Polityka: Polska, Europa, Świat [2338]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ritter von Nałęcz

    >Perwer napisał
    >>Ritter von Nałęcz napisał
    >
    >>Dokładnie. A państwo w kulturze wyrosłej na
    >wartościach
    >>rzymskich i katolickich
    >
    >Generalnie istnieje parę wartości uniwersalnych np
    >kasa, władza, sex.
    >Reszta to mrzonki.

    Wartości uniwersalnych jest całkiem sporo; )
    A akurat żądza zysku i seksu to instynkty, nie wartości. I powinny być wartościom podporządkowane - nie na odwrót. Chyba, że ktoś woli być zwierzaczkiem, a nie człowiekiem.
  • Perwer

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >Wartości uniwersalnych jest całkiem sporo; )

    Powątpiewam patrząc na spektrum różnych kultur, sytuacji i środowisk:)

    >A akurat żądza zysku i seksu to instynkty, nie wartości.
    >I powinny być wartościom podporządkowane - nie na
    >odwrót.

    Ale jest na odwrót.

    > Chyba, że ktoś woli być zwierzaczkiem, a nie
    >człowiekiem.

    Żądza władzy, seksu i pieniądza jest wpisana w człowieczeństwo przecie.
    Zresztą, jest motorem napędowym m in kapitalizmu. Nie widzę nic złego na życiu zgodnym z własną naturą bez tej całej hipokryzji i tyle.
  • Ritter von Nałęcz

    >Perwer napisał
    >Powątpiewam patrząc na spektrum różnych kultur,
    >sytuacji i środowisk:)
    Pamiętaj, że ich funkcjonowanie to nie to samo co respektowanie. A dzisiaj mamy tego kryzys przez chaos informacyjny i mnogość pokus.

    >Ale jest na odwrót.
    Dlatego brzydzę się współczesną antykulturą; )

    >Żądza władzy, seksu i pieniądza jest wpisana w
    >człowieczeństwo przecie.
    Tylko, jakby to określił Ingarden, to wypływa raczej ze zwierzęcej natury człowieka. Do pewnego stopnia te żądze są naturalne i potrzebne, ba, pożądane. Ale po przekroczeniu pewnych granic stają się patologią.

    >Zresztą, jest motorem napędowym m in kapitalizmu. Nie
    >widzę nic złego na życiu zgodnym z własną naturą bez
    >tej całej hipokryzji i tyle.
    Mogę na to odpowiedzieć tylko tak: honeste vivere, alterum non leadere, suum cuique tribuere; )
    Żądze są ok, jeśli uwzględnia się w nich i przeciw nim innych ludzi.
  • Perwer

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >Pamiętaj, że ich funkcjonowanie to nie to samo co
    >respektowanie. A dzisiaj mamy tego kryzys przez chaos
    >informacyjny i mnogość pokus.

    Mnogość pokus jest nieodłączną cechą wolnego rynku podobnie jak wybór medium informacyjnego:)

    >>Ale jest na odwrót.
    >Dlatego brzydzę się współczesną antykulturą; )

    A uważasz że dawniej było niby inaczej i że to nie żądze władzy i pieniądza kierowały pewnymi instytucjami starającymi się narzucić swoje "wartości" reszcie?

    >Tylko, jakby to określił Ingarden, to wypływa raczej ze
    >zwierzęcej natury człowieka. Do pewnego stopnia te żądze
    >są naturalne i potrzebne, ba, pożądane.

    Ale przez kogo pożądane i potrzebne , przez społeczeństwo?

    >Ale po
    >przekroczeniu pewnych granic stają się patologią.

    Tylko od którego momentu żądza władzy i pieniądza na przykład prezesa Microsoftu stała się patologią i dlaczego.

    >Mogę na to odpowiedzieć tylko tak: honeste vivere,
    >alterum non leadere, suum cuique tribuere
    ; )
    >Żądze są ok, jeśli uwzględnia się w nich i przeciw nim
    >innych ludzi.

    Tyle że to banał w naszej skomplikowanej rzeczywistości.
  • Ritter von Nałęcz

    >Perwer napisał
    >Mnogość pokus jest nieodłączną cechą wolnego rynku
    >podobnie jak wybór medium informacyjnego:)
    Spłycasz ludzką egzystencję wyłącznie do kwestii rynku, postrzegasz to nazbyt freudowsko; P Rynek usług i doznań nie jest wolny, nie istnieją kanony, kultura zresztą też. To + mnogość daje chaos.

    >A uważasz że dawniej było niby inaczej i że to nie
    >żądze władzy i pieniądza kierowały pewnymi instytucjami
    >starającymi się narzucić swoje "wartości" reszcie?
    Nie, nie twierdzę niczego podobnego, niemoralność towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Tylko dawniej wiadomo było, czym ona jest i nie wypadało się nią szczycić.

    >Ale przez kogo pożądane i potrzebne , przez
    >społeczeństwo?
    Nie przez kogo, a dla kogo. Dla każdego człowieka. Ktoś niepożądający żadnego zysku, seksu czy czegoś w tym stylu chyba nie byłby zdrowy, prawda?

    >Tylko od którego momentu żądza władzy i pieniądza na
    >przykład prezesa Microsoftu stała się patologią i
    >dlaczego.
    Jeśli prezes Microsoftu zdobywa pieniądze przez kreowanie nowych technologii, czy walczenie o własne prawa, jest ok. Ale jeśli stosuje dla pomnożenia kapitału korupcję np., no to to nie jest już zdrowe.

    >Tyle że to banał w naszej skomplikowanej rzeczywistości.
    Wbrew pozorom, wcale nie jest taka skomplikowana :) To pewne lobby usiłują nam wmówić, że wszystko zasuwa i my musimy bezmyślnie za czymś gonić w pośpiechu, bez zastanowienia się nad tym.
  • Perwer

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >Spłycasz ludzką egzystencję wyłącznie do kwestii rynku,
    >postrzegasz to nazbyt freudowsko; P Rynek usług i doznań
    >nie jest wolny, nie istnieją kanony, kultura zresztą też.
    >To + mnogość daje chaos.

    Ale i wolny wybór który jest tu wartością nadrzędną.

    >Nie, nie twierdzę niczego podobnego, niemoralność
    >towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Tylko dawniej
    >wiadomo było, czym ona jest i nie wypadało się nią
    >szczycić.

    Ale konkretnie kiedy dawnej było wiadomo czym jest ta "niemoralność" patrząc na licząca sobie 200 tyś lat egzystencję Homo Sapiens i okres 8 tyś lat najróżniejszych kultur i cywilizacji?

    >Nie przez kogo, a dla kogo. Dla każdego człowieka. Ktoś
    >niepożądający żadnego zysku, seksu czy czegoś w tym
    >stylu chyba nie byłby zdrowy, prawda?

    Jeśli zdarza się jednostka spełniająca się w zgłębianiu medytacji buddyjskich czy mieszkaniu pod lasem to nie uważam aby wymagała ona leczenia.
    Podobnie jak uważam że ktoś komu największa radość i satysfakcję sprawia zaliczanie 19-letnich panienek nie powinien nic zmieniać tylko robić swoje bo właśnie patologią będzie uleganie wzorcom i kanonom "moralności" wbrew sobie samemu.
    Oczywiście granicą jest tu wolność 2 jednostki i normy prawne na niej oparte.

    >Jeśli prezes Microsoftu zdobywa pieniądze przez kreowanie
    >nowych technologii, czy walczenie o własne prawa, jest ok.
    >Ale jeśli stosuje dla pomnożenia kapitału korupcję np.,
    >no to to nie jest już zdrowe.

    Ale tu często jedno nie wyklucza drugiego a i granicą która jest totalnie relatywna nie są pewnie normy prawne,

  • Ritter von Nałęcz

    >Perwer napisał
    >Ale i wolny wybór który jest tu wartością nadrzędną.
    Tego nie neguję. Wolność to wartość absolutnie nadrzędna.

    >Ale konkretnie kiedy dawnej było wiadomo czym jest ta
    >"niemoralność" patrząc na licząca sobie 200 tyś lat
    >egzystencję Homo Sapiens i okres 8 tyś lat
    >najróżniejszych kultur i cywilizacji?
    Chodzi mi o nasz krąg kulturowy, nie jestem kompetentny by rozmawiać o historii kultury azjatyckiej, buszmeńskiej, czy indiańskiej.

    >Jeśli zdarza się jednostka spełniająca się w
    >zgłębianiu medytacji buddyjskich czy mieszkaniu pod lasem
    >to nie uważam aby wymagała ona leczenia.
    Źle mnie zrozumiałeś :) Ja nikomu nie bronię bycia nienormalnym :P

    >Podobnie jak uważam że ktoś komu największa radość i
    >satysfakcję sprawia zaliczanie 19-letnich panienek nie
    >powinien nic zmieniać tylko robić swoje bo właśnie
    >patologią będzie uleganie wzorcom i kanonom "moralności"
    >wbrew sobie samemu.
    Mam tu odmienną opinię, samokontrola to istotny aspekt człowieczeństwa.

    >Oczywiście granicą jest tu wolność 2 jednostki i normy
    >prawne na niej oparte.
    To jest granica bezwzględna.

    >Ale tu często jedno nie wyklucza drugiego a i granicą
    >która jest totalnie relatywna nie są pewnie normy
    >prawne,
    A jednak można taki proceder ocenić moralnie.
  • Perwer

    >Ritter von Nałęcz napisał

    >>Ale konkretnie kiedy dawnej było wiadomo czym jest ta
    >>"niemoralność" patrząc na licząca sobie 200 tyś lat
    >>egzystencję Homo Sapiens i okres 8 tyś lat
    >>najróżniejszych kultur i cywilizacji?
    >Chodzi mi o nasz krąg kulturowy, nie jestem kompetentny by
    >rozmawiać o historii kultury azjatyckiej, buszmeńskiej,
    >czy indiańskiej.

    No ale, zawężając nawet do historii naszego kręgu kulturowego, konkretnie kiedy dawniej było wiadomo czym jest "niemoralność"?

    >>Podobnie jak uważam że ktoś komu największa radość i
    >>satysfakcję sprawia zaliczanie 19-letnich panienek nie
    >>powinien nic zmieniać tylko robić swoje bo właśnie
    >>patologią będzie uleganie wzorcom i kanonom
    >"moralności"
    >>wbrew sobie samemu.
    >Mam tu odmienną opinię, samokontrola to istotny aspekt
    >człowieczeństwa.

    Tylko jaki tu sens "samokontroli" ? Co konkretnie da jednostce robienie wbrew sobie bo ktoś inny sobie wymyślił że lepiej mu robić inaczej?

    >A jednak można taki proceder ocenić moralnie.

    W wolnym społeczeństwie każdy sobie można wszystko oceniać moralnie jak tylko chce.
    Zmierzam do tego że w wolnym kraju w wolnym społeczeństwie z wolnym rynkiem, pokusami i dostępie do broni moralność się zdefiniuje na nowo, naturalnie tym razem. Będzie normalnie.
  • Quark

    >Ritter von Nałęcz napisał
    >Prostytucja jest niemoralna, nieprzyzwoita

    czyli istnieja ludzie, ktorym prostytucja sie nie podoba. i co z tego? pokaz mi choc jedno ludzkie dzialanie, ktore nie ma przeciwnikow.

    >i zasługuje na ostracyzm.

    w tym przypadku ostracyzm przynosi wiecej szkody niz pozytku.
    no i przylaczanie sie do nagonki na ludzi ktorzy nikomu krzywdy nie czynia jest hmm... nieetyczne;)

    >Nie można stawiać jej na równi z innymi zawodami.

    dlaczego nie? istota jest taka sama -- jedna osoba swiadczy jakies uslugi, a druga za nie placi.

    >Uwielbiam tę paplaninę postępowców, że moralność nie istnieje; )

    gdzie napisalem ze nie istnieje? napisalem, ze czyjes gusta nie sa poprawnym argumentem w dyskusji o legalizacji prostytucji:p
    a moralnosc to po prostu geny + wzorce zachowania wpojone(z reguly sila) przez rodzicow i otoczenie, czyli dzielo przypadku. rownie dobrze moglbys napisac, ze prostytucja zasluguje na ostracyzm, bo rzuciles koscia i wypadla liczba parzysta:P

    >Z tego, co czytałem, to większość z nich ma taką świadomość - szczególnie w krajach,
    >gdzie ma taki status prawny jak u nas.

    heh, ciekawe skad wiadomo ze wiekszosc;P
    poza tym tak samo np. czesc sprzataczek wstydzi sie swojego zawodu. czy to znaczy ze sprzatanie za pieniadze jest niemoralne i uragajace, a sprzataczki ktore sie tego nie wstydza sa podludzmi?

    >Prostytutki bardzo często odczuwają piętno jakie pozostawia na nich kupczenie własnym ciałem.

    sa przesladowane przez pewne grupy, ale to swiadczy o mentalnosci przesladujacych, a nie o prostytutkach.

    >Korzystanie z prostytucji również powoduje wyrzuty sumienia

    raczej strach przed linczem i wiezieniem.

    >Tylko tu wchodzimy na płaszczyznę antagonizmu pomiędzy sumieniem i instynktem,
    >a utrzymaniem i honorem.

    nie, to nie ma nic wspolnego z honorem, sumieniem, itp., to czysty przypadek: ot, wychowales sie wsrod ludzi ktorzy prostytucje potepiaja. gdybys urodzil sie w rodzinie muzulmanskiej, to potepialbys golacych sie mezczyzn i kobiety ktore nie chodza w burkach.

    >a potem nie potrafią lub podświadomie nie chcą z tego wychodzić.

    a moze po prostu nie chca, bo to swietna robota, ktora w rzeczywistosci wyglada zupelnie inaczej niz przedstawiaja to konserwatywne media i hollywoodzkie filmy?
    http://www.youtube.com/watch?v=JZRx...
    ;)
  • Perwer

    >Quark napisał

    >a moze po prostu nie chca, bo to swietna robota

    W porównaniu z tym syfem za 900 zł/mc które oferuje im obecny rynek pracy to doskonała robota.
    W ogóle to jest fajne że taka ekskluzywna prostytutka która sama wybiera stałych klientów i zarabia tyle że się w głowie nie mieści to ma niby upokarzającą pracę w przeciwieństwie do pani sprzątaczki czy pani robot taśmowy za minimalną:)
| |

Opinie, spostrzeżenia i uwagi dotyczące bieżących wydarzeń w świecie polityki. Zachęcam do za...



Fotki

Miejsca grona (0)