-
Atanarjuat
>hubert sikorski napisał
>przez samych dziennikarzy nie ze obowiązkowo ale taki dobry
>zwyczaj powinien istnieć w środowisku dziennikarskim
Posiadanie pewnych pogladow nie powoduje przypisania do danej partii politycznej. Mozna byc liberalem i pisywac zle o PO, konserwatysta i pisywac zle o PiS a nawet lewicowcem i wykrywac afery w SLD. Nie ma prostego przelozenia miedzy pogladami a poparciem dla danej partii. Dla mnie dziennikarz bylby skonczony, gdyby poparl okreslona partie w wyborach. To na kogo glosuje jest sprawa drugorzedna...Media nigdy nie byly i nie beda bezstronne, wystarczy, ze sa pluralistyczne. Zgadzam sie z Magda, ze wystarczajaco o danym dziennikarzu mowi jego oglad rzeczywistosci... -
Anonim
>Atanarjuat napisał
>Posiadanie pewnych pogladow nie powoduje przypisania do
>danej partii politycznej. Mozna byc liberalem i pisywac zle
>o PO, konserwatysta i pisywac zle o PiS a nawet lewicowcem i
>wykrywac afery w SLD.
hahaha na ludziach się nie znasz? nie mówię tu o skrajnych sytuacjach że nie piszą o jakiś aferach bo ich popierają ale w codziennych komentarzach dodawanych od siebie narzucają beszczelnie ludziom jak mają daną sprawę odbierać, podczas debat przed wyborami tusk vs. kaczyński zadawanie pytań kaczyński dostawał o wiele częściej pytania negatywne niż tusk
>Nie ma prostego przelozenia miedzy
>pogladami a poparciem dla danej partii. Dla mnie dziennikarz
>bylby skonczony, gdyby poparl okreslona partie w wyborach.
popierają ale nie jawnie, nie lubię leppera ale podczas niektórych debat aż nie mogłem patrzeć prowadzący traktowali go jak psa oraz nie dopuszczając do głosu no ale dziennikarza nie można zaatakować bo on cieszy się dużym zaufaniem społecznym
-
Atanarjuat
>hubert sikorski napisał
>hahaha na ludziach się nie znasz? nie mówię tu o
>skrajnych sytuacjach że nie piszą o jakiś aferach bo ich
>popierają ale w codziennych komentarzach dodawanych od
>siebie narzucają beszczelnie ludziom jak mają daną
>sprawę odbierać, podczas debat przed wyborami tusk vs.
>kaczyński zadawanie pytań kaczyński dostawał o wiele
>częściej pytania negatywne niż tusk
No dobra ludzie to sa szmaty a juz dziennikarze szczegolnie. Mnie sie tak jednak cos wydaje, ze maja ku takiemu traktowaniu politykow swoje powody. Nie wiem na jakiej podstawie sadzisz, ze Kaczynski dostawal czesciej "pytania negatywne", ja zaobserwowalem zas, ze kampania PiS byla duzo bardziej negatywna. Moze to byl powod takiego traktowania przez dziennikarzy. Wroce tez do komentarza o pluralizmie mediow. Ludzie, ktorzy popierali PiS mogli przelaczyc na media Ojca Dyrektora. Glosu PO. PSL a juz szczegolnie SLD tam nie uswiadczysz:).
Nie zgodze sie rowniez, ze dziennikarze narzucaja pewna wizje. Nie wiem dlaczego lansujacy PiS i jego sojusznicy teze o kreowaniu przez media pewnej falszywej rzeczywistosci nie chca zauwazyc, ze czytelnicy, sluchacze i telewidzowie dokonuja codziennie glosowania swoimi pieniedzmi i czasem. Nikt nie kaze im czytywac Wybiorczej za ciezkie pieniadze, ktore mozna przeznaczyc np. na browar. Podobnie jest z innymi mediami. Ludzie naprawde nie sa az tak glupi by ich ciagle oszukiwac. Jesli gazeta traci wiarygodnosc to traci czytelnikow i upada...
>popierają ale nie jawnie, nie lubię leppera ale podczas
>niektórych debat aż nie mogłem patrzeć prowadzący
>traktowali go jak psa oraz nie dopuszczając do głosu no
>ale dziennikarza nie można zaatakować bo on cieszy się
>dużym zaufaniem społecznym
Dla mnie dziennikarz, ktory zdradza na kogo glosowal znacznie utrudnia sobie prace. Np. Zakowski teraz jest atakowany juz nie za to co mowi ale za to na kogo glosowal. Nawet jak pada rzeczowy argument to slyszy w odpowiedzi, ja wiem w czyim imieniu zadaje pan to pytanie wiec nie odpowiem (a mimo wszystko zadaje je w imieniu calosci spoleczenstwa).To smieszna sytuacja bo niedlugo bedziemy sluchac tylko tych ludzi, ktorych wskaza nam liderzy partyjni.
Co do Leppera i debat. Niektorych politykow nie ma za co atakowac. Trudno wymagac od dziennikarzy by rowna estyma dazyli np. Leppera i Dorna (a co). Na szacunek tez trzeba sobie zasluzyc.
Co do dziennikarzy to jak napisalem wczesniej na szacunek trzeba sobie zasluzyc. Atakowanie dziennikarzy stalo sie ostatnio modne. Dla mnie to przejaw PiSowskigo sposobu myslenia: "nie mozesz uczynic poslusznym to postaraj sie zdyskredytowac". Dlatego czyni sie dziennikarzami strona konfliktu, dzieli sie ich na tych dobrych( naszych) i tych wsciekle ideologicznych, ktorzy nas krytykuja(chociaz taka ich rola). Ja bylem dotad przyzwyczajony, ze w polityce toczy sie pewna gra, dziennikarze zas funkcjonuja na innej plaszczyznie i zajmuja sie faktami (ktore kreuja politycy). Teraz sciaga sie dziennikarzy na plaszczyzne gry politycznej co stawi ich w malo komfortowej sytuacji. Powiem szczerze, ze politycy nie powinni krytykowac dziennikarzy. Krytyka oczywiscie jest potrzebna ale powinna ona wychodzic z samego srodowiska dziennikarskiego. No chyba ze uznamy za PiSem, ze cale srodowisko jest skompromitowane i trzeba budowac IV RP od poczatku na gruzach III. Ja sie z tym podejsciem nie zgadzam.
>narzucają beszczelnie ludziom jak mają daną sprawę odbierać
Co w takim razie z ksiezmi. Oni tez nam mowia co mamy robic. Czy w tym nie ma nic zlego? -
Anonim
>Atanarjuat napisał
>No dobra ludzie to sa szmaty a juz dziennikarze szczegolnie.
>Mnie sie tak jednak cos wydaje, ze maja ku takiemu
>traktowaniu politykow swoje powody.
gdyby traktowali wszystkich tak samo było by w porządku, gdy tusk był u siekielskiego i mrozowskiego to rozmawiali jak starzy dobrzy przyjaciele
>Nie zgodze sie rowniez, ze dziennikarze narzucaja pewna
>wizje. Nie wiem dlaczego lansujacy PiS i jego sojusznicy
>teze o kreowaniu przez media pewnej falszywej rzeczywistosci
>nie chca zauwazyc, ze czytelnicy, sluchacze i telewidzowie
>dokonuja codziennie glosowania swoimi pieniedzmi i czasem.
>Nikt nie kaze im czytywac Wybiorczej za ciezkie pieniadze,
>ktore mozna przeznaczyc np. na browar. Podobnie jest z
>innymi mediami.
widzisz jak to mówią "95% piosenek jest o miłość pozostałe 5% tylko udaje że o niej nie jest" i tak sama zasada tylko że odwrócone procenty jest przy popieraniu pewnych partii przez media.
>Ludzie naprawde nie sa az tak glupi by ich
>ciagle oszukiwac.
mylisz sie, patrz samoobrona i LPR;)
>Co do Leppera i debat. Niektorych politykow nie ma za co
>atakowac. Trudno wymagac od dziennikarzy by rowna estyma
>dazyli np. Leppera i Dorna (a co). Na szacunek tez trzeba
>sobie zasluzyc.
zasłużył sobie bo popiera go spora część społeczeństwa to nie kabaret
>Ja bylem dotad przyzwyczajony, ze w polityce
>toczy sie pewna gra, dziennikarze zas funkcjonuja na innej
>plaszczyznie i zajmuja sie faktami (ktore kreuja politycy).
faktami? widzisz jest taki problem w ocenie tych faktów poglądy typu jak polska powinna wyglądać i jest tez inny problem obrony swoich poglądów bo z ciężkim sercem musi pisać dziennikarz popierający SLD artykuł o jakiejś aferze w SLD
>Co w takim razie z ksiezmi. Oni tez nam mowia co mamy robic.
>Czy w tym nie ma nic zlego?
Ksiądz tego nie wymyśla ksiądz przekazuje nauke kościoła tu jest kwestja wiary, to co robią dziennikarze to jest wciskanie własnej oceny danej sytuacją a media cieszą się dużym autorytetem wśród ludzi wiec po woli można tak zmieniać społeczeństwo, a w kościele słyszysz bez ogródek jaki masz być -
-
Atanarjuat
>hubert sikorski napisał
>gdyby traktowali wszystkich tak samo było by w porządku,
Gdyby Tusk rozmawial z Ojcem Dyrektorem to nie robiliby tego jak starzy przyjaciele. Stad moj wywod o pluralizmie mediow.
>widzisz jak to mówią "95% piosenek jest o miłość
>pozostałe 5% tylko udaje że o niej nie jest" i tak sama
>zasada tylko że odwrócone procenty jest przy popieraniu
>pewnych partii przez media.
Nawet jesli tak jest to problem PiS i wspolkoalicjantow, ktorzy nie potrafia wspolpracowac z mediami. Nie potrafia przekonac ich do swoich racji. Zamiast cierpliwie rozmawiac wola atakowac wiec nic dziwnego, ze czesc mediow jest nieprzychylna PiS. Zreszta wcale nie jest tak zle z poparciem w mediach. PiS ma juz media publiczne, sprzyja mu Rzeczpospolita, Dziennik, Nasz Dziennik. To wcale niemalo... Nic nie poradze skoro PiS zraza do siebie nawet dziennikarzy zaangazowanych w budowe IV RP.
>mylisz sie, patrz samoobrona i LPR;)
Dla mnie glosowanie na LPR, Samoobrona to nie przejaw glupoty (w wiekszosci przypadkow) ale wyraz zniechecenia do pozostalych partii i skutek kiepskiej edukacji:). Faktem jest, ze wladza zawsze dysponuje sporymi mozliwosciami i to daje jej przewage nad opozycja. W mediach rowniez. Caly czas nie rozumie twojego podejscia. Naprawde poparcie udzielone PiS nie musi oznaczac pogladow zbieznych w calosci z Jaroslawem Kaczynskim. Karnowski moze zwalczac wrogow IV RP ale jednoczesnie byc przeciwny odwolaniu Wildsteina. Naprawde jeszcze nie bylo w wolnej Polsce tak malo odpornego na krytyke rzadu.
>zasłużył sobie bo popiera go spora część
>społeczeństwa to nie kabaret
Zasluzyl swoja postawa? Poparcie spoleczenstwa daje mu mandat do reprezentowania wyborcow ale nie zwalnia od odpowiedzialnosci za czyny i za swoja partie.
>faktami? widzisz jest taki problem w ocenie tych faktów
>poglądy typu jak polska powinna wyglądać i jest tez inny
>problem obrony swoich poglądów bo z ciężkim sercem musi
>pisać dziennikarz popierający SLD artykuł o jakiejś
>aferze w SLD
Bo fakty zawsze mozna roznie oceniac. Jesli byloby inaczej to nalezaloby zakazac istnienia innych partii politycznych i pozwolic funkcjonowac tylko tej, ktora ma racje. Prawda jest tylko jedna. Tak czasem zachowuje sie PiS.
Co do lewicowego dziennikarza. Moze zabrzmi to dziwnie, ale jemu szczegolnie powinno zalezc na dobru lewicy i dlatego powinien domagac sie oczyszczenia tej strony sceny politycznej. Zupelnie inaczej niz politycy, ktorzy moga osobiscie na tym stracic. O to chodzi w tym systemie, ze dziennikarz nie jest uwiklany w aktualna polityke i moze myslec dlugoterminowo. Mysle, ze spora czesc lewicowych dziennikarzy domaga sie oczyszczenia SLD z dawnych aparatczykow i stworzenia czegos nowego uczciwszego. Wracamy do tego co napisalem na poczatku. Mozemy uznac, ze ludzie sa zli i niezdolni do myslenia. Wtedy rzeczywiscie dziennikarze lewicowi beda mowili i pisali jak... no wlasnie Olejniczak, Oleksy, Kwasniewski, Borowski?
-
Atanarjuat
>Ksiądz tego nie wymyśla ksiądz przekazuje nauke
>kościoła tu jest kwestja wiary...
Ksiadz tez dokonuje wykladni nauki kosciola, arogancko mowi nam co mamy robic. Nie chce dyskutowac tylko z ambony oskarza nas. Kosciol tez cieszy sie duzym autorytetem wiec jesli sie z nie zgadzam z jednym z ksiezy (patrz Ojciec Dyrektor) to mam bezpardonowo atakowac calosc liczac, ze zdyskredytuje sie Kosciol. To nie jest kwestia wiary jak napisales ale zaufania. Slucham danego ksieza, czy dziennikarza bo mu ufam. Jesli przestaje, przestaje sluchac danego publicysty albo wychodze z kosciola i ide do sasiedniej parafii. Ostatecznie moge przestac kupowac nawet gazete w ktorej publikuje publicysta do ktorego stracilem zaufanie lub analogicznie zmienic wyznawana religie...
Przyklad jest dobry poniewaz zarowno dziennikarze jak i ksieza to posrednicy moze tylko dzienikarze wbrew temu co napisales nie maja tak duzej mocy sprawczej (z czego innego wynika ich autorytet). I jedni i drudzy maja bardzo rozne poglady.Co bys czul, gdyby politycy w swoim oswiadczeniu wskazali, ktorzy biskupi sa nasi a ktorzy nie. Co prawda juz byly takie proby podzialu na kosciol liberalny i solidarny(?) ale to szkodzi calemu systemowi. -
Anonim
>Atanarjuat napisał
>Ksiadz tez dokonuje wykladni nauki kosciola, arogancko mowi
>nam co mamy robic.
arogancko?
>Nie chce dyskutowac tylko z ambony
>oskarza nas.
może osoby słabej wiary (lub nie wierzący) tak to odbierają ja nigdy nei mam takich odczuć, jest to kazanie więc trudno żeby nas chwalił
>Kosciol tez cieszy sie duzym autorytetem wiec
>jesli sie z nie zgadzam z jednym z ksiezy (patrz Ojciec
>Dyrektor) to mam bezpardonowo atakowac calosc liczac, ze
>zdyskredytuje sie Kosciol.
ojciec dyrektor to nie kościół dla mnie to jakiś odłam który wbrew pozorom działa na zasadach judaizmu ba ten ojciec dyrektor nie pojmuje wiary o którą walczy
>To nie jest kwestia wiary jak
>napisales ale zaufania. Slucham danego ksieza, czy
>dziennikarza bo mu ufam.
źle, mnie słowa księdza nigdy nie są zaskoczeniem zawsze odnoszą się do wiary a całe kazanie sprowadza się najczęściej do miłość wybaczania i pracy nad sobą, ksiądz pomaga zrozumieć te zagadnienia
>Jesli przestaje, przestaje sluchac
>danego publicysty albo wychodze z kosciola i ide do
>sasiedniej parafii. Ostatecznie moge przestac kupowac nawet
>gazete w ktorej publikuje publicysta do ktorego stracilem
>zaufanie lub analogicznie zmienic wyznawana religie...
>Przyklad jest dobry poniewaz zarowno dziennikarze jak i
>ksieza to posrednicy
pośrednicy... księża to pośrednicy Boga a dziennikarze to pośrednicy ...?
-
Ginevra
zgadzam się, co innego przekazanie informacji co innego poparcie tego faktu komentarzem -
Anonim
tak sobie właśnie obejrzałem fakty w TVN gdzie to był materiał o podsłuchach całe wrażenie jakie odniosłem jest takie że PiS zakłada podsłuchy swoim przeciwnikom politycznym a to przestępstwo, nie ma na to najmniejszych dowodów a jedynie strach kwaśniewskiego -
Atanarjuat
>hubert sikorski napisał
>arogancko?
Przepraszam ale to byla ironia. Zawsze mozna powiedziec, ze jesli ktos nas poucza to jest arogancki. "Pouczanie" nalezy do zadan ksiezy tak jak komentowanie rzeczywistosci do zadan dziennikarzy.
>może osoby słabej wiary (lub nie wierzący) tak to
>odbierają ja nigdy nei mam takich odczuć, jest to kazanie
>więc trudno żeby nas chwalił
NIe odbierasz tego tak bo ufasz ksiedzu, ktory glosi kazanie. Twoj stosunek do Ojca Dyrektora zdaje sie wskazywac, ze jednak niekoniecznie zawsze sie zgadzasz z tym co pada z ambony. Zarzucasz mu, ze nie pojmuje wiary katolickiej i sie z toba zgadzam. Podobnie jest z dziennikarzami, ja np. z dystansem podchodze do dziennikarzy Trybuny z jednej strony i Naszego Dziennika z drugiej. Nie ufam im tak jak ty Rydzykowi. Chytam ich slowa i jestem sceptyczny, slucham Rydzyka i tez jestem sceptyczny...
>źle, mnie słowa księdza nigdy nie są zaskoczeniem zawsze
>odnoszą się do wiary a całe kazanie sprowadza się
>najczęściej do miłość wybaczania i pracy nad sobą,
>ksiądz pomaga zrozumieć te zagadnienia
Slowa dziennikarza tez nie powinny byc zaskoczeniem bo dziennikarz motoryzacyjny wypowiada sie na tematy zwiazane z motoryzacja a polityczny z polityka. Publicysta tez pozwala lepiej zrozumiec to co sie w polityce dzieje. Pelni funkcje eksperta i stad waga jaka przyklada do swojej wiarygodnosci...
>pośrednicy... księża to pośrednicy Boga a dziennikarze
>to pośrednicy ...?
Ksieza posrednicza w wyjasnianiu religii. W kazaniu roztrzasaja np. przypowiesc talentach i potem tlumacza jak nalezy ja rozumiec. W tym sensie sa posrednikami miedzy ludzmi a slowem bozym.
Przedmiotem zainteresowani dziennikarzy nie jest religia ale sprawy zwiazane z funkcjonowaniem spoleczenstwa. Tak jak ksieza studiuja teologie, dziennikarze studiuja dziennikarstwo i nauki pokrewne by miec odpowiednie kwalifikacje do tlumaczenia faktow spolecznych. Ktos bez przygotowania nie do konca moze zrozumiec zarowno zawilosci teologiczne jak i konsekwencje np. wprowadzenia ustawy lustracyjnej. Moze ta analogia nie do konca sie sprawdza bo rozna jest rola ksiezy i dziennikarzy ale w pewien sposob ma moim zdaniem walory wyjasniajace:).
-
Atanarjuat
Nie widzialem Faktow. To jest wlasnie gra polityczna w ktora daja sie "wkrecic" dziennikarze. Jedna opcja stara sie przekonac, ze PiS podsluchuje a druga, ze nalezy mowic tylko o podsluchanej rozmowie i ignorowac sprawe przeciekow z prokuratury. Mam wrazenie, ze tvn wcale ne przesadzil o "winie" PiS ale relacjonowal stanowisko prezydenta Kwasniewskiego. Kazdy moze jednak ocenic ich wiarygodnosc. Ja slyszalem wywiad w ktorym padlo owo oskarzenie i dziennikarz(chyba dziennikarka;) wcale nie byl lagodny w zadawaniu pytan:). Kwasniewski przyznajac, ze nie ma dowodow byl malo wiarygodny i to zasluga wlasnie dzeinnikarza.
Zgadzam sie z Ginevra, ze co innego komentarz a co innego informacje. Tez irytuje mnie tvnowska maniera do krotkiego komentarza (najczesciej zlosliwego) po niemal kazdej informacji. Niemniej czym innym jest program informacyjny (Fakty, Wiadomosci czy Wydarzenia) a czym innym np. programy Lisa, Sekielskiego i Morozowskiego czy inne programy publicystyczne w ktorych biora przeciez udzial dziennikarze. Napiszmy wiec precyzyjnie o co nam chodzi. -
ORBITAL
dziwne jest, ze w panstwie prawa i sprawiedliwosci podsluchy sa narzedziem politycznej gry. myslalem, ze to sie zmieni przynajmniej za kadencji ostatnich sprawiedliwych zeberek na ostro hahaha a tymczasem sprawdza sie stara zasada, ze zmieniaja sie tylko ludzie na stolkach ale juz nie mentalnosc tych ludzi. chyba, ze na gorsze. za to dyskusja w mediach z uzyciem obecnych rzadzacych jest nie na poziomie... nawet w sprawach banalnych trzeba zachowac jakis poziom... a wypowiedz Kaczynskiego, ze Kwasniewski ma cos z glowa... to jest text goscia spod budki z piwem, a nie prezydenta... buszzz -
Anonim
Sprawa jest taka - dojść do władzy, nic nie zmieniać, posiedzieć jak najdłużej. A przeciwnicy? Oko za oko, ząb za ząb. -
zabawne,że podsłuchy za taśm prawdy były ok,a teraz już nie są...niekonsekwencja i brak profesjonalizmu niektórych dziennikarzy aż bije po oczach...
-

