-
-
willow nick nack
Profesor juz dużo wyjaśnił, ja tylko dodam, że ziemski padok, to niestety Królestwo szatana, o czym mówi Biblia. Obecny stan śmierci, bólu, cierpień to nie jest przecież sytuacja równowagi. Nie taki był zamysł Boga, pojawienie się grzechu to odwieczne pytanie, dlaczego ? skąd ? to samo z szatanem, można by zadać pytanie, jak to mozliwe, że Wszechmocny dopuścił do buntu anioła, albo jeszcze inny watek który mnie nurtuje, jak to będzie, gdy poza czasem i przestrzenią spotkają się matka takiego hitlera, on w czeluściach piekielnych, a ta która go urodziła i wychowała będzie sie temu przyglądać ? Można ciągle pytac i pytać, bardzo dobrze Admie że to robisz, bo bez wątpliwości wiara jest martwa, pusta. Co do tych wszystkich zbrodniarzy, fascynujące pytanie, czy taki esesman, który wrzucał żydowskie dzieci do gazowni, albo nkw'dzista , który dziennie zabijał kilkaset osób, łącznie mając na koncie 50 tys. istnień ( walery blochin) czy takie bestie cały czas egzystowały bo Bóg tak chciał ? Czy byli 'narzedziami', czy wybrali taki los ? Czy Bóg dopuszcza zło ? Dopuszcza cierpienie choćby casus Anneliese Michel, najbardziej znana opętana a zarazem postać wyrażająca sens cierpienia, celowość tego stanu. Pierwszym, który nam odpowiedział na to pytanie był Chrystus na krzyżu, śmierć odkupieńcza, wybawcza. Właśnie w tym wydarzeniu należy przyglądać się, gdy rozmyślamy o cierpieniu niewinnych, że wszystko ma sens, powiedział i udowodnił nam to Zbawca. Nowy Testament powtarza, że chrześcijanie będą cierpieć tak jak On, to jest nieuniknione, a początek końca świata, będzie najtrudniejszym okresem dla nas. Tego trzeba mieć świadomość. W kazdym razie pytasz o relacje - zamysł boży, plan życia każego człowieka, a grzech, nikt na to pytanie Ci nie odpowie, nie wiemy, kiedy Bóg dopuszcza zło, a kiedy chroni nas od zła, dlaczego miało miejsce Szoa, ale właśnie wspomniania wcześnie Anneliese Michel dużo wyjaśnia, otóż poza zmieskim padokiem rozgrywa się walka o życie wieczne, owa mistyczka została poddana takiej próbie, aby zostały odpuszczone grzechy pokoleniu hitlerowców, wielu Niemcom, którzy moralnie upadli (nie chodzi tutaj o zbrodniarzy vide himmler). Kluczem do zrozumienia wielu spraw własnie jest krzyż Jezusa, uświadomić sobie, że Król Królów został upodlony, zbeszczeczony, obśmiany, skatowany, zamordowany, tak sie uniżył, z własnej woli, bo ukochał nas do końca, aby bramy do Królestwa Niebieskiego było otwarte dla wszystkich, nie oznacza to, że wczesniej każdy kto umierał to gdzieś znikał, nie, teraz jedynie każdy już wie, ma świadomość, jak żyć, zna droge i kierunki podążania.
Parafrazując Jamesa Deana, chciałbyś wiedzieć wszystko i będziesz wiedział, jeżeli umrzesz dzisiaj :) A tak to pozostaje ufność, wiara, ogólnie rzecz ujmując, Twój wybór, stawiasz wszystko na Chrystusa, albo samemu sobie jestes przewodnikiem.
-
Adam
Dzięki że chciałeś poświęcić czas na wyjaśnienie kilku rzeczy i rozwianie moich wątpliwości, ale, nie potraktuj tego jako ignorancję, ja nie posiadam żadnych wątpliwości. Widzę w chrześcijaństwie zbyt wiele nielogizmów które wykluczają ingerencję absolutu. Chyba, że twierdzisz, że wszechmocny, wszechistniejący i wszechinteligentny byt wędruje po pustyni i rzuca na drzewko figowe czar uschnięcia za karę, że nie było na nim owoców. Albo prosi samego siebie o odsunięcie kielicha, którym była ofiara z samego siebie, aby odkupić nas u samego siebie za nasze grzechy, które zresztą ciążą na nas zanim się urodziliśmy. Nie obraź się, taka koncepcja nie skłania do myślenia, że mam do czynienia z niezmierzonym Absolutem., a jedynie jedną z religii sprzed kilku tysięcy lat, która niewiele różni się od swoich równie prymitywnych konkurentów. Półbóg dokonujący na Ziemi niesamowitych cudów- jest, Bogini Matka - jest, Pan Ciemności i Zła nękający śmiertelników - jest, zastępy bożków od wszelakich rozmaitości - są. To że pozmieniano pewne nazwy nie zmienia meritum.
Oczywiście każdy ma prawo decydować jakich przewodników sobie w życiu wybiera, dla jednych są nimi czysto ludzkie wartości, dla innych zamorscy mesjasze z okolic Izraela, nic mi do tego, ale jeżeli interesuje Cię moje zdanie to bardziej cenię sobie umiejętność trzeźwego spojrzenia prawdzie w oczy, a jeszcze bardziej postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, niż uciekanie do mitologicznych wytycznych.
Proponuję koniec offtopu, to nie jest temat o wierze, postanowiłem Ci odpowiedzieć z szacunku do Twojej osoby.
-
Eli
>Adam napisał
>Widzę w chrześcijaństwie zbyt wiele
>nielogizmów
Tylko, że to jest co najwyżej twój problem i twojej percepcji. Na szczęście w teologii nie ma miejsca dla populistycznych chwastów...:)
>Chyba,
>że twierdzisz, że wszechmocny, wszechistniejący i
>wszechinteligentny byt wędruje po pustyni i rzuca na
>drzewko figowe czar uschnięcia za karę, że nie było na
>nim owoców.
O, objawił nam się Jehowiec:)
>Albo prosi samego siebie o odsunięcie
>kielicha, którym była ofiara z samego siebie, aby odkupić
>nas u samego siebie za nasze grzechy, które zresztą
>ciążą na nas zanim się urodziliśmy.
No nie mogę. Toż śmichy z ciebie niesłychane. Nawet nie zrozumiałeś czym jest grzech w Piśmie Świętym a czym odkupienie. Grzech ciąży na ludzkości od czasów wygnania Adama, to znaczy, że Bóg uczynił nas wolnymi nie bacząc na konsekwencję nawet gdybyśmy mogli w sposób wolny wybrać zło. Zanim się urodzisz już jest wiadomym, że możesz grzeszyć, bo będziesz miał duszę, zostaniesz natchniony przez Boga. Rozumiem, że Pismo Święte nie jest pisane łopatologiczne, więc go nie pojąłeś ale racz chociaż się nie kompromitować w tym stopniu co teraz. Jakież świadectwo wystawiasz swoim nauczycielom i rodzicom...
>Nie obraź się,
>taka koncepcja nie skłania do myślenia, że mam do
>czynienia z niezmierzonym Absolutem.
Ale jaka konkretnie koncepcja? Oprócz tego, że naczytałeś się jakiś głupot na racjonaliście czy robiłeś "figle" księdzu na religii przezywając go batmanem i zadając mu pytania z serii: a czy Bóg mógłby stworzyć kamień którego nie mógłby unieść skoro może stworzyć wszystko.
Raz - interpretacja Pisma Świętego w sposób dosłowny to domena Świadków Jehowy, a Ja i Willow jesteśmy katolikami. Wiem, że dla ciebie Jehowiec, Żyd, czy Katol to to samo, natomiast jest pewna różnica i nie tylko semantyczna między nami. Również interpretacja w ocenie tego co się działo w okół Absolutu.
Dwa - Jak na razie nie przedstawiłeś żadnej koncepcji tylko ośmieszasz swoją percepcję.
>a jedynie jedną z
>religii sprzed kilku tysięcy lat, która niewiele różni
>się od swoich równie prymitywnych konkurentów.
Religia to nie konkurencja, a prymitywny to jest raczej twój poziom rozumienia świata.
>Półbóg
>dokonujący na Ziemi niesamowitych cudów- jest, Bogini
>Matka - jest, Pan Ciemności i Zła nękający
>śmiertelników - jest, zastępy bożków od wszelakich
>rozmaitości - są. To że pozmieniano pewne nazwy nie
>zmienia meritum.
Ale pozmieniano nazwy odnośnie czego? Czy mam trzeci post pisać czym różni się Jahwe od Boga? I tak nie zrozumiesz. Oczywiście dla dyletanta "wszystko to samo", ale jak już napisałem, teologia nie znosi populizmu i chwastów. Po prostu nie masz żadnej wiedzy teologicznej więc zwyczajnie serwujesz ględźbę "a wszystko to samo", "nie zmienia meritum".
>Oczywiście każdy ma prawo decydować jakich przewodników
>sobie w życiu wybiera, dla jednych są nimi czysto ludzkie
>wartości, dla innych zamorscy mesjasze z okolic Izraela,
>nic mi do tego, ale jeżeli interesuje Cię moje zdanie to
>bardziej cenię sobie umiejętność trzeźwego spojrzenia
>prawdzie w oczy, a jeszcze bardziej postępowania w zgodzie
>z własnym sumieniem, niż uciekanie do mitologicznych
>wytycznych.
No tak, "wolny Adam, patrzący prawdzie prosto w oczy" versus siły poddanych zzamorskiego tworu żydowskiego którzy nie myślą. Piękna konstrukcja. Uważaj, bo jeszcze pomyślisz, że Karol Wojtyła przejadł się kremówek i dlatego został Papieżem.
>Proponuję koniec offtopu, to nie jest temat o wierze,
>postanowiłem Ci odpowiedzieć z szacunku do Twojej osoby.
Dobrze wazelinko, wiem, że się boisz zrobić sobie ze wszystkich wrogów, ale serwuj swoje wynurzenia nie związane z teologią gdzie indziej. Wystarczająco dużo czasu straciłem na twoje wynurzenia. -
-
Ale Adam ma rację. Wyjasnijcie mi katolicy, po co Bóg ma umierać by odkupić u siebie winy wobec siebie istot przez siebie stworzonych?
-
Eli
No szlag mnie zaraz trafi. Masz:
Podstawowy i najważniejszy powód dla którego przyszedł na świat Pan Jezus mamy zapisany w Ew. Jana 3 rozdział 16 werset: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny". Zapis ten dowodzi, że podstawowym motywem śmierci Chrystusa była miłość Pana Boga do ludzkości. Wobec tego dlaczego miłość skazała Syna na śmierć i cierpienie? Czy Pan Bóg nie mógł po prostu przebaczyć ludziom bez śmierci Chrystusa?
Pamiętać musimy, że oprócz miłości Pan Bóg jest także Bogiem sprawiedliwym. Sprawiedliwość jest jedną z podstawowych Jego cech. Sprawiedliwość Boża już w Zakonie mówiła oko za oko, śmierć za śmierć. Złożenie okupu przez Chrystusa było jedynym sposobem zaspokojenia miłości Bożej bez gwałcenia Jego sprawiedliwości.
Adam zgrzeszył i wybrał drogę śmierci, niedoskonałość - dlatego śmierć jest dziedziczna. Drugi Adam - Jezus Chrystus udowodnił swoją doskonałość, więc zgodnie ze sprawiedliwością Bożą mógł żyć wiecznie na ziemi. Jednak Pan Jezus poświęcając się Bogu na służbę w czasie chrztu w Jordanie złożył w ofierze swoje prawo do życia na ziemi za Adama a w nim i za jego dzieci, czyli wszystkich ludzi.
Można obrazowo powiedzieć, że na szali wagi z jednej strony był Adam, a z drugiej strony został położony Jezus. Pan Jezus wykupił ludzkość ze sprawiedliwości Bożej i może usprawiedliwiać, przykrywać swoimi zasługami nasze grzechy. Pan Jezus decydując się na śmierć kupił na własność ludzkość po to by w przyszłości doprowadzić ją do społeczności z Ojcem. -
Eli
„Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma; Lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boża i dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak ma się sprawa z darem, jak ze skutkiem grzechu jednego człowieka; albowiem wyrok za jeden upadek przyniósł potępienie, ale dar łaski przynosi usprawiedliwienie z wielu upadków. Albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka śmierć zapanowała przez jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia.” (Rzym. 5:12-19)
„Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia, Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.” (1 Kor. 15:21-28)
„Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy, I to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy, Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów, Dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.” (Rzym. 3:21-26) -
znam te cytaty, odpowiedz mi konkretnie, własnymi słowami. Po co akurat smierć Boga na ołtarzu Boga?
-
Eli
Człowieku bo mnie jasna cholera zaraz trafi! Co w tym co zacytowałem jest nie konkretnego? Naprawdę od Adama nie wymagam wiele bo mówiąc oględnie w kwestii percepcji chłopak "nie bryluje", natomiast od ciebie wymagam elementarnej umiejętności czytania ze zrozumieniem. Co tutaj nie jest jasne dla ciebie? -
Przecież ja znam Biblię i dość długo byłem katolikiem, znam wasze dogmaty. Wyjaśnij mi tylko łopatologicznie - po co Bogu smierć Boga i jednocześnie jego syna?
-
Adam
Pewnie szuka kolejnej dawki idiotyzmów "tłumaczących" inne idiotyzmy, na zasadzie "Biblia mówi prawdę ponieważ tak napisano w Biblii" albo wyczerpały mu się wyzwiska i kretyńskie tekściki, bo bez nich jego posty nie przekraczałyby maksymalnie dwóch zdań. Ten typek chyba dostatecznie długo udowadniał, że odzywać się do niego można jedynie w celach rozrywkowych, a nie po to, żeby prowadzić dyskusję. -
Adam
>Malachiasz napisał
>Ale jaka konkretnie koncepcja? Oprócz tego, że
>naczytałeś się jakiś głupot na racjonaliście czy
>robiłeś "figle" księdzu na religii przezywając go
>batmanem i zadając mu pytania z serii: a czy Bóg mógłby
>stworzyć kamień którego nie mógłby unieść skoro może
>stworzyć wszystko.
To chyba wystarczy, żeby mieć świadomość jak poważnie ten typ jest chory umysłowo :) -
willow nick nack
>Adam napisał
>Dzięki że chciałeś poświęcić czas na wyjaśnienie
>kilku rzeczy i rozwianie moich wątpliwości, ale, nie
>potraktuj tego jako ignorancję, ja nie posiadam żadnych
>wątpliwości. Widzę w chrześcijaństwie zbyt wiele
>nielogizmów które wykluczają ingerencję absolutu. Chyba,
>że twierdzisz, że wszechmocny, wszechistniejący i
>wszechinteligentny byt wędruje po pustyni i rzuca na
>drzewko figowe czar uschnięcia za karę, że nie było na
>nim owoców. Albo prosi samego siebie o odsunięcie
>kielicha, którym była ofiara z samego siebie, aby odkupić
>nas u samego siebie za nasze grzechy, które zresztą
>ciążą na nas zanim się urodziliśmy. Nie obraź się,
>taka koncepcja nie skłania do myślenia, że mam do
>czynienia z niezmierzonym Absolutem., a jedynie jedną z
>religii sprzed kilku tysięcy lat, która niewiele różni
>się od swoich równie prymitywnych konkurentów. Półbóg
>dokonujący na Ziemi niesamowitych cudów- jest, Bogini
>Matka - jest, Pan Ciemności i Zła nękający
>śmiertelników - jest, zastępy bożków od wszelakich
>rozmaitości - są. To że pozmieniano pewne nazwy nie
>zmienia meritum.
Twoja postawa przypomina mi ś.p. prof. Religę i jego cytat tuż przed śmiercią: "Nie wierzę w Boga bo jeszcze nikt go nie zobaczył" :) Toż to idealny materiał na nawrócenie, taka pierwotna forma negacji, nie ma, bo nie widzę :) Która także zapisana jest w chrześicjaństwo, czyli postawa niewiernego Tomasza. Ty niejako to przejawiasz, chciałbyś aby wiara była racjonalna i była ciągiem logicznych faktów, aby to była bardziej empiria matematyczna niż wiara. To nie na tym polega. W ten sposób nigdy nie dojdziesz do ładu.
Zrozumienie Trójcy Świętej tym bardziej jest czymś nieosiągalnym. Oczywiście można tutaj wąłkować terminami, tchnienie czynne, tchnienie bierne dot. Ducha św. itp, ale teraz nie w tym rzecz, przede wszystkim musisz spróbować rozróżnić Boga Odwiecznego, Boga Izraelitów, od Jezusa historycznego, syn Boga równemu w potędze, jednak z jednym zasadniczym "mankamentem", Jezus był 100 % człowiekiem, w tym cały piękno chrześcijaństwa, Bóg wkracza w dzieje ludzkie, poznaje nasza codzienność, nasze problemy dosłownie, przeżywa ludzką egzystencję, to także jest uniżenie dla Niego, bo człowiek to tylko, lub aż, stworzenie. Chrystusa była barankiem ofiarnym, tak, został "oddelegowany" do misji, aby (właśnie tutaj jest wiele teologicznych analiz ) aby wykupić z kajdan szatana ludzkość, aby przywrócić harmonię między nami a Bogiem itd. ( tym zajmuje się teologia fundamentalna, nie miejsce aby teraz o tym się rozpisywać). Dlaczego Bóg w taki sposób chciał naprawić relacje ? Tutaj zapewne chodzi o reakcję szatana, w sytuacji, gdzie Odweczny Bóg postępuje niejako wbrew sobie, (bo sie uniża) to belzebub traci na swojej "wartości" i o to chodziło Bogu. Analagicznie przyjmijmy sytuację z filmu 'Siedem', czy Brad Pitt wygrał jak strzelił w łeb Kevinowi Spacey ? Przegrał bo dał upust złym instykntom - złości, nienawiści, zemście. Bóg jest we wszystkim co jest dobre, i to są strzały w szatana. Co zrobił Eastwood w Gran Torino ? Przypomnij sobie, wygrał całą sprawę postępując totalnie wbrew sobie. Człowieczeństwo Boga, śmierc jedynego syna, na tym to polegało. Tyle mogę Ci wyjaśnić, choc i tak za daleko się już zapuściłem w odpwowiedzi "dlaczego Bóg wybrał cierpienie ?", jak już wczesniej pisałem, na większość pytań nigdy nie znadziesz odpowiedzi, ponieważ: Bóg nie byłby wtedy Bogiem, jakbyś wszystko o nim wiedział, 2. szukanie Boga to uchyleniu mu furtki, a nie ciągłe pretensje, że nic się nie rozumie. A i tak będziesz miał szczęście, jak łaska wiary będzie Ci dana, ja cały czas jej oczekuje, tej prawdziwej, tej która miał Popiełuszko, Karol Wojtyła, tej którą ma Marek Jurek, do tego dążę.
"Oto stoję u drzwi i kołaczę.
Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną" (Ap 3,20).
-
willow nick nack
Wykazywać wyższość ch. nad innymi systemami religijnymi to absurd, szczególnie jeszcze w świecie wirtualnym, to mija się z celem. Jak będziesz w Warszawie to pojedz na Starówkę, na ul. Freta, zajrzyj do zakonnika, wybitnego teologa dogmatycznego o. prof. Salija. Już niejednego uratował, Igora Janke jak stracił żonę i dziecko w wypadku, zjawił się u tego dominikanina, a ten go można śmiało rzec, uratował. Idż i nie bój się.
"Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu". A Mojżesz odrzekł Bogu: "Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?" A On powiedział: "Ja będę z tobą..." (Ks. Wyjścia)
„Kiedy was ciągnąć będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć"(Łk 12, 11-12)
-
willow nick nack
>Ritter von Nałęcz napisał
>Przecież ja znam Biblię i dość długo byłem katolikiem,
>znam wasze dogmaty. Wyjaśnij mi tylko łopatologicznie - po
>co Bogu smierć Boga i jednocześnie jego syna?
Po co Popiełuszce było męczeństwo ? Przyniosło jakieś efekty ? A miał pełna swiadomość, że wisi nad Nim śmierć, właściwie był jej pewien, a mimo to wybrał taka katownie ? Po co ? Na to pytanie możesz sobie odpowiedzieć samemu, i ono automatycznie pozwoli trochę Ci zrozumieć sytuację Boga. -
Anonim
Religia żydowska to nic innego jak zlepek wierzeń zoroastriańskich, mezopotamskich i hetyckich. Kult bóstwa gór znanego jako El - Shaddaj (później jako Jahwe) był tylko lokalnym kultem, choć czczące go plemię Abrahama uznawało go NIE za jedynego boga a za najważniejszego (bądź jedynego któremu należy oddawać cześć, ale bez negacji istnienia innych bóstw). Mieliśmy do czynienia z henoteizmem, który ewoluował w monolatrię, a następnie w monoteizm. I tak, kult plemiennego, malo znaczącego bożka w wyniku licznych wojen i migracji rozprzestrzenił się wraz z antykultem innego (początkowo) bóstwa, zwanego Samalem (później Samaelem/Szatanem). Owemu El Shaddajowi, bożkowi gór, jego wyznawcy przypisali stworzenie świata (dobry żart) i inne cuda.
Istnieją na tym świecie systemy, które cenię wyżej od abrahamowych monoteizmów, które uważam za wybryk i chichot historii. W zasadzie ludzie XXI wieku powinni się zwrócić do buddyzmu lub taoizmu, tylko te religie są w stanie sprostać wymaganiom zdrowomyślącego, współczesnego człowieka. -
Eli
>Iselor napisał
>Istnieją na tym świecie systemy, które cenię wyżej od
>abrahamowych monoteizmów, które uważam za wybryk i
>chichot historii. W zasadzie ludzie XXI wieku powinni się
>zwrócić do buddyzmu lub taoizmu, tylko te religie są w
>stanie sprostać wymaganiom zdrowomyślącego,
>współczesnego człowieka.
Wyborny żart:) -
Anonim
>Malachiasz napisał
>>Iselor napisał
>>Istnieją na tym świecie systemy, które cenię wyżej od
>>abrahamowych monoteizmów, które uważam za wybryk i
>>chichot historii. W zasadzie ludzie XXI wieku powinni się
>>zwrócić do buddyzmu lub taoizmu, tylko te religie są w
>>stanie sprostać wymaganiom zdrowomyślącego,
>>współczesnego człowieka.
>
>Wyborny żart:)
Proszę wybaczyć, zapomniałem o konfucjanizmie, hinduizmie ,dżinizmie i nurtach neopogańskich. W zasadzie z monoteizmów to tylko jeden jest w miarę fajny: bahaizm. -
Władzio
Malachiasz: jesteś w stanie łopatologicznie wyjaśnić, dlaczego jesteś akurat wyznawcą tej religii, a nie innej? Przecież chrześcijaństwo nie różni się niczym od w swej istocie od innych, nie jest ani najstarsze, ani najnowsze, jest co najwyżej największe, co raczej jest kiepskim argumentem na poparcie wiary, bo przecież kiedyś największe nie było. Nie wywiera też na wyznawców zbawiennego wpływu jakiego nie wywierałyby inne religie, nie ma cudów jako jedyne, wiec dlaczego akurat chrześcijaństwo? -
willow nick nack
>Iselor napisał
>Religia żydowska to nic innego jak zlepek wierzeń
>zoroastriańskich, mezopotamskich i hetyckich. Kult bóstwa
>gór znanego jako El - Shaddaj (później jako Jahwe) był
>tylko lokalnym kultem, choć czczące go plemię Abrahama
>uznawało go NIE za jedynego boga a za najważniejszego
>(bądź jedynego któremu należy oddawać cześć, ale bez
>negacji istnienia innych bóstw). Mieliśmy do czynienia z
>henoteizmem, który ewoluował w monolatrię, a następnie w
>monoteizm. I tak, kult plemiennego, malo znaczącego bożka
>w wyniku licznych wojen i migracji rozprzestrzenił się
>wraz z antykultem innego (początkowo) bóstwa, zwanego
>Samalem (później Samaelem/Szatanem). Owemu El Shaddajowi,
>bożkowi gór, jego wyznawcy przypisali stworzenie świata
>(dobry żart) i inne cuda.
>
>Istnieją na tym świecie systemy, które cenię wyżej od
>abrahamowych monoteizmów, które uważam za wybryk i
>chichot historii. W zasadzie ludzie XXI wieku powinni się
>zwrócić do buddyzmu lub taoizmu, tylko te religie są w
>stanie sprostać wymaganiom zdrowomyślącego,
>współczesnego człowieka.
Tego można było się spodziewać, ktos kto jest tak rozchwiany i raz popiera PiS, raz PO, raz SLD a potem sam już nie wie kogo, to musi być zapatrzony w film Zeitgeist, znany ateistyczny kwik, zapatrujący sie w żródła takich osób jak Edward Carpenter - legendarny aktywista homoseksualny. Film owszem robi wrażenia ale dla tych co już maja wyrobiona opinię, lub dla osób o słabym kośćcu wiary. Zeitegeist już dawno został niejako obnażony
http://www.youtube.com/watch?v=JAWC...
Wstyd nawet podejmować polemikę z takimi autorami jak wyżej film wymienia, ale z tego co pamiętam, niektórym chrześcijanom się chciało i to zrobili, w necie można znależć w formie pdf.

