-
Eli
>Korea Północna za to wydaje 20 % swojego PKB na obronę i
>jest tam bród smród i ubóstwo ale są postrachem całego
>regionu uważasz to rozwiązanie za lepsze ?
No z pewnością gdyby nie wydawała 20% PKB na obronę już by nie istniała:) Natomiast zdaję się, że tak jak Polska i jak PRL wydaje też na żłobki, szpitale, kopalnie, huty, a oprócz tego na sklepy, masarnie, hodowle grzybów i kołchozy. To jak niby ma nie być tam bród smród i ubóstwo, jak wszystko jest w rękach państwa.
>Jasne emerytury po 15 latach służby a cywil niech
>zapierdziela po 45...
A tutaj Cię boli. Pamiętaj, że kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada. Tobie też zabiorą emeryturę i wytłumaczą Ci tak samo dlaczego Ci zabierają. A bo "nas nie stać", a bo "to nie sprawiedliwe", porównają pożyteczność twojej pracy do kogoś innego. Zapewniam, okradną Cię z emerytury, a Ty jeszcze będziesz im klaskał:) -
Eli
>Państwo czyli kto "Kubuś Puchatek "? ministerstwo
>finansów czy może winni są zwykli obywatele? zawsze
>wydawało mi się że logistyka zajmowała się zakupami dla
>wojska.. jest inaczej ? według mnie pod lista zakupów nie
>podpisuje się żadne państwo tylko konkretni ludzie..
>nazywaj rzeczy po imieniu..
Logistyka jak sama nazwa wskazuje nie zajmuje się zakupem sprzętu. Ty nawet nie wiesz co to jest logistyka człowieku. Oczywiście przy zakupie sprzętu również jest pion logistyczny który ma cały zakup zoorganizować, czy zakupiony sprzęt przetransportować, a potem logistyka konkretnej jednostki wojskowej transportuje ten sprzęt do siebie, ewidencjonuje, przygotowuje mu bazę. Natomiast konkretnie samym zakupem sprzętu logistyka się nie zajmuje. A owa logistyka Kontyngentu, czy jednostki, czy zmiany, na którą tak histeryzujesz zajmuje się przetransportowaniem butów, zmagazynowaniem ich, transportem jogurtów, słomek czy amunicji. Ona tego nie zakupuje geniuszu. Do tego pod zakupem sprzętu podpisuje się człowiek z ministerstwa Obrony, cywil - zawsze i wszędzie. Ewentualnie ktoś podpisuje się z Kontrwywiadu pod zakupem aby było wiadomo, że przetarg miał osłonę kontrwywiadowczą. Ale i tak nie podpisuje się swoim nazwiskiem, nie na papierze handlowym i nie jako wojskowy tylko jako cywil - jak mniemam.
>gówno prawda wszyscy wiedzą że badziewia po prostu się
>nie kupuje.. jakoś żołnierze z innych krajów przy
>podobnych nakładach mogą mieć buty które się nie
>rozpadają.. natomiast u nas po prostu liczy się sztuka a
>nie jakość i logistyka płaci za coś za co normalny
>człowiek z własnych pieniędzy by nie zapłacił..
Ale Ty nadal histeryzujesz. Żołnierz dostaje klasyczne buty wojskowe które są ani rewelacyjne ani rozpadające się. Natomiast buty do warunków pustynnych czy tropikalnych to inna (nomen omen) para butów. I aby zakupić najlepsze tego rodzaju buty trzeba na parę wydać około 2 000 - 3 000 zł. Amerykanów na to stać, nas nie, bo mamy 1% PKB. I tak jak napisałem nie "logistyka" zakupuje buty. Buty do Afganistanu zakupuje sobie każdy żołnierz sam i na ten cel dostaje tzw. "dodatek misyjny", przed każdą zmianą. Wymyślasz jakieś niestworzone historie.
>"paliwa" akurat o paliwie to co nieco wiem i wiem że
>żołnierze z transportu potrafią na lewo sprzedawać
>paliwo, coś słyszałem o normach zużycia paliwa i o
>paliwie spuszczanym do rowów więc się nie rozpędzaj..
No i ile tego paliwa spuszczono do rowu w Afganistanie? Ile Rosomaków logistyka sprzedała na lewo? Ile czołgów da się opchnąć na lewo?
>Tak to dziwne bo ja będę pracował na to wojsko
>przynajmniej do 65 roku życia a Ty pewnie po 15 latach byś
>się szykował na emeryturę ale to ja jestem winien że
>wojsko ma za mało pieniędzy.. bardzo wygodny sposób
>myślenia..
Oczywiście, że jesteś winien co sam tutaj potwierdziłeś. W Polsce nie ma klimatu na silne wojsko, bo jest klimat na wojsko "małe", "pokojowe" no "ale nam niepotrzebne większe" a jak "damy kasę to i tak ukradną", politycy o tym wiedzą i okradają żołnierzy. Dzięki takim jak Ty saska recydywo. A co do spraw emerytalnych to o ile mi wiadomo, żołnierz przechodzący w 15 roku pracy na emeryturę dostaje ochłapy i o ile mi wiadomo takowe ochłapy wypracował. Do tego o ile również mi wiadomo problemem wojska nie są młodzi emeryci ale pułkownicy którzy mają 66 lat jeszcze chcą pierdzieć w stołek, pobierać pensje i dodatki i na domiar złego jeszcze dowodzić. Ty nie pracujesz na wojsko tylko na tych którzy nie pracują i dostają zasiłki. Pracujesz na nierentowne zarządy polityczne kopalni czy państwową służbę zdrowia która upadla ludzi. Nawet nie wiesz jaką część państwowych emerytur stanowią emerytury tych "legendarnych z 15 letnim stażem":) Baa, nawet nie wiesz jaki procent budżetu stanowi armia. Powiem tyle: znikomy. Pracujesz swoimi rękami i nogami na wszystko inne tylko nie na armię, i to wszystko inne nie jest państwu potrzebne, a armia jak najbardziej. A gombrowiczowską gębą pracujesz przede wszystkim przeciwko wojsku. -
>willow nick nack napisał
>"wywiad Czempinskiego wywiózł z Iraku agentów CIA w
>momencie gdy tej operacji nie chcieli sie podjąć Francuzi
>i Anglicy "
>
>Nie GROM, Adamie. Wtedy jeszcze tej jednostki nie było.
Wywiad to my zawsze mieliśmy dobry, ale to też trochę nijak się ma do armii.

