-
>Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn napisał
>Mając na uwadze, że wciąż przekładają się na poparcie
>rzędu 2 procent (i to w dobrym roku) niespecjalnie. :)
Ciekawe, ile Ty byś uzyskał :)
>No... może nawet do 3% by dobiło...
A tu się zgadzam. Ludzi mądrych siłą rzeczy jest garsteczka. Masę stanowią kretyni. Nic nowego pod słońcem.
>O tak, już drżymy przed maszerującym po władze
>Korwinem... ze śmiechu. :)
Zasadniczo Korwin byłby lepszą alternatywą niż np. hołota taka jak w Grecji. -
>Eli napisał
>>madzia napisała:
>>no kurna wystrzeliły jak z armaty jego sondaże!
>>och tak! boją się UPR, boją! :)
>
>A gdzie ja niby pisałem o sondażach?
tu:
>Eli napisał
>(...) więc jego sondaże będą rosły.
demencja w tym wieku? czy pieprzysz co Ci ślina na język przyniesie i nie wiesz co piszesz?
przeczytaj sobie ten Twój post jeszcze raz, a powoli. -
Eli
>madzia napisała:
>demencja w tym wieku? czy pieprzysz co Ci ślina na język
>przyniesie i nie wiesz co piszesz?
>przeczytaj sobie ten Twój post jeszcze raz, a powoli.
Ale gdzie ja napisałem, o sondażach "tu i teraz"? Napisałem, że będą rosły, nie napisałem, że rosną. To raczej Ty masz demencję. A co do pieprzenia językiem na ślinie to sama przez swoją orientację się do tego ograniczyłaś, ale dlaczego zaraz mierzysz innych swoją miarą? -
Eli
>Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn napisał
>Też nie wiem, to Ty na uwagę o tym, że Korwin był jest i
>będzie niegroźnym ekscentrykiem wyskoczyłeś z wejściami
>na bloga... jakby to o czymkolwiek świadczyło.
Nigdzie nie stwierdzałem, że jest "groźny", natomiast na twoje cytaty o klatce schodowej stwierdziłem, że klatka schodowa na 40 mln wejść to dosyć pojemne. Tobie nic napisać nie można bo nic nie zrozumiesz. Ehh, Pavka:)
>Mając na uwadze, że wciąż przekładają się na poparcie
>rzędu 2 procent (i to w dobrym roku) niespecjalnie. :)
No ale co z tym "przekładaniem", jesteś jakimś wajchowym czy coś? Ilekroć napisać o 40 mln wejść na bloga to musisz histeryzować o "poparciu". I jak wyżej, a potem znowu będziesz histeryzował .
>Na przykład jako minister propagandy. Biedny Urban. Los
>był dla niego w istocie okrutny. :D
I nadal nie zrozumiałeś. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Człowiek który udostępni faktyczną notatkę czyli zdradzi tajemnicę służb zazwyczaj musi skończyć nie za wesoło. To co udostępnia, więc jest co najwyżej sensacją dziennikarską a z prawdą ma nie wiele wspólnego. I tym bardziej tyczy to Urbana który nie ma stopnia wojskowego i nie służył w Informacji Wojskowej (chociaż i taki nie zdradzi zazwyczaj tajemnicy). A tego nie zrozumiałeś i dawaj swoje wywody co to mają być niby śmiszne. A nawet idąc twoim tokiem rozumowania, to najpierw twierdzisz, że Urban miał dostęp do notatek bo był ministrem, a teraz z kolei, że miał dostęp do notatek i skończył jako minister. Człowieku Ty się po prostu kompromitujesz. I to jest okrutne, że pieniądze z moich podatków na twoją edukację zostały wyrzucone w błoto.
>No... może nawet do 3% by dobiło...
Buehe, zakładając, że właśnie na rynek wypuszczono gazetę Uważam Rze, reklamującą ją jako "tygodnik konserwatywno-liberalny" to świadczy o tym, że sympatyków takich idei jest wiele, skoro można na nich zarobić. UPR, KoLiber, Fundacja Republikańska, duża część KZM, część działaczy UPR którzy startowali w samorządach z list PiS-u i PO. "Do 3% by dobiło" Ty Pavka to lubisz gulgać bełkotle, zakładając, że swego czasu Komorowski przypisywał się do konserwatywnego liberalizmu (szkoda, że mu minęło) a dosyć sporo osób czyta Ziemkiewicza i popiera KoLiber, środowisko konserwatywno liberalne spokojnie może wyciągnąć szabel na 10-15%.
>O tak, już drżymy przed maszerującym po władze
>Korwinem... ze śmiechu. :)
Przed Korwinem? Napisałem, że drżeć będziecie przed środowiskiem UPR, to kapkę więcej niż jeden Korwin. No a to, że jesteś "taki śmiszny" to już udowodniłeś, twoje poczucie humoru jest na poziomie ogrodu zoologicznego, więc powinszować. -
-
Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn
>Eli napisał
>Nigdzie nie stwierdzałem, że jest "groźny"
Nie... wcale:
>Eli napisał
>UPR jako środowisko był zawsze zagrożeniem,
>więc postanowiono je rozbić. (...)Z resztą się nie dziwię reżimowi,
>że tak reaguje, Korwin był czwartym politykiem w wyborach
>prezydenckich, ludzie są zmęczeni czerwonką i wysokimi
>podatkami, więc jego sondaże będą rosły.
Faktycznie chyba demencja Ci zaczyna już doskwierać powoli... :)
>No ale co z tym "przekładaniem"
To, że argument z wejściami na bloga, jako jakiś dowód siły politycznej Korwina, jest tzw. argumentem z dupy. Rozumiem, że chlapnąłeś go ot tak sobie, bo coś przecież na tej klawiaturze trzeba było wystukać, tylko niestety nijak się on ma do meritum sprawy, którym jest rzekome zagrożenie dla politycznego establishmentu ze strony Korwina. Pozostaje ono bowiem na poziomie niezmienionym od czasów PRLu, innymi słowy jest żadne.
>środowisko konserwatywno liberalne
>spokojnie może wyciągnąć szabel na 10-15%.
Chyba pośród samych tzw. "kolibrów"... a i to przy sprzyjających wiatrach tylko. -
Eli
>Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn napisał
>Nie... wcale:
>Faktycznie chyba demencja Ci zaczyna już doskwierać
>powoli... :)
Człowieku czy przestaniesz się wreszcie kompromitować? Rozróżniasz pojęcie: środowisko UPR = zagrożenie = rozbicie środowiska, a to czy Korwin jest groźny? Dostrzegasz co napisałem w pierwszej części zdania zanim dodałem słowo "zagrożeniem".
>To, że argument z wejściami na bloga, jako jakiś dowód
>siły politycznej Korwina, jest tzw. argumentem z dupy.
Jednak nie przestaniesz. Nie napisałem, że jest to dowód siły politycznej, naucz się czytać ze zrozumieniem. Była to odpowiedź na "klatkę schodową". Dosyć pojemna, 40 mln nie w kij dmuchał. A to już Ty musisz dorabiać do tego "ale", tak jakby podkreślenie, że blog Korwina jest popularny było "nie dżezi" więc zaraz musisz wyskoczyć z histerią "a bo wariat", "a to się pośmieję", "a to na poparcie się nie przekłada".
>Rozumiem, że chlapnąłeś go ot tak sobie, bo coś
>przecież na tej klawiaturze trzeba było wystukać, tylko
>niestety nijak się on ma do meritum sprawy, którym jest
>rzekome zagrożenie dla politycznego establishmentu ze
>strony Korwina. Pozostaje ono bowiem na poziomie
>niezmienionym od czasów PRLu, innymi słowy jest żadne.
Jak zwykle źle rozumiesz. Do tego nie schlebiaj sobie. Twoje polityczne oceny mają wartość mniejszą niż zero. Co do zagrożenia dla politycznego establishmentu to raczej jest ono realne, a częścią tego zagrożenia może być środowisko KoLibra. Oby większą częścią. No a meritum sprawy jest takie, że każdy kto widzi w danym ustroju bądź konstelacji politycznej - wieczność, popełnia błąd. No ale skąd Ty to możesz wiedzieć, skoro mecenas prawa broniący gnębionych robotników jest dla ciebie tłukiem, red. Urban jest dla ciebie autorytetem (i to z dostępem do notatek tajnych służb) a sam w całej swojej egzystencji na gronie podałeś jeden cytat i pochodził on z podręcznika do politologii:) Z resztą już widać w samych mediach, że czary-mary z socjalizmem władzy niezbyt wychodzi.
>Chyba pośród samych tzw. "kolibrów"... a i to przy
>sprzyjających wiatrach tylko.
no samych kolibrów będziesz z 10% a dodać do tego wszystkich sfrustrowanych rządami Bandy Czworga, monarchistów, radykałów, narodowców, wszechpolaków, liberałów z SD czy PD, młodych wchodzących w wiek wyborczych, drobnych przedsiębiorców, spokojnie 15% do ugrania. -
Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn
>Eli napisał
>Nie napisałem, że jest to dowód
>siły politycznej, naucz się czytać ze zrozumieniem. Była
>to odpowiedź na "klatkę schodową".
I była jak zwykle bezsensowna oraz nic nie wnosząca skoro jego poparcie polityczne dalej pozostaje znikome, w związku z czym nikt przy zdrowych zmysłach za żadne zagrożenie ani samego Korwina, ani UPR, ani żadnego innego tworu Krowina nie uzna. Zwłaszcza jakakolwiek bezpieka. Takie tezy mogą co najwyżej do miana kpiny aspirować.
>Co do zagrożenia dla politycznego establishmentu to raczej
>jest ono realne, a częścią tego zagrożenia może być
>środowisko KoLibra.
No oczywiście. W końcu "Blog Korwina ma 40 mln odwiedzin omnomnomnom!!!111jedenjeden" Bezpieka już z pewnością drży na samą myśl o trzepiących swoimi małymi skrzydełkami Kolibrach pod wodzą Krowina! :D
>no samych kolibrów będziesz z 10% a dodać do tego
>wszystkich sfrustrowanych rządami Bandy Czworga,
>monarchistów, radykałów, narodowców, wszechpolaków,
>liberałów z SD czy PD, młodych wchodzących w wiek
>wyborczych, drobnych przedsiębiorców, spokojnie 15% do
>ugrania.
Pfff... tu się uśmiałem. Jakikolwiek liberalny demokrata(tudzież ktokolwiek, kto ma jakieś pojęcie co oznacza słowo liberalizm), który zapatruje się w stronę dawnego środowiska UW, czy dzisiejszych SD czy PD w życiu by nie stanął w jednym szeregu z narodowcami, wszechpolakami, czy Korwinistami którzy wolność jednostki widzą tylko i wyłącznie w granicach własnego interesu.
Idąc Twoim koślawym tokiem rozumowania, to możesz sobie do tego frontu narodowego bis dodać wszystkich nie głosujących na cztery czołowe partie w Polsce i dowodzić, że "konserwatywni liberałowie" to mogą nawet spokojnie 60% ugrać. :D
Komizm do potęgi n. -
>Eli napisał
>>madzia napisała:
>>demencja w tym wieku? czy pieprzysz co Ci ślina na język
>>przyniesie i nie wiesz co piszesz?
>>przeczytaj sobie ten Twój post jeszcze raz, a powoli.
>
>Ale gdzie ja napisałem, o sondażach "tu i teraz"?
>Napisałem, że będą rosły, nie napisałem, że rosną.
wspomniałeś o wyborach prezydenckich, więc coś te sondaże nie chcą Cię słuchać.
>To raczej Ty masz demencję. A co do pieprzenia językiem na
>ślinie to sama przez swoją orientację się do tego
>ograniczyłaś, ale dlaczego zaraz mierzysz innych swoją
>miarą?
z pieprzeniem mają problem ci, którzy mają problem z innymi orientacjami. na pewno nie ja. -
Eli
>madzia napisała:
>wspomniałeś o wyborach prezydenckich, więc coś te
>sondaże nie chcą Cię słuchać.
A to teraz są wybory prezydenckie?
>z pieprzeniem mają problem ci, którzy mają problem z
>innymi orientacjami. na pewno nie ja.
A czy ja napisałem, że masz problem z pieprzeniem? A jakżeby. Zakładam, że sobie radzisz. Choć dzieci mieć z tego nie będziesz. -
Eli
>Paweł a.k.a. Der Rotebirkhahn napisał
>I była jak zwykle bezsensowna oraz nic nie wnosząca skoro
>jego poparcie polityczne dalej pozostaje znikome, w związku
>z czym nikt przy zdrowych zmysłach za żadne zagrożenie
>ani samego Korwina, ani UPR, ani żadnego innego tworu
>Krowina nie uzna. Zwłaszcza jakakolwiek bezpieka. Takie
>tezy mogą co najwyżej do miana kpiny aspirować.
A maximis ad minima
>No oczywiście. W końcu "Blog Korwina ma 40 mln odwiedzin
>omnomnomnom!!!111jedenjeden" Bezpieka już z pewnością
>drży na samą myśl o trzepiących swoimi małymi
>skrzydełkami Kolibrach pod wodzą Krowina! :D
Ab Iove principium
>Pfff... tu się uśmiałem. Jakikolwiek liberalny
>demokrata(tudzież ktokolwiek, kto ma jakieś pojęcie co
>oznacza słowo liberalizm), który zapatruje się w stronę
>dawnego środowiska UW, czy dzisiejszych SD czy PD w życiu
>by nie stanął w jednym szeregu z narodowcami,
>wszechpolakami, czy Korwinistami którzy wolność jednostki
>widzą tylko i wyłącznie w granicach własnego interesu.
Nom i dlatego część SD poparła Korwina, młodzież SD działa w KoLibrze, a startują ze Wspólnoty Samorządowej wespół z narodowcami czy wszechpolakami.
Amicorum omnia communia
>Idąc Twoim koślawym tokiem rozumowania, to możesz sobie
>do tego frontu narodowego bis dodać wszystkich nie
>głosujących na cztery czołowe partie w Polsce i
>dowodzić, że "konserwatywni liberałowie" to mogą nawet
>spokojnie 60% ugrać. :D
No mogą spokojnie ugrać 15% dlatego napisałem o 15%.....60%? Fajnie by było.
>Komizm do potęgi n.
Audi, vide, sile

