Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Perwer

    >MPJ 78 napisał

    >
    >W normalnym kraju jakim była II RP nikt nie zabraniał
    >policjantom, wojskowym, kolejarzom itd noszenia symboli
    >religijnych. Państwo nie wnikało w to w co wierzy dany
    >wojskowy czy policjant. Wymagało tylko od mundurowych
    >szacunku dla innych religii. Dopiero PRL miał halo do
    >religii i tępił symbole religijne.

    Za Kaczyńskiego mundurowi również nie mogli obwieszać się krzyżami czy pentagramami więc wynika jasno że wg bzdetów które wypisujesz twój idol Kaczyński tępił symbole religijne i wprowadzał praktyki rodem z PRL.


    >Biorąc pod uwagę co ty piszesz masz tą
    >wolność w du** a innych chętnie widziałbyś jako swoich
    >niewolników nie mających prawa do własnych poglądów.

    Jak można nie rozumieć że ich wolność kończy się w momencie kiedy się sami godzą na takie a nie inne warunki panujące w mojej firmie oraz że mogą w każdej chwili się zwolnić, iść do innej bądź założyć własną.
    Zaraz będziesz histeryzował że pracodawca traktuje pracowników jak niewolników bo nie pracują ile chcą tylko muszą 8 godzin harować a to przecież niewolnictwo.

    > Tak na marginesie
    >obecnie dress code jest pase. Nawet Japończycy z niego
    >rezygnują na rzecz ketsueki gata.

    Ale jakie znaczenie ma to co wg ciebie jest pase skoro branże rządzą się takimi a nie innymi prawami?

    >>"nie zatrudnię żyda
    >Bo?????

    Bo np moi klienci płacą za odpowiednie towarzystwo i brak nieodpowiedniego. Selekcja. Zabronisz?

    >Mogę się założyć o 2 000 zł że w starych sandałach i
    >drewnianym krzyżem takim z 30 cm wysokości wejdę do
    >każdego lokalu.
    >;)

    W Kowalewie koło Szczytna możliwe, w dużych miastach to inaczej wygląda.
  • Perwer

    >Quark napisał


    >czyli zobaczymy lekarzy w dresach?

    W brudnych gaciach. A właściciel kliniki nie będzie mógł takiego lekarza zwolnić bo taki lekarz nie jest niczyim niewolnikiem.

    >>Nawet Japończycy z niego rezygnują na rzecz ketsueki
    >gata.

    >chyba cos ci sie pomylilo, ketsueki gata to grupa krwi;)

    Nie sądzę żeby mu się pomyliło, to po prostu kolejna cudaczna teoria.


  • MPJ 78

    Quark
    >"a co to jest mentalność chłopa pańszczyźnianego?...
    Spoko zaraz to zdefiniujemy

    >"nie masz prawa rządzić się na cudzym terenie i jesli wchodzisz tam _dobrowolnie_ to właściciel ma >prawo wymagać od ciebie konkretnego zachowania, np. możen zabronić ci smarowania klamek kalem, >albo przybijania krzyży do ścian:)
    Bez wątpienia elementem tej mentalności jest pewien poziom kultury na którym argumentem staje się "smarowania klamek kalem" w kontekście symboli religijnych. No chyba ze faktycznie jest religia z takimi nakazami a w takim razie przyjmij moje wyrazy współczucia z powodu nakazów twojej religii
    ;)

    >"poza tym nie wiem czy wiesz, ale omawiany tu LOT jest częścią państwa
    LOT jak się zrobiło głośno kontrowersyjne zapisy z regulaminu grzecznie wycofał.

    >"co byś zrobił, gdyby człowiek którego zatrudniłeś do kontaktu z klientem przyszedł w brudnym...
    Zależy od specyfiki firmy, w warsztacie samochodowym widok gościa w czyściutkim garniturku który rozmawia z klientami oznacza tylko tyle że usługa będzie droższa bo zawiera pensje kogoś kto samochodu nie naprawia a tylko wygląda. To samo w całej masie usług typu malowanie mieszkań, hydraulika, itp
    Natomiast gdyby to miała być typowa firma obsługiwana przez kastę biurową np ubezpieczenia, finanse, marketing taki strój mógłby razić aczkolwiek dla mnie ważniejszy byłby efekt końcowy a nie wygląd pracownika.
    Co do nawrzucania to też zależy od klienta w sumie awanturny gość w brudnym dresie posłany do klienta który zalega z płatnościami nie musi być mniej skuteczny od grzecznego gościa w szarym garniturze.

    >"albo inaczej: czy wyrzucenie z domu gościa, który zaczyna się źle zachowywać(np. pierdzi, albo >obraza innych gości) jest niewolnictwem??
    Przyjmij moje kolejne wyrazy współczucia z powodu twoich znajomych.
    ;)

    I tu mamy kolejny element mentalności chłopa pańszczyźnianego który został ekonomem
    >"jestem zwolennikiem wlasnosci prywatnej, uwazam ze czlowiek jest wylacznym wlascicielem >swojego ciala i w przypadku zatrudnienia sie u kogos nie mozna mu -- tak jak panstwo to obecnie >robi -- narzucac warunkow, musi sie na nie DOBROWOLNIE ...
    Bo co to w praktyce oznacza? Jeśli szanuje się wolność słowa sumienia i wyznania drugiego człowieka pewnych rzeczy od niego wymagać się nie powinno. Pańszczyźniany który dostał bat tego nie rozumie bo on nie szanuje wartości o których mówiłem. Dla pańszczyźnianego jak już władzę nad kimś ma to może go po mordzie lać i jeszcze głośno krzyczeć że to jego święte prawo.

    >"oczywiscie moze pracowac "na gebe"
    Toć ba jak mawiali wieszcze ludowi umowa na gębę dla pierwsza rzecz bo przecież na niej najłatwiej oszukiwać.
  • bartkiller

    >MPJ 78 napisał
    >>"co byś zrobił, gdyby człowiek którego zatrudniłeś do
    >kontaktu z klientem przyszedł w brudnym...
    >Zależy od specyfiki firmy, w warsztacie samochodowym widok
    >gościa w czyściutkim garniturku który rozmawia z
    >klientami oznacza tylko tyle że usługa będzie droższa bo
    >zawiera pensje kogoś kto samochodu nie naprawia a tylko
    >wygląda. To samo w całej masie usług typu malowanie
    >mieszkań, hydraulika, itp
    >Natomiast gdyby to miała być typowa firma obsługiwana
    >przez kastę biurową np ubezpieczenia, finanse, marketing
    >taki strój mógłby razić aczkolwiek dla mnie ważniejszy
    >byłby efekt końcowy a nie wygląd pracownika.
    >Co do nawrzucania to też zależy od klienta w sumie
    >awanturny gość w brudnym dresie posłany do klienta który
    >zalega z płatnościami nie musi być mniej skuteczny od
    >grzecznego gościa w szarym garniturze.

    Wow, co za rzeczowa odpowiedź. Wynalazłeś aż dwa szczególne przypadki, gdzie strój rzeczywiście nie ma znaczenia. Pozostaje się zastanowić, czy jesteś tak nierozgarnięty, że nie zdajesz sobie sprawy z mnóstwa sytuacji gdy wizerunek firmy, którego istotną częścią jest wizerunek jej pracowników ma bardzo duże znaczenie czy też może w końcu implicite przyznajesz, że bredzisz, brak argumentów zastępując laniem wody bez sensu.
  • Quark

    >MPJ 78 napisał
    >Spoko zaraz to zdefiniujemy

    to co opisujesz powinienes nazwac raczej mentalnoscia dozorcy niewolnikow, a nie chlopa panszczyznianego;)
    a poprawnie nazywa sie to "osobowosc autorytarna". ziobro jest dobrym przykladem takiej osobowosci.

    >na którym argumentem staje się "smarowania klamek kalem" w kontekście symboli religijnych.

    w tym kontekscie nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dzialaniami -- ktos chce rzadzic sie na cudzym terenie, narzucac jakies warunki umowy.

    >No chyba ze faktycznie jest religia z takimi nakazami

    nie zdziwilbym sie gdyby taka istniala;P
    natomiast istnieja religie zawierajace nakazy np. obcinania glow niewiernym(chrzescijanstwo, islam, itp.) -- czy wymaganie od pracownikow powstrzymania sie od obcinania glow niewiernym jest wg ciebie niewolnictwem?;)

    >LOT jak się zrobiło głośno kontrowersyjne zapisy z regulaminu grzecznie wycofał.

    ale nadal np. sikhowie musza zdejmowac turbany.

    >Zależy od specyfiki firmy, [...]

    wiec moze tak: wyobraz sobie, ze masz sklep z pieczywem, zatrudniasz kogos do pracy przy wykladaniu bulek na polki, a ten przestaje sie myc, nie zaklada rekawiczek i chodzi w brudnym ubraniu, czym odstrasza klientow. wyrzucilbys go czy nie?;)

    >Jeśli szanuje się wolność słowa sumienia i wyznania drugiego człowieka pewnych rzeczy od
    >niego wymagać się nie powinno.

    czyli ze np. kosciol katolicki musi przyjmowac na ksiezy muzulmanow gloszacych islam?;)
    tobie nie chodzi o wolnosc, tobie chodzi o przyzwolenie na panoszenie sie agresywnego katolicyzmu, na narzucanie religii.

    >Pańszczyźniany który dostał bat tego nie rozumie bo on nie szanuje wartości o których mówiłem.

    alez to wlasnie ty rozumujesz w sposob autorytarny, w twoim wyobrazeniu -- a przynajmniej w tym co tu prezentujesz -- mozliwosci sa tylko dwie: nakaz i zakaz, a brak zakazu utozsamiasz z nakazem.
    to ze bronie wolnosci umow nie znaczy ze podobaja mi sie wszystkie mozliwe umowy, ze popieram jakis konkretny model, ani ze sam zakazywalbym noszenia jakichs symboli.

    >Dla pańszczyźnianego jak już władzę nad kimś ma to może go po mordzie lać i jeszcze głośno
    >krzyczeć że to jego święte prawo.

    yhh... po pierwsze: dokladnie w taki sposob dziala panstwo, a ty caly czas utrzymujesz ze jest to dobre, ba! twierdzisz nawet, ze nie ma innej drogi;)
    a po drugie gdzie cos takiego napisalem?
    chyba ze chodzi ci o sytuacje w ktorej _OBIE_ strony sie na to godza, jesli tak to rzeczywiscie -- jest to jego swiete prawo.

    >Toć ba jak mawiali wieszcze ludowi umowa na gębę dla pierwsza rzecz bo przecież na niej
    >najłatwiej oszukiwać

    umowa dla pierwsza rzecz? o co chodzi?
    oczywiscie ze na umowach ustnych latwo jest oszukiwac, dlatego powstaly umowy pisane:P
    ale jesli komus ufam, to nie widze powodu by wymagac od niego umowy pisemnej.
  • MPJ 78

    Quark
    >"to powinno zalezec od podpisanej umowy...
    Jeślibyś rzeczywiście szanował wolność sumienia i wyznania to pewnych rzeczy w umowie byś nie zawarł.

    >"chyba cos ci sie pomylilo, ketsueki gata to grupa krwi;)
    To nie pomyłka Japońce doszli do wniosku że grupa krwi jaką ma pracownik jest ważniejsza od tego jak wygląda.
  • MPJ 78

    bartkiller
    >"Wow, co za rzeczowa odpowiedź. Wynalazłeś aż dwa szczególne przypadki...
    bartkiller zauważ ale Quark z Perwerem w temacie o wolności wyznania i tym czego może wymagać pracodawca od pracownika radośnie pisza o smarowaniu klamek kałem, i chodzeniu w brudnych dresach czy gaciach. Jak dotąd nie dowiedziałem się od nich co oni w zasadzie wyznają
    ;)

    bartkiller powiedz tak szczerze co wolisz panią w bank w okularach zerówkach (ubraniowa sugestia wiedzy), stonowanym żakiecie (ubraniowa oznaka kompetencji) która np podaje ci stan konta kogoś o nazwisku i imieniu zbieżnym z twoim i odmawia wypłaty bo masz wyczerpany limit debetu choć w rzeczywistości masz na swoim koncie odłożoną równowartość kilu pensji. Zaś kiedy mówisz że to niemożliwe i chcesz wyjaśnić stację upiera się przy swoim, czy jej kolegę w wyciągniętym swetrze, z kilkudniowym zarostem, który z miną w stylu znudzonego mopsa, wpisze twój pesel i wyjaśni sytuację i jeszcze za koleżankę przeprosi? (taki numer miałem 6 lat temu w oddziale PKO SA).

    Czy wybierając ubezpieczyciela dla swojego samochodu będziesz kierował się tym jak ubrany jest agent ubezpieczeniowy, czy stabilnością i ofertą firmy ubezpieczeniowej?

    Czy dla ciebie w sklepie jest ważniejszy wygląd sprzedawcy czy oferta?

    I jeszcze jedno czy załatwiając sprawę w urzędzie wolisz załatwiać ją z urzędnikiem w ciuchach takich sobie czy z takim np w gajerze z ostatniej kolekcji Hugo Bossa i zegarkiem powiedzmy Tissot T-Touch Gold 18K?
  • MPJ 78

    Quark
    >"to co opisujesz powinienes nazwac raczej mentalnoscia dozorcy niewolnikow,
    Niezupełnie nadzorca który nie był wcześniej niewolnikiem nie ma takiej mentalności.

    >"a poprawnie nazywa się to "osobowość autorytarna".
    Niezupełnie w osobowości autorytarnej normy są sztywne ktoś o mentalności pańszczyźnianej kiedy dostanie do ręki władzę nie przejmuje się żadnymi normami. Czyli osobowość autorytarna w omawianym przypadku skoro konstytucja mówi że czegoś nie wolno przyjęłaby to do wiadomości i respektowała. Pańszczyźniany z batem w ręku sam ustala zasady wedle swojego widzimisię.

    >"czyli ze np. kościół katolicki musi przyjmować na księży muzułmanów głoszących islam?
    Między nie może wymagać a musi jest morze możliwości. Ponadto muzułmanie głoszący islam nie piszą się na katolickich księży bo im religia nie pozwala.
    ;)

  • Quark

    >MPJ 78 napisał
    >Jeślibyś rzeczywiście szanował wolność sumienia i wyznania to pewnych rzeczy w umowie byś
    >nie zawarł.

    a zawarlem?
    poza tym co to ma do rzeczy?
    jesli kogos taki zapis obrazi, to po prostu wyjdzie i jesli rzeczywiscie jest to wazne dla ludzi, to zatrudniajacy sam sobie szkodzi, bo ogranicza sobie wybor pracownikow.

    >To nie pomyłka Japońce doszli do wniosku że grupa krwi jaką ma pracownik jest ważniejsza od
    >tego jak wygląda.

    w japonii grupa krwi pelni taka funkcje jak u nas wyznanie, czy znak zodiaku, a ze w japonii tez maja socjalizm, to pracodawcy moga sobie pozwolic na takie fanaberie.

    >i tym czego może wymagać pracodawca od pracownika

    moze wymagac wszystkiego, a pracownik moze sie na to nie zgodzic.

    >Jak dotąd nie dowiedziałem się od nich co oni w zasadzie wyznają

    a pytales?

    >(taki numer miałem 6 lat temu w oddziale PKO SA).

    nikt nie twierdzi ze wyglad jest najwazniejszy(ok. tak jest w przypadku poslanek, prostytutek, modelek, itp.), ale majac do wyboru 2kandydatow o podobnych kwalifikacjach, drastycznie rozniacych sie wygladem(jeden odstrasza klientow, a drugi przyciaga), to ktorego wybierzesz?
    a jesli tym elementem wygladu ktory odstrasza klientow jest krzyz?

    >kierował się tym jak ubrany jest agent ubezpieczeniowy, czy stabilnością i ofertą
    >firmy ubezpieczeniowej?

    tja? powaznie rozpatrzylbys oferte firmy, ktora wyslala do ciebie brudnego, smierdzacego, oblezionego robakami menela?;)

    >Czy dla ciebie w sklepie jest ważniejszy wygląd sprzedawcy czy oferta?

    jesli mam do wyboru kilka sklepow z podobnym asortymentem(a obok siebie mam), to ide tam gdzie obsluga jest najmilsza:)

    >I jeszcze jedno czy załatwiając sprawę w urzędzie wolisz załatwiać ją z urzędnikiem

    urzad to nie firma.
    elegancki wyglad biurwy oznacza typ jasniepana, ktory laskawie wstal z lozka i przyjechal wydawac wyroki na plebs, a niechlujny wyglad oznacza frustrata, albo nieudacznika, wiec w i jednym i drugim przypadku masz przesrane;P

    >w ciuchach takich sobie czy z takim np w gajerze z ostatniej kolekcji Hugo Bossa i
    >zegarkiem powiedzmy Tissot T-Touch Gold 18K?

    ludzie sa rozni. dla jednych ma to znaczenie jaki zegarek ktos nosi, a dla innych nie, ale to pracodawca wie jakich ma klientow, a nie ty, czy jakas rzadowa biurwa.
    i w interesie pracownika(bo jesli firma wiecej zarobi to i on wieksza pensje dostanie) jest wygladanie w sposob taki, w jaki chce tego pracodawca, a jesli ktos tego nie rozumie i upiera sie przy brudnych dresach, czy jakichs wisiorkach, to nie moze sie dziwic, ze nikt go nie chce zatrudnic.

    >Niezupełnie nadzorca który nie był wcześniej niewolnikiem nie ma takiej mentalności.

    a znasz jakichs?

    >Pańszczyźniany z batem w ręku sam ustala zasady wedle swojego widzimisię.

    ale taki na wolnym rynku szybko bankrutuje, chociazby dlatego, ze nikt nie chce u niego pracowac.

    >Między nie może wymagać a musi jest morze możliwości.

    podwojne standardy? prywatny przedsiebiorca wg ciebie musi zatrudnic agresywnego religianta wpychajacego symbol swojej religii gdzie sie da, a kosciol nie?;)
    czy tez w tym twoim sprzeciwie nie chodzi ani o wolnosc, ani o jakies zasady, tylko o polityczne bicie piany?;)

    >nie piszą się na katolickich księży bo im religia nie pozwala.

    jest cos takiego jak takijja;)
    cos jak kazuistyka w katolicyzmie.
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)