Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    http://www.tvn24.pl/12691,1607862,0...

    Rabin wywołał zamieszanie w Izraelu. A jakie jest wasze zdanie? Czy kobiety nadają się do armii? I nie mówię tu o sanitariuszkach, tylko jako żołnierki walczące na pierwszej linii, ale także saperki, czołgistki itd.
    Wg mnie powinny, na tym właśnie powinna polegać emancypacja kobiet także. Kobiety są szybsze i chyba bardziej ciepliwe, a to w armii pomaga:)
  • Niewidzialna Ręka Rynku

    Jak chcą to niech służą - proste. O ile wiem, infrastruktura dla kobiet w armii jest nawet w Polsce. Mam jedną znajomą, która kończy właśnie szkołę oficerską.
    Z kolei inny mój znajomy był w wojsku, gdzie przez jakiś czas znajdował się pod komendą kobiety - i powiedział, że od zwykłych trepów to one się niemal niczym nie różnią, też język cięty, surowy, "wojskowy" :D


    W Izraelu ogólnie pod tym względem jest do dupy. Tam się idzie do woja na 3 lata (kobiety krócej). Tyle to u nas nawet za głębokiej komuny mężczyźni nie służyli.
    Ale jest to podyktowane geopolityką.

    Z drugiej strony może taki stopień militaryzacji społeczeństwa to lekka przesada - Izrael mógłby toczyć wojnę ze wszystkimi sąsiadami naraz i najprawdopodobniej by ją wygrał.

    Ciekawy jestem czy do woja powołują też Palestyńczyków posiadających izraelskie obywatelstwo xD
  • YT

    Po to chyba wojujemy, by ratować kobiety i dzieci przed złymi wojownikami z innego plemienia. Gdzież jest sens tego wszystkiego, skoro baby same się pchają na front? A może w ogóle należałoby zlikwidować naszą płeć, skoro nie jest już do niczego potrzebna?

    I na koniec pytanie - czy bylibyście zdolni zastrzelić kobietę?
  • MPJ 78

    Doświadczenia izraelskie wskazują że w przypadku kobiet na pierwszej linii występują pewne efekty uboczne np jeśli kobieta zostanie ranna więcej żołnierzy mężczyzn stara się jej pomóc, do tego bardziej ryzykując niż w przypadku rannego mężczyzny, powoduje to niekiedy kumulację strat. Z drugiej strony świadomość że w drużynie/plutonie jest kobieta/kobiety sprawia iż mężczyźni bardziej się starają i lepiej walczą by zrobić na kobiecie wrażenie.

    Problemy pojawiają się na dalekich misjach takich jak np Afganistan czy Irak. Początkowo kobiety na zamkniętych w bazach ludzi działają łagodząco ale w dłuższym okresie czasu facetom nieco odbija i tak jak mówiono w przeciekach z naszej ostatniej zmiany w Iraku o dostęp do kobiet nawet w tak banalnej postaci jak to z kim kobiety rozmawiają wybuchały konflikty itd.

    Co do strzelania ujmę to tak kiedy idzie się w bój i stawką jest moje życie nie miałbym najmniejszych oporów by zastrzelić czy kobietę czy dziecko jeśli stanowią dla mnie zagrożenie bo walczą po przeciwnej stronie. Sprawa jest banalnie prosta albo ja zabiję ich albo oni mnie.
  • Tiwanick

    >Iselor napisał
    > http://www.tvn24.pl/12691,1607862,0...
    >
    >Rabin wywołał zamieszanie w Izraelu. A jakie jest wasze
    >zdanie? Czy kobiety nadają się do armii? I nie mówię tu
    >o sanitariuszkach, tylko jako żołnierki walczące na
    >pierwszej linii, ale także saperki, czołgistki itd.
    >Wg mnie powinny, na tym właśnie powinna polegać
    >emancypacja kobiet także. Kobiety są szybsze i chyba
    >bardziej ciepliwe, a to w armii pomaga:)

    Należy odróżnić kilka spraw. Po pierwsze, w nowoczesnej armii jest mnóstwo stanowisk, gdzie nie jest wymagana duża siła fizyczna. Tutaj kobiety mogą funkcjonować na równych prawach z mężczyznami, tym bardziej, że pewne cechy fizyczne (większa wytrzymałość, odporność na ból itd.) je do tego predystynują.

    Jeśli chodzi o żołnierzy frontowych służących w piechocie, to tutaj powinny decydować indywidualne testy sprawnościowe - jeśli kobieta jest zdolna walczyć z 20-30 kilogramowym obciążeniem, to nie widzę powodu, by jej to uniemożliwiać. A słowa jakiegoś rabina, który szuka uzasadnienia w 'tradycji rabinicznej' mało mnie przekonują.
  • MPJ 78

    Tiwanick na jakiej podstawie twierdzisz że kobiety maja większą wytrzymałość, i odporność na ból?

  • Anonim

    Ewolucyjnej? Kobiety zawsze miały większą wytrzymałość a dostały ten dar od Bogini Matki/Boga/Natury/Ewolucji/Art emidy (niepotrzebne skreślić) żeby były w stanie wytrzymać ból porodowy. No i to kobiety od starożytności były bite przez swoich pijanych mężów, więc musiały się uodpornić:D
  • MPJ 78

    A wytrzymałość to nie jest aby zdolność ponoszenia długotrwałego wysiłku typu plecaczek 30 kg i trasa 30 km w 5 godzin?

    Bo to o czym piszecie nieodmiennie kojarzy mi się z odpornością na ból która nie jest równoznaczna z wytrzymałością.
  • Tiwanick

    >MPJ 78 napisał
    >A wytrzymałość to nie jest aby zdolność ponoszenia
    >długotrwałego wysiłku typu plecaczek 30 kg i trasa 30 km
    >w 5 godzin?

    Wytrzymałość odnosi się nie tylko do długotrwałego wysiłku fizycznego, ale także do odporności na stres, długie okresy bez snu itd.

    >Bo to o czym piszecie nieodmiennie kojarzy mi się z
    >odpornością na ból która nie jest równoznaczna z
    >wytrzymałością.

    Ale również jest przydatna żołnierzowi, czyż nie? :-)
  • MPJ 78

    Co do odporności na stres to polemizowałbym z waszymi sugestiami która płeć lepiej sobie ze stresem radzi.
  • Artur

    Już widzę jak żołnierze zamiast skupić się na musztrze zarywają koleżanki a jako że będzie ich mniej niż mężczyzn to konflikt gwarantowany.
  • YT

    >Tiwanick napisał
    >Wytrzymałość odnosi się nie tylko do długotrwałego
    >wysiłku fizycznego, ale także do odporności na stres,
    >długie okresy bez snu itd.

    Kobiety gorzej sobie radzą ze stresem nagłym, lepiej z ciągłym, długotrwałym. Na wojnie dominuje raczej ten pierwszy.

    > jeśli kobieta jest zdolna walczyć z 20-30 kilogramowym obciążeniem, to nie widzę powodu, by jej to
    > uniemożliwiać.

    Jest wiele powodów:

    - w każdej chwili może zajść w ciążę, zatem taki żołnierz jest bardzo niepewny;

    - ma trudne dni, kiedy jest obolała i niezdolna do służby;

    - mężczyźni w towarzystwie kobiet pozują na kozaków, są bardziej skłonni do niepotrzebnego ryzyka;

    - seksualizacja życia w koszarach: do tej pory wystarczało demaskować homo i wyrzucać ich ze służby. Po wejściu kobiet problem stał się praktycznie nie do rozwiązania. Będzie to rodziło konflikty pomiędzy żołnierzami, doprowadzi też do pogorszenia reputacji wojska;

    Co do uwag rabina to oczywiście Tiwanick nigdy nie weźmie pod uwagę argumentacji religijnej, no bo przecież księża, rabini i popowie to ludu wrogowie.
  • Anonim

    >Raf napisał
    >>Tiwanick napisał
    >>Wytrzymałość odnosi się nie tylko do długotrwałego
    >>wysiłku fizycznego, ale także do odporności na stres,
    >>długie okresy bez snu itd.
    >
    >Kobiety gorzej sobie radzą ze stresem nagłym, lepiej z
    >ciągłym, długotrwałym. Na wojnie dominuje raczej ten
    >pierwszy.
    >

    Hm, ale sama wojna jest raczej długotrwała.

    >> jeśli kobieta jest zdolna walczyć z 20-30 kilogramowym
    >obciążeniem, to nie widzę powodu, by jej to
    >> uniemożliwiać.
    >
    >Jest wiele powodów:
    >
    >- w każdej chwili może zajść w ciążę, zatem taki
    >żołnierz jest bardzo niepewny;

    Wtedy się ją wysyła do domu, każdy dowódca i każda kobieta - żołnierz zdają sobie sprawę z natury kobiecej że jedną z ról kobiet jest też rodzenie dzieci. Bycie matką i żołnierką nie wyklucza się.

    >- ma trudne dni, kiedy jest obolała i niezdolna do
    >służby;
    >

    Okres? Kobieta jest wtedy obolała? Cholera, widać nie znam się zbytnio na kobietach, choć moja dziewczyna jest chyba jakimś wyjątkiem bo w czasie okresu zachowuje się normalnie jak i bez.

    >- mężczyźni w towarzystwie kobiet pozują na kozaków,
    >są bardziej skłonni do niepotrzebnego ryzyka;
    >

    Racja. Dlatego powinny być specjalne specjalne oddziały kobiece.

    >- seksualizacja życia w koszarach: do tej pory wystarczało
    >demaskować homo i wyrzucać ich ze służby. Po wejściu
    >kobiet problem stał się praktycznie nie do rozwiązania.
    >Będzie to rodziło konflikty pomiędzy żołnierzami,
    >doprowadzi też do pogorszenia reputacji wojska;

    Trudno. Ale jeśli kobieta chce zostać żołnierzem, nie należy jej w tym przeszkadzać. To że ma pochwe
    i cycki nie znaczy że jest gorsza w strzelaniu z karabinu.

    >Co do uwag rabina to oczywiście Tiwanick nigdy nie weźmie
    >pod uwagę argumentacji religijnej, no bo przecież
    >księża, rabini i popowie to ludu wrogowie.

    Nie ludu wrogowie - argumentacja religijna może być tylko i wyłącznie argumentacją ludzi wierzących i nie może to mieć wpływu na decyzje władz świeckich. Gdybym był kobietą i chciał został żołnierzem i by mi zabronili ze względów religijnych bo tak powiedział jakiś rabin czy ksiądz to bym się wkurwił.
  • MPJ 78

    To co mówi tamten rabin nie ma specjalnego znaczenia bo i tak z uwagi z sąsiadów Izrael będzie musiał przeszkalać wojskowo kobiety. Inna sprawa że nie robią one już takie wrażenia na arabach jak w początkach państwa Izrael kiedy powodowały panikę wśród arabskich żołnierzy bo zginać z ręki kobiety było równoznaczne z utratą szansy na raj po śmierci.
  • Anonim

    >MPJ 78 napisał
    >To co mówi tamten rabin nie ma specjalnego znaczenia bo i
    >tak z uwagi z sąsiadów Izrael będzie musiał przeszkalać
    >wojskowo kobiety. Inna sprawa że nie robią one już takie
    >wrażenia na arabach jak w początkach państwa Izrael kiedy
    >powodowały panikę wśród arabskich żołnierzy bo zginać
    >z ręki kobiety było równoznaczne z utratą szansy na raj
    >po śmierci.

    Haha! Dobre! O tym nie wiedziałem! To zdjęcie robiących pompki dziewczyn na TVN 24 przedstawia bardzo ładniusie te Izraelitki, ech...Czego te araby się boją, haha!
  • MPJ 78

    Raczej bały niż boją.
  • Anonim

    Szkoda;)
  • Tiwanick

    >Raf napisał

    >Kobiety gorzej sobie radzą ze stresem nagłym, lepiej z
    >ciągłym, długotrwałym. Na wojnie dominuje raczej ten
    >pierwszy.

    Powiedziałbym ,że wojna, zwłaszcza gdy się przedłuża, to przede wszystkim stres trwały.

    >Jest wiele powodów:
    >
    >- w każdej chwili może zajść w ciążę, zatem taki
    >żołnierz jest bardzo niepewny;

    Kobieta nie jest wiatropylna, więc nie jest tak ,że 'w każdej chwili może zajść w ciążę'. Natomiast żołnierz mężczyzna ma znacznie większe prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę weneryczną w którymś z wojskowych burdeli (a prostytucja zawsze, od wieków towarzyszyła armii) co również wyłącza go z działań wojennych.

    >- ma trudne dni, kiedy jest obolała i niezdolna do
    >służby;

    Dlatego kobiety powinny służyć przede wszystkim w jednostkach wsparcia. A na froncie raczej na stanowiskach wymagających inteligencji i wiedzy (np. w wojskach rakietowych czy telekomunikacyjnych) niż wysiłku fizycznego (w piechocie).

    >- mężczyźni w towarzystwie kobiet pozują na kozaków,
    >są bardziej skłonni do niepotrzebnego ryzyka;

    Cóż, będzie więcej odznaczonych za odwagę (niektórzy pośmiertnie).

    >- seksualizacja życia w koszarach: do tej pory wystarczało
    >demaskować homo i wyrzucać ich ze służby. Po wejściu
    >kobiet problem stał się praktycznie nie do rozwiązania.

    Dziś w armiach zachodnich nikt już homoseksualistów nie wyrzuca. Zresztą byłaby to skrajna głupota. Przecież największy zdobywca w dziejach, Aleksander Wielki, sam był homo-(a co najmniej bi-) seksualistą i nie przeszkodziło mu to w błyskotliwej karierze wojskowej, choć na wojny zabierał swego kochanka Hefajstiona. Podobnie rzymski cesarz Hadrian, który pozostawał w długim związku z Antinousem, a nie przeszkodziło mu to w zwycięskich kampaniach.

    Że już nie wspomnę o Świętym Zastępie rodem z Teb, świetnej formacji militarnej antyku złożonej z samych par męsko-męskich. To ten wybitny oddział pokonał Spartan pod Leuktrami (pierwszy raz Spartanie ponieśli klęskę w polu, mając przewagę liczebną nad nieprzyjacielem), a uległ dopiero Aleksandrowi Wielkiemu w bitwie pod Cheroneą, gdzie walczył najodważniej z całej armii greckiej i wyginął do ostatniego żołnierza.

    Najwyraźniej seksualizacja życia w koszarach wcale nie odgrywa aż tak demoralizującej roli. Poza tym głupotą jest sądzić, że wojsko bez kobiet jest cnotliwe i spokojne - po prostu żołnierze rozładowują napięcie z prostytutkami, zarażając się od nich różnymi brzydkimi chorobami.

    >Będzie to rodziło konflikty pomiędzy żołnierzami,
    >doprowadzi też do pogorszenia reputacji wojska;

    Wojsko izraelskie ma reputację jednej z najlepszych armii świata MIMO że służą w nim kobiety. Więc cóż to za głupi zarzut?

    >Co do uwag rabina to oczywiście Tiwanick nigdy nie weźmie
    >pod uwagę argumentacji religijnej, no bo przecież
    >księża, rabini i popowie to ludu wrogowie.

    Niekoniecznie (choć akurat rabini izraelscy to często wrogowie Izraela, ale to aberracje ortodoksyjnych Żydów to kwestia na inną dyskusję). Ale argumentacja religijna ma po prostu jedną decydującą słabość - jest irracjonalna. Mam w głębokim poważaniu, co wynika z takiej, czy innej tradycji rabinistycznej, z tej czy innej sury Koranu, albo tej czy innej Ewangelii. Dopóki ktoś nie przedstawi mi racjonalnej argumentacji za lub przeciw jakiemuś tematowi, to świętymi księgami może się co najwyżej powachlować.
  • madzia

    jej, to na swoj mile, jak mezczyzni probuja rodem starych czasow dbac o kobiety broniac im sluzby w armii :D a tak serio, to w wojsku nie tylko sie walczy, wiec nie widze nic zlego w tym by kobiety mogly sluzyc w armii jesli tego chca. choc troche to zalatuje takim zbytnim feminizmem, no ale jesli sa kobiety, ktore czuja dryg do tego to czemu im bronic?! same o siebie moga zadbac.
  • madzia

    >Tiwanick napisał
    >Najwyraźniej seksualizacja życia w koszarach wcale nie
    >odgrywa aż tak demoralizującej roli. Poza tym głupotą
    >jest sądzić, że wojsko bez kobiet jest cnotliwe i
    >spokojne - po prostu żołnierze rozładowują napięcie z
    >prostytutkami, zarażając się od nich różnymi brzydkimi
    >chorobami.

    i o tym ludzie sie zdaja najbardziej zapominac. zolnierze od zawsze szukali rozladowania takze seksualnego czy odskoczni od pola walki, wiec argument 'rozpraszania' przez kobiety jest smieszny. tu co najwyzej bardziej bedzie dzialala sprawa proby uwalenia tychze kobiet przez mezczyzn, ale to juz wybor kobiet, ktore sie na to zdecydowaly. nikt ich nie ciagnie do wojska, wiec jesli tam sa to tego chca.
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)