Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • MarcinK

    Jak myślicie kto w Polsce opodatkuje ludzi bezdzietnych czyli wprowadzi tak zwane "bykowe"
    zwolennicy tej formy opodatkowania na pewno są w PO, PiS jak i PSL więc kwestia chęci władzy jakakolwiek by ona nie była po wyborach jest przesądzona, pytanie tylko czy społeczeństwo pozwoli, kto to zrobi w jaki sposób (czy księża też będą musieli płacić? :) co z osobami które nie mogą mieć dzieci i co z ewentualnym zaświadczeniem od lekarza o bezpłodności a na pewno będzie tego więcej niż teraz...)
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pod...

  • Ritter von Nałęcz

    Co za idiotyzm. Gdyby opodatkować od niego, to dopiero by się skarb państwa wzbogacił, w pierwszym rzędzie na ichmościach posłach i posłankach.
  • Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn

    Też uważam, że bykowe to najdurniejsze z możliwych rozwiązań i trudno chyba wskazać mniej ekonomicznie uzasadniony podatek. Jednak coś nas łączy. :)
  • Ritter von Nałęcz

    >Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn napisał
    >Też uważam, że bykowe to najdurniejsze z możliwych
    >rozwiązań i trudno chyba wskazać mniej ekonomicznie
    >uzasadniony podatek. Jednak coś nas łączy. :)
    Cieszę się; )
    Ja jestem wrogiem wprowadzania/podwyższania jakiegokolwiek podatku, niezależnie od sytuacji.
  • MPJ 78

    Biorąc pod uwagę stan finansów publicznych i to że taki podatek już kiedyś istniał do Gierka bodajże jest kwestią czasu kiedy zostanie wprowadzony.
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >Biorąc pod uwagę stan finansów publicznych i to że taki
    >podatek już kiedyś istniał do Gierka bodajże jest
    >kwestią czasu kiedy zostanie wprowadzony,

    A nie mówiłem?
    ...
  • MarcinK

    Uważam temat za bardzo skomplikowany bo np z podatku miały by być zwolnione osoby które adoptują dzieci..niby logiczne utrzymują nie płacą.. ale z drugiej strony "kochający inaczej" chcą adoptować a państwo im nie pozwala i muszą płacić karny podatek za nie posiadanie.. podobnie z osobami duchownymi..
    Wprowadzenie tego podatku nieźle może namieszać i tak naprawdę podnieść koszty pracy w Polsce.. poza tym zastanawia mnie pomysł wprowadzenia podatku dla osób powyżej 40 roku życie kiedy dla kobiet w tym wieku to już jest trochę za późno na decyzje o potomstwie.. więc na wzrost dzietności to nie wpłynie co najwyżej na drenaż kieszeni obywateli..
    Kolejna sprawa to ostatnio uchwalona ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, ustawa ogranicza możliwości wychowawcze rodziny, na podstawie tej ustawy bardzo łatwo odebrać dziecko rodzinie.

    Słyszałem o rodzinie wielodzietnej w złej sytuacji finansowej która boi się iść po pomoc do opieki społecznej gdyż obawia się odebrania dzieci, nikt nie pomyśli że dochód rodziny to pewnie około 2 tyś zł a koszt utrzymania jednego dziecka w domu dziecka to 1500 zł.. Natomiast jak wejdzie bykowe na pewno wzrośnie liczba nieprzemyślanych związków i później niechcianych dzieci.. chciałbym się mylić..
  • Eli

    W Polsce wszystko jest opodatkowane to czemu bezdzietność ma tutaj być wyjątkiem? Nasi Umiłowani Przywódcy są przynajmniej konsekwentni.
  • MPJ 78

    >Ritter von Nałęcz napisał
    >
    >A nie mówiłem?
    >...
    Wątpisz że tak będzie? Przecież zielona wyspa została usypana z pożyczonej kasy, którą teraz trzeba spłacać.

    Z mojego punktu widzenia lepiej by wprowadzili bykowe niż podatek katastralny. Bykowe dotyczące płci obojga specjalnie trudno obejść nie będzie i większych problemów nie sprawi. Natomiast podatek katastralny spowoduje powszechne eksponowanie dziadostwa w celu obniżenia ceny nieruchomości czyli podstawy podatku. Teraz ludzie przeznaczają starają się aby ich domy wyglądały elegancko, jak ktoś ma kawałek ogrodu to sadzi drzewa kwiaty, robi sobie podjazd z kostki brukowej. Po wprowadzeniu podatku katastralnego to wszystko nikomu nie będzie się opłacać. Zamiast wyglądać jak Europa zaczniemy wyglądać jak trzeci świat.
  • MarcinK

    Nie można jednocześnie naciskać na ludzi żeby mieli więcej dzieci i jednocześnie ograniczać im władzę rodzicielską beznadziejnymi ustawami.. do tego domy dziecka pękają w szwach..
    dla mnie rząd (nie koniecznie ten) najpierw powinien:

    1 uchylić ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie
    2 wprowadzić na szeroką skalę instytucje rodziny zastępczej
    3 zlikwidować większość domów dziecka (rodzinne domy dziecka są o wiele tańsze i lepiej spełniają swoją funkcję wychowawczą)
    4 ułatwić powrót na rynek pracy kobietom wychowującym dzieci poprzez zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach i żłobkach
    5 dopiero wprowadzić "bykowe " lub ulgi podatkowe dla rodzin z dziećmi.. (uważam ze ewentualne bykowe powinni płacić wszyscy łącznie z osobami duchownymi, bezpłodnymi i kochającymi inaczej..)
  • Artur

    W pierwszej kolejności powinno się całkowicie zmienić system emerytalny i nie trzeba będzie nowych podatków. Na to jednak bym nie liczył a kasę dla ciągle nowo przyjmowanych urzędników trzeba skądś brać.

    http://www.rp.pl/artykul/9,619728_U...
  • Eli

    Zwiększenie miejsc w przedszkolach i żłobkach!! Hahahahahahahahah!!! Rewelacja! Kobiety na traktory! Dotąd myślałem, że dziecko powinno być przy matce, no ale widać jakie czasy tacy "kąsęrwatyści".
  • Anonim

    >Eli napisał
    >Zwiększenie miejsc w przedszkolach i żłobkach!!
    >Hahahahahahahahah!!! Rewelacja! Kobiety na traktory! Dotąd
    >myślałem, że dziecko powinno być przy matce, no ale
    >widać jakie czasy tacy "kąsęrwatyści".

    Sorry, ale dziecko zaczyna mówić szybciej będąc w przedszkolu niż w domu. W dodatku zabraniasz matkom pracować.
  • MPJ 78

    Eli
    >"Zwiększenie miejsc w przedszkolach i żłobkach!! Hahahahahahahahah!!! Rewelacja! Kobiety
    >na traktory! Dotąd myślałem, że dziecko powinno być przy matce, no ale widać jakie czasy
    >tacy "kąsęrwatyści".

    Alternatywa to podniesienie pensji tak by sam mężczyzna mógł utrzymać rodzinę 2+3 na przyzwoitym poziomie. I tu liberale z bożej łaski zaganiasz sam siebie w kozi róg ponieważ podniesienie pensji=wyższe koszty pracy.
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >Eli
    >>"Zwiększenie miejsc w przedszkolach i żłobkach!!
    >Hahahahahahahahah!!! Rewelacja! Kobiety
    >>na traktory! Dotąd myślałem, że dziecko powinno być
    >przy matce, no ale widać jakie czasy
    >>tacy "kąsęrwatyści".
    >
    >Alternatywa to podniesienie pensji tak by sam mężczyzna
    >mógł utrzymać rodzinę 2+3 na przyzwoitym poziomie. I tu
    >liberale z bożej łaski zaganiasz sam siebie w kozi róg
    >ponieważ podniesienie pensji=wyższe koszty pracy.
    Tylko prawie ich połowa to obciążenia skarbow i składki. U nas nie opłaca się tworzyć miejsc pracy, przez złodziejskich socjalistów i keynesistów.
    Odwalcie się od cudzych pieniędzy.
  • Ritter von Nałęcz

    >Iselor napisał
    >>Eli napisał
    >>Zwiększenie miejsc w przedszkolach i żłobkach!!
    >>Hahahahahahahahah!!! Rewelacja! Kobiety na traktory!
    >Dotąd
    >>myślałem, że dziecko powinno być przy matce, no ale
    >>widać jakie czasy tacy "kąsęrwatyści".
    >
    >Sorry, ale dziecko zaczyna mówić szybciej będąc w
    >przedszkolu niż w domu.
    Szybciej, nie znaczy lepiej.
  • MarcinK

    Czas już rozliczyć PIT w związku z tym sprawdziłem ile państwo polskie w ramach polityki prorodzinnej pozwala odliczyć od podatku dochodowego za rok 2010 ponad 94 zł miesięcznie.. szczerze to niewiele jak na koszt utrzymania dziecka myślę że bykowe powinno być w analogicznej wysokości a jeszcze lepiej żeby nie komplikować systemu podatkowego zamiast bykowego należało by poprostu zwiększyć kwotę odliczeń dla dzieci i wtedy osoby bezdzietne z automatu płaciły by więcej..
  • Bartek

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >Szybciej, nie znaczy lepiej.
    Znaczy.
    Socjalizacja dziecka i takie tam drobne szczegóły. Tego własnie nabywa w przedszkolu.
    Jakoś miliony ludzi do przedszkola chodziło i chodzi i krzywda im sie nie dzieje.
    A prawda jest taka,ze oboje rodziców musi pracować zeby nawet jednego bachora ubrac i wykarmic...nie mowiąc o opłaceniu prywatnego przedszkola. I koło się zamyka.
    Masz jakąs realną recepte na to, po za "odwalcie się od moich pieniędzy"??
  • MPJ 78

    Ritter von Nałęcz
    >"Tylko prawie ich połowa to obciążenia skarbow i składki. U nas nie opłaca się tworzyć miejsc
    >pracy, przez złodziejskich socjalistów i keynesistów.
    >Odwalcie się od cudzych pieniędzy.

    Prawda jest dużo bardziej banalna system się sypie ponieważ za niski jest stosunek produkcji do usług.
  • Eli

    >MPJ 78 napisał
    >Alternatywa to podniesienie pensji tak by sam mężczyzna
    >mógł utrzymać rodzinę 2+3 na przyzwoitym poziomie. I tu
    >liberale z bożej łaski zaganiasz sam siebie w kozi róg
    >ponieważ podniesienie pensji=wyższe koszty pracy.

    Nie mogę z wami, wy jesteście zniewoleni do tego stopnia, że pewnie jak Partia wam nie da rozkazu iść do toalety to musicie robić pod siebie.

    Państwo nie musi tworzyć przedszkoli czy podwyższać pensji. Niech państwo zajmie się dyplomacją i wojskiem. I tyle. Resztę uregulują sami ludzie. Będą zapotrzebowania na miejsca w przedszkolach? Powstaną prywatne przedszkola. Będzie zapotrzebowani na kobiety w rynku pracy? Dzieci wychowa babcia czy guwernantka. Natomiast bez wątpienia najważniejsze jest to aby mama wychowywała dzieci a nie przedszkole. Małe dzieci mają być w domu, a nie w przedszkolu i u boku mamy a nie przedszkolanki. No jeżeli komuś podwyższa się pensję to tak, koszty pracy są większe to oczywiste. Dlatego aby pracownik miał wyższą pensję należy obniżyć urzędniczo-podatkowe koszty pracy do minimum.

    Co do "z bożej łaski", to nie wiem, na pewno nie jestem śmierdzącym profanem który chce genetycznie zmieniać dzieci i śmie jeszcze nazywać się katolikiem.
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)