-
Ajgor
ciekawy artykuł w tym temacie (mam nadzieję, że cię nie zrazi, że broni Lecha Kaczyńskiego - w tym przypadku jak najbardziej słusznie)
http://www.rp.pl/artykul/607247.htm... -
"W obronie prawdy"? hmm mam swoje zdanie na temat mówienia o prawdzie w świecie polityki...
-
Adam
>Ajgor napisał
>a ograniczenie wolności których wynika z tego cytatu?
A to jeszcze nie wiesz, że że dla madzi jak przy każdym zdaniu nie ma nic o homo to znaczy że odmawia im się wolności ? -
Ajgor, o czym to mówiłeś parę postów wcześniej jak się uczepiłam konserwatysty Reagana?
-
-
>Ajgor napisał
>tak to jest, jak o konserwatystach wypowiadają się
>czepialscy wobec wszystkiego, co się kojarzy z
>konserwatyzmem - ostatecznie okazuje się, że "niczego
>nie", ale coś jest na pewno "niewypowiedziane" :)
tak to jest, jak o homo wypowiadają się czepialscy wobec wszystkiego, co się kojarzy z homo (nie wiem gdzie, ale...?!) - ostatecznie okazuje się, że "niczego nie", ale coś jest na pewno "niewypowiedziane" :) -
Ajgor
no cóż, być może, choć jak sięgam pamięcią, to jednak w większości topików o homo na liberalizmie coś tam jednak było. -
Ajgor
tak btw., dziś mija 130 rocznica śmierci F. Dostojewskiego - rispekt mistrzu! -
>Ajgor napisał
>no cóż, być może, choć jak sięgam pamięcią, to
>jednak w większości topików o homo na liberalizmie coś
>tam jednak było.
a teraz wróć pamięcią do tematów niezwiązanych z tolerancją i pytanie za 100 pkt kto zaczynał temat o homo pierwszy?
nie wiem kto ma większą obsesję (niektórzy nazwaliby to fobią) na tym punkcie. -
Eli
Reagan był mniej kontrowersyjny niż Thatcher? Pucz się historii dziecko...
Do tego Ty lubisz Thatcherową bo to kobieta, a nie za to co zrobiła:)...miała zdanie jeszcze bardziej konserwatywne, niż to co "niedopowiedziane" krytykujesz. No ale zapomniałem, że dla feminazistek prawo do mordowania dzieci jest istotą liberalizmu.
-
>Malachiasz napisał
>Reagan był mniej kontrowersyjny niż Thatcher? Pucz się
>historii dziecko..
dla Ciebie to pani, nie dziecko.
>Do tego Ty lubisz Thatcherową bo to kobieta, a nie za to co
>zrobiła:)...
pisalam o niej pracę, więc daruj sobie takie teksty.
>miała zdanie jeszcze bardziej konserwatywne,
>niż to co "niedopowiedziane" krytykujesz. No ale
>zapomniałem, że dla feminazistek prawo do mordowania
>dzieci jest istotą liberalizmu.
no owszem miała, o czym już dyskutowałam z Piotrkiem. ja mówię o jej poglądach na gospodarkę, bo tak ją rozpatrywałam kiedy pisałam pracę w UK i pogadałam z Anglikami, więc wiem, że była kontrowersyjna. -
Eli
>madzia napisała:
>dla Ciebie to pani, nie dziecko.
dziecko, dziecko, chyba, swoją aktywność na gronie sprowadzasz do krótkich wcinek. To dość dziecinne.
>pisalam o niej pracę, więc daruj sobie takie teksty.
No i co to zmienia względem twoich emocji wobec tej osoby? (swoją drogą fajny temat na magisterkę)
>no owszem miała, o czym już dyskutowałam z Piotrkiem. ja
>mówię o jej poglądach na gospodarkę, bo tak ją
>rozpatrywałam kiedy pisałam pracę w UK i pogadałam z
>Anglikami, więc wiem, że była kontrowersyjna.
Ale kochana, ja tego nie kwestionuję! Nie pisałaś natomiast o Reaganie i nie gadałaś z Amerykanami, nie? No bo gdybyś pisała i gdybyś gadała to byś wiedziała, że budził takie kontrowersje o jakich się Thatcher nie śniło. Thatcher miała przynajmniej za sobą część mediów. Reagan nie. Nie było wtedy Fox-a, chociażby. Jechali po nim jak po burej suce. A ludzie go za to kochali jeszcze bardziej i się z nim utożsamiali. Grał lewicującym elitom na nosie. Obie postacie budziły kontrowersje, co ciekawsze obie teraz są szanowane nawet przez swoich dawnych oponentów. Są symbolem, że idąc pod prąd robi się coś dobrego a potem rozumieją to nawet najzagorzalsi krytycy. Podam przykład mojego wujka który wyemigrował do Stanów w latach 80 mając mocno lewicowe poglądy (a gdzie je nabył? w "S":)) i krytykował Reagana a potem głosowała na Busha jr. bo jak mówił "muszę, bo krytykowałem Reagana i mam dług wobec Republikanów". A rozmowy z nim na Skype to w zasadzie: "A Reagan to...". Ma zdjęcie Reagana obok zdjęcia Jana Pawła II. Nazwałbym to Reaganomanią. Po prostu Amerykanie wiedzą, że był to ich Prezydent. No a po latach chłystków w Białym Domu (choćby taki Clinton który kadencję zaczął do kwestionowanie ustawy homoseksualnej w U.S Army, po czym w Kongresie to co kontestował sam bronił przeciwko demokratom którzy to kontestowali (sic!)) Reagan jest symbolem prawdziwego Amerykanina.

