-
#Mr.mgr Kris#
Ciekawa wizja co do Olejniczaka.Kwasniewski może mu faktycznie pomóc.Jest oczywiście na to realna szansa w końcu lewica na chwilę obecną wręcz dramatycznie potrzebuje 'nowej twarzy' , a nawet generalnie całego nowego rozdania.Pewnie wszystko rozstrzygnie model przywództwa jaki wybierze Kwaśniewski po przejęciu LiDa.Nie mając zbyt wielu realnych sojuszników będzie trwać LiDowy model szerokiej współpracy i w takim wypadku Olejniczak ma szansę na błyskawiczną promocję.Ale jeżeli były prezydent zdecyduje się zostać samodzielnym liderem lewicy , Olejniczak też zabłyśnie ale będzie wyraźnie numerem 2 a może nawet i 3 wliczając aktywne działanie Borowskiego.
Co do samego SdPL 5% faktycznie mało , polityczny plankton i tu się zgodzę jednak nie do przecenienia jest posiadanie własnej partii choćby najmniejszej.Za partią stoją ludzie.SdPL to partia powstała z "rozłamowców" z SLD i ludzie w niej działający mają doświadczenie , znajomości i organizaję.Samo SdPL faktycznie-nic nie znaczy ale jednak Borowski ma alternatywę dla partii Kwaśniewskiego.Marna to alternatywa ale jednak.Wydaje mi się , że to Kwaśniewski będzie proponował Borowskiemu współpracę a nie odwrotnie.Olejniczak nie ma alternatywy-bez Kwaśniewskiego nie ma szans na szybszą promocję.Borowski pewnie będzie twardo negocjował i starał się o jaknajwiększą pozycję.SDPL jest w LiD partią , śrdniego szczebla-nie muszą dużo robić ale też za niewiele rzeczy będą odpowiedzialni.Doświadc znie Borowskiego napewno zaprocentuje w ewentualnej nowej formacji jeżeli były prezydent zechce zbudować nową lewicę.Największym dylematem Kwaśnewskiego-moim zdaniem-będzie wybór między doświadczonym , sprawdzonym , mimowszystko 'szarym pragmatykiem' Borowskim a młodym , ambitnym , obytym z SLD ale jeszcze nie do końca przekonującym i wyrazistym Olejniczakiem.Chyba , że pojawiłby się inny kadydat na stanowisko nr.2 w "Lewicy Kwaśniewskiego". -
K0NR@D
Nie należy również zapominać o demokatach, a tam są dobrzy znajomi byłego prezydenta jak choćby Jerzy Hausner czy przede wszystkim Marek Belka- do którego Aleksander Kwaśniewski ma ogromne zaufanie. Powrót prezydenta i odpowiednie "poukładanie klocków" może być skuteczną alternatywą dla rządów centro-prawicowych, bo dochodzą jeszcze ludzie z SDPL (tam jest przecież kilku znanych polityków Marek Borowski, Tomasz Nałęcz, Izabella Sierakowska) i z najmocniejszego w tej chwili politycznie po tej stronie SLD (ci starsi pokroju Ryszarda Kalisza i Jerzego Szmajdzińskiego i ci młodski pokroju właśnie Wojciecha Olejniczaka czy Grzegorza Napieralskiego), już może mniej UP (mało wyrazisty lider, przypomnę- Waldemar Witkowski z raczej mniejszym potencjałem kadrowym). Na bazie tych partii, czy też ludzi dobrze znanych w tych organizacjach Aleksandrowi Kwaśniewskiemu może śmiało budować nową lewicę w Polsce, byłaby to z pewnością świetna perspektywa dla LiD-u choćby właśnie na brak takiego wyrazistego lidera w tej chwili. Bo tak na dobrą sprawę kto jest teraz prawdziwym liderem LiD-u?- nikt! Postać byłego prezydenta jest w stanie przywrócić obozowi lewicowemu większą rzeszę wyborców, nową jakość i stabilizację wewnętrzną.
Zresztą czas pokaże jakie będą dalsze losy Lewicy i Demokratów i w jakim stopniu Aleksander Kwaśniewski zdecyduje się powrócić do polityki.
Pozdrawiam, dziękuję za rzeczową i merytoryczną dyskusję. -
#Mr.mgr Kris#
No właśnie-czas pokaże.
Szykuje się największe przobrażenie lewicy od czasu odejścia L.Millera.
Pozdrawiam.

