-
MarcinK
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,ti...
Ogólnie Rosjanie chcą wycofać z Kaliningradu wszystkie czołgi!!! Teraz zastanawiam się dlaczego i gdzie one trafią. Jak myślicie czy pojadą do Gruzji czy może szykuje sie jakiś nowy konflikt?
"Od początku 2008 roku Rosja wycofuje z graniczącego z Polską obwodu kaliningradzkiego zbędne uzbrojenie i sprzęt wojskowy, w tym czołgi - ujawnił szef Sztabu Generalnego rosyjskich sił zbrojnych generał Nikołaj Makarow.
Makarow poinformował o tym podczas spotkania z akredytowanymi w Moskwie attaches wojskowymi, które odbyło się w środę w moskiewskiej Akademii Sztabu Generalnego. Relacjonuje je w czwartek rosyjska prasa.
Szef Sztabu Generalnego zapowiedział, że z kaliningradzkiej enklawy wycofanych zostanie 880 czołgów, czyli - jak zaznaczył - praktycznie wszystkie, które tam stacjonują.
Makarow skarżył się zarazem, że z powodu stanowiska Litwy strona rosyjska zmuszona jest wywozić te czołgi drogą morską. - Jest to - po pierwsze - kosztowne z ekonomicznego punktu widzenia i - po drugie - rozciąga cały proces wycofania na kilka lat - oświadczył generał.
Zdaniem Makarowa, ten jednostronny krok Rosji dowodzi, że nie ma ona żadnych agresywnych i ofensywnych zamiarów.
Jednocześnie szef Sztabu Generalnego potwierdził, że jeśli podjęta zostanie ostateczna decyzja o rozmieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach, Rosja w odpowiedzi ulokuje w obwodzie kaliningradzkim rakiety Iskander.
W ocenie Makarowa, budowana w Polsce i Czechach amerykańska tarcza ma "wyraźnie antyrosyjskie ukierunkowanie". Zdaniem generała, problem tarczy dotyczy teraz nie tylko Rosji i USA, lecz wszystkich krajów Europy.
Makarow oświadczył także, iż współpraca Rosji i NATO, przerwana wskutek sierpniowego kryzysu na Kaukazie, wymaga "pilnej reanimacji".
- Głównym warunkiem współpracy jest uwzględnianie interesów Rosji. Bez tego współpracować nie będziemy. NATO nie jest nauczycielem, a Rosja uczniem - zauważył szef Sztabu Generalnego.
Moskiewskie gazety odnotowały, że gdy Makarow wchodził do sali, w której odbywało się spotkanie z zagranicznymi wojskowymi, padła tradycyjna komenda "Towarzysze oficerowie!" i wszyscy goście karnie powstali z miejsc.
Jerzy Malczyk" -
xxx
wreszcie jest okazja, trzeba zająć Obwód Królewiecki; taka okazja może się nie powtórzyć -
MarcinK
>LUKASZ\wariat napisał
>wreszcie jest okazja, trzeba zająć Obwód Królewiecki;
>taka okazja może się nie powtórzyć
"Makarow skarżył się zarazem, że z powodu stanowiska Litwy strona rosyjska zmuszona jest wywozić te czołgi drogą morską. - Jest to - po pierwsze - kosztowne z ekonomicznego punktu widzenia i - po drugie - rozciąga cały proces wycofania na kilka lat - oświadczył generał."
nie jest okazja, tylko będzie; )
-
Anonim
Hmm, „Kasa, misiu, kasa”? Ale cały tekst brzmi zdecydowanie zbyt pięknie by nie było jakiegoś haczyka. -
-
Niewidzialna Ręka Rynku
"Ogólnie Rosjanie chcą wycofać z Kaliningradu wszystkie czołgi!!! Teraz zastanawiam się dlaczego i gdzie one trafią. Jak myślicie czy pojadą do Gruzji czy może szykuje sie jakiś nowy konflikt?"
sądzę, że pójdą na złom -
Лингэдолф
Prędzej niż zajęcie Kaliningradu przez Wojsko Polskie oraz wcielenia go do granic III RP pod nazwą województwa królewieckiego (przy jednoczesnym przemianowaniu nazwy miasta Kaliningrad na Królewiec), bardziej realny może być inny scenariusz. Słyszałem gdzieś niedawno (niestety dokładniejszych namiarów nie pamiętam :( ) o takowej koncepcji, że z biegiem czasu mogą wzrosnąć tam wpływy UE i zacieśnią się więzi - głównie ekonomiczne z pozostałymi państwami basenu Morza Bałtyckiego. Głównie przez sąsiedztwo innych dużych ośrodków miejskich (np. Gdańsk), czy powrotu do dawnej tradycji hanzeatyckiej (są ludzie, nawet w samym Kaliningradzie, którzy chcą częściowej odbudowy dawnej architektury wyburzonej przez wkraczających Sowietów w 1945 i ich kontynuatorów, bo była wszakże przejawem "imperialistycznego germanizmu" wg nich). Poza tym też przez oddzielenie obszaru obwodu od terenu Rosji właściwej (gdy Koenigsberg był zajmowany przez ZSRR, szukał on prtu na Bałtyku, który przez cały rok nie zamarzałby i byłby najbardziej wysuniętym miejscem stacjonowania wojsk radzieckich w tym floty).
Więc, kto wie, co się wydarzy. -
Niewidzialna Ręka Rynku
Kaliningrad to jest chyba ostatnie albo jedno z ostatnich wielkich miast w Rosji które nie przeszło zmiany nazwy po jesieni ludów
Kaliningrad - Kalinin Grad - miasto Kalinina
A Michaił Kalinin to był taki stalinowski bolszewik
http://pl.wikipedia.org/wiki/Michai...
Rosjanie byli w kropce bo z jednej strony miasto nosi nazwę stalinowskiego oprawcy, więc wypadałoby zmeinić, ale z drugiej strony jedyna alternatywa to Königsberg. Nie wiadomo co gorsze :D -
Anonim
No można jeszcze pomyśleć o Królewcu, jako nazwie tak w ramach poprawienia stosunków polsko-rosyjskch:) -
Niewidzialna Ręka Rynku
-
Zombi
-
Лингэдолф
>Niewidzalna Ręka Rynku napisał
>Kaliningrad to jest chyba ostatnie albo jedno z ostatnich
>wielkich miast w Rosji które nie przeszło zmiany nazwy po
>jesieni ludów
>
>Kaliningrad - Kalinin Grad - miasto Kalinina
>
>A Michaił Kalinin to był taki stalinowski bolszewik
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Michai...
>
>Rosjanie byli w kropce bo z jednej strony miasto nosi nazwę
>stalinowskiego oprawcy, więc wypadałoby zmeinić, ale z
>drugiej strony jedyna alternatywa to Königsberg. Nie
>wiadomo co gorsze :D
Parę nazw jeszcze u nich ma stare, sowieckie nazwy, odziedziczone po nazwiskach dawnych komuchów. Przykład - Kirow (w 1993 było tu referendum, ale mieszkańcy wypowiedzieli się za pozostaniem przy radzieckiej nazwie i zamiast Wiatka dalej nazywa się Kirow). Oczywiście prawie wszystkie wielkie miasta zostały przremianowane, ale drobniejsze wciąż nie. -
Anonim
Chyba czas najwyzszy zeby nazywali miasta zgodnie z interesami rosyjskimi. Putiningrad, Ławrograd, Miedwiegrad, etc. -
Ebi mnie zdradził
-
Ja te wycofanie widzę inaczej stłoczone na takim jakby nie było małym obszarze czołgi w razie potencjalnego konfliktu są świetnym celem, dla każdego przeciwnika. Co więcej Królewiec jest odcięty od Rosji pasem państw które są nastawione do Rosji wrogo (co nie dziwi wziąwszy poprawkę co Rosjanie wyprawiali, okupacje, wysiedlenia, ludobójstwo itd). Jeśli chce się więc zapewnić tym czołgom zaplecze na powiedzmy pierwsze dni ewentualnego konfliktu należy w Królewcu zgromadzić paliwo, amunicję itd i znów wraca problem małego obszaru który zewsząd może być atakowany, więc te składy mogą przestać istnieć zanim zostaną wykorzystane przez tak duże jednostki pancerne. Tak więc trzymanie w Kaliningradzie takiej masy czołgów nie znajduje uzasadnienia militarnego.
Tak na marginesie równie taktycznie problematyczne jest tam trzymanie rakiet z głowicami nuklearnymi.

