- 1
- 2
-
Anonim
No cóż... doczekaliśmy czasów (z powrotem po czasach średniowiecza), gdzie w kraju o wysokiej stopie rozwoju społeczno - gospodarczego, w myśl poprawności politycznej (!!!) postanowiono oficjalnie uznać... szariat, jako element prawa cywilnego, w roztrzygnięciach pomiędzy islamskimi obywatelami. Potwierdza się więc stara zasada, że jak za dużo zaprosisz "gości" to w końcu oddasz im mieszkanie.
W takim razie proponuję teraz, bo nie ma żadnych przeciwwskazań, uznać religijne prawo do sądzenia chrześcijan czy hindusów.
Polecam:
http://wiadomosci.onet.pl/1825100,1...
Jedno pytanie retoryczne, jak mniemam, na koniec: czy my oby się nie cofamy intelektualnie, czy szerzej - społecznie?
Nic tylko pogratulować postępu ideologicznego, który wręcz chełpi się zatratą własnych korzeni, wartości i dogmatów. Budujmy lepszy świat wszędobylskiej poprawności!... -
Anonim
>Łukasz napisał
>Jedno pytanie retoryczne, jak mniemam, na koniec: czy my oby
>się nie cofamy intelektualnie, czy szerzej - społecznie?
„W oparciu o tę samą ustawę z 1996 r. w W. Brytanii działają także żydowskie sądy Beth Din, rozstrzygające m.in. w sprawach sporów biznesowych i rodzinnych. Sądy takie orzekają w W. Brytanii od ***ponad stu lat***. Przed 1996 r. funkcjonowały w oparciu o inne przepisy prawne.”
-
Tiwanick
Otóż to. Łukasz jak zwykle wpadł w histerię.
Sądy żydowskie/islamskie orzekają na zasadzie trybunałów arbitrażowych, czyli tylko wtedy, gdy OBIE strony sporu wyrażają na to zgodę. Czyli w sytuacji, gdy ktoś się nie zgodzi, to prawem obowiązującym będzie prawo brytyjskie, a obowiązującym sądem - sąd powszechny.
Poza tym orzekają tylko w sprawach cywilnych. A stosunki cywilne, z samej swej natury podlegają znacznej swobodzie kształtowania między stronami. Podejrzewam, że np. w Polsce gdyby ktoś chciał, zasady tożsame z zasadami szariatu możnaby wpisać np. do intercyzy i potem sąd musiałby orzekać zgodnie z nimi. -
Anonim
u nas są sądy romskie, ale w pewnych sprawach nie mogą decydować, chociaż wszystkie strony by chciały;) -
-
Anonim
A tak poza tym to w 1996 rządzili konserwatyści, niech ich zwolennicy się tłumaczą;) -
ah+
>ÇΩωα napisał
>u nas są sądy romskie, ale w pewnych sprawach nie mogą
>decydować, chociaż wszystkie strony by chciały;)
Cygańskie sądy zwyczajowe rozstrzygają sprawy na zasadzie tradycji, ale ich orzeczenia nie są wiążące dla polskich sądów powszechnych ani organów administracji rządowej ani samorządowej. -
Anonim
>Tiwanick napisał
>Otóż to. Łukasz jak zwykle wpadł w histerię.
... jak zwykle?... no przestan sobie Tiwanick pochlebic juz... co za duzo to niezdrowo; ) :P
Ad rem... do rozstrzygania jakichkolwiek sporow w kraju swieckim (Tobie Tiwanick szczegolnie bliskim przeciez) sa tylko i wyłącznie sądy powszechne, swieckie i niezawisle.
"Według pisma, rząd brytyjski "po cichu postanowił", iż orzeczenia tych sądów będą miały sankcję prawną i wykonawczą na równi z sądami powszechnymi w W. Brytanii, lecz wyłącznie w sprawach cywilnych m.in. w sprawach majątkowych i sporów między małżonkami." I jeszcze jedno... o jakiej dobrowolnosci mowimy?... mowmy raczej o presji psychologicznej otoczenia, ktore nie pozwoli teraz skierowac sprawy do niezawislego sądu powszechnego...
Kategorycznie jest przeciw. -
Anonim
>Łukasz napisał
>Ad rem... do rozstrzygania jakichkolwiek sporow w kraju
>swieckim
No… Obecnie panująca królowa jako jeden z tytułów ma „Supreme Governor of the Church of England”. I ci biedni Brytyjczycy nie mają nawet Konstytucji w której mogliby by sobie wpisać to co my wpisaliśmy. Co za kraj. -
Michał
-
Tiwanick
>Łukasz napisał
>Ad rem... do rozstrzygania jakichkolwiek sporow w kraju
>swieckim (Tobie Tiwanick szczegolnie bliskim przeciez) sa
>tylko i wyłącznie sądy powszechne, swieckie i
>niezawisle.
O, widzę,że nagle stałeś się zwolennikiem republikanizmu na wzór francuski. Pewnie noszenia chust też byś zakazał, co? :-)
A mówiąc poważnie: jeśli ludzie chcą, to nie widzę powodu, by nie mogli poddać swoich prywatnych stosunków pod reżim inny niż państwa, w którym żyją. Np. w prawie prywatnym międzynarodowym partnerzy mogą zdecydować, porządek prawny jakiego kraju będzie regulował ich prywatne stosunki.
Oczywiście w prawie brytyjskim powinny być jakieś klauzule bezpieczeństwa temperujące najbardziej niesprawiedliwe (z punktu widzenia brytyjskiego systemu prawnego) regulacje.
>"Według pisma, rząd brytyjski "po cichu postanowił", iż
>orzeczenia tych sądów będą miały sankcję prawną i
>wykonawczą na równi z sądami powszechnymi w W. Brytanii,
>lecz wyłącznie w sprawach cywilnych m.in. w sprawach
>majątkowych i sporów między małżonkami."
O ile się orientuję, Wielka Brytania jest państwem prawa i rząd nie może o czymś sobie 'po cichu postanowić'. Musi to przybrać formę aktu prawnego, publikowanego w dzienniku ustaw/monitorze. Więc taka 'cicha' decyzja jest niemożliwa.
>I jeszcze
>jedno... o jakiej dobrowolnosci mowimy?... mowmy raczej o
>presji psychologicznej otoczenia, ktore nie pozwoli teraz
>skierowac sprawy do niezawislego sądu powszechnego...
No proszę... nasza prawica w końcu zrozumiała, co znaczy 'presja psychologiczna otoczenia'. A gdy dyskutowaliśmy o prawach homoseksualistów i mówiliśmy,że dyskryminacja w Polsce nie jest w prawie tylko właśnie w presji społecznej, to argumenty nie trafiały... Widzę, że jednak prawica czegoś się uczy...
>
>Kategorycznie jest przeciw.
A sobie bądź :-) -
Anonim
>Tiwanick napisał
>No proszę... nasza prawica w końcu zrozumiała, co znaczy
>'presja psychologiczna otoczenia'. A gdy dyskutowaliśmy o
>prawach homoseksualistów i mówiliśmy,że dyskryminacja w
>Polsce nie jest w prawie tylko właśnie w presji
>społecznej, to argumenty nie trafiały... Widzę, że
>jednak prawica czegoś się uczy...
A co ma piernik do wiatraka? to nie kwestia obyczajow spolecznych, to kwestia rownosci wobec prawa. Osoby homo w Polsce nie sa w ogole dyskryminowane i przysluguja im wszystkie te prawa, ktore przysluguja hetero. Przeciez dobrze wiemy, ze kobieta - muzulmanka nie ma szans na uczciwy proces, a teraz nawet nie bedzie mogla z niego zrezygnowac, bo otoczenie ja "zeżre"; )
>A sobie bądź :-)
I sobie będę; )
-
Anonim
jak chcą się sądzić wedle własnego prawa, to może ... niech wracają tam skąd przyjechali (oni, bądź ich rodzice) ???
-
Anonim
>para_no_oír napisała:
>jak chcą się sądzić wedle własnego prawa, to może ...
>niech wracają tam skąd przyjechali (oni, bądź ich
>rodzice) ???
>
Heh... nie Para no oir... tam nie daja europejskiego socjalu, za ktory mozna krzyczec... to byloby zbyt trudne dla wiekszosci. -
Tiwanick
>Łukasz napisał
>A co ma piernik do wiatraka? to nie kwestia obyczajow
>spolecznych, to kwestia rownosci wobec prawa. Osoby homo w
>Polsce nie sa w ogole dyskryminowane i przysluguja im
>wszystkie te prawa, ktore przysluguja hetero. Przeciez
>dobrze wiemy, ze kobieta - muzulmanka nie ma szans na
>uczciwy proces, a teraz nawet nie bedzie mogla z niego
>zrezygnowac, bo otoczenie ja "zeżre"; )
Przecież dobrze wiemy, że homoseksualista w Polsce nie ma szans na równe traktowanie (przynajmniej poza dużymi miastami) a gdy się ujawni ze swą orientacją, to otoczenie go zeżre.
Jak widać, prawica choć się uczy, to jednak bardzo wybiórczo interpretuje nabytą wiedzę...
-
Anonim
Tiwanick napisał:
>Podejrzewam, że np. w Polsce gdyby ktoś chciał, zasady tożsame z >zasadami szariatu możnaby wpisać np. do intercyzy i potem sąd >musiałby orzekać zgodnie z nimi
...no prawnikiem to kolega napewno nie jest...
Po pierwsze: to napewno nie byłaby intercyza w świetle prawa! Bo żaden notariusz nie może poświadczyć umowy, która może wywołać skutek prawny niezgodny z obowiązującym polskim prawem, a wpisanie do intercyzy zasad toższamych z szariatem tworzyło by taką sytuację.....
Po drugie: nawet jeśli strony zawarłyby umowę cywilną to żadna ze stron nie mogłaby dochodzić przed sądem swoich praw z niej wynikających. Bo w Polsce nie można dochodzić przed sądami egzekucji umów cywilnych zawartych niezgodnie z prawem bądź zawierających postanowienia niezgodne z prawem.
W konsekwnencji w świetle prawa taka umowa by nie istniała.
Nie mówiąc już o intercyzie, do zawarcia, której by nie doszło. -
Anonim
Co do tematu to jestem za tym, ze winien być jeden system prawa cywilnego, bez żadnych odstępstw dla mniejszości... powodów chyba tłumaczyć nie trzeba, no chociaż powiem tak:
'....zbudowaliśmy ten piękny kraj do którego ty zapragnąłeś przyjechać i pracować po to by stać się bogatszym i bezpieczniejszym, w oparciu o pewne określone przez nas zasady (prawo cywilne też), więc teraz szanuj nasze prawa, reguły i zasady, a wówczas razem, szczęśliwie zbudujemy jeszcze lepszą przyszłość dla naszych dzieci...." -
Anonim
>Sądy żydowskie/islamskie orzekają na zasadzie trybunałów >arbitrażowych, czyli tylko wtedy, gdy OBIE strony sporu wyrażają >na to zgodę. Czyli w sytuacji, gdy ktoś się nie zgodzi, to prawem >obowiązującym będzie prawo brytyjskie, a obowiązującym sądem - >sąd powszechny.
......no właśnie! skoro orzekają tylko wtedy gdy OBIE strony się na to zgodzą to po jaką holerą mają one orzekać z majestatem jej królewskiej mości i prawa wielkiej brytanii, skoro OBIE strony się zgodziły więc OBIE strony uznają autorytet takiego sądu i dobrowolnie poddadzą sie wyrokowi takiego trybunału lub sądu... to jakaś kurde niedorzeczność przecież... absurd totalny, śmiech na sali... ...a jak już uznają arbitraż takiego ichniego sądu to piszą dobrowolnie normalną umowę cywilną, skonultowaną z prawnikiem bądź poświadczoną przez niego (nie wiem jak to jest w UK) zawierająca postanowienia wyroku i wszystko gra....
...po jaką cholerę wprowadzać do systemu prawa cywilnego takie wyjątki.... nie rozumiem... -
Anonim
>A mówiąc poważnie: jeśli ludzie chcą, to nie widzę powodu, by nie >mogli poddać swoich prywatnych stosunków pod reżim inny niż >państwa, w którym żyją.
coooooooooooo?????? ta wypowiedź to jest zamach na państwo!
to jest kwestionowanie monopolu państwa na stanowienie prawa i jego egzekwowanie....!!!!! czyli na przymus i przemoc.... to jest zamach na wszystko na czym zbudowany jest współczesny świat?????? to jest zamach na.........
.aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ratunku!!!!
.....to jest działalność przeciw idei państwa, a wieć i przeciw idei pańśtwa polskiego... a no to jest paragraf.... więc pójdziesz siedzieć!/ tu może trochę przesadziłem:)....
pozdrawiam Tiwanicka... może się kiedyś nawróci...:)
....nie wiem kiedy dojdę do siebie, łoooj. -
Tiwanick
>Puch napisał
>Tiwanick napisał:
>
>>Podejrzewam, że np. w Polsce gdyby ktoś chciał, zasady
>tożsame z >zasadami szariatu możnaby wpisać np. do
>intercyzy i potem sąd >musiałby orzekać zgodnie z nimi
>
>...no prawnikiem to kolega napewno nie jest...
he,he, wręcz przeciwnie :-)
>Po pierwsze: to napewno nie byłaby intercyza w świetle
>prawa! Bo żaden notariusz nie może poświadczyć umowy,
>która może wywołać skutek prawny niezgodny z
>obowiązującym polskim prawem, a wpisanie do intercyzy
>zasad toższamych z szariatem tworzyło by taką
>sytuację.....
Nie chodzi mi o przepisy intercyzy np. ograniczające prawo do sądu jednej ze stron (bo to jest sprzeczne z porządkiem konstytucyjnym i faktycznie nie może być dopuszczone), ale głównie o przepisy majątkowe w razie rozwodu. Tutaj spokojnie możnaby to uregulować zgodnie z zasadami szariatu i sąd nie mógłby się przyczepić.
-
Tiwanick
>Puch napisał
>Co do tematu to jestem za tym, ze winien być jeden system
>prawa cywilnego, bez żadnych odstępstw dla mniejszości...
>powodów chyba tłumaczyć nie trzeba, no chociaż powiem
>tak:
>'....zbudowaliśmy ten piękny kraj do którego ty
>zapragnąłeś przyjechać i pracować po to by stać się
>bogatszym i bezpieczniejszym, w oparciu o pewne określone
>przez nas zasady (prawo cywilne też), więc teraz szanuj
>nasze prawa, reguły i zasady, a wówczas razem,
>szczęśliwie zbudujemy jeszcze lepszą przyszłość dla
>naszych dzieci...."
Eeee, podejście trochę szowinistyczne. Owszem, powinien być jeden system prawa karnego i szerzej biorąc publicznego. Ale prawo cywilne powinno móc być modyfikowane. Skoro przy transakcjach między partnerami biznesowymi można poddać ich stosunki pod reżim innego państwa, to dlaczego między partnerami fizycznymi miałoby to być niemożliwe?
- 1
- 2

