Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • MarcinK

    Jak myślicie dlaczego w Polsce brakuje tylu mieszkań i jakie widzicie możliwości rozwiązania tego problemu ?
    Według szacunków w kraju brakuje 1,5 mln mieszkań, wydaje mi się że ceny są dosyć wysokie więc teoretycznie powinniśmy budować na potęgę a gospodarkę wolnorynkową mamy już ponad 20 lat..
  • MPJ 78

    To typowy polski paradoks. Z jednej strony w Polsce brak mieszkań z drugiej w wielu miejscowościach stoją puste domy. Dla pełnej jasności tematu, często ich właściciele gnieżdżą się w wynajmowanych pokojach np w Warszawie. Za cenę warszawskiej kawalerki już 100 km od Warszawy można kupić parterowy dom z ogrodem. Rozwiązanie problemu to niekoniecznie wybudowanie tych milionów nowych mieszkań. Prawdopodobnie taniej i szybciej byłoby podejść poważnie do czegoś takiego jak zrównoważony rozwój. W tej chwili duże miasta zachowują się jak czarne dziury wysysające wszystko dokoła. W efekcie mieszkania w Warszawie są bardzo drogie i w chwili kiedy kredytowanie siada staja się niedostępne.
    Dla wszystkich byłoby lepiej aby duże miasta działały jak gwiazdy promieniujące i ożywiające otoczenie. Gdyby tak się działo ceny mieszkań i w dużych miastach byłyby bardziej na polską kieszeń.
  • Bartek

    >MarcinK napisał
    >Jak myślicie dlaczego w Polsce brakuje tylu mieszkań i
    >jakie widzicie możliwości rozwiązania tego problemu ?
    >Według szacunków w kraju brakuje 1,5 mln mieszkań, wydaje
    >mi się że ceny są dosyć wysokie więc teoretycznie
    >powinniśmy budować na potęgę a gospodarkę wolnorynkową
    >mamy już ponad 20 lat..

    Mieszkań nie brakuje. Ludziom brakuje kasy na kupno tych już wybudowanych.
  • MarcinK

    >Bartek napisał
    >>MarcinK napisał
    >>Jak myślicie dlaczego w Polsce brakuje tylu mieszkań i
    >>jakie widzicie możliwości rozwiązania tego problemu ?
    >>Według szacunków w kraju brakuje 1,5 mln mieszkań,
    >wydaje
    >>mi się że ceny są dosyć wysokie więc teoretycznie
    >>powinniśmy budować na potęgę a gospodarkę
    >wolnorynkową
    >>mamy już ponad 20 lat..
    >
    >Mieszkań nie brakuje. Ludziom brakuje kasy na kupno tych
    >już wybudowanych.

    ale te na sprzedaż są u nas droższe niż we wschodnich Niemczech! więc u nas cena wybudowanych mieszkań jest tak wysoka z powodu dużej przewagi popytu nad podażą, inaczej mówiąc duża ilość chętnych przy małej liczbie mieszkań powoduję wysoką wycenę mieszkań na które mało kogo stać..
  • MPJ 78

    I tu znów robicie błąd bo na ceny patrzycie tylko z perspektywy dużych miast.
  • Ritter von Nałęcz

    >MPJ 78 napisał
    >To typowy polski paradoks. Z jednej strony w Polsce brak
    >mieszkań z drugiej w wielu miejscowościach stoją puste
    >domy. Dla pełnej jasności tematu, często ich
    >właściciele gnieżdżą się w wynajmowanych pokojach np w
    >Warszawie. Za cenę warszawskiej kawalerki już 100 km od
    >Warszawy można kupić parterowy dom z ogrodem. Rozwiązanie
    >problemu to niekoniecznie wybudowanie tych milionów nowych
    >mieszkań. Prawdopodobnie taniej i szybciej byłoby
    >podejść poważnie do czegoś takiego jak zrównoważony
    >rozwój. W tej chwili duże miasta zachowują się jak
    >czarne dziury wysysające wszystko dokoła. W efekcie
    >mieszkania w Warszawie są bardzo drogie i w chwili kiedy
    >kredytowanie siada staja się niedostępne.
    >Dla wszystkich byłoby lepiej aby duże miasta działały
    >jak gwiazdy promieniujące i ożywiające otoczenie. Gdyby
    >tak się działo ceny mieszkań i w dużych miastach byłyby
    >bardziej na polską kieszeń.

    Bo rozwój powinien dotyczyć terenów podmiejskich. I za pomocą czy to własnego auta, czy taksówki/autobusu/pociągu lub przy dobrych wiatrach roweru, powinno się mieć opcję szybkiego dojechania do centrum. U nas to wcale nie działa.
  • MPJ 78

    I nie zadziała bo miasta projektowano pod dużo mniejszy ruch.
  • :]

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >
    >Bo rozwój powinien dotyczyć terenów podmiejskich.

    w warszawie na terenie centralnych dzielnic np. mokotów zoliborz jest pełno ogródków działkowych gdzie dziadki uprawiaja ogórki i pomidorki. Nikt tych działkowców nie może ruszyć a to oni najbardziej blokują rozwój miasta.

    >I za
    >pomocą czy to własnego auta, czy
    >taksówki/autobusu/pociągu lub przy dobrych wiatrach
    >roweru, powinno się mieć opcję szybkiego dojechania do
    >centrum. U nas to wcale nie działa.

    nie przesadzajmy polskie miasta nie sa az ta wielkie jak moskwa londyn czy pekin nie mówiac juz o bombaju czy mexico city; )

    Ceny sa zawyżone przez deweloperów i właścicieli którym nie opłaca sie sprzedawać tanio. Jednak ich monopol już sie kończy gdyż jest coraz więcej wolnych mieszkań szczególnie w moim mieście to obserwuje prawie każdy blok ma wywieszony baner z napisem ''sprzedam'' Trzymanie wolnych mieszkań to duża strata gdyż mieszkasz czy nie to musisz płacić czynsz do spółdzielni a w wypadku budownictwa wielorodzinnego te kwoty to od 300 do 800 zł miesięcznie w zależności od metrażu. Nikomu nie będzie sie opłacało trzymać nie używanych mieszkań by dług narastał.
  • Bartek

    >:] napisał

    > Ceny sa zawyżone przez deweloperów i właścicieli
    >którym nie opłaca sie sprzedawać tanio.
    Ot co!
    >Jednak ich
    >monopol już sie kończy gdyż jest coraz więcej wolnych
    >mieszkań szczególnie w moim mieście to obserwuje prawie
    >każdy blok ma wywieszony baner z napisem ''sprzedam''
    >Trzymanie wolnych mieszkań to duża strata gdyż mieszkasz
    >czy nie to musisz płacić czynsz do spółdzielni a w
    >wypadku budownictwa wielorodzinnego te kwoty to od 300 do
    >800 zł miesięcznie w zależności od metrażu. Nikomu nie
    >będzie sie opłacało trzymać nie używanych mieszkań by
    >dług narastał.
    Obyś miał rację.
  • Ritter von Nałęcz

    >:] napisał
    >w warszawie na terenie centralnych dzielnic np. mokotów
    >zoliborz jest pełno ogródków działkowych gdzie dziadki
    >uprawiaja ogórki i pomidorki. Nikt tych działkowców nie
    >może ruszyć a to oni najbardziej blokują rozwój miasta.
    Chwila chwila. Jak to nie może ruszyć? To chyba logiczne. Własność to własność, nie można sobie ot tak zabierać czegoś, co do kogoś należy. Wywłaszczanie to środek ostateczny, a Ty chcesz chyba się nim posługiwać jak komuniści.

    >nie przesadzajmy polskie miasta nie sa az ta wielkie jak
    >moskwa londyn czy pekin nie mówiac juz o bombaju czy mexico
    >city; )
    Zobacz, ile miejsca tam zajmują slumsy; )
    >
    > Ceny sa zawyżone przez deweloperów i właścicieli
    >którym nie opłaca sie sprzedawać tanio. Jednak ich
    >monopol już sie kończy gdyż jest coraz więcej wolnych
    >mieszkań szczególnie w moim mieście to obserwuje prawie
    >każdy blok ma wywieszony baner z napisem ''sprzedam''
    >Trzymanie wolnych mieszkań to duża strata gdyż mieszkasz
    >czy nie to musisz płacić czynsz do spółdzielni a w
    >wypadku budownictwa wielorodzinnego te kwoty to od 300 do
    >800 zł miesięcznie w zależności od metrażu. Nikomu nie
    >będzie sie opłacało trzymać nie używanych mieszkań by
    >dług narastał.
    Pamiętaj, że większość właścicieli chce raczej wynajmować, niż sprzedawać.
    A developerów bym nie demonizował - różni są, niektórzy to straszliwi wyzyskiwacze, ale nie wszyscy. Tym bardziej, że cóż, ale w naszym pięknym kraju muszą się nieźle napocić żeby postawic chociażby tojtoje.
  • :]

    >Ritter von Nałęcz napisał
    >>:] napisał
    >>w warszawie na terenie centralnych dzielnic np. mokotów
    >>zoliborz jest pełno ogródków działkowych gdzie dziadki
    >>uprawiaja ogórki i pomidorki. Nikt tych działkowców nie
    >>może ruszyć a to oni najbardziej blokują rozwój
    >miasta.
    >Chwila chwila. Jak to nie może ruszyć? To chyba logiczne.
    >Własność to własność, nie można sobie ot tak
    >zabierać czegoś, co do kogoś należy. Wywłaszczanie to
    >środek ostateczny, a Ty chcesz chyba się nim posługiwać
    >jak komuniści.

    Znowu sie ośmieszacz bo ogródki działkowe to przykłada skrajnego anty liberalizmy czyli komuny praktycznie niewiadomo kto jest własciciele bo niby włascicielami sa działkowcy ale tak naprawde włąscielem jest spółdzielnia która niby jest własnoscia państwa. I nijak możesz to kupić bo nie wiadomo nawet komu trza by było zapłacić by póżniej niemieć spraw sadowych na głowie. Dlatego żaden rozsądny deweloper tego nie rusza mądralo. Podobnie jednak troche inaczej jest z niepotrzebnymi terenami kolejowymi czy np. placem defilad.

    >>nie przesadzajmy polskie miasta nie sa az ta wielkie jak
    >>moskwa londyn czy pekin nie mówiac juz o bombaju czy
    >mexico
    >>city; )
    >Zobacz, ile miejsca tam zajmują slumsy; )
    >>
    >> Ceny sa zawyżone przez deweloperów i właścicieli
    >>którym nie opłaca sie sprzedawać tanio. Jednak ich
    >>monopol już sie kończy gdyż jest coraz więcej wolnych
    >>mieszkań szczególnie w moim mieście to obserwuje prawie
    >>każdy blok ma wywieszony baner z napisem ''sprzedam''
    >>Trzymanie wolnych mieszkań to duża strata gdyż
    >mieszkasz
    >>czy nie to musisz płacić czynsz do spółdzielni a w
    >>wypadku budownictwa wielorodzinnego te kwoty to od 300 do
    >>800 zł miesięcznie w zależności od metrażu. Nikomu
    >nie
    >>będzie sie opłacało trzymać nie używanych mieszkań
    >by
    >>dług narastał.
    >Pamiętaj, że większość właścicieli chce raczej
    >wynajmować, niż sprzedawać.
    >A developerów bym nie demonizował - różni są,
    >niektórzy to straszliwi wyzyskiwacze, ale nie wszyscy.

    rzeczywiście marże za nowe mieszkania w wawie nie spadaja poniżej 100% :D a nawet te 100% to mało jak na przeciętnego warszawskiego dewelopera;)


  • MPJ 78

    Nie demonizowałbym tych ogródków działkowych. Tak na prawdę popatrzcie na Warszawę ile z tych nowych osiedli ma jakiś kawałek terenu zielonego, parku czegokolwiek poza blokami, parkingiem wąskimi drogami pożarowymi i kawałkiem chodnika??? Warszawa już teraz jest po prostu brzydka i kolejne zabetonowane osiedla tylko tą brzydotę pogłębią.

    Sensowniejsze byłoby raczej stwarzanie warunków aby przemysł i usługi typu księgowość, informatyka, biura projektowe itp wychodziły z dużych miast w stronę mniejszych ośrodków.
  • Ritter von Nałęcz

    >:] napisał
    > Znowu sie ośmieszacz
    Tak tak :)

    >bo ogródki działkowe to przykłada
    >skrajnego anty liberalizmy czyli komuny praktycznie
    >niewiadomo kto jest własciciele bo niby włascicielami sa
    >działkowcy ale tak naprawde włąscielem jest
    >spółdzielnia która niby jest własnoscia państwa. I
    >nijak możesz to kupić bo nie wiadomo nawet komu trza by
    >było zapłacić by póżniej niemieć spraw sadowych na
    >głowie. Dlatego żaden rozsądny deweloper tego nie rusza
    >mądralo. Podobnie jednak troche inaczej jest z
    >niepotrzebnymi terenami kolejowymi czy np. placem defilad.
    Bałagan, jaki nam został po PRL to nieco inna sprawa - i sorry, ale to dziwnym trafem tacy jak Ty byli przeciwnikami reform w duchu neoliberalnym, które by problemy porozwiązywały.
    Problematyka działek w Warszawie jest mi obca, natomiast wiem, jak to wygląda w innych miastach. Nie sądzę, by te mechanizmy zbytnio się różniły. A właściciele działek często za nie musieli zabulić, często wkładali w nie spore pieniądze. I co, teraz im siłą odebrać?
    I to jeszcze, skoro są, jak sam to mówisz, w takim świetnym miejscu? :)

    >rzeczywiście marże za nowe mieszkania w wawie nie spadaja
    >poniżej 100% :D a nawet te 100% to mało jak na
    >przeciętnego warszawskiego dewelopera;)
    Wiem, 2 lata temu kupowaliśmy mieszkanie :) Chociaż akurat jak dobrze pamiętam, to marża nie sięgała 100%.
    Ale mniejsza o szczegóły. Znam problem trochę z inne perspektywy. Wiesz, jak bardzo trzeba sie napocić, żeby u nas cos postawić i ilu ludzi się zajmuje papierkową robotą?
  • Bartek

    >Ritter von Nałęcz napisał


    >Wiesz, jak bardzo trzeba sie napocić, żeby u
    >nas cos postawić i ilu ludzi się zajmuje papierkową
    >robotą?
    Jakoś rosną nowe niby osiedla jak na drożdżach. Ceny z sufitu a jakość mierna i 2 lata od oddania ściany pękają.
    Jak najmniejszy nakład na budowę i skutek jest jak wyżej. A 8.000 zł/m2 jest,bo ludzie nie mają wyjścia i kupują.

  • :]

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >Bałagan, jaki nam został po PRL to nieco inna sprawa - i
    >sorry, ale to dziwnym trafem tacy jak Ty byli przeciwnikami
    >reform w duchu neoliberalnym, które by problemy
    >porozwiązywały.

    dziwnym trafem tacy jak ty bronia komunistycznych rozwiązań co pokazałes kilka postów wyżej

    >Problematyka działek w Warszawie jest mi obca,

    to czemu sie w tym temacie wypowiadasz ''nie wiesz to nie pisz'' bo już niepierwszy raz wypisujesz głupoty



    >Wiem, 2 lata temu kupowaliśmy mieszkanie :) Chociaż akurat
    >jak dobrze pamiętam, to marża nie sięgała 100%.

    deweloperski koszt budowy m2 mieszkania sięga od 1-3 tys za m2 cena
    cena za m2 w wawie jest od 5-10 tyś za m2

    >Ale mniejsza o szczegóły. Znam problem trochę z inne
    >perspektywy. Wiesz, jak bardzo trzeba sie napocić, żeby u
    >nas cos postawić i ilu ludzi się zajmuje papierkową
    >robotą?

    dla deweloperów problemu niema bo korzysta z specjalistycznych kancelarii prawnych lub zatrudnia do tego odpowiednie osoby w swojej firmie. Problem maja prywatni ludzie budujący jednorodzinne domu którzy nie maja kasy na prawników i nie rozumieją działania prawa. Tu rzeczywiście przydałyby sie ułatwienia gdyż tacy ludzie budują zazwyczaj dla siebie i to oni najbardziej beda ponosić konsekwencje swoich błędów.
    jak zwykle udowadniasz że gówno wiesz a dużo masz do napisania
  • :]

    >MPJ 78 napisał
    >Nie demonizowałbym tych ogródków działkowych.

    a ja bede demonizował bo taki dziadziuś wysiada na stacji metra racławicka lub dworzec gdański (centrum miasta) i ma pod nosem swoj drewniany domek wraz z uprawa ogórków. A ludzie codziennie jadacy do pracy lub szkoły z podmiejskich sypialni codziennie stoja w gigantycznych korkach lub gniota sie w autobusach bo maja daleko do pracy, szkoły itp....


    >Tak na
    >prawdę popatrzcie na Warszawę ile z tych nowych osiedli ma
    >jakiś kawałek terenu zielonego, parku

    nie postuluje likwidacji parków ale hobbistycznych hodowli ogórków i drewnianych baraczków w środku miasta.


    >Sensowniejsze byłoby raczej stwarzanie warunków aby
    >przemysł i usługi typu księgowość, informatyka, biura
    >projektowe itp wychodziły z dużych miast w stronę
    >mniejszych ośrodków.

    powinny wychodzic dopiero wtedy gdy niema juz miejsca w centrum. W przypadku warszawy jest jeszcze za duzo wolnej przestrzeni w centrum w postacji wspominanych ogódków działkowych w środku miasta lub zaniedbanych obszarów kolejowych. Te miejsca sa idealnie skomunikowane np. koło metra racławicka lub metra dworzec gdański. Zabudowanie tych terenów zmniejszyło by korki na ulicach bo ludzie mieszkajacy w dogodniejszych komunikacyjnie miejscach mieli by lepszy dojazd do pracy.
  • Ritter von Nałęcz

    >:] napisał
    >dziwnym trafem tacy jak ty bronia komunistycznych
    >rozwiązań co pokazałes kilka postów wyżej
    Ja bronię świętego prawa własności. Zabrać dziadkom nie wolno. Wymienić, wykupić, czemu nie, na zasadzie kompromisu.

    >to czemu sie w tym temacie wypowiadasz ''nie wiesz to nie
    >pisz'' bo już niepierwszy raz wypisujesz głupoty
    Spokojnie, jeszcze bardzo daleko mi do Ciebie :)

    >dla deweloperów problemu niema bo korzysta z
    >specjalistycznych kancelarii prawnych lub zatrudnia do tego
    >odpowiednie osoby w swojej firmie.
    Sam takim wyspecjalizowanym prawnikiem mam zamiar być. Orientujesz się, jakich rzędów honoraria dostaja odpowiedni adwokaci, radcy, doradcy, notariusze, specjalisci?; )

    >Problem maja prywatni
    >ludzie budujący jednorodzinne domu którzy nie maja kasy na
    >prawników i nie rozumieją działania prawa.
    To też jest problem, nikt tego nie neguje.

    >Tu rzeczywiście przydałyby sie ułatwienia gdyż tacy ludzie
    >budują zazwyczaj dla siebie i to oni najbardziej beda
    >ponosić konsekwencje swoich błędów.
    >jak zwykle udowadniasz że gówno wiesz a dużo masz do
    >napisania
    A co Ty taki agresywny? Prezes chce Cie z PiS wywalić, czy co? :) Ja tylko stwierdzam, że każdy deweloper, każdy jego pomocnik i podwykonawca chce zarobić. Nikt nic nie buduje charytatywnie, nie uważasz?
    Naucz się rozmawiać, bo nabzdyczasz się gorzej niż Wałęsa.
  • MarcinK

    Myślicie że w większych miastach jest jakaś zmowa cenowa miedzy developerami ?
    czy może developerów jest po prostu za mało ciężko nim zostać i jest za mała konkurencja na rynku ?
    Mamy Oligopol na rynku mieszkaniowym ?
  • MPJ 78

    :]
    >"a ja bede demonizował bo taki dziadziuś wysiada ...
    Ok załóżmy że walniesz w miejsce takich ogródków dajmy na to 10 piętrowe bloki. Teraz co z parkingami bo chyba nie wierzysz że wszyscy ci ludzie wsiądą grzecznie do autobusów, tramwajów, metra. Czort z tym niech będzie, że tylko 30% tych co tam kupią mieszkania będzie miało samochody a bloki będą miały podziemne parkingi. Jako że to nie PRL więc ich miejsca pracy będą i tak rozrzucone po całej Warszawie. To oznacz taki sam jak teraz albo nawet jeszcze większy korek bo nikt ulic nie poszerzy chyba że zacznie wyburzać to co stoi przy ulicach. Teraz tak teren w centrum to cenę też będzie miał wyjechaną cenę za metr gruntu co podciągnie automatycznie cenę mieszkań.

    Jedyne wyjście to wyciągać pracę z dużych miast na prowincję. Wtedy i mieszkania będą tańsze (spłacanie kredytu zamiast 30 lat przez lat dajmy na to 15-20), a i często bez potężnego kredytu ludzie jakoś wyremontują czy przebudują już istniejące stare domy. Duże miasta niewiele na tym stracą bo i tak będą regionalnymi centrami rozrywki i administracji ale nie tak przeładowanymi korkami jak teraz. Tańsze mieszkania i nie ma co ukrywać większe, dziś podwarszawskie warszawskie M2 to piętrowy dom z ogrodem i garażem na prowincji i jeszcze kasa zostanie, to między innymi większa dzietność.
  • MarcinK

    >MPJ 78 napisał

    >Jedyne wyjście to wyciągać pracę z dużych miast na
    >prowincję.

    Jest w tym sens... ale jak wyciągnąć pracę na prowincję? Szczerze jedyne co mi przychodzi do głowy to poprawić infrastrukturę z prowincją, częstsze połączenia kolejowe, WKD, obwodnice, drogi szybkiego ruchu, likwidacje rond, szybkie tramwaje itd..

| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)