- 1
- 2
-
Anonim
Tym razem powiem krotko: jestem wielkim zwolennikiem kultury politycznej skandynawsko - brytyjskiej, nam z kolei bardzo blisko do wloskiej. Z tego punktu widzenia jest to dla mnie nie do przyjecia, zarowno z pozycji Tuska jak i Kaczynskiego. A dzisiejsze "parsknięcie" prezydenta, gdy bądź co bądź facet chcial cos powiedziec po angielsku do Rice jest tak zenujace i tak uwlaczajace, ze wrecz obrzydliwe :/.
I'm completely disgusting!!! -
Anonim
Tusk zupelnie dobrze powiedzial po angielsku. Az sie z dziwilem, ze polski premier zna jezyk obcy, a parskniecie tego zakompleksionego kurdupla, ktory nawet poprawnie mowic po polsku nie potrafi bylo bardziej niz zenujace. Po prostu nie miesci sie w glowie normalnemu czlowiekowi znajacemu troche polityke. -
Wiktoria
Nie pisze na tym forum, ale czytam czesto.
Tym razem nie dałam rady tylko czytac... Czegos takiego nie spodziewałam sie po Kaczynskim, nawet jesli nie jestem do konca jego zwolenniczka. Tusk zachował sie w tej sytuacji dosc poprawnie (nie pisze o dalszych słowach), poniewaz Rice tak naprawde stała bez tłumacza obok i to bylo kulturalne powiedziec cos od siebie w jezyku angielskim na samo przywitanie...
A moze to bylo nerwowe parskniecie? Moze bał sie, ze on tez bedzie musiał cos powiedziec w jezyku angielskim? :>
Nie wiem, jednak wstyd bylo na to patrzec, zenujaca sytuacja.
Ogolnie kultura polityczna w naszym kraju praktycznie nie istnieje. Zarowno to co pokazuje PO i PiS ostatnimi czasy z tymi utarczkami wyglada gorzej niz przedszkole. Jednak w takiej chwili tak sie zachowac... Niezle. -
Anonim
A jak wygladalo przeypychanie sie podczas ustawiania sie do fotografii....Zenada. -
-
Anonim
Jak to sukces ma "wielu ojcow". Jedna pani sekretarz i caly peletonik wszystkich politykow... Boze jakie to zenujace... politykierstwo. -
Ashardin - Kazdy nie jest kazdym
Problem polega nie na kulturze polityki, problemem jest kultura i mentalnosc Narodu. Bo w koncu jesli nie byloby na takie zachowanie przyzwolenia czy wrecz jakiegos oczekiwania na tego typu opluwanie siebie i chamstwo - to klasa polityczna tego kalibru nie miałaby szans zaistniec na scenie. Musimy zaczac od siebie u fundamentow -przestac przymykac oko, milczaco akceptowac burakow a zaczac wypracowywac cos co mozna nazwac elita polityczna. Ale o czym ja sie rozpisuje wystarczy isc do sklepu, na parking czy do kina i wszystko jasne jaka nas czeka przyszlosc - wiem ze nie powinno sie uogólniać ale niestety plebs w Polsce wciaz ma najwieksza sile glosu:) -
Anonim
Ja się nie chcę czepiać, ale Tusk chyba sam twierdził, że angielskiego nie zna a tu nagle mówi (całkiem znośnie) po angielsku. Zastanawiam się czy przez te pare miesięcy się nauczył czegoś czy po prostu wykuł te pare zdań na pamięć i chciał zabłysnąć. Nie przeczę - miło gdy ważny polityk potrafi posługiwać się dzisiejszym lingua franca, ale od strony praktycznej lepiej jest chyba mówić w języku, który zrozumie większość obecnych na sali, prawda? Przecież znacznie łatwiej jest przetłumaczyć coś dla Sekretarz Rice niż dla wszystkich pozostałych, a tłumaczka? Po co komu pod nosem tłumaczka skoro wystarczy wsadzić w ucho odbiornik i sprawa załatwiona. Jak dla mnie to był zwykły szpan i dlatego częściowo jestem w stanie zrozumieć reakcję prezydenta, chociaż nie zmienia to faktu, że suma sumarum nie powinien się tak zachować i nawet jeśli go to zaskoczyło to powinien szybko to zaskoczenie ukryć, a nie uśmiechać się (trochę głupkowato) przez kilka minut.
A do kolegi Łukasza to:
>I'm completely disgusting!!!
hm.... nie wiem dlaczego uważasz się za obrzydliwego? :> -
Anonim
>Łukasz napisał
>I'm completely disgusting!!!
Hmmm, nie znam Cie osobiscie, ale nie wiem po co az taka samokrytyka?; P
-
Anonim
>homo Europeanus napisał
>Ja się nie chcę czepiać, ale Tusk chyba sam twierdził,
>że angielskiego nie zna a tu nagle mówi (całkiem
>znośnie) po angielsku.
No wlasnie NIE ZNAL, ale od chwili kiedy wypowiedzial te slowa minelo sporo czasu i mogl sie intensywnie uczyc. Zaden problem.
>Zastanawiam się czy przez te pare
>miesięcy się nauczył czegoś czy po prostu wykuł te pare
>zdań na pamięć i chciał zabłysnąć.
To nie jest "pare miesiecy" i nie zapominaj, ze jakies tam podstawy angielskiego miec musial.
Sam bylem zaskoczony jak poprawnie mowil w jezyku angielskim, ale cieszylem sie rowniez, ze jest w stanie powiedziec pare slow w jakims obcym jezyku.
W odroznieniu od Lecha Kaczynskiego, ktory nawet nie umie mowic po polsku. Najlepiej z tego wszystkiego wychodzi mu mlaskanie. -
Anonim
>No wlasnie NIE ZNAL, ale od chwili kiedy wypowiedzial te
>slowa minelo sporo czasu i mogl sie intensywnie uczyc. Zaden
>problem.
>To nie jest "pare miesiecy" i nie zapominaj, ze jakies tam
>podstawy angielskiego miec musial.
zgodziłbym się gdyby nie te przerwy między wypowiedziami, które pozostawiły u mnie wrażenie jakby mówił coś z pamięci; poza tym przez te "pare miesięcy" premierowania raczej nie miał zbyt dużo czasu na naukę, prawda? tzn. no chyba, że za dnia premierował a angielskiego uczył się po nocach, wtedy pełen szacunek :) zastanawiam się jednak kiedy spał?
>Sam bylem zaskoczony jak poprawnie mowil w jezyku
>angielskim, ale cieszylem sie rowniez, ze jest w stanie
>powiedziec pare slow w jakims obcym jezyku.
Ja również się cieszyłem, mówię tylko że wydało mi się to trochę podejrzane no i nieco szpanerskie
>W odroznieniu od Lecha Kaczynskiego, ktory nawet nie umie
>mowic po polsku. Najlepiej z tego wszystkiego wychodzi mu
>mlaskanie.
nie mlaskanie tylko wyśmiewanie :P zresztą on nie musi mówić po angielsku, bo bajerancko (odwrotnie) zarzuci sobie słuchawki i nikt mu nie podskoczy :D -
MarcinK
>Ashardin - Kazdy nie jest kazdym napisał
>Problem polega nie na kulturze polityki, problemem jest
>kultura i mentalnosc Narodu. Bo w koncu jesli nie byloby na
>takie zachowanie przyzwolenia czy wrecz jakiegos oczekiwania
>na tego typu opluwanie siebie i chamstwo - to klasa
>polityczna tego kalibru nie miałaby szans zaistniec na
>scenie. Musimy zaczac od siebie u fundamentow -przestac
>przymykac oko, milczaco akceptowac burakow a zaczac
>wypracowywac cos co mozna nazwac elita polityczna. Ale o
>czym ja sie rozpisuje wystarczy isc do sklepu, na parking
>czy do kina i wszystko jasne
A zwróć uwagę na to co niektórzy piszą na forum zero szacunku do Prezydenta własnego kraju....
>J...... napisał
> a parskniecie
>tego zakompleksionego kurdupla, ktory nawet poprawnie mowic
>po polsku nie potrafi bylo bardziej niz zenujace. Po prostu
>nie miesci sie w glowie normalnemu czlowiekowi znajacemu
>troche polityke.
;)
-
Anonim
>A do kolegi Łukasza to:
>
>>I'm completely disgusting!!!
>
>hm.... nie wiem dlaczego uważasz się za obrzydliwego? :>
Hehe... no faktycznie...; )...
It's completely disgusting!!!
-
Anonim
Kultura polityczna jest jaka jest (tak uczą na studiach) Ta polska bardzo mi się nie podoba te ciągłe utarczki, przepychanki między "politykami" to porostu bezsens. I co oni chcą tym osiągnąć?? Kilka punktów w sondażu... Nie długo tvp zrobi realty show z politykami, jak się tłuką po mordach( coś jak wrestling), choć transmisje z sejmu są czasem bardzo podobne. Ogólnie proponuje zabrać tych prostaków na naukę savoir vivre, opłacaną z ich pensji i diet a jak który będzie robić głupoty w tv to niech płaci kare( 30% swojego mies. dochodu) To może wtedy przestaną zachowywać się jak świnie w chlewie.
Co do prezydenta to tak jak inni politycy robi to samo. Ten urząd traci na szacunku przez to... Swoją drogą mam wrażenie, że Kaczyński nie nadaje się na prezydenta (sam kiedyś wspomniał w jaimś wywiadzie o tym, że nie chce nim być). Prezydent powinien być jak królowa brytyjska po za wszelkimi podejrzeniami i ponad wszystko. A jak się w coś angażuje to robi to tak jak należy( vide Kwaśniewski i sytuacja w czasie pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, nie jestem jego zwolennikiem ale wtedy odwalił kawał porządnej roboty) Kaczyński powinien podobnie w Gruzji. A to parsknięcie żenujące... Więc Kaczor niech się zachowuje jak prezydent to wtedy będzie mieć szacunek w narodzie. Póki co zachowuje się jak dziecko, któremu zabrano zabawkę i jest zazdrosne że inne dzieci się bawią a on siedzi w kącie. -
Anonim
... poki co, to przyjal dymisje Fotygi. Dobrze wie, ze ludzie jej nie lubie i nie bedzie in plus w czasie zblizajacej sie kampanii wyborczej... a pozniej wroci posluznie, jak Kurski na swoje miejsce... -
MarcinK
Odnośnie byłego prezydenta Kwaśniewskiego to faktycznie przeważnie zachowywał się odpowiednio na stanowisku np na Ukrainie w czasie pomarańczowej rewolucji do tego dosyć swobodnie posługiwał się angielskim ale tez miał wpadki z alkoholem. Poza tym nie zapominajmy gdzie stał Kwaśniewski w czasie obchodów zakończenia II wś w Moskwie... Kulturę polityczna miał wysoką ale płaszczył się przed Rosjanami tak że wstyd i do tego alkohol..
Mi dla odmiany postawa Kaczyńskiego w Gruzji się podobała on ma inne zalety nie płaszczy się przed Ruskimi jest patriotą za to z kulturą i angielskim jest na bakier widocznie nie ma ludzi doskonałych...
-
Conejo Infernal
Kto jak kto, ale prezydent powinien świecić przykładem. Więc tłumaczenie "nie ma ludzi doskonałych" nijak nie usprawiedliwia elementarnego braku kultury u pana Kaczyńskiego. Można nie zgadzać się z różnymi politykami pod względem ich poglądów, w końcu mamy zapewnioną wolność przekonań i tak dalej. Ale żeby utrzymać jakikolwiek poziom publicznej dyskusji musimy wymagać przestrzegania choćby najprostszych zasad dobrego wychowania i "karać" tych, którzy ich nie respektują. -
MarcinK
>Juanito napisał
>Kto jak kto, ale prezydent powinien świecić przykładem.
>Więc tłumaczenie "nie ma ludzi doskonałych" nijak nie
>usprawiedliwia elementarnego braku kultury u pana
>Kaczyńskiego.
Moment ale dlaczego tylko masz zastrzeżenia do Kaczyńskiego Twoim zdaniem zachowanie Kwaśniewskiego w stanie upojenia alkoholowego było lepsze?
Pewnie nie wszyscy pamiętają ale na początku swojej prezydentury tak się wstawił na Białorusi że chował sie do bagażnika w samochodzie...
Później pokazał co potrafi na Ukrainie
Mówienie w takim układzie tylko o Kaczyńskim jest dużym niedopowiedzeniem... -
Conejo Infernal
Na pewno wchodzenie do bagażnika w stanie alkoholowego upojenia nie jest zachowaniem przystającym prezydentowi, i można mieć do pana Kwaśniewskiego zastrzeżenia. Ale mimo wszystko w jego przypadku to były sytuacje odosobnione. A pan Kaczyński, chociaż wychowywał się "w lepszych miejscach" złym wychowaniem popisuje się co rusz.
Swoją drogą Kwaśniewski pijany lepiej zna języki obce i jest bardziej kulturalny niż Kaczyński trzeźwy. Ale nie będę usprawiedliwiał wybryków byłego prezydenta, bo to nie byłoby w porządku. -
ah+
Oczywiście, że zachowanie Kwaśniewskiego było lepsze. Wiedział z kim i kiedy pić, a nielicznych momentach, gdy był pijany, trzymał większą klasę niż inni na trzeźwo.
****
Abstrahując - następny prezydent będzie miał łatwiej. Kaczyńskiemu nie udało się dotąd i raczej nie uda się w przyszłości wypaść pozytywnie na tle Kwaśniewskiego, ale za to niemal każdy przeciętny i stonowany polityk ma szanse wypaść pozytywnie na tle Kaczyńskiego. -
Conejo Infernal
Masz całkowita rację. Przecież Tusk ze swoją partią wygrał poprzednie wybory nie dlatego, ze przedstawił znakomity program, ale dlatego, że PO została przedstawiona jako jedyna alternatywa dla PiS. I nawet ludzie którzy głosowaliby na SLD czy inne partie zagłosowali na PO przeciwko braciom Kaczyńskim. W wyborach prezydenckich zapewne część wyborców PO się rozejdzie, bo cudów nie ma, ale pan Kaczyński nawet z "żelaznym elektoratem" nie ma szans.
- 1
- 2

