-
miło. zacznij więc rzeczową polemikę, a jeśli nadal będziesz pisał beztreściowe posty będą usuwane, a Ty upomniany. koniec OT.
-
Akurat owoce tego cudu będą dla młodych ludzi glosujących na Donka dość gorzkie, po prostu trudniej będzie młodym ludziom znaleźć pracę.
Ci którzy nadal pracują bo odebrano im uprawnienia do wcześniejszych emerytur też nie mogą strzelać korkami szampana bo szanse dożycia emerytury właśnie im się redukują.
System emerytalny i tak się sypie wraz ze starzeniem się społeczeństwa i do momentu w którym nie powstrzyma się tej tendencji nic specjalnie się nie zmieni.
Oczywiście jeśli będziemy idiotami i spróbujemy ściągać cudzoziemców to zamiast uratować system emerytalny dojdą nam płonące przedmieścia. -
крудж
http://biznes.onet.pl/krus-naprawde...
ubaw po pachy! Taki rewelacyjny mamy wzorzec pod ręką, a bawimy się w jakieś OFE...;] Waldek niech sobie rzuci okiem na pokrycie wypłat na rzecz emerytur rolników w stosunku do kwot, które są przez nich wpłacane. Walka kolejnych rządów o utrzymanie KRUSu powoli zaczyna zakrawać o groteskę.
Może młodym będzie trudnej, aczkolwiek w krajach, w których jest znacznie większy względny udział emerytów właściwie nie zaobserwowano jakiś znaczących tendencji, choć u nas faktycznie może mieć to istotniejszy wpływ na rynek pracy. Nie napisałeś jednak o innym aspekcie. Mniej emerytów, to więcej pracujących, czyli więcej wpłacanych składek i mniej wypłacanych emerytur, czyli mniejsze obciążenie budżetu, czyli tych młodych ludzi, którzy musieliby pokrywać te świadczenia. Dobrze wiemy, że odciążenie budżetu w tym względzie, to byłby znaczący krok do poprawy sytuacji w finansach publicznych, o co sam często zabiegasz.
Polacy muszą się w końcu nauczyć pracować, mamy jednych z młodszych i liczniejszych ( o ile nie przewodzimy już w tych statystykach) emerytów w Europie, a mówienie o niedożyciu do emerytury to zwykłe demonizowanie. Wiele zawodów nie miało przywilejów wcześniejszych emerytur, a pomimo tego ludzie potrafili dożyc do wieku emerytalnego.
Niestety proces starzenia się społeczeństwa dopada całą Europę, dlatego ważne jest, aby stwarzać sprzyjające warunki do pracy coraz starszych ludzi, oczywiście z zachowaniem zdroworozsądkowych granic. Jeżeli nic nie zrobimy, to jedna osoba w wieku produkcyjnym, będzie musiała utrzymywać kilku emerytów.
Cudzoziemcy obecnie nie są żadnym zagrożeniem, bo zwyczajnie właściwie nikt nie chce u nas pracować, kiedy ma możliwość wyboru pracy , w którymś z zachodnich krajów europejskich. -
-
-
Piotr
>MPJ 78 napisał
>Oczywiście jeśli będziemy idiotami i spróbujemy
>ściągać cudzoziemców to zamiast uratować system
>emerytalny dojdą nam płonące przedmieścia.
Bo taką politykę imigracyjną trzeba prowadzić z głową. Pierwszy punkt to powinna być osławiona repatriacja Polaków ze wschodu, drugie - ukierunkowanie na specyficzne nacje, które dobrze i szybko się integrują z nami oraz są z "natury pracowite" - tak aby sami znajdowali sobie pracę zamiast czekać na państwo. Dodatkowo można stworzyć system zachęt do takiego osiedlania się imigrantów aby nie tworzyli oni enklaw, ale z siły rzeczy musieli się wtapiać w Polską większość i aby ich pełna asymilacja była już w pierwszym pokoleniu.
Moim zdaniem takim dobrym narodem byliby Wietnamczycy - ciężko pracują, nie lubią komunistów (bo ich też gnębili - taki dodatkowy czynnik na plus), szybko się asymilują (znam wiele parek mieszanych), pierwsze pokolenie wychowane w Polsce zazwyczaj nie pamięta już Wietnamskiego i czuje się Polakami. -
LUPUS ツ
>Piotr napisał
>Tru....
>
>To co można właśnie zarzucić Tuskowi to jest sojusz z
>PSL, który konserwuje chyba najbardziej chory fragment
>naszego państwa - KRUS...
a niby jak miał by rządzić.... w mniejszości?? uważasz ze np. SLD ustąpiło by w kwestii KRUS-u?? w mniejszości nic by nie zrobił a tak może coś, coś na co ustąpi PSL... -
LUPUS ツ
>Piotr napisał
>>MPJ 78 napisał
>>Oczywiście jeśli będziemy idiotami i spróbujemy
>>ściągać cudzoziemców to zamiast uratować system
>>emerytalny dojdą nam płonące przedmieścia.
>
>Bo taką politykę imigracyjną trzeba prowadzić z głową.
>Pierwszy punkt to powinna być osławiona repatriacja
>Polaków ze wschodu, drugie - ukierunkowanie na specyficzne
>nacje, które dobrze i szybko się integrują z nami oraz
>są z "natury pracowite" - tak aby sami znajdowali sobie
>pracę zamiast czekać na państwo. Dodatkowo można
>stworzyć system zachęt do takiego osiedlania się
>imigrantów aby nie tworzyli oni enklaw, ale z siły rzeczy
>musieli się wtapiać w Polską większość i aby ich
>pełna asymilacja była już w pierwszym pokoleniu.
>
>Moim zdaniem takim dobrym narodem byliby Wietnamczycy -
>ciężko pracują, nie lubią komunistów (bo ich też
>gnębili - taki dodatkowy czynnik na plus), szybko się
>asymilują (znam wiele parek mieszanych), pierwsze pokolenie
>wychowane w Polsce zazwyczaj nie pamięta już Wietnamskiego
>i czuje się Polakami.
no i Wietnamczycy nie są wyznania muzułmańskiego ogólnie kultury wchodu nie są inwazyjne... taka selekcja była by bardzo dobrym rozwiązaniem ale różnego rodzaju obrońcy praw i równości na to nie pozwolą bo to dyskryminacja np Libijczyków albo Palestyńczyków.... -
Piotr
>LUPUS ツ napisał
>>Piotr napisał
>>Tru....
>>
>>To co można właśnie zarzucić Tuskowi to jest sojusz z
>>PSL, który konserwuje chyba najbardziej chory fragment
>>naszego państwa - KRUS...
>
>a niby jak miał by rządzić.... w mniejszości?? uważasz
>ze np. SLD ustąpiło by w kwestii KRUS-u?? w mniejszości
>nic by nie zrobił a tak może coś, coś na co ustąpi
>PSL...
Nie przeczę, że masz rację. SLD z pewnością byłby większym złem, PSL jest generalnie partią stołkową (jeśli się dostarczy odpowiednią ilość stołków to są zadowoleni), więc wszystkie inne reformy dzięki temu mają ich poparcie (albo milczącą aprobatę). Dodatkowo nie zgłaszają populistycznych propozycji wydatkowych. -
LUPUS ツ
>MPJ 78 napisał
>Podchodząc do sprawy pragmatycznie Państwo najpierw jako
>PRL a potem jako najjaśniejsza RP kiedy tylko mogło doiło
>ZUS. Przyjmijmy że skoro w PRL za pieniądze z ZUS budowano
>zakłady itd wszystkie wpływy z prywatyzacji powinny
>trafiać do ZUS a nie być przepier**** na bieżące
>wydatki. Państwo zanim powie coś na temat reformy ZUS
>powinno te pieniądze zwrócić i to z odsetkami.
>
>Wizja "łagodnego wygaszania systemu" oznacza tylko tyle,
>że mam pracować do końca życia a jak nie to zdychać pod
>płotem jeśli dzieci nie będą łaskawe. W sumie to
>powrót do XIX wieku i nie jest to opcja w najmniejszym
>stopniu atrakcyjna dla nikogo kto obecnie jest przed 40 i ma
>odrobinę wyobraźni lub wiedzy historycznej.
>
>Rozsądne było by przywrócenie warunków progowych przy
>których ten system znów zaskoczy i będzie działał czyli
>robienie wszystkiego co przywróci dzietność rzędu
>trójki dzieci na małżeństwo. Ponieważ obecnie mamy
>pokolenie które rozumie wyłącznie bodźce finansowe
>można by, np uzależniać wysokość składki na ZUS po
>przekroczeniu 35 roku życia od ilości dzieci obecny poziom
>składki dla kogoś kto ma trojkę i więcej, dwoje dzieci
>składka wyższa o powiedzmy 5 punktów %, jedno dziecko
>kolejne 5 punktów % brak dzieci kolejne 5 punktów %.
>Rozwiązanie jest tanie bo państwo nie musi na nie wydawać
>pieniędzy kiedy system zaskoczy czyli w perspektywie
>powiedzmy 15 lat będzie można obniżać wysokość
>składki podstawowej. Próg 35 lat zapewnia wyższą
>dzietność w optymalnym wieku na rodzenie dzieci przy
>minimalnej ilości komplikacji co zarazem obniża koszty
>służby zdrowia w tym zakresie. Minus pomysłu to długi
>okres oczekiwania na efekty.
>
to jest bardzo dobry pomysł by system działa w przyszłości dobrze... ale najpierw powinno się ujednolicić i uprościć system który teraz funkcjonuje śmieszne jest ze polske dopada kryzys demograficzny teraz
mundurowi przechodzą na emeryturę po 15 latach jeśli idziesz do woja np. w wieku 20 lat to jesteś emerytem w wieku 35 to przegięcie powinno się wydłużyć wiek co najmniej do ltakiej liniowej wcześniejszej emerytury 25-27 lat na równi np. z górnikami
to ze górnicy byli zamożni w którymś tam wieku nijak się ma do dzisiaj to ciężki i niezdrowy zawód a przechodzą na wcześniejszą emeryturę po 25 latach myślę ze im się należy poza tym są inne zawody bardziej uprzywilejowane
prokuratorzy i sędziowie- z jakiej racji mają mieć przywileje...
nauczyciele nadal mają przywileje ale ilość uprawnionych chyba będzie się zmniejszać z roku na rok
kobiety żyją dłużej i pracują krócej- to niesprawiedliwe mężczyźnie też powinni mieć prawo do odpoczynku na starość
rolnicy czyli największy problem są całkiem inaczej traktowani powinni zostać włączeni do powszechnego systemu....
-
Piotr
Po 15 latach emeryturę mają tylko żołnierze jadący na misje. Dla każdego innego siedzącego w kraju pełna emerytura przysługuje po 27 latach. Tak czy inaczej wysyłanie na emeryturę człowieka w którego szkolenie włożyło się wcześniej od 200 tys. do 0,5 mln zł jest jednak mocnym przegięciem...
Co do górników.
Czy w XIX wieku był mniej uciążliwy? Kiedyś prawie codziennie ginęli górnicy - dziś poważne wypadki to przypadek kilka razy do roku i ginie w nich mniej osób w porównaniu do XIX wieku. To, że to był tak niebezpieczny zawód kiedyś powodowało to, że nikt nie chciał być górnikiem (jedynie najodważniejsi). Czyli była mała podaż pracy a duże zapotrzebowanie na nią - ceny pracy szły w górę i pensje były wysokie.
Co powodują wcześniejsze emerytury fundowane przez społeczeństwo? Zwiększają sztucznie atrakcyjność tego zawodu - powodując, że więcej ludzi idzie pracować w niebezpiecznych warunkach niż by to wynikało z podstaw ekonomicznych.
Czyli -> fundując wcześniejsze emerytury górnicze państwo jest winne większej ilości śmierci ludzi w górnictwie. Jestem pewny, że gdyby nie takie emerytury, duża część ludzi nie wybrała by tego zawodu - nikt by na pewno nie chciał pracować w niebezpiecznych kopalniach - także pensje górników by znacznie wzrosły (bo jak mniejsza podaż pracy to wyższe jej ceny).
Co do kobiet i rolników - zgadzam się. -
LUPUS ツ
>Piotr napisał
>Po 15 latach emeryturę mają tylko żołnierze jadący na
>misje. Dla każdego innego siedzącego w kraju pełna
>emerytura przysługuje po 27 latach. Tak czy inaczej
>wysyłanie na emeryturę człowieka w którego szkolenie
>włożyło się wcześniej od 200 tys. do 0,5 mln zł jest
>jednak mocnym przegięciem...
>
>Co do górników.
>Czy w XIX wieku był mniej uciążliwy? Kiedyś prawie
>codziennie ginęli górnicy - dziś poważne wypadki to
>przypadek kilka razy do roku i ginie w nich mniej osób w
>porównaniu do XIX wieku. To, że to był tak niebezpieczny
>zawód kiedyś powodowało to, że nikt nie chciał być
>górnikiem (jedynie najodważniejsi). Czyli była mała
>podaż pracy a duże zapotrzebowanie na nią - ceny pracy
>szły w górę i pensje były wysokie.
>
>Co powodują wcześniejsze emerytury fundowane przez
>społeczeństwo? Zwiększają sztucznie atrakcyjność tego
>zawodu - powodując, że więcej ludzi idzie pracować w
>niebezpiecznych warunkach niż by to wynikało z podstaw
>ekonomicznych.
>
>Czyli -> fundując wcześniejsze emerytury górnicze
>państwo jest winne większej ilości śmierci ludzi w
>górnictwie. Jestem pewny, że gdyby nie takie emerytury,
>duża część ludzi nie wybrała by tego zawodu - nikt by
>na pewno nie chciał pracować w niebezpiecznych kopalniach
>- także pensje górników by znacznie wzrosły (bo jak
>mniejsza podaż pracy to wyższe jej ceny).
>
>Co do kobiet i rolników - zgadzam się.
w górnictwie nie chodzi o to ze jest to niebezpieczne albo ze odważni idą tam pracować są zabezpieczenia przed wypadkami górnicy pracują w pyle!!!! ten zawód powoduje choroby płuc !!!! argument o wypadkach był by śmieszny przykład to wypadki samochodowe kierowców ginie więcej...
co do mundurowych to są to zawody albo niebezpieczne albo nie cieszące się popularnością np. policja... poza tym nie wyobrażam sobie 60 latka goniącego złodzieja...
-
Z tymi narodami co się dobrze i szybko integrują to jest problem bo w Europie to chyba tylko my jesteśmy takim narodem
;)
Wietnamczycy już są ale jakby to powiedzieć ostatnio oglądałem program w którym mówiono że nasi stoczniowcy znajdują zatrudnienie w stoczniach produkujących okręty w Wietnamie.

