-
Arktos
czy odrzucenie wet prezydenta to początek wielkiej koalicji, czy tylko dowód na to że w SLD mamy do czynienia z walką dwóch środowisk: tego skupionego wokół Olejniczaka i wokół Napieralskiego???????? -
Anonim
Odrzucono tylko trzy weta, na osiem. Więc byłaby to dość „lekka” koalicja.
Raczej chodzi o to że Lewica ugrała to co chciała, czyli świadczenia kompensacyjne dla nauczycieli (czytaj: członków ZNP). -
Bażyn
>gloomy napisał
>czy odrzucenie wet prezydenta to początek wielkiej
>koalicji, czy tylko dowód na to że w SLD mamy do czynienia
>z walką dwóch środowisk: tego skupionego wokół
>Olejniczaka i wokół Napieralskiego????????
Skoro SLD odrzuciło 3 weta a potrzymało 5 to prędzej można mówić o wielkiej koalicji PiS-SLD, nieprawdaż?
A tak na serio to SLD za każdym razem postępuje w ten sposób, który według nich jest bardziej dla Lewicy korzystny i mówienie o koalicji PO-SLD czy PiS-SLD jest prymitywną demagogią. -
Anonim
SLD to wogóle teraz jest niewiadomo co , tak naprawde oni sami nie wiedzą czego chcą -
-
Anonim
-
-
Arktos
No w ten sposób wydaje mi się postępuje każda partia Ale myślę, że watro zwrócić uwagę na wypowiedź jednego z posłów lewicy który twierdził, że weta zostaną podtrzymane A jak potem zagłosowali to już wszyscy wiemy No chyba, że ten poseł (którego nazwiska nie pamiętam) mówił tylko we własnym imieniu :) A po drugie to chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że Olejniczak gra na własną rękę i na "boku" dogadał się z platformą Tylko co dostanie w zamian i co na to przewodniczący SLD -
Bażyn
>gloomy napisał
>A po drugie to chyba
>wszyscy zdają sobie sprawę, że Olejniczak gra na własną
>rękę i na "boku" dogadał się z platformą Tylko co
>dostanie w zamian i co na to przewodniczący SLD
Olejniczak ma inną opinię na temat, którą drogą powinna iść Lewica i nie szukałbym tutaj jakiś targów o osobiste korzyśći z PO. A, że przy okazji mógł dopiec Napieralskiemu to pewnie się tylko ucieszył :)
-
Arktos
No ale to świadczy o gigantycznym podziale na lewicy Czyżby początek kolejnego rozłamu???? -
Bażyn
>gloomy napisał
>No ale to świadczy o gigantycznym podziale na lewicy
>Czyżby początek kolejnego rozłamu????
Nie sądzę. Myślę, że po klęsce Borowskiego nikomu w SLD nie śpieszy się do rozłamów. Jeżeli nie udało się Borowskiemu, który wyciągnął z skompromitowanego pod każdym wględem SLD ludzi powszechnie szanowanych, którzy uchodzili za ostatnich porządnych polityków SLD to komu ma się udać?
Teraz albo Olejniczakowi się uda szybko (pewnie ostatnią okazję będzie miał na następnym konwencie w SLD w styczniu lub lutym) zmienić przewodniczącego albo na siebie samego albo na kogoś, kto tak jak Olejniczak opowiada się za współpracą z PO, albo Napieralski w końcu znajdzie sposób na marginalizację Olejniczaka. -
Ebi mnie zdradził
Tak naprawdę to SLD dzisiaj rządzi. Pan prezydent wetuje głównie kluczowe ustawy... -
Arktos
Ale przecież Napieralski jest przewodniczącym od niedawna Ktoś go musiał wybrać i musiała to być większość Reszta (wcale nie mała bo nie było znacznej różnicy głosów) była za Olejniczakiem Więc myślę, że jeżeli ten odłączyłby się od SLD to mógłby liczyć na jakąś ciepłą posadkę w koalicji w którą mógłby wejść z PO No ale to tylko demagogia Na pewno Bażyn ma sporo racji lepiej by chyba było gdyby to Olejniczaka odstawili na boczny tor, bo mi się zdaje że to jest populista -
Arktos
Nie powiem żebym kibicował lewicy Ale myślę, że choć mała lewicowa opozycja jest potrzebna w parlamencie Natomiast pewne jest, że jeżeli w partii będzie się utrzymywać dwuwładza to nie ma przyszłości dla niej
-
Bażyn
>gloomy napisał
>Na pewno Bażyn ma sporo racji
>lepiej by chyba było gdyby to Olejniczaka odstawili na
>boczny tor, bo mi się zdaje że to jest populista
Tak dla porządku: w żaden sposób nie oceniałem, które wyjście dla Lewicy jest lepsze. Odsunięcie Olejniczaka na boczny tor wydaje mi się najbardziej prawdopodobne rozwiązaniem dla mnie ale nie jest ono moim zdaniem najlepsze.
-
Problem SLD polega na tym że ono się po prostu po epoce Millera nie potrafi się samookreślić. Najpierw było kompletnie nieudana ucieczka pod przewodnictwem Borowskiego. Rozumiem szyld SLD został kompletnie skompromitowany przez ekipę Millera i próbowano wiać. SdPL miało więc być opozycją a jednocześnie taką szalupą ratunkową dla działaczy. Tylko to co Borowski wyprawiał było samobójcze wizerunkowo, werbalnie był przeciw rządowi a głosował z nim ramię w ramię, do tego lider SdPL robił bardzo wiele by udowodnić że nie ma choćby odrobiny charyzmy. Nic dziwnego że wyniki były żenujące.
Obecnie widać że Napieralski załapał, iż partia o lewicowych ambicjach nie powinna znacząco głosować w sprzeczności z ideałami ze sztandarów. Do tego powinna być opozycją i to widoczną, twardą kiedy rząd tnie socjal. Biorąc pod uwagę kryzys i związany z nim wzrost oczekiwań społecznych na pomoc ze strony państwa nie jest to zły pomysł. Olejniczak zaś zachowuje się tak jakby albo tego nie rozumiał albo już widział się na listach wyborczych PO.
W obecnej sytuacji z konfliktem we władzach, głosowaniami pod prąd ideałów, jej widoki na przyszłość są raczej marne. O jej średnio antykościelny elektorat walczy delikatnie PO (ustawa o in vitro) a elektorat uwrażliwiony społecznie wchłania cichcem PiS.

