wrzucał krótkimi seriami. :-)

    Inżynieria reaktorów:
    "To nie jest tak, ze jak lis zje zająca, to się robią dwa lisy"

    "W pewnym momencie ten zamęt trzeba wprowadzić - i tutaj ja do tego służę."

    "Wiadomo - wszyscy się rodzą mając zero lat, bo inaczej sie nie da."

    "Ten osiemdziesięciolatek dopiero ma sześćdziesiąt lat"

    "Model samolotu - ma takie skrzydła, takie podwozie - i to jest model. A samolot duży nie jest taki sam, ale podobny"

    I najdłuższe - cud, ze zdążyłem zapisać:
    "Liczba nowo narodzonych dzieci zależy od liczby osób, a konkretnie - liczby kobiet w społeczeństwie. Im więcej kobiet, tym więcej dzieci. tak nie musi być - ale jeżeli nie ma żadnych kobiet, to na pewno nie ma żadnych dzieci. A jeżeli jest dużo kobiet, to może być dużo dzieci. Tak samo jest z umieraniem, ale tutaj już nie rozrożniamy płci."
  • Wierch Ambassador

    Biotechnologia - czyli majstersztyk dobrych tekstów:

    "Takie kopnięte koła, czyli elipsy..."

    "Jeżeli przekręt robi się codziennie - to już jest powazny biznes!"

    "W rolnictwie najpierw się sieje, potem zbiera, a potem idzie na blokadę - i tak wszystko toczy się sezonowo"

    "Dziecko dziedziczy po rodzicach te najgorsze cechy. A czasem po sąsiedzie, zupełnie nie wiadomo dlaczego..."

    "Albo im urośnie za mało.Albo za dużo. Albo po prostu - chcą komuś dać w dziób i nie potrzebują pretekstu."

    "To jest tak, ze nie da się tego wyłączyć jedną ręką. Ani żadnym innym członkiem"

    "W kalsycznej hodowli, jak krowa stał, a czasem i kuń, bo czemu nie..."
  • .:Novy:.

    wypowiedz fizyka na temat studentów na laborce:"macie nieograniczone pokłady niewiedzy"
  • Boguc

    laboratorium z fizkyki (prowadzący na temat chemików):
    "wy chemicy to lubicie tylko mieszac,a żeby doświadczenie wyszło to nawet kanapke tam wrzucicie"
  • Tur

    To z MELu, też seriami będzie

    Prof. dr hab. inż. Andrzej Styczek

    „To jest równanie, które nam wbito nie tylko w głowę, ale i w inne części ciała na termodynamice” – o równaniu Clapeyrona, 10.11.2004.

    „Tak wygląda ta masa, która przelatuje z poprzedniego zadania” – 10.11.2004.

    „Mogę sobie spokojnie olać sprawę poziomu” – 10.11.2004.

    „Kupi se pan karnet za głupie 300 euro i se pan jeździ” – o Alpach włoskich, 10.11.2004.

    „To jest lipa, ale w przybliżeniu, kiedy operujemy wartościami średnimi, to pewno można tak zrobić” – 17.11.2004.

    „O, to mój szalik. A wygląda jak szmata” – 17.11.2004. (chwilę wcześniej prawie wytarł nim tablicę)

    „Nie ma czegoś takiego jak średnia w poważnej nauce”

    „Ruch moich punktów jest bardzo bogaty” – 17.11.2004.

    [napisał równanie na całą szerokość tablicy, duż różniczek i innych takich] - „KAŻDY widzi, że można to JESZCZE ŁADNIEJ zapisać” – 27.10.2004.

    „Rozsądnie jest puścić oś z góry.” – 03.11.2004.

    „Żony samochodu to ja nie umyję.” – 03.11.2004.

    Prof. dr hab. inż. Marek Dietrich

    „Można przyjąć, że to jest prawie że prawda.” – 16.11.2004.

    Dr inż. Janisław Zwoliński

    „Jakby pili, toby nie mylili.”

    „Jakby w tym kraju korkociągi robili, toby stali na szyny zabrakło.”

    „Trzeba się odżywiać, wysypiać, czasem dezynfekować.” – 10.11.2004.

    „Trzeba HELP-a nacisnąć i po sprawie” – 10.11.2004.

    Dr inż. Maciej Jaworski

    „Szukamy sobie [na wykresie] krzywej dla 0,5; na dodatek jej nie ma. (…) Dzięki temu życie nie jest nudne.” – 19.11.2004.

    „Walec ten jest bardzo podobny do walca.” – 19.11.2004.

    Dr inż. Paweł Skowroński

    „Kto z państwa jest tu już drugi raz? Lub częściej?” – pierwsze zajęcia z TMC’2004

    „Źródło ciepła, do którego oddajemy ciepło – to ciekawie brzmi, ale tak mówimy” – 22.11.2004.

    „Jakąś karykaturę narysowałem. Zawsze miałem z plastyki kiepskie stopnie.” – o wykresie obiegu Otto, 22.11.2004.

    „To jest taki koszmarek, ja go nigdy nie umiałem zapamiętać, ale wy musicie.” – o wzorze na sprawność teoretyczną obiegu Sabathe, 22.11.2004.

    „To jest tak jakby dzielić żółte przez mokre. Jedno i drugie jest ciekawą cechą.” – o użyciu wartości opałowej we wzorze na sprawność silnika cieplnego, 22.11.2004.

    „Chce pan dostać kredą, czy szmatą?” – 22.11.2004.

    Dr inż. Jacek Bzowski

    „[alkohol i woda] Mieszają się w każdych proporcjach, co nie znaczy że w każdych proporcjach należy to pić. Jeśli macie czterdziestoprocentówkę i pięćdziesięcio dwu – polecam 52” – 08.11.2004.

  • Tur

    Dr Paweł Olszewski

    „Pan jest sabotażystą!” – do kolegi, który nie umiał rozwiązać zadania przy tablicy, przez co ‘opóźniał pracę w grupie’ – jesień 2003

    „Na drugą turę [do Iraku] to już pan nie zdąży, ale na trzecią to pana zdążą wyszkolić. Chociaż może pana nie…” – w sytuacji jak wyżej, zima 2003/04

    Dr Maria Łojewska-Krawczyk

    Pierwsze zajęcia z filozofii AD 2003, aula TC-1, mniej więcej połowa zajęć, w auli ok. 50-60 dB, latają samoloty, ogólna sielanka

    (wyjątkowo głośne sprzężenie zwrotne)
    Dr Ł-K: Co to?
    Studenci z pierwszych rzędów (krzyczą): Sprzężenie, pani doktor!!!
    Dr Ł-K. Co? Przerwa? To niech państwo wyjdą.

    Dr inż. Zbigniew Nosal

    „Można pić herbatę w metrze, ale czy to normalne?” – powtarzane n! razy

    Dr hab. inż. Ryszard Maroński

    „Silnik spalinowy to triumf technologii nad zdrowym rozsądkiem.”

    Dr inż. Witold Mirski

    „I wreszcie, po długich poszukiwaniach, udało nam się znaleźć punkt G!” (nagrodzone brawami; zajęcia z geometrii wykreślnej w ramach grafiki inżynierskiej, jesień 2003)

    Mgr inż. Janusz Lipka

    „… i będzie pan musiał w wieku 40 lat wypinać tyłek do pielęgniarki zamiast odwrotnie!” – o siadaniu na zimnych schodach i możliwych konsekwencjach, 24.11.2004.
  • Tur

    I trochę nowsza seria:

    Prof. dr hab. inż. Tadeusz Skoczkowski

    „W takim razie jesteśmy jednomyślni, bo ja także nie chcę, żebyście państwo mieli egzamin.”
    „ Jeżeli człowiek nie ma prawa wyboru, to życie jest łatwiejsze. Rozumieją to ci z państwa, którzy są żonaci”
    „ Gdyby zabrakło prądu w tym gmachu – jesteśmy bezradni. Ja nie potrafię prowadzić wykładu, państwo nie potraficie zejść na dół, bo to dwa piętra po schodach, winda nie działa”
    „ Jak [pan] się myli, to tak to zostawmy, bo po co pozbawiać się wszystkich obszarów niewiedzy?” – 3 powyższe 24.02.2005.

    „Proszę się nie nabijać z energii” – 11.03.2005.

    „Jak mam rano wykład ze studentami, to wiem, że oni muszą przeczytać Metro” – 11.03.2005.

    „To jest tylko jako przypomnięcie” – 11.03.2005. i potem wiele razy jeszcze.

    „Nie zaczął płynąć pod prąd, tylko on płynie od poprzedniego zadania” – 11.03.2005. [por. A. Styczek z zeszłego roku, któremu coś z kolei przelatywało ]

    „Ja w Sieci nic po polsku nie szukam, bo można się natknąć na listę Wildsteina.” – 17.03.2005.



    Prof. dr hab. inż. Andrzej Styczek

    „Układ odniesienia związany ze mną będzie fatalny” – 28.02.2005.

    „Tu mamy gaz w tym powietrzu” – 28.02.2005.

    „To się okaże w maju, że tak można robić” – 28.02.2005.

    „Mamy drut taki jak taka linka, co tramwaj prąd z niej bierze. O, wisi świństwo takie!” – 28.02.2005.

    „Wyglądam jak sołtys, który od gnoju przyszedł” – tłumaczył się z dżinsów wpuszczonych w kaloszki z powodu wiosennych roztopów, 07.03.2005.

    „Najłatwiej to jest zgadnąć rozwiązanie” – 07.03.2005.

    „W mechanice płynów za dużo kobiet nie funkcjonowało” – 07.03.2005.

    „Znowu się pani spóźnia! Trzeci rok z rzędu!” – 14.03.2005.

    „[Oś] X3 to jest do was albo do dziekanatu [to w sali A0]. Do dziekanatu można pójść, ale po co?” – 14.03.2005.

    „Trzeba być cymbałem, żeby napisać odwrotnie” – dotyczyło pewnego ułamka, który chwilkę wcześniej właśnie napisał odwrotnie, 14.03.2005.

    „Jaka piękna liczba. Jakbym myślał długo, to bym jej nie wymyślił.” – (4-pi)*delta/(2*pi) to ta piękna liczba, 14.03.2005.

    „Ja jestem leniwy, czego i państwu życzę.” – 21.03.2005.

    „Zegarek to źle w matematyce. Matematyka nie lubi zegarków” – o znakach miary łukowej kąta, 04.04.2005.

    „Jak byśmy całkowali jak nas pani Gienia [Dorau] uczyła, to byśmy ocipieli” – 04.04.2005.

    „Cały pic polega na tym, aby liczyć nie pracując” – 04.04.2005.

    „Nasza wiedza jest niemal nieograniczona” – 04.04.2005.

    „Jak potrzeba, to polszczyzna nasza jest wzorowa. Jak nie potrzeba, to służy do komunikacji” – 18.04.2005.

    dr hab. inż. Janusz Frączek

    „Chyba, że to jest urządzenie inteligentne nie daj Boże. Wtedy to już zupełna klapa. (…) Moja inteligentna pralka… jakbym opowiedział co ona wyprawia. Ostatnio nawet zadziwiła pana naprawiacza, ale to nie takie dziwne, bo naprawiacze nie mają zwykle za wysokiej inteligencji. (…) W każdym razie psa sterroryzowała.” – 09.03.2005.

    „Część z państwa będzie się żenić (…) i interesować jaka jest kapitalizacja panny młodej” – 09.03.2005.

    „Przykład finansowy zawsze na państwa działa” – 23.03.2005.

    „Państwo patrzycie na mnie z niedowierzaniem; to jest wykład z miernictwa, a nie z technik magicznych.” – 30.03.2005.

    „Jak pewien wielki Polak mawiał – verit’ i proverit’” – 30.03.2005.

  • Tur

    Prof. dr hab. inż. Rudolf Klemens

    „Co to jest kilomol to wiecie?“ – do studentów IV semestru, 16.03.05.

    Prof. nzw. dr hab. inż. Zbysław Pluta

    „Ten analog świetnie nadaje się jako ćwiczenie dla studentów Wydziału MEL i na tym jego zastosowania się kończą” – o praktycznym zastosowaniu analogu elektrycznego pola temperatury na laborce z WC, 23.03.2005.

    dr inż. Jarosław Milewski

    „Jak zacznę opowiadać coś, co dla was będzie brzmiało jak bajka o żelaznym wilku, to dajcie znać” – 04.04.2005.

    „Dwója to jest taka ocena najniższa w skali od dwóch do pięciu” – 04.04.2005.

    dr inż. Paweł Pyrzanowski

    „I mamy pewien, tak zwany brzydko z angielskiego, interfejs” – 24.02.2005.

    „Z zerem i nieskończonością lepiej się nie spoufalać” – 24.02.2005.

    „Wbrew pozorom biblioteki kupują czasem książki nowe” – 24.02.2005.

    „Można sobie policzyć pole trapezu jak ktoś potrafi i pamięta. Ja nie pamiętam i musiałem sobie wyprowadzić” – 07.04.2005.

    „To są obliczenia inżynierskie. Bądźmy szczerzy – to nie jest nauka” – 17.03.2005.

    dr inż. Jerzy Kołtyś

    „Musimy się tą matematyką posługiwać. To ma być nauka ścisła... z dokładnością inżynierską” – lab. WC II
  • Wierch Ambassador

    Komputerowe metody optyki:

    "Ktoś to zdjęcie kompouterowo popsuł, potem komputerowo naprawił - i odniósł wielki sukces"

    "Najbardziej do E jest podobne E" [o rozpoznawaniu pisma]

    "Od razu - kryształ można było zepsuć, urządzenie też"

    "Hologram jest dobrze zrobiony, ale w ultrafiolecie. To zanczy - pszczółki go moga obejrzeć, ale my raczej nie"

    Toksykologia:

    "Jedna mysz nie waży kilograma!"

    "Za przeproszeniem, nie trzeba moczyć mordy, zeby się upić."

    "Obowiązuje domniemanie, ze jestem w ciąży. Jak poczynałam - to jestem!" [Pani dr ma ok. 60 lat]

    "Pan, który się nazywa, w sensie funkcji - majster..."

    "Czasem dzieci mają biegunkę na widok pani nauczycielki, której nie lubią"

    "Nie jadało się wieprzowiny, bo świnia = to świnia"

    "Jak wchodzi ciężarna, a stężenie przekracza to normatywne, to żaden kogut jej nie pipczy na głowie, tak?"

    "Dzieci tez mają swoje pomysly na rodzenie się."

    "Państwowa Inspekcja Pracysię nami zajmie. Tak się zajmie, że będą z nas pióra lecieć!"

    "Coś tam wysiusiano świecącego..." [o badaniu metabolizmu trucizn metodą znakowania związków izotopami]

    "Nie zawsze to samo wychodzi ze zwierzęcia, co z nas." [o różnicach w metabolizmie ludzi i zwierząt]

    "Norma - to jest papier, proszę pani, na którym napisano PN"

    "To było już za państwa ery, ale wtedy pewnie mieściliście się mniej-więcej pod stołem na stojąco..."

    I dwa wierszyki mejd baj Pani DR:

    "Koło szkoły stoi pies
    i wydziela ha-dwa-es."

    "W prosektorium - trup na trupie!
    Student grzebie palcem w... kości,
    bo to już nie boli gości."
  • Wierch Ambassador

    Komputerowe metody symulacji:

    "Stracę na tym, że ten elektron może sobie tam posiedzieć."

    "Średnia energia oddziaływania wody z wodą w wodzie..."

    "My chcemy zapchać dziurę jakąś szmatą, żeby nikt nie mógł z niej skorzystać"

    "Te gammy - to są ka"[pan prof. zawsze oznaczał współczynnik sprężystości przez k, ale na rysunku, który właśnie prezentował na rzutniku, był on oznaczonyprzez gamma]

    "Będzie się to tłukło w tym obszarze przestrzeni fazowej - i kropka!"

    "Tego się nie liczy tak hop-hop, prosto!"

    "To jest coś takiego! Teraz rysuję coś takiego!"[i rzeczywiście, określenie "coś takiego" było najadekwatniejszym nazwaniem rysunku p. prof.]

    "No i to pozwala nam budować maszyny... duże! Makroskopowe. A ostatnio buduje się małe maszyny."

    "Nie-ergodzyczne - to są te, które mają dziury"

    "I teraz - jak dajemy po uszach? Dajemy tak samo wszystkim."

    "Solimy zupę solą - tak?"

    "Ktoś cchiał sobie taki czynnik wprowadzić - to sobie wprowadził."
  • Michal

    jak widac chyba najwiecej dobrych tekstow MELowscy wykladowcy splodzili...
| |

1. Wszystkie tematy typu: "kto z Architektury", "ludzie z ee odezwijcie się" it...



Politechnika Warszawska

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (17)