-
Artur Taurus
Witam,
za kilkanascie dni odbedzie sie spotkanie w Ministerstwie Sprawiedliwosci poswiecona nowelizacji ustawy o przeciwdzialaniu narkomanii. Na spotkaniu tym przedstawiony zostanie list otwarty w ktorym autorzy i sygnatariusze nawoluja do zaprzestania karania za posiadanie na wlasny uzytek konopi, oraz do kilku innych akcji ( List dla zaintersowanych dostepny jest tutaj - https://hyperreal.info/encod/list_o... )
Przewodniczacy komisji, wydaje sie byc po stronie depenalizacji, o czym mozna przeczytac w wczorajszy, echu miasta - krakow - https://hyperreal.info/encod/policj...
a co wy myslicie? czy to dobry pomysl? kto ma racje?czy w kraju ogarnietym narkofobia, mozliwy jest powrot do czasow sprzed 2000 roku i depenalizacja posiadania, chociaz konopi na wlasny uzytek? zapraszam do dyskusji.... -
Anonim
Postawiłbym najpierw pytanie o ogólną słuszność prohibicji narkotykowej -
...............
Pewnie że nie może być mowy o żadnych narkotykach niezależnie od tego czy są jakieś miękkie czy inne, zaraz powstałby kolejny problem-rozszerzenie narkomanii, zwiększony przemyt, wzrost przestępczości i co najgorsze mogłyby po to sięgać dzieci z uwagi na większą dostępność.
Papierosy też mogłyby być ograniczone bo to pewna choroba, a od kawy ludzie są bardziej nadpobudliwi. -
Artur Taurus
hehe, no oczywiscie,
ale tu toczy sie powazna sprawa, ktora moze w ciagu kilku miesiecy doprowadzic do zaprzestania posiadania na wlasny uzytek -
-
Anonim
>Stańczyk bez poczucia humoru napisał
>Postawiłbym najpierw pytanie o ogólną słuszność
>prohibicji narkotykowej
Jestem przeciw narkotykom, zreszta podobnie jak rowniez przeciw praktycznie wszystkim alkoholom, no moze z wyjatkiem win wytrawnych oraz papierosom.
a tak na powaznie, z mojego punktu widzenia jako liberala to moga istniec wszelkie uzywki. Tylko pozniej leczyc sie takze na swoj koszt, albo umierac, nie oczekiwac pomocy od panstwa - jakiejkolwiek i nikogo do niczego nie zmuszac. A tak niestety nie bedzie. I dlatego tylko jestem przeciw. -
Anonim
-
Artur Taurus
>Karolinka napisała:
>Pewnie że nie może być mowy o żadnych narkotykach
>niezależnie od tego czy są jakieś miękkie czy inne,
>zaraz powstałby kolejny problem-rozszerzenie narkomanii,
>zwiększony przemyt, wzrost przestępczości i co najgorsze
>mogłyby po to sięgać dzieci z uwagi na większą
>dostępność.
>Papierosy też mogłyby być ograniczone bo to pewna
>choroba, a od kawy ludzie są bardziej nadpobudliwi.
moze warto przeczytac list, zanim zacznie sie komentowac
to nie jest pytanie czy pani lubi takie czy inne narkotyki, bo alkohol to tez jest narkotyk, tylko ze za niego sie nie sadza w wiezieniach
tak sie sklada, ze ja w wiezieniu spedzilem za jednego skreta 39 dni, w wiezieniu tez palilem, tak jak po wyjsciu
przez to ze zlapano mnie kiedys, na posiadaniu na wlasny uzytek, stracilem 3 razy prace, po wyjsciu z wiezienia znalazlem sie na ulicy, nic tylko siegnac po heroine, to jest wedlug pani wlasciwe prawo?
tutaj jest moj list z wiezienia:
http://hyperreal.info/encod/list_ot...
a swoja droga, wie pani, ze w rosji z ktorej wrcalem nie spotkalo by mnie cos takiego, tak jak i w czechach, niemczech i jeszcze kilku innych cywilizowanych krajach?
moze jednak, jest cos w tym co pisze pan profesor, ktory przewodzi komisji?
warto przeczytac co ma do powiedzenia, bo kupe zachodu mnie kosztowalo, zeby sie to w polskich mediach pojawilo
a odnosnie zwiekszenia, to prosze sie przyjzec portugalii, tam przed depenalizacja bylo 6% uzytkownikow konopi, po depenalizacji jest 6% uzytkownikow
inny przyklad, holandia ma mimo totalnej wolnosci i mozliwosci legalnej dystrybucji konopi, mniej niz srednia krajow UE, podczas gdy represyjna (tez w miare, bo karanie za posiadanie to mandat max 50-100 euro) Francja ma 16%!
pzdr,
artur
-
...............
I dobrze zakaz posiadania narkotyków jest bardzo słuszny, z resztą dla mnie to śmieszne że niketórzy niby "relaksują się " albo "odstresowywują" jaraniem jakiegoś świństwa, trują siebie, potem popadają w nałogi i chorby i co...podatnicy muszą płacić na ich leczenie, a ich dzieci poddawane są złemu wpływowi narkomanów, każde uzależnienie jest złe- objadanie się prowadzi do otyłości, palenie papierosów w dużych ilościach to choroba, zbytnie chodzenie na solarium to tanoreksja.
Zakaz jest słuszny. -
...............
......siedziałeś w więzieniu? OMG to ja w takim razie rezyguję z tej dyskusji. -
Anonim
>Karolinka napisała:
>......siedziałeś w więzieniu? OMG to ja w takim razie
>rezyguję z tej dyskusji.
to może pójdź już spać najlepiej, dobranocka dawno sie skończyła...
co do depenalizacji, mimo że jestem raczej przeciwny marihuanie - uważam ze robi wode z mózgu, to posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek mogłoby być dopuszczone. -
Mickey.
podobnie jak Łukasz, jestem przeciwny.
póki mnie ktoś nie truje, jego sprawa, jego głupota.
>Karolinka napisała:
>......siedziałeś w więzieniu? OMG to ja w takim razie
>rezyguję z tej dyskusji.
szkoda komentarza. -
Anonim
>Karolinka napisała:
>Pewnie że nie może być mowy o żadnych narkotykach
>niezależnie od tego czy są jakieś miękkie czy inne,
>zaraz powstałby kolejny problem-rozszerzenie narkomanii,
>zwiększony przemyt, wzrost przestępczości i co najgorsze
>mogłyby po to sięgać dzieci z uwagi na większą
>dostępność.
>Papierosy też mogłyby być ograniczone bo to pewna
>choroba, a od kawy ludzie są bardziej nadpobudliwi.
Ah ta magia prohibicji która sprawia że człowiek święcie wierzy w iłude zakazów i nakazów jako magicznego panaceum na patologie społeczne
Piszesz że "nie może być mowy o żadnych narkotykach". To piękna idea- ja też chciałbym żyć w raju na miarę Edenu gdzie nie istniałyby narkotyki, muzyka techno oraz oraz teletubisie...
Użależnienia istnieją, tak jak istnieć będą- niezależnie od tego ile rządowych instytucji zaciągniesz do ich ścigania
Małe zestawienie skutków współczesnej, światowej prohibicji:
-Ogromne koszty. "Walka" z narkotykami od lat 40 w samych tylko USA wynosiła podatników porównywalnie tyle samo co wojny w Korei, Wietnamie oraz Iraku łącznie
-Niszczenie życia ludziom pod pretekstem jego ochrony. Największa eskalacja tej głupoty miała miejsce (bodajże) za Nixona w USA kiedy za skręta można było skazać człowieka na DOŻYWOCIE... i tak też uczyniono w kilku pokazowych procesach... naturalnie nie odniosło to żadnego skutku w zmniejszeniu poziomu narkomanii
-Rozwój organizacji przestępczych
-Większe ryzyko zakupu na czarnym rynku, nie tego co się chciało, co często kończy się śmiercią -
Anonim
>Karolinka napisała:
>I dobrze zakaz posiadania narkotyków jest bardzo słuszny,
>z resztą dla mnie to śmieszne że niketórzy niby
>"relaksują się " albo "odstresowywują" jaraniem jakiegoś
>świństwa, trują siebie, potem popadają w nałogi i
>chorby i co...podatnicy muszą płacić na ich leczenie
To nie jest argument przeciwko legalizacji narkotyków tylko ZA prywatyzacją służby zdrowia; -P -
Zombi
jestem za legalizacją, jeśli nie całkowitą, to przynajmniej do momentu, kiedy nadmiar wolności w tym względzie stanie się dla nas wszystkich problemem (teraz problemem jest wszystko to, co opisał np. stańczyk). tak więc stopniowo używki tego typu powinny być wprowadzane do legalnego obrotu: być może najpierw ich sprzedaż powinna być jakoś reglamentowana (tak jak np. antybiotyków): najpierw powinno zalegalizować używanie używek tego typu przez osoby chore (np. mój kolega co wieczór nielegalnie jara blanty, bo dopiero za rok ma wyznaczoną operację wszczepienia protezy stawu biodrowego a inne środki przeciwbólowe nie sa obojętne dla wątroby...), ograniczona mogłaby być siec ich dystrybucji do - bo ja wiem? - aptek, by stopniowo poszerzać grono osób oraz używek dopuszczonych do legalnej konsumpcji. popyt można ograniczyć również ceną a akcyza ze sprzedaży towaru tego typu powinna być - podobnie jak np. akcyza paliwowa - przynajmniej częściowo przeznaczana na leczenie skutków chorób powstałych z powodu nadużywania narkotyków. -
EBRU
nie pale "trawy", ale jetem za jej legalizacją.
z prostego powodu - nie lubie, kiedy robi sie kryminalistow z ludzi, ktorzy mają "kaprys" SAMI SOBIE szkodzic.
niewazne czy aborcją, czy narkotykami, czy eutanazją...
moje zycie - moja sprawa.
ofkors ewentualne leczenie - tez powinno byc "moje" jako konsekwencje moich wlasnych decyzji.
-
Adam
>Karolinka napisała:
>I dobrze zakaz posiadania narkotyków jest bardzo słuszny,
>z resztą dla mnie to śmieszne że niketórzy niby
>"relaksują się " albo "odstresowywują" jaraniem jakiegoś
>świństwa, trują siebie, potem popadają w nałogi i
>chorby i co...podatnicy muszą płacić na ich leczenie, a
>ich dzieci poddawane są złemu wpływowi narkomanów,
>każde uzależnienie jest złe- objadanie się prowadzi do
>otyłości, palenie papierosów w dużych ilościach to
>choroba, zbytnie chodzenie na solarium to tanoreksja.
>Zakaz jest słuszny.
Ale alkohol, tysiace ofiar wypadkow drogowych i leczenie za pieniadze podatnikow żulów i wyplacanie im pijackich zasilków na wódke jest ok. Zanim coś napiszesz to weź cegle i pieprznij sie w leb. -
...............
Hmmmm……….sam się pieprzynij debilu jeden, anaalfabeto prawny-zasiłki są wypłacane tylko przez jakiś czas, nie jest to przywilej na zawsze niemoto jedna!
A leczenie chorób szczególnie tych związanych z nałogami jest do końca życia idioto! -
Anonim
No dobrze, ale do czego zmierzasz? Czy naprawdę wierzysz, że kryminalizacja pewnych środków, spowoduje magiczne zmniejszenie pobierania zasiłków na leczenie skutków zażywania narkotyków?
Wiesz jak ogromne fundusze wydaje państwo na tzw "walkę" z narkotykami; włącznie z kosztami procesów oraz więzień dla ludzi którzy mieli pecha i dali się złapać ze skrętem w kieszeni?
Wszystkie "dowody" które jak na razie wymieniłaś nie są argumentami przeciwko legalizacji narkotyków, lecz za demontażem państwa socjalnego- z czym i ja się zgadzam :-] -
Tiwanick
Karolinka, weź na luz, bo tu moderacja nie lubi chamskich tekstów ad personam.
A sprawa jest faktycznie ciekawa - w Polsce wolno pić i palić, a nie wolno spalić odrobinki gandzi. Tymczasem alkohol jest środkiem uzależniającym znacznie bardziej destrukcyjnym dla zdrowia niż maryśka. Co do papierosów, to sprawa jest jasna - od paleni gandzi nikt nie umarł, od palenia tytuniu umarły dziesiątki tysięcy, a w skali świata już miliony ludzi.
Jest jakaś głęboka hipokryzja w tym, że mordercze używki takie jak papierosy czy degenerujące używki jak alkohol są dopuszczone do obrotu, a raczej niegroźna trawka nie jest. -
...............
>Stańczyk bez poczucia humoru napisał
>No dobrze, ale do czego zmierzasz?
Zmierzam do tego że naprawdę dla nie ludzie mogą robi c co sobie chcą, jak będą chcieli zażywać narkotyki to i tak to zrobią, znajda na to sposób.
Ale z punktu widzenia np. potencjalnego rodzica nie zgadzam się na to, aby moje dziecko miało prawo do jarania trawy i żeby faszerowało się tym środkiem. O to mi chodzi.
>Czy naprawdę wierzysz,
>że kryminalizacja pewnych środków, spowoduje magiczne
>zmniejszenie pobierania zasiłków na leczenie skutków
>zażywania narkotyków?
Myślę że nie, ale z kolei przyzwolenie może spowodować znaczny wzrost.
>Wiesz jak ogromne fundusze wydaje państwo na tzw "walkę" z
>narkotykami;
Tak wiec będzie wydawać jeszcze więcej bo dojdzie do tego leczenie osób uzależnionych.

