-
MarcinK
http://www.wprost.pl/ar/290711/Pols...
Jak myślicie czy rządowi się uda wprowadzić nasz kraj do strefy euro ?
narazie widać iż Tusk "idzie po trupach" ACTA podpisane mimo sprzeciwu społeczeństwa, dołączyliśmy się do zrzutki na Grecję mimo że nie mamy nic do powiedzenia w sprawie euro i nikt się z nami nie liczy.. Jeśli nie dojdzie do przedterminowych wyborów to jest szansa na zmianę rządu po planowanych wyborach parlamentarnych w październiku 2015r.
Obecnie przynajmniej oficjalnie PO, SLD, Ruch Palikota i PSL są za przyjęciem Euro
przeciwko jest: Solidarna Polska, PiS, UPR i Prawica Rzeczypospolitej..
więc w obecnym układzie ten parlament jest jak najbardziej za.. -
Artur
bez jaj, nie ma szans na euro przez conajmniej 10 lat. nie z takim deficycem i długiem publicznym...jeśli euro wogóle przetrwa. -
oo czyli koniec swiata przesunie sie do 2015. koniec swiata to swieto ruchome.
-
MarcinK
>Artur napisał
>bez jaj, nie ma szans na euro przez conajmniej 10 lat. nie z
>takim deficycem i długiem publicznym...jeśli euro wogóle
>przetrwa.
wiesz oczywiście masz rację ale z drugiej strony gdyby kryteria zadłużenia były przestrzegane... to Grecja nie była by w strefie.. a po Donaldzie wszystkiego można się spodziewać..
Co do sugestii Madzi że to święto ruchome też trudno się nie zgodzić.. ale Donald nie takie głupoty już robił.. -
-
Tusk znów obiecał wejście do strefy euro i tyle. Jakby brać go na poważnie to w 2011 bylibyśmy w strefie euro.
Prawda jest taka że z każdym dniem rządów PO jesteśmy coraz dalej od spełnienia kryteriów wejścia do niej. Można by to nawet traktować jako jedyną zasługę PO gdyby nie to że akurat te kryteria w zakresie zadłużenia czy inflacji są bardzo sensowne.
Zresztą sama strefa euro ma coraz większe kłopoty i sensowność wchodzenia do niej staje się coraz bardziej problematyczna. -
Quark
>MPJ 78 napisał
>Tusk znów obiecał wejście do strefy euro i tyle.
obecywac sobie moze, bo wie ze poki co nie ma na to szans:P
a samo przystapienie do strefy euro wynika z podpisanego przez kwacha traktatu akcesyjnego.
>sensowność wchodzenia do niej staje się coraz bardziej problematyczna.
nie trzeba wchodzic, wystarczy zezwolic ludziom na placenie czym chca.
zreszta takie rozwiazanie juz po czesci funkcjonuje -- w polsce mozna placic w zlotowkach albo w euro:) -
Quark
>"nie trzeba wchodzic, wystarczy zezwolic ludziom na placenie czym chca.
????
Przecież tak handel nie działa to od średniowiecza bo za duży był bałagan. -
Quark
>MPJ 78 napisał
>Przecież tak handel nie działa to od średniowiecza bo za duży był bałagan.
a w sredniowieczu byly komputery i internet z informacjami o krusach walut na zywo?
poza tym nie chodzi o zmuszanie ludzi do przyjmowania wszystkich walut -- kazdy wlasciciel sklepu sam decydowalby jaka walute przyjmuje, a jakiej nie.
tak jak dzisiaj masz na wejsciu do sklepu informacje o tym ktore karty platnicze sa przyjmowane, a ktore nie:P -
Quark
>"a w sredniowieczu byly komputery i internet z informacjami o krusach walut na zywo?
A co to zmienia w życiu kupca? Będzie miał nawet gorzej niż w średniowieczu bo tam pieniądz miał jakąś zawartość kruszcu.
>poza tym nie chodzi o zmuszanie ludzi do przyjmowania wszystkich walut -- kazdy wlasciciel sklepu sam >decydowalby jaka walute przyjmuje, a jakiej nie.
No a jak w takim przypadku wyglądałaby kwestia płacenia podatków np VAT?
>"tak jak dzisiaj masz na wejsciu do sklepu informacje o tym ktore karty platnicze sa przyjmowane, a >ktore nie:P
Tyle że mam gwarancję iż jeśli mam w kieszeni złotówki to każdy sklep w Polsce ma nie może mi odmówić przyjęcia zapłaty nimi. -
Perwer
>MPJ 78 napisał
>>poza tym nie chodzi o zmuszanie ludzi do przyjmowania
>wszystkich walut -- kazdy wlasciciel sklepu sam >decydowalby
>jaka walute przyjmuje, a jakiej nie.
>No a jak w takim przypadku wyglądałaby kwestia płacenia
>podatków np VAT?
No i właśnie to jest bolszewickie meritum, właściciel nie może decydować o walucie bo będą kłopoty z haraczem.
>>"tak jak dzisiaj masz na wejsciu do sklepu informacje o tym
>ktore karty platnicze sa przyjmowane, a >ktore nie:P
>Tyle że mam gwarancję iż jeśli mam w kieszeni złotówki
>to każdy sklep w Polsce ma nie może mi odmówić
>przyjęcia zapłaty nimi.
Kolejny bolszewizm ->prywatny sklep NIE MOŻE odmówić.
-
Quark
>MPJ 78 napisał
>A co to zmienia w życiu kupca?
no tyle, ze bedzie otrzymywal za swoje towary to, co chce za nie otrzymac, a nie to co mu kazano przyjac. bedzie mogl np. przyjmowac tylko te waluty, ktore sa oparte na zlocie(tak, wiem ze takich obecnie nie ma), albo te, ktorych wartosc rosnie.
w ten sposob waluty kiepskiej jakosci bylyby eliminowane z rynku.
>Będzie miał nawet gorzej niż w średniowieczu bo tam pieniądz miał jakąś zawartość kruszcu.
wlasciciele bankow(i takze inni ludzie) mogliby drukowac wlasne waluty oparte np. o zloto, srebro, albo inne kruszce. na drodze stoi tylko panstwo.
>No a jak w takim przypadku wyglądałaby kwestia płacenia podatków np VAT?
przymus podatkowy to przestepstwo, podatek to zinstytucjonalizowana grabiez, podatki nalezy zniesc, a nie zastanawiac sie nad metodami placenia ich.
poza tym obecnie w polsce mozna placic w euro i w zlotowkach, zlodzieje z rzadu raczej z podatku vat nie zrezygnowali, wiec jakas metoda placenia go w roznych walutach musi istniec.
>Tyle że mam gwarancję iż jeśli mam w kieszeni złotówki
ktorych wartosc ciagle spada:P
>to każdy sklep w Polsce ma nie może mi odmówić przyjęcia zapłaty nimi.
korzystasz codziennie z kazdego sklepu w polsce? -
Perwer
>"No i właśnie to jest bolszewickie meritum, właściciel nie może decydować o walucie bo będą kłopoty
>z haraczem.
W Anglii kiedy była najbliżej tej waszej liberalnej utopi podatki płaciło się w funtach. Jak rozumiem królowa Wiktoria była kryptopolszewiczką?
>"Kolejny bolszewizm ->prywatny sklep NIE MOŻE odmówić.
Bo pieniądz to umowa społeczna, nie ważne czy w ramach tej umowy płacimy papierkami z portretem Władysława Jagiełły, Waszyngtona, monetą z kruszcu, pasami wampu, muszelkami, czy kozami. Jedynie czerwoni za PRL oszukiwali w tej kwestii wprowadzając Peweksy gdzie nie można było płacić złotówkami.
Interesujące że taki liberał jak ty co rusz proponuje albo rozwiązania wykorzystywane przez czerwonych.
-
Quark
>"no tyle, ze bedzie otrzymywal za swoje towary to, co chce za nie otrzymac...
To już nawet nie cofanie się do średniowiecza ale gdzieś na początek epoki brązu
>"wlasciciele bankow(i takze inni ludzie) mogliby drukowac wlasne waluty...
W historii naszego kraju to jednak ćwiczono z tego co pamiętam w łódzkim getcie, kiedy Niemcy zakazali Żydom używania normalnych pieniędzy. Grubsze nominały nazywano Rumkami od przełożonego Żydów na getto (Niemcy pozwolili mu na emisję tego "pieniądza") drobne nominały wypuszczali wszyscy, którzy chcieli rzemieślnicy, handlarze itd. Wartość tego "pieniądza" błyskawicznie spadała bo kto mógł wypuszczał go ile tylko się dało wykorzystując do "emisji" makulaturę, pocztówki a nawet jakieś blachy z dodatkami magnezu.
Możesz się upierać, że tu sytuacja była wymuszona stąd inflacja, ale coś podobnego miało miejsce podczas potopu szwedzkiego kiedy to w Rzeczypospolitej bił monetę Jan Kazimierz, Karol Gustaf, Sapiecha, Radziwiłł, Lubomirski itp. Oni teoretycznie bili ten sam pieniądz ale oszukiwali ile wlezie na zawartości kruszcu - efekt gospodarczy takiej praktyki był jednak tak samo katastrofalny.
>"ktorych wartosc ciagle spada:P
A wartość pieniądza bitego przez pana Czesia i nietolerowanego nigdzie byłaby stabilna
;DDD
>"przymus podatkowy to przestepstwo, podatek to zinstytucjonalizowana grabiez, podatki nalezy >zniesc,....
Towarzyszu jak widzę Stalinowskie ideały są bliskie waszemu umysłowi.
W sumie w PRL tak było osoby fizyczne nie płaciły podatku dochodowego, z tego co pamiętam jakoś nie wpływało to stymulująco na gospodarkę.
>"korzystasz codziennie z kazdego sklepu w Polsce?
Nie wiem w jakiej dziurze ty mieszkasz ale normalny człowiek nawet na takiej sobie prowincji nie robi zakupów w 1 sklepie. Kupuje różne rzeczy w wielu różnych sklepach, jeżdżę po kraju podczas urlopów, zamawiam różne rzeczy w sklepach internetowych itd. Ok nie korzystam naraz ze wszystkich sklepów w Polsce ale co to zmienia. -
Perwer
>MPJ 78 napisał
>Perwer
>>"No i właśnie to jest bolszewickie meritum, właściciel
>nie może decydować o walucie bo będą kłopoty
>>z haraczem.
>W Anglii kiedy była najbliżej tej waszej liberalnej utopi
>podatki płaciło się w funtach. Jak rozumiem królowa
>Wiktoria była kryptopolszewiczką?
>
>>"Kolejny bolszewizm ->prywatny sklep NIE MOŻE odmówić.
>Bo pieniądz to umowa społeczna,
Znaczy miedzy kim a kim ta umowa podpisana i co ta twoja umowa ma wspólnego z czyjąś prywatną działalnością?
> nie ważne czy w ramach
>tej umowy płacimy papierkami z portretem Władysława
>Jagiełły, Waszyngtona, monetą z kruszcu, pasami wampu,
>muszelkami, czy kozami. Jedynie czerwoni za PRL oszukiwali w
>tej kwestii wprowadzając Peweksy gdzie nie można było
>płacić złotówkami.
Ale o jakiej umowie bredzisz? Jest w necie gdzieś ta umowa? Podpisali są wszyscy właściciele sklepów?
>Interesujące że taki liberał jak ty co rusz proponuje
>albo rozwiązania wykorzystywane przez czerwonych.
Generalnie to że jestem np za możliwością wyrejestrowania własności tak jak za komuny można było wyrejestrować podczas kiedy za kaczora nie można nie znaczy że jestem czerwony jeno że Twój kaczor jest bardziej czerwony od czerwonych.
-
Perwer
>"Ale o jakiej umowie bredzisz?
Facet to ty nie znasz nawet definicji pieniądza
;DDD
>"Generalnie to że jestem np za możliwością wyrejestrowania własności tak jak za komuny
To akurat mnie nie dziwi bo masz bardzo wiele ciągotek do rozwiązań z najczystszej komuny tej z początków PRL.
-
Perwer
>MPJ 78 napisał
>Perwer
>>"Ale o jakiej umowie bredzisz?
>Facet to ty nie znasz nawet definicji pieniądza
>;DDD
"Pieniądz – materialny lub niematerialny środek, który można wymienić na towar lub usługę."
Czyli zapłata w naturze to też pieniądz.
Teraz przedstaw tą umowę którą sobie ubzdurałeś.
>>"Generalnie to że jestem np za możliwością
>wyrejestrowania własności tak jak za komuny
>To akurat mnie nie dziwi bo masz bardzo wiele ciągotek do
>rozwiązań z najczystszej komuny tej z początków PRL.
Tak, nawet w PRL pewne rzeczy były mniej czerwone niż za rządów PISU jak np prawo do wyrejestrowania pojazdu ale to nie ma nic do komunistycznych rozwiązań gdzie reżim ustala gdzie się czym płaci czyli właśnie PRL lub twój PIS wobec rozwiązań normalnych gdzie WŁAŚCICIEL ustala co komu sprzeda i za ile a komu nie.
-
Pieniądz - umowa społeczna określająca środek płatniczy będący ekwiwalentem towarów i usług na terenie danego państwa.
>"Tak, nawet w PRL pewne rzeczy były mniej czerwone niż za rządów PISu.....
:DDD
Facet skonkretyzuj o co chodzi ci z tym wyrejestrowaniem pojazdu? -
Perwer
-
Perwer
>MPJ 78 napisał
>Pieniądz - umowa społeczna określająca środek
>płatniczy będący ekwiwalentem towarów i usług na
>terenie danego państwa.
A skąd ta definicja? xD -
>'Nawet za komuny można było wyrejestrować swój pojazd, teraz nie.
Ty patrz jaki cud w 2011 roku wyrejestrowano ponad 200 000 samochodów osobowych mimo że jak twierdzisz nie można.
Jeśli mnie pamięć nie myli taka definicja pieniądza jest w "Ekonomi" Samulsona

