-
Anonim
Michał ja się z tobą całkowicie zgadzam dlatego, że to jest państwowe i nierentowne to pytam co to ma wspólnego z gospodarką w domyśle (nic nie ma wspólnego z gospodarką) -
Michał Nagrodzki
-
Anonim
>Wawrzyniec napisał
>Ceauşescu był demonizowany
Był. Jest to wyprostowane w każdym opracowaniu wydanym po 89 roku w Polsce. Zbrodnie z czasów Deja zaczęto przypisywać Ceauşescu, rewolucję 89 zaczęto traktować jako pryzmat całych rządów i w ten sposób narósł mit że za czasów Ceauşescu były jakieś olbrzymie mordy i represje. Były one mniejsze niż w PRL. To znaczy napiszę inaczej. Za Ceauşescu (nie licząc rewolucji 89) zginęło mniej osób a tym bardziej mniej zostało zaaresztowanych niż w czasach naszych dwóch sekretarzy Gierka i Jaruzelskiego. Rumunia to był inny styl represji, był to styl Orwellowski, w PRL po prostu na bezczela mordowano ludzi a SB tak się rozpędziła, że i w latach 90 mordowała niewygodnych.
Co do opisu gospodarki SRR, korupcji, bidzie, nędzy, infrastrukturze to ja się przecież całkowicie zgadzam. Z uporem maniak jednak starasz się kreować rzeczywistości której nie ma czyli nasze korupcja, nędza, kiepska infrastruktura czy wódka i cukier na kartki była lepsza niż rumuńska wódka czy rumuński cukier na kartki. Powtarzam kolejny raz że nie. PRL za czasów Jaruzelskiego (a nawet Gierka) nie był lepszy gospodarczo od rządów Ceauşescu. Było takie samo złodziejstwo władzy, taka sama korupcja, takie same kartkowanie, taka sama nędza, takie same pensje głodowe, takie same problemy z izbą mieszkalną i meldunkiem, takie same gospodarcze pomysły. Przecież Gierek zrobił dokładnie to samo co Ceauşescu, zaciągnął kredyty po to aby zrealizować swoje utopijne komunistyczne pomysły. Natomiast uwaga, Gierek pozbawił prywatnych rolników ziemi, a Ceauşescu nie miał nawet prywatnych rolników bo Dej wszystko skołchozował. Gierek zaczynał z lepszych pozycji ekonomicznych niż Ceauşescu. To jednak nic. Gierek mimo swojemu wielkiemu serwilizmowi wobec Moskwy został od władzy odsunięty przez KGB. Przecież jego zabieg o wybraniu Kani był wbrew wytycznym Stawki i na czele rządu stanął nie kto inny a Generałowie Kiszczak i Jaruzelski.
Co do zamożności Rumunii to jest to kraj z wielkim politycznym pechem. Po 89 najczęściej rządzili nim komuniści, tak więc umacniali tylko i wyłącznie kurs korupcyjno-złodziejski. Jednak nie lekceważyłbym Rumunów. Ich gospodarka ma ogromny potencjał co pokazała przed kryzysem. Akurat im się udało sprawić że koleje są punktualne i lepszej jakości niż Polskie. Rumunia ma świetne stosunki motoryzacyjne z Francją i ma wiele zakładów pracy związanych właśnie z produkcją samochodów. Jak na przeszłość, zróżnicowanie etniczne, Romów i sytuację geopolityczną to Rumunia sobie radziła świetnie wchodząc do UE. A statystyki eurostatu co do ubogości bym raczej traktował z pewnym dystansem. W tych statystykach Grecja była oazą ekonomicznego spokoju...Wszystko zależy od tego jak liczyć zamożność państwa. Do dziś z resztą toczą się spory jak liczyć produkt krajowy brutto więc tutaj z tym "najbiedniejszy kraj UE" bym jednak uważał.
W indeksie wolności gospodarczej Polska jest na 71 miejscu a Rumunia na 63.
Przed kryzysem Rumunia była gospodarczym tygrysem miał wzrost stały na poziomie 7%-8%. Zależność jej gospodarki od świata był większy niż w Polsce. To też można po tym ocenić spuściznę po komunizmie. Niby kraj bardziej komunistyczny od naszego (kiedyś) a jednak bardziej zależny od centrów bankowych świata i przemysłu zachodniego... -
Albo mam deja vu albo mamy znów coś pod tytułem "Szwejk Powrót"
Teza "Ceausescu nie był pachołkiem Moskwy" jest dość problematyczna i nie daje się obronić. Jak ktoś w bloku demoludów lub w miejscach uważanych przez Rosję za ważne, był uważany przez Moskwę za niepewnego, to organizowano w trybie pilnym wycieczkę dla rosyjskich dywizji pancernych, ewentualnie z gościnnymi występami innych państw Układu Warszawskiego (NRD-1953, Węgry-1956, Czechosłowacja-1968, Afganistan-1979).
Ceausescu to po prostu dyktator z wszystkim tego konsekwencjami
- szalone wizje
- brak jakiejkolwiek kontroli jego działań
- traktowanie państwa jako jego prywatną własność
- wykorzystaniem sierocińców jako bazy werbunkowej Securitate
Narzekacie na demokracje ok ma ona swoje wady, ale w dyktaturze często nie ma nawet możliwości narzekania. -
-
Anonim
Problematyczna dla kogo? Nie dla historyków, nie dla politologów, nie dla publicystów więc dla kogo?
Obronić się przed czym? Nie daje dla kogo? Dla historyków się daje, dla politologów również a także dla publicystów czy samych polityków (jak chociażby Kissinger czy Brzeziński) więc dla kogo?
Ceauşescu prowadził politykę wbrew pomysłom Moskwy, na terenie Rumunii nie stacjonowali czerwonoarmiści i podpisał traktat zaczepno-obronny z ChRL. Nie będę pisał 5 postów na ten sam temat tylko dlatego że ktoś nie zna historii. Jeżeli Ceauşescu był pachołkiem Moskwy tylko dlatego, że wojska nie pomaszerowały na Bukareszt to pachołkiem Moskwy też był Reagan bo głowica nuklearna nie została wystrzelona w Waszyngton. Po braku interwencji nie można szacować czy ktoś był czyimś pachołkiem bo Czechosłowacja czy na Węgry to zupełnie inny zbiór problemów dla Moskwy niż potencjalna interwencja rumuńska czy jugosłowiańska. Do której nie doszło właśnie dlatego, że Tito czy Ceauşescu mieli za sobą pewne konkretne argumenty, znając takie argumenty i wykorzystując je zerwali właśnie z Moskwą. A które oczywiście planowano. Interwencja rumuńska była jednym z czołowych pomysłów Sowietów. Znaczy Ceauşescu był dyktatorem, był komunistą ale nie był pachołkiem Moskwy. Był dla niej irytującym przeciwnikiem. A to że komuś się to nie mieści w głowie bo nie zna historii to już nie moja wina.
Gdyby Ceauşescubył pachołkiem Moskwy to by w nagrodę został nietykalnym jak Jaruzelski czy Kiszczak. Ion Iliescu (agent KGB) z resztą przyjaciel Gorbaczowa z lat studenckich na polecenie KGB zlikwidował niepachołka, bo Moskwa wolała mieć pachołka swojego, znaczy się Iona. Jego aresztowania nie dokonał lud czy opozycja ale V Departament Securitate czyli ludzie Iliescu z KGB. Szybko go rozstrzelano. Oskarżono go o zbrodnie z czasów Deja i podano do wiadomości, że w Timisoarze zginęły dziesiątki tysięcy ludzi. Kto jako pierwszy "potwierdził" wiadomości, oczywiście Moskwa a głównie prasa kremlowska. Gdyby to był pachołek Moskwy to by zaniżano straty, uratowano go wywożąc przed rewolucją, ewentualnie dostałby schronienie w Moskwie, uchodził za pokrzywdzonego systemu i by żył. Jak wszyscy wierni towarzysze węgierscy, czeskosłowaccy, polscy czy litewscy który Kreml bronił, wspierał i ratował. Operacja "Dniestr" była planowana przez Andropowa już w roku 1983. W czasach pierestrojki takie zachowanie było oczywistym świadectwem, że Ceauşescu był solą w oku Kremla a nie ich żadnym pachołkiem. Pomijając okres wcześniejszy gdzie Ceauşescu zupełnie grał Moskwie na nosie już jako pierwszy sekretarz rumuńskich komunistów. -
Indywiduum
ostatnio przyszla mi do glowy mysl, ze nie ma u nas demokracji, gdy przyjrzalam sie polskim mediom, ktore sa obstawione przez najwazniejsze partie.
kandydatow na prezydenta mamy wiecej niz cztery, a tylko ich ciagle sie pokazuje (czyli Komorowskiego, Kaczynskiego, Napieralskiego i Pawlaka, no jeszcze czasem cos jest o Lepperze i Olechowskim), inni nie moga wywalczyc czasu antenowego, nie pokazuje sie ich kampanii w wiadomosciach, albo tylko krotko wspomina. w demokracji media powinny pokazywac wszystkich rowno. wiadomo, ze im czesciej w telewizji, tym wieksza szansa na glosy.
wczoraj byla debata: Lepper, Morawiecki, Ziętek - i chyba po raz pierwszy ich pokazali (tzn tych dwoch)
wg mnie Ziętek najlepszy kandydat :) -
Anonim
Ziętek to fanatyczny anarchista. Powinien oddać robotnikom pieniądze które z nich zdziera i wyruszyć do ojczyzny proletariatu na Kubę. Najlepiej nie wracać. -
Wiktor

