-
:]
stosunek pomiędzy ingerencja państwowa a jej brakiem powinien byc taki jaki jest od wieków nie zaleąnie od epoki i ideologi ekonomicznej. Co znaczy Król buduje mury miasta a obywatele swoje domu wewnątrz murów. Przekładajac to na dzisiejsze czasy państwo buduje drogi, mosty, elektrownie obywatele reszte.
a tak na marginesie to stosując definicje wikipedyczną ala madzia"Socjalizm - ....... (i) poddania gospodarki kontroli społecznej (poprzez instytucje państwowe, samorządowe, korporacyjne lub spółdzielcze)." można powiedziec ze wiekszosc ekspertów liberałów jest socjalistami bo chca poddac gospdarke kontroli ideologi wolnorynkowej nie zwarzajac na realne argumenty przeciwko stosowaniu jej w niektórych dziedzinach
-
:]
Odnosnie gospodarki angielskiej to jest ona obecnie beznadziejnie kierowana i w niedalekiej przyszlosci mogą czekać ich o wiele wiekszy kryzysy niz finansowy i energetyczny, dlatego że praktycznie zrezygnowali z produkcji rolnej przez co an wypadek jakiś problemów światowych i odcięcia dostaw żywności moga miec fale głodu. Ale tak jest jeżeli ktos wierzy w ideologie a nie zdrowy rozsadek sam na siebie sprowadza zagłade -
R.
>Piotr napisał
>Średnio reaktor buduje się w 5-7 lat, z tym, że ostatnio
>raczej bliżej 5.
>
>Poczytaj listę:
> http://en.wikipedia.org/wiki/List_o...
>
>Współczesny człowiek jest też totalnie uzależniony od
>dostaw żywności do supermarketów, czy to oznacza, że nad
>supermarketami państwo powinno przejąć kontrolę?
>
>Co do argumentu Rycego... Moim zdaniem masz rację - monopol
>jest zły czasem jest nawet gorszy monopol prywatny od
>państwowego... Problemem u nas jest to, że spółkę
>będącą monopolistą można drożej sprzedać, niż jak
>się ją podzieli na kilka konkurujących spółek...
Nie chce wchodzić w dyskusje nad innymi gałęziami ale może i jestem słaby jeśli chodzi o przedmioty techniczne, tym niemniej nie wiem jak stworzyć konkurencję na takim rynku jak energetyka czy wodociągi. Przecież trudno, żeby do każdego domu docierało kilka linii energetycznych i wodociągowych, a następnie, by klient mógł sobie przełączać operatora, gdy zdecyduje się go zmienić... Trzeba patrzeć na specyfikę rynków, a nie wszystko stawiać w jednym szeregu.
>Zresztą potrzeby zawsze są, bo kurcze nikt nie odważy się tknąć
>też wieku emerytalnego i tak jesteśmy społeczeństwem
>mającym najmłodszych emerytów w całej Europie...
Nie tyle obniżyłbym wiek emerytalny, bo jak dla mnie 65-latek rzeczywiście na ogół nie jest już dolny do zbyt wytężonej pracy ale zastanowiłbym się nad niektórymi przywilejami emerytalnymi. Jeśli dobrze pamiętam to podlegają im m.in. kasjerzy na dworcach PKP i to jest największy problem w tym systemie... -
Piotrze oprócz reaktora musisz postawić linie wysokiego napięcia transformatory i ileś tam podstacji wcześniej musisz wybrać lokalizację itd. suma sumarum wyjdzie ci minimum 10 lat.
Z supermarketami i uzależnieniem od nich to przesada jak nie supermarket to kupi się w sklepie osiedlowym jak nie tam to na targowisku. Tymczasem prądu nie ma za bardzo jak zastąpić gdyby tylko służył do oświetlania to powiedzmy zastąpisz go świeczką czy lampą naftową ale czym zastąpisz prąd dla lodówki, komputera, TV itd?
-
-
Piotr
Przyznaję - jest to ciężki rynek - jest jednak na niego rozwiązanie:
poziomy podział własności wg specyfiki, czyli dla energetyki:
na firmy:
-budujące infrastrukturę i czerpiące zyski z przesyłu, mające prawo dostarczać go tylko i wyłącznie hurtowo
-dostarczające do klientów indywidualnych
-producentów prądu
Jest bliźniaczy rynek - internet. Jedne firmy w nim dostarczają treść, jedne łącza, jedne sprzedają go klientom indywidualnym - skoro tam działa, czemu tutaj by miało nie działać?
Inny rynek na którym potrzebna jest identyczna regulacja to runek telefoniczny (stacjonarnych tel i komórkowych).
Działania te zlikwidują rentę monopolistyczną (pozostawiając tylko kapitałową, technologiczną i dla "czynnika ludzkiego").
@MPJ 78
Jeśli stworzysz takie warunki do działania to jako udziałowiec jesteś w stanie stworzyć takią umowę menadżerską która zagwarantuje to, że on będzie działał zgodnie z Twoim interesem (np 90% wynagrodzenia wypłacana w akcjach, które mogą być sprzedane dopiero 15 lat po odejściu z tej spółki) - nie pamiętam w jakiej branży takie kontrakty funkcjonują - ale one są.
Przyznaję jednak, że jest to mocne odejście od czystej doktryny liberalnej. -
Primo ciężko będzie znaleźć menadżerów gotowych zarobić dopiero 15 lat po odejściu z firmy
Chyba że powtórzy się to o czym mówił nam swego czasu jeden z profesorów na bankowości odnośnie prywatyzacji Banku Śląskiego. Tam też było tak, iż część kadry dostała akcje z klauzulą, że nie wolno im ich sprzedać wcześniej niż 3 lata od wejścia na giełdę. Tyle że co najmniej jeden z dyrektorów sprzedał swój pakiet już pierwszego dnia ich obrotu na giełdzie kiedy cena tych akcji biła rekordy. Obecnie zaś mieszka w kraju nie mającym z Polską podpisanej umowy o ekstradycji.
;) -
Piotr
Bo źle mu skonstruowali kontrakt... Źle napisałem - na zachodzie jest inna formuła - daje się managerowi opcje na kupno akcji za 15 lat np po cenie obecnej + bezpieczna stopa procentowa. Wtedy to o czym piszesz jest niemożliwe. Powoduje to, że wartość firmy musi wzrastać szybciej niż inwestycja w wieloletnie bony skarbowe, aby manager dostał premię.
Sądzę, że jednak chętnych byś znalazł. -
Ajgor
"Nadanie korporacjom osobowości prawnej wynika z konieczności a nie z widzimisię państwa."
zapomniałeś dopisać "dziejowej" do konieczności :]
a tak na prawdę to słuzy to do zdjęcia odpowiedzialnosci z konkretnych osób i przeniesienie jej na "osobę" korporacji. Dzięki temu można robić najgorsze szwindle, które moga prowadzić nawet do śmierci ludzi, a jedyne co da sie wywalczyć to odszkodowanie, bo pana/pani korporacji nie wsadzi się do więzienia. No i tworzy to z korporacji pierwszego sojusznika państwa, z którym sie wzajemnie wspiera. Aby żyło się lepiej wszystkim.
No ale mamy XXI wiek a nie XIX, czym oczywiście da się wyjaśnić wszystko.
"Energetyka jest specyficzną formą gałęzią gospodarki z uwagi na totalne uzależnienie współczesnego człowieka od dostaw elektryczności."
-tak, jak już ktoś zauważył, gdyby np. sowiecki model gospodarczy rozprzestrzenił się na Zachodzie, to pewnie dziś byś dowodził, że produkcja żywności powinna lezec w gestii państwa, gdyż "produkcja żywności jest specyficzną gałęzią gospodarki z uwagi na totalne uzależnienie współczesnego człowieka od dostaw żywności".
Pff, ludzie wyjątkowo łatwo przywykają do status quo, zaczynają traktować je jak rzecz naturalną, a państwo myśli jedynie "cui bono?" wystarczy więc podsycić to za pomocą mediów i intelektualistów i gotowe: Brand New World! -
Weź pod uwagę ilu akcjonariuszy ma typowa spółka z np WIG 20 wyobrażasz sobie co by było gdyby te firmy nie miały osobowości prawnej? Po prostu po przekroczeniu pewnego progu wielkości firmy stają się samodzielnymi organizmami i muszą mieć osobowość prawną.
Szwindle robiono nawet w czasach kiedy kupcy odpowiadali całym swym majątkiem i życiem za swoje firmy.
A ja temu komuś powiedziałem że przy żywności jest jakaś alternatywa i przy prądzie jej brak.
-
Piotr
Co do wielości akcjonariuszy i słabej kontroli właścicielskiej z tym związanej...
Tutaj dobrym przykładem jest VW i GM. VW jest kontrolowany przez rodzinę Porsche, GM przed prawie że doskonale rozwodniony akcjonariat. GM padł bo był nie innowacyjny, miał potężne związki, które wymusiły nawet tuż przed upadkiem premie, oraz zarząd zarabiający krocie. W tym czasie VW był innowacyjny, podbijał nowe rynki, związki były słabe i zgadzały się na obniżki pensji gdy przyszedł kryzys, zarząd zarabiał o wiele mniej niż w GM...
Osobowość prawna spółek to jest rzeczywiście coś co im często nie służy... Przyznaję, że chyba "najwyższą" formą dozwoloną powinna być spółka komandytowa. Spółki kapitałowe nie zawsze służą dobrze gospodarce...
Tak trochę czemu powstały:
1) Jako forma szybkiego zebrania dużego kapitału (bo większość pieniędzy- oszczędności mają zwykli robotnicy i klasa średnia)
2) Umożliwienia zwykłym robotnikom i klasie średniej uczestniczenia w zyskach z kapitału w ten sposób wytrącając argument Marksa o istnieniu klasy posiadającej i wyzyskiwanej (bo w ten sposób wszyscy byli w klasie posiadającej).
Tak więc, przyznaję, że taka rozproszona forma własności ma duże wady, co nie sprawia, że moim zdaniem prywatna własność jako taka jest najlepsza formą własności.
Dodam jeszcze, że ta cudowna łatwość w zdobywaniu kapitału łatwo prowadzi do monololizacji rynku w sposób następujący:
Załóżmy, że istnieje rynek na którym może występować renta monopolistyczna i jest na nim 10 konkurencyjnych spółek. Jeśli nie ma możliwości pozyskania kapitału z zewnątrz rynek pozostanie konkurencyjny.
Jeśli jednak istnieje możliwość pozyskania kapitału z giełdy to jedna ze spółek może go wykorzystać do stania się monopolistą (najpierw produkując ze stratą i wykaszając konkurencję a stratę pokrywając pieniędzmi z akcji). Fuzje też zazwyczaj są tworzone w celu monopolizacji rynku. Z kolei jak wszyscy znający podstawy ekonomii wiedzą że monopol zawsze powoduje stratę społeczną...

