Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ula

    http://wiadomosci.onet.pl/2095619,1...

    A u nas kiedy skończy się ta obłuda?
    Karanie za najmniejszą ilość małolata i spychanie go w ramiona kryminalistów raczej mu nie pomoże zejść na dobrą ścieżkę.
  • Michaś

    Jej. Zalegalizujmy wszystkie narkotyki. Miękkie, twarde...i obłudy już nie będzie i państwo na tym skorzysta...;)
  • MPJ 78

    Przykład Holandii wskazuje że legalizowanie narkotyków powoduje wzrost ich dostępności i ilości uzależnionych. To się o prostu na dłuższą metę nie opłaca w skali kraju.
  • madzia

    >MPJ 78 napisał
    >Przykład Holandii wskazuje że legalizowanie narkotyków
    >powoduje wzrost ich dostępności i ilości uzależnionych.
    >To się o prostu na dłuższą metę nie opłaca w skali
    >kraju.

    dotąd w Holandii narkotyki brali także przyjeżdzający, więc na tej podstawie trudno ocenić uzależnienie wśród samych obywateli Holandii.
    dwa, przy nielegalnych narkotykach, że wiadomo o każdym uzależnionym? jak jest legalnie to nagle wychodzi na jaw jaka jest prawdziwa dostępność, ale to także powoduje większą transparentność i bezpieczeństwo towarów.
    trzy, dziś człowiek się może uzależnić od wszystkiego i na to się jakoś nie zwraca uwagi.
  • Anonim

    a moglabys nam wyjawic swoje uzaleznienia skoro takim tlumaczacym sie tonem wypowiadasz?; )
  • madzia

    >Giray napisał
    >a moglabys nam wyjawic swoje uzaleznienia skoro takim
    >tlumaczacym sie tonem wypowiadasz?; )

    tłumaczącym? stwierdzam fakty. możnaby podpiąć nieumiejętność życia bez internetu i komputera. innych uzależnień nie stwierdzono. tylko, że co to ma do tematu?
  • MPJ 78

    No to w temacie

    "Tego, że liberalna polityka nie spełniła pokładanych w niej nadziei, dowodzą statystyki. Holendrzy sięgają po twarde narkotyki równie często jak na przykład Duńczycy czy Niemcy, gdzie podejście do środków odurzających jest znacznie bardziej restrykcyjne. Co gorsza, z najnowszych danych amsterdamskiego Centrum Badań nad Narkotykami (CEDRO) wynika, że bierze je coraz więcej młodych Holendrów. W 1997 roku do zażywania kokainy przyznawało się 4 proc. Holendrów w wieku 20-24 lata, cztery lata później już 9 proc."

    http://hyperreal.info/node/3328

    Wygląda że nie tylko przyjezdni napędzają zwiększony popyt na prochy
  • madzia

    a ja się pytam czy w krajach z nielegalnymi narkotykami masz pewność, że masz prawdziwy odsetek uzależnionych? powyżej mówisz o przyznających się do brania narkotyków, więc jestem ciekawa czy to co jest w innych krajach to realny procent.
  • Anonim

    >madzia napisała:
    >>Giray napisał
    >>a moglabys nam wyjawic swoje uzaleznienia skoro takim
    >>tlumaczacym sie tonem wypowiadasz?; )
    >
    >tłumaczącym? stwierdzam fakty. możnaby podpiąć
    >nieumiejętność życia bez internetu i komputera. innych
    >uzależnień nie stwierdzono. tylko, że co to ma do tematu?

    na upartego moznaby wiecej sie doszukac; ) a zmierzam do tego ze czlowiek jest istotą ze swej natury słabą i zawsze bedzie ryzyko wpadniecia w jakies uzaleznienie gdy nadarzy sie ku temu okazja. Wiec jednak moze lepiej nie kusic losu i tych okazji nie stwarzac?

  • Anonim

    >madzia napisała:
    >a ja się pytam czy w krajach z nielegalnymi narkotykami
    >masz pewność, że masz prawdziwy odsetek uzależnionych?
    >powyżej mówisz o przyznających się do brania
    >narkotyków, więc jestem ciekawa czy to co jest w innych
    >krajach to realny procent.

    madziu, takie moze nieprzyzwoite pytanie; )
    jakbys powiedzmy wpadla w seksoholizm to uwazalabys to za uzaleznienie?
  • madzia

    >Giray napisał
    >>madzia napisała:
    >>a ja się pytam czy w krajach z nielegalnymi narkotykami
    >>masz pewność, że masz prawdziwy odsetek uzależnionych?
    >>powyżej mówisz o przyznających się do brania
    >>narkotyków, więc jestem ciekawa czy to co jest w innych
    >>krajach to realny procent.
    >
    >madziu, takie moze nieprzyzwoite pytanie; )
    >jakbys powiedzmy wpadla w seksoholizm to uwazalabys to za
    >uzaleznienie?

    ale przy legalnym obrocie narkotyków łatwo można stwierdzić ilość spożycia, a przy nielegalnych to takie troche chodzenie we mgle.
    no dobrze, ale kwestia przyznania się do uzależnienia nie ma nic do rzeczy czy coś jest legalne czy nie, bo tak samo delikwent od razu nie przyzna się do uzależnienia jak ma łatwy dostęp i jak ma utrudniony.
  • madzia

    >Giray napisał
    >>madzia napisała:
    >>>Giray napisał
    >>>a moglabys nam wyjawic swoje uzaleznienia skoro takim
    >>>tlumaczacym sie tonem wypowiadasz?; )
    >>
    >>tłumaczącym? stwierdzam fakty. możnaby podpiąć
    >>nieumiejętność życia bez internetu i komputera. innych
    >>uzależnień nie stwierdzono. tylko, że co to ma do
    >tematu?
    >
    >na upartego moznaby wiecej sie doszukac; ) a zmierzam do
    >tego ze czlowiek jest istotą ze swej natury słabą i
    >zawsze bedzie ryzyko wpadniecia w jakies uzaleznienie gdy
    >nadarzy sie ku temu okazja. Wiec jednak moze lepiej nie
    >kusic losu i tych okazji nie stwarzac?

    ale rozumiesz, że nieważne czy coś jest legalne czy nie to i tak ludzie będą brać/pić czy palić. przy legalizacji to głównie chodzi o transparentność i o tyle bezpieczeństwo, że produkt będzie musiał jednak podlec jakimś analizom i monitoringu. oczywiście to nie oznacza, że nie będzie szarej strefy czy trefnego towaru, ale teraz tylko taki jest przy nielegalnym obrocie. choćbyś nie wiem ile i czego zakazał ludzie będą się uzależniać i niech każdy sam decyduje o sobie, a nie państwo.
  • Anonim

    hmmm tak czy owak nad tym nigdy nie bedzie 100% kontroli wiec darujmy sobie statystyki, dla jednych bedzie to mocniejsza uzywka dla innych rownia pochyla. Narkotyki istnieja od poczatku ludzkosci, nie ma co sie oszukiwac, ale do momentu kiedy staly sie zrodlem sporych dochodow, przede wszystkim dla swiata przestepczego stracono kontrole nad ich dystrybucja, wiec staly sie problemem spolecznych, gdyz producentowi zalezy na jak najszerszym rynku zbytu. I mysle ze wlasnie tu jest pies pogrzebany
  • madzia

    >Giray napisał
    >Narkotyki
    >istnieja od poczatku ludzkosci, nie ma co sie oszukiwac, ale
    >do momentu kiedy staly sie zrodlem sporych dochodow, przede
    >wszystkim dla swiata przestepczego stracono kontrole nad ich
    >dystrybucja, wiec staly sie problemem spolecznych, gdyz
    >producentowi zalezy na jak najszerszym rynku zbytu. I mysle
    >ze wlasnie tu jest pies pogrzebany

    dokładnie tu jest pies pogrzebany! legalizacja mogłaby to zminimalizować. sam wiesz czym się skończyła prohibicja w USA w latach 20-30 XX w.
  • Anonim

    hehe a ja wlasnie mialem zamiar nawiazac do tej prohibicji, swoja droga to uwielbiam te klimaty; )
  • Anonim

    >madzia napisała:
    >>Giray napisał
    >>Narkotyki
    >>istnieja od poczatku ludzkosci, nie ma co sie oszukiwac,
    >ale
    >>do momentu kiedy staly sie zrodlem sporych dochodow,
    >przede
    >>wszystkim dla swiata przestepczego stracono kontrole nad
    >ich
    >>dystrybucja, wiec staly sie problemem spolecznych, gdyz
    >>producentowi zalezy na jak najszerszym rynku zbytu. I
    >mysle
    >>ze wlasnie tu jest pies pogrzebany
    >
    >dokładnie tu jest pies pogrzebany! legalizacja mogłaby to
    >zminimalizować. sam wiesz czym się skończyła prohibicja
    >w USA w latach 20-30 XX w.

    mysle ze nie, bo legalizacja nie wyeliminuje czarnego rynku, za to ulatwi pozyskiwanie narkobiznesowi "nowych klientow"
  • madzia

    >Giray napisał
    >mysle ze nie, bo legalizacja nie wyeliminuje czarnego rynku,
    >za to ulatwi pozyskiwanie narkobiznesowi "nowych klientow"

    ja nie twierdzę, że wyeliminuje szary rynek w przypadku większej legalizacji czy czarny rynek w ogóle, bo szary rynek jest w każdym segmencie rynku, ale to właśnie zakazy powodują nieograniczony rozrost czarnego czy szarego rynku, bo jak jest na coś popyt to i znajdzie się podaż, ale tego często nie widzą zwolennicy zakazów. legalność jednak daje zawsze większą przejrzystość, bo dla wielu koszty i ryzyko bycia 'poza rynkiem' są często wyższe od tzw. korzyści pozostania poza nim, więc to też szansa na to by rynkowo sprawdzić kto da radę, a kto nie.
  • Anonim

    w tej kwestii nie ma panaceum, nie znajdziesz zlotego srodka niestety, wiec i opinie beda podzielone.
    Bierz jeszcze pod uwage fakt ze media lubia wyolbrzymiac czesto marginalne zjawiska przez co tzw przecietny zjadacz chleba ma wrazenie iz jest ono powszechniejsze niz w rzeczywistosci, a ze z takich zjadaczy sklada sie tzw opinia spoleczna...
  • Ula

    A gdzie tu jest sprawiedliwość, gdy porządny obywatel ma problem z prawem, kiedy go przyłapią z torebką marihuany, a pospolity pijak ma święty spokój, chyba że popełni jakiegoś przestępstwa (bo alkohol nie raz temu pomaga).

    Nie oszukujmy się, mamy i tak legalne tzw. "dopalacze" jeszcze kilka akcji typu delegalizacja kolejnej substancji to sparaliżujemy rynek kosmetyczno-chemiczny i inne. Próbowałam na początku tego roku i jakoś nie ciągnie mnie do tego co tam sprzedają. Myślę, że Donald też by wolał trawkę; ] Kwestia potrzeb danego człowieka. Jak ktoś będzie szukał haju to i tak się naćpa

    Rozwiązanie czeskie jest dobre, nie otwieramy sklepów z kokainą, heroiną, ale jak przyłapie się delikwenta na ich posiadaniu (przy pewnej dopuszczonej ilości), to nie ciągniemy go po sądach, żeby jeszcze wepchnąć człowieka w większe kłopoty tzn. kryminał. Natomiast rozwiązanie zaproponowane parę miesięcy temu przez ministerstwo sprawiedliwości jest takie nieco uznaniowe, jak policjantowi ktoś się nie spodoba, albo będzie miał taki nastrój to go usadzi. Tak jakby z jednej strony PO chciałoby dekryminalizacji narkomanii zdając sobie sprawę, że obecny stan rozwiązań w prawie nie jest dobry, ale zarazem bało się że społeczeństwo tego nie zrozumie, bo społeczeństwo nie rozumie istoty problemu.
  • Anonim

    wszystko sprowadza sie do wyboru mniejszego zla. Tylko wez bądź tak mądry i odgadnij które zło jest mniejsze...
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)